aga1969 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 kurde iwop.... mozesz nawet rozplakatowac moje zdjecie z podpisem "usypiaczka psow"!!! wyzwalasz we mnie najgorsze uczucia,i posuwam sie do obrazania cie a naprawde nie lezy to w moim charakterze. chcesz odpowiedzi na pytanie?to zadaj sobie trud i poczytaj wszystko od poczatku!!!czy nie widzisz,ze przeciagasz??? SZUKAMY DLA NIEGO DOMU!!!!!znasz polski??? a ty wciaz na jedno kopyto. kobieto,nie zawracaj juz glowy, i sobie , i mnie i innym. Bo nic tu po tobie,bo nic nie wnosisz do tego postu. jatrzysz,jatrzysz i marudzisz. Quote
iwop Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 przeciez cały czas mnie obrazasz :p widzisz ja lubie sprawy WYJASNIONE DO KOŃCA i gdy ktos na forum o pomaganiu pisze takie rzeczy to powinien wyjasnic. Prosta sprawa. a ty piszesz o męzu, ratowanych psach ale na moje pytanie nie chcesz odpowiedziec... Bedę szukac domu Atosowi - chociazby dlatego, że ŻADEN pies nie powinien byc powierxzony takiej osobie, ktora o usypianiu psa opowiada jak o zjedzeniu bulki z masłem. Quote
iwop Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Atos szuka domu bo inczej grozi mu uspienie! Nie pozwołmy nato!:placz: Quote
iwop Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Ten piekny pies przeszedł piekło! Nie zasługuje na smierć! Quote
iwop Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Atos na pierwsza! Nie zasługujesz na śmierc!!!!! Quote
iwop Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Atos szuka PRAWDZIWEGO domku gdzie nic mu nie grozi :shake: Quote
jola od jadzi Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Zaglądamy do Atosa kibicując mu i szukając dobrego domku dla niego! Quote
aga1969 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 a skad ty wiesz,czy mowie o tym jak o zjedzeniu bulki z maslem??????a co ty w ogole o mnie wiesz???? strzelasz ta kula w plot,bo masz do czynienia z osoba wszem i wobec znana z pomagania zwierzetom,w tym najwiecej psom.i dlatego jestes smieszna.zaraz mi odpalisz ze jak ja moge pomagac zwierzetom skoro chce uspic atosa....i znow na stara nute.a mnie wszyscy juz do znudzenia znaja,ze zawsze mam jakiegos pieska do oddania,wiec naprawde zaprzestan,bo sie pomylilas tym razem generalnie.(jak opowiem znajomym,ze jestem jako czarny kwiatek na dogo to chyba zwariuja.....) czy do ciebie nie dociera,ze gdybym chciala go uspic to bym to zrobila bez chwalenia sie na forum???po co ja tu napisalam??dlaczego ty tak nieuwaznie czytasz??? przeciez odpowiedzi na twoje pytanie umiescilam kilkanascie conajmniej. a ze pisze o mezu,bo to jest jedna z wielu przyczyn,dla ktorych nie moge zatrzymac atosa,rozumiesz to czy nie??? rozumiesz,ze pracuje i nie mam z kim zostawic pieskow,rozumiesz ze w tej chwili mam do dyspozycji jeden pokoj i korytarz,i nie moge sie zmiescic z 5 psami w tym z dwoma gryzacymi sie!! czy rozumiesz,ze nie moge sobie poradzic???uspienie to ostatecznosc!!! znajdz mi dla niego dobry dom!!!myslisz,ze to takie latwe??? nawet jak go bede komus oddawala to z wielkim rykiem i okupie to wielkim cierpieniem,bo naprawde go kocham,tak tak....kocham kazdego psa a co dopiero takiego ktorego wyzywilam ze swojej reki,ktorego nauczylam rzeczy przez niego zapomnianych.nie zapominaj ze atos ma uszkodzenia neurologiczne,ze jes uposledzony,nawet nie chcialas zobaczyc go na filmie,ktory by ci wszystko wyjasnil a wciaz mnie oskarzasz. widzialas zdjecie pierwsze?to tobik zamkniety pod stolem i atos warujacy przy nim,on tak moze kilka godzin i wciaz szczeka....no zastanow sie czy to dobre dla niego,ale w zyciu go nie odciagniesz bo on ma za cel tylko tobika.jak tobik znika z pola jego widzenia i czucia wszystko jest ok. potwornie ubolewam nad ta cala sytuacja,potwornie. zaraz mi napiszesz ze pisze melodramatyczne bzdury i ze klamie,i ze gram...nie mam pojecia co tam jeszcze wykombinujesz. jesli te wyjasnienia (raz ich rzadasz,drugi raz nie chcesz-proponowalam rozmowe na gg) sa dla ciebie niewystarczajace czemu jestem zmuszona go oddac i czemu nie moge go zatrzymac....to ja sie poddaje. iwop....wykonczylas mnie dzisiaj i popsulas caly dzien,w sumie dobry bo sa osoby,ktore maja ochote mi pomoc....nie rob takich rzeczy nikomu,b pewnie chceci masz i dobre ale skutki twoich dzialan....sa przykre. haniu....tyle razy rozmawialysmy o atosie,wydawalo sie ze mamy tyle wspolnego....jesli to czytasz...zobacz na co mnie narazilas... Quote
aga1969 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 najlepiej zeby wypowiedziala sie tutaj lekarka-weterynarz,ktora go dobrze zna i od kilku lat zna tez i mnie....moze zamknelaby ci usta iwop i by cie zawstydzila.ona wchodzi na dogo to moze i znajdzie ten post.... pani ewo....niech mnie pani ratuje przed ta baba....;) i lekarz wet z lodzi,ktory juz na mnie krzyczy jak sie dowiaduje ze znow mam psa i ze znow go lecze i ktory daje mi takie ulgi...zreszta pani ewa tez....dzieki:p Quote
aga1969 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 jutro obiecuje moze jeszcze jakies zdjecia,mam tez cala jego dokumentacje medyczna... on potrzebuje uczucia,dobrych cierpliwych ludzi,moze byc domek z sunia lub suniami. to naprawde spokojny pies,nie ulegajcie wrazeniu ze to jakis rekin na psy i ze wymaga szczegolnej opieki,owszem troszke trzeba go przypilnowac,np w domu nieraz zablokuje sie pod biurkiem czy za fotelem i nie moze wtedy wyjsc,bo on nie umie sie cofac,umie tylko do przodu chodzic.... ale najgorsze dolegliwosci zdrowotne sa juz za nim. Quote
Agata69 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Droga Ago! Sama jesteś sobie winna że dyskutujesz i tłumaczysz się komuś komu zależy tylko na jątrzeniu i wylewaniu jadu, którego pewnie z jakichś powodów ma nadmiar. nawet jej szukanie domu dla Atosa jest prowokacją skierowaną na zdenerwowanie cibie. Już dawno nie zadziwiła mnie taka bezinteresowna zajadłość. Aga, trzymaj się faktów: 1. ty zajełaś się Atosem kiedy tego najbardziej potrzebował 2. zabrałaś go do domu żeby nie umarł w schronisku 3. opiekowałaś się nim przez cały czas pobytu u Ciebie: pielęgnacja, weterynarz itd. 4. pominę wydatki, nieporozumienia z mężem, awantury psów itd. 5. palnęłaś głupstwo w chwili beznadziei; ja rozumię co chciałaś przez to powiedzieć i nie wierzę że naprawdę uspiłabyś atosa 6. musisz poszukać mu domu i na tym musisz się skupić. jeśli mogę Ci radzić nie licz tylko na Dogo, napisz i porozwieszaj ogłoszenia, dotrzyj do miejscowej gazety.. nie wiem skąd jesteś.. życzę ci powodzenia i dużo spokoju, jutro też jest dzień... skończ te bezsensowne dyskusje bo nie warto, przytul się raczej do męża.. Agata Quote
aga1969 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 droga agato,madra agato.... twoja wypowiedz to dla mnie balsam,serio, ....glowa mnie rozbolala,masz racje,po co ja sie tak wdalam w te jatke,chcialam udowodnic jak bardzo slowa tej pani sa dla mnie krzywdzace....ale ide juz spac.dzieki. jasne ze bym go nie uspila...predzej bym umarla z zalu.ale naprawde po tym zawodzie od hani...mialam takie mysli,ale nie dla wlasnej wygody czy aby sie pozbyc problemu,nie - przysiegam!tak mi ludzie obrzydli wszyscy,ze najchetniej sama bym usnela...ale to byly tylko mysli,desperacja,rozpacz poprostu....i kompletne zalamanie. juz oprzytomnialam,wiem ze nie wszystko stracone i ze nie mozemy sie poddac i nie mozemy przegrac tej batalii o zycie atosa. czy po to byloby tyle nieprzespanych nocy i tyle wysilku.... to byla heroiczna walka,glownie atosa. dobranoc wszystkim.do jutra Quote
gallegro Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Ach te kobiety... widzę, ze wątek potrzebuje "męskiej ręki". Ania-tygrysiczka dała mi na niego namiar. Mniej gadania, więcej działania... Zgodnie z tą dewizą, jutro wystawię psiaka na Allegro. Ania przygotowała juz opis, a fotki wezmę z wątku. Postarajcie się jutro (ups... dziś) o bardziej merytoryczną, a przede wszystkim konstruktywną dyskusję :razz:. Quote
iwop Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 agato a propos mojego jadu, ktory mam w nadmiarze - ja w przeciwieństwie do ciebie nie znam agi - przeczytałam to co przeczytałam i prosiłam o odpowiedx dlaczego chce to zrobic... NNIGDY nie potępiałam nikogo dlatego, że nie może zatrzymac psa bo sama nie zatrzymuje swoich tymczasów ale nigdy nawet nie pomysle o usypianiu... to co przeczytałam dobiło mnie całkowicie - juz wcześniej napisałam pare dni temu jedna z moich studentek powiedziała, że rodzice uspili psa bo nie chcieli aby męczył sie w schronisku ... I weterynarz bedzie miał teraz dzięki mnie problemy. Co w tym dziwnego, że ogarnia mnie wściekłośc gdy czytam to samo u dogo, która pisze , że chce to samo zrobić? Tak trudno to zrozumieć. Aga w żadnym poście nie napisała - nie chcę uspic psa tylko tak sobie napisałam... Zaraz tylko zaczeła mnie obrażać. Tak jestem nawiedzona jeżeli chodzi o ratowanie zwierząt i nigdy w chwili słabości nie przyszło mi do głowy usypianie ich. Zamiast więc wyzywac mi przeczytajcie dokładnie posty. Nie rozumiem dlaczego podnoszenie wątku nazywasz prowokacją? Quote
gallegro Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 iwop napisał(a):...Nie rozumiem dlaczego podnoszenie wątku nazywasz prowokacją? Choć pytanie nie było skierowane do mnie, pozwolę sobie wyrazić swoją opinie w tej kwestii. >Iwop, kilka Twoich wpisów "podnoszących" wątek, miało faktycznie charakter prowokacyjny i mało elegancki. Z drugiej strony zdecydowanie podzielam Twoje stanowisko odnośnie eutanazji w tym konkretnym przypadku Zwróć jednak uwagę, że Aga1969 w ostatnim poscie (moim zdaniem zbyt późno) napisała: "...jasne ze bym go nie uspila...predzej bym umarla z zalu...". Wynika z tego, że jej dotychczasowy plan był tylko "krzykiem rozpaczy" i teraz, kiedy nie została z problemem sama, możemy być spokojni o los tego psiura. Quote
iwop Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 gallegro a czy napisanie o eutanazji nazwiesz eleganckim? prowokacja? co do bezpieczeństwa psa to nie wątpie ale widzisz ja jestem zawsze konsekwentna - tutaj w swiecie wirtualnym opieramy sie tylko na zaufaniu i na tym co przeczytamy... więc trzeba ponosić konsekwencje tego co sie pisze. dlaczego kazdy zwraca uwage na moją jadowitości i oburzenia a nikt nie zwrócił uwagi adze, że tak się nie robi...:oops: Najwazniejsze, że psem zajęła się inna aga :p Quote
aga1969 Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 witam wszystkich. dzieki mezczyzno za pomoc. dostaje jakies prywatne wiadomosci ale nie chca mi sie otwierac,dlatego przepraszam wszystkich,ktorzy je napisali,bo nie wiem co tam jest. sluchajcie,podaje maila,piszcie na niego-al652880@yahoo.pl Quote
gallegro Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 iwop napisał(a):gallegro a czy napisanie o eutanazji nazwiesz eleganckim? prowokacja?... Wyraznie napisałem, że w kwestii potencjalnej eutanazji podzielam Twoją opinię, tym samym nie pochwalam tego co pisała Aga. Myslę jednak, że nie powodowały nią racjonalne przesłanki, tylko uczucie bezsilności i braku akceptacji swoich najbliższych. Znam to z autopsji, choć nigdy jeszcze nie byłem tak zdesperowany. Quote
aga1969 Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 natalio,przeczytalam twoja prywatna wiadomosc,dzieki serdeczne za wszelkie proby pomocy,sprobuje ci odpisac,tylko nie wiem czy mi sie uda,jesli nie to moj nr kom 605 652 880 Quote
Agata69 Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Aga, czy dostałaś ode mnie wiadomość na priv, bo już nie wiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.