Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

przeciwko mnie jest tez moja mama....wlasnie robi mi awanturke,ze siedze przy komputerze...no i wy mi sie dziwicie....wciaz slucham,nawet od najblizszych pretensji i wyrzutow.....momentami naprawde brak mi sil i determinacji

  • Replies 592
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aga jest taka choroba "tumiwisizm" ja na nią choruję i niech sobie gadają ja i tak mam wszystko gdzieś i się nie kłucę mówię tylko : moja sprawa , i wtedy wszyscy sie pienią:evil_lol:

Posted

aga1969 napisał(a):
przeciwko mnie jest tez moja mama....wlasnie robi mi awanturke,ze siedze przy komputerze...no i wy mi sie dziwicie....wciaz slucham,nawet od najblizszych pretensji i wyrzutow.....momentami naprawde brak mi sil i determinacji

Aga, nie jesteś w tym odosobniona, ja też wysłu****ę. Codziennie.
Ale trwam przy swoim, bo wiem, że to co robię jest konieczne i słuszne. Zyczę Ci więcej determinacji i wiary w siebie.

Posted

dzieki....tez wiem,ze to co robie jest sluszne i potrzebne....widze,ze wiecej was...tych nie rozumianych i udreczonych....a zebyscie wiedzieli co mowia tu miejscowi....ksiazke mozna by napisac...ale akurat tu stosuje "tumiwisizm".najtrudniej mi sie pogodzic z budowaniem przeszkod przez bliskich....

Posted

Aga pszydzisz z mojego mędrkowania i twierdzisz, że wchodze tu aby poczytac sobie... od lat prowadze zajęcia z filozofii i bioetyki i "tłuke" tematy związane z cierpieniem i usmiercaniem zwierząt. Musze przyznac, że ta próba zmiany swiadomości społecznej niezbyt mi wychodzi bo większość młodych ludzi, z którymi mam do czynienia uważa, że zwierze to tylko zwierze... Gdy czytam na forum - musze go uspic bo tak bardzo go kocham... to płakac mi sie chce. To jest bowiem forum, ktore ma na celu ratowac zwierzęta. Nie bede teraz opisywac tego co robie nie "mędrkując' - ty ironicznie każesz mi tworzyc nowe forum. Pomoc zwierzętom to równiez zmiana świadomości społecznej - MOZE WTEDY NIE BYŁOBY UBOJNI PSÓW W BIAŁCE.

Posted

iwop....wierze,ze czynisz dla zwierzat wiele dobrego....ale to nie zmienia faktu,ze
mnie potraktowalas dzis okrutnie i niesprawiedliwie.i zupelnie nie pomoglas....ale nie chce sie klocic,naprawde.
ja tez probuje zmienic przynajmniej w zasiegu lokalnym mentalnosc ludzi odnoszaca sie do traktowania zwierzat,ale to walka z wiatrakami....jestem na przegranej pozycji,posadzana nawet o chorobe psychiczna....a gdybym ci opowiedziala miejscowe historie zwiazane z psami.....:crazyeye: ,mialabys o czym mowic na kilku nawet wykladach.
problem w tym ,ze moja konstrukcja psychiczna rzeczywiscie nawala bo nie wytrzymuje takiego natloku negatywnych wydarzen i poprostu zaczynam sie poddawac,na szczescie momentami tylko.

Posted

ale sa wokol takie osoby jak ania (ania-dzieki za slowa otuchy,naprawde,nawet nie wiesz jak mi to bylo potrzebne!!!i jak nieraz moze to czlowieka uratowac)......
nie chce sluchac o ubojni psow....ja naprawde nie moge zniesc takich rzeczy...wystarczy mi,ze zabito cudownego psa z mojej ulicy,ktorym specjalnie nie interesowal sie nikt,pies nikomu nie wadzil,zrobilam mu bude,karmilam go,jego gospodarzowi kupowalam karme by mu podawal.....nikt nie wie co sie dokladnie stalo...mowia,ze zagryzly go psy,mowia ze zostal poszczuty,ze zabili go miejscowi huligani.od miesiaca usiluje sie dowiedziec chociaz czy zostal zakopany....tu wszyscy wiedza tylko kazdy nabiera wody w usta...i wciaz nie wiem...
to wydarzenie bardzo nadwatlilo moja wrazliwosc....teraz staram sie bronic przed takimi okropienstwami.i to przyzwolenie ludzi wokol...z tym nie moge sie pogodzic.i kiedy w dodatku ta hania tak bardzo mnie zawiodla...zaczelam sie poddawac.
i w dodatku ten naskok iwop....
no nic,dzialamy,jestem znow pelna nadziei....mimo,ze mnie moj maz juz strasy wizja nastepnej hani.

Posted

Aga a może wkleisz jakieś zdjęcia bo te co są na początku chyba mało aktualne a zawsze więcej szans że go ktoś wypatrzy, będzie dobrze
Aga ludzie to naprawde podła nacja, nie da rady na ich okrucieństwo się uodpornić traktowanie to tylko pies jest wszędzie
nie tak dawno ukradli mi mojego Antka szukałam go po nocach bo pracuje do bardzo póżna i spałam po 3 godz na dobę przy 13 godz pracy dzień w dzień a mój szwagier do mnie a po co go szukałaś zgubił sie to sie zgubił i już:angryy:

Posted

ola,mnie zginela moja starowinka,kiedy zawiozlam ja do warszawy,to bylo w 2001,miala 16 lat,zacme i znala jedna ulice na wsi.szukalam ja dniami i nocami,rozwiesilam tysiace plakatow,powiadomione byly korporacje taksowkarskie,w tv poszlo ogloszenie jako handlowe-za kupe kasy,telegazeta itd.
po tygodniu,blisko okecia,30 km od domu,po drugiej stronie wisly...znalazlam ja.zywa.przeszla przez cale miasto....jechalam na paluch wtedy i rozgladajac sie juz polprzytomnie zauwazylam ja na trawniku.dajesz wiare?
dla mnie to byl cud.no i zyje jeszcze to moje najpiekniejsze psie na swiecie,chore ale awanturki wciaz robi,ledwo ale ogonkiem zamerda....a moj wujek jak to uslyszal to tez skwitowal..."etam,kto by w ogole na takiego pospolitego kundla zwrocil uwage..."
od mojego szacownego sasiada na dzialce juz mialam propozycje....ze przyniesie kolek i atosa zabije,bo on zna takie miejsca gdzie kolkiem sie uderzy i pies odrazu umiera.....sasiad....dom kolo domu....
staram sie uodpornic....ale te gebe sasiadzka ogladam kilka razy dziennie....juz kombinuje jakby tu sie od niego zamurowac.....

Posted

podnosze na gorke piszac do iwop jeszcze....
iwop,zmieniaj swiadomosc spoleczna,to trudne zadanie,ale nie marnuj swojej energii na zmienianie mojej,bo tu mozesz byc naprawde spokojna,z ta swiadomoscia u mnie wszystko ok.
i moja rada....zmieniaj ale nie tymi sposobami,czyli krytyka i oburzeniem,lepiej wciaz tlumaczac...

Posted

aga daj sobie spokój - bo osoby czytające posty dalej pomysla, że cię krytykuje bo nie mo9żesz zatrzymac psa.:shake: Nie wiem czy z twoja swiadomościa jest Ok. chcesz zmieniac sąsiadów a -

Napisłaś, że chcesz go uśpic czy nie? I to w imie jego dobra? więc nie odwracaj kota ogonem. :angryy:

bo cały czas unikasz odpowiedzi na to pytanie... Na koniec wyjdzie, że sama sobie to "wymędrkowałam."

Posted

Z tego co ja widzę to pies widnieje w ewidencji Azylu pod Psim Aniołem, więc chyba Azyl jest jego prawnym opiekunem?
A tylko prawny opiekun ma możliwość uśpić psa.

Czy Ty adoptowałaś tego psa z Azylu, czy masz go tymczasowo?

Posted

iwop...mialysmy juz nie dyskutowac,widze ze naprawde sie mijamy...zapamietalas z tego co pisalam tylko jedno zdanie wyrwane z calego kontekstu i tego sie bedziesz trzymac....niepotrzebnie znow nawiazalam z toba dialog..

kolezanka nastepna,sorry przeoczylam twoj nick,my juz jestesmy na etapie szukania dla niego domu,wiec nie wyjezdzaj z tym prawem do uspienia,rozmowa na ten temat byla znacznie wczesniej....a jesli chcesz wiedziec w azylu byl jeden dzien i jedna noc i stamtad go wlasnie zabralam,w marcu,do tej pory nikt sie o niego nie upomnial,wiec z azylem daj sobie spokoj....i nie pisze tego bron Boze zlosliwie,pani prowadzaca azyl jest super osoba,dala sobie spokoj bo wiedziala ze znalazl dobre schronienie.ma na glowie tyle pieskow i tyle problemow i tyyyyyyle pracy,ze nie zawracajmy jej glowy.atosem opiekowalam sie w lecznicy,gdzie zostal przywieziony,po kilku dniach ,gdy przyszlam na dyzur przy nim,okazalo sie ze odwieziono go do azylu.pojechalam tam razem z mezem,pies byl wtedy w stanie strasznym,lezal tylko w klatce,w ogole nie reagowal na otoczenie,psy,na nic,trzeba go bylo stawiac na moment na lapki by zrobil siku.pani bardzo mnie prosila bym go zabrala,bylismy tam ze dwie godziny i obie przekonywalysmy mojego meza zeby sie zgodzil....
i na tym konczy sie azylowa jego historia.

Posted

aga zdlaczego zwyczajnie kłamiesz? to jest zdanie wyrwane z kontekstu:

jezeli nikt nie zechce go pokochac i dac mu cieplo i dom,bede musiala go uspic....serce mi peka na te mysl i na mysl o przegranej batalii.....ale do schroniska nigdzie go nie oddam.
tyle przeszedl ten pies....teraz gdy uwierzyl,ze jest dla niego szansa innego zycia...mialby tak poprostu umierac.....




wiec dlaczego teraz twierdzisz, że to nie prawda? to nie ja zaczełam ta dyskusje tylko ty. Trzebas miec troch eodwagi cywilnej a nie pisac bzdury o uswiadamianiu sąsiadów.

Posted

iwop - nie odwracam kota ogonem.
ale ty i tak wiesz juz swoje...przez chwile myslalam,ze jestesmy po jednej strone...
a swoja droga skad w tobie tyle jadu....
i na tym juz naprawde koncze rozmowy z toba.

czekam na konkretne , dotyczace wylacznie pomocy dla atosa zdania.

aniu,jak czytam pozostale historie i ile psiakow szuka domow....znow zaczynam sie martwic...ale spokojnie dzialamy i czekamy.podpowiedz mi co ja moge jeszcze zrobic?rozeslalam juz tradycyjnie mailowo z prosba o podanie dalej,ale niedawno chcialam upchnac sunie,roczna,wilka,pieknego dopiero co zagubionego....i tez mi sie nie udalo.przyjaciele naszego wet na szczescie ja wzieli

Posted

aga jakiego jadu? ponawiam pytanie - dlaczego napisałas, że chcesz go uspic? mnie to nie daje spokoju. Zgłaszam cię do czarnych kwiatków dogo.

Posted

jak narazie to ty wypisujesz bzdury,i znow masz klopoty w tym calym zacietrzewieniu z czytaniem....to ty zwrocilas sie do mnie.nie tak nerwowo,wystarczy troszke bardziej otworzyc oczy,swoj umysl i zachowac spokoj.ale jak ktos ma juz tak skostanialy umysl i ukierunkowany tylko w jedna strone,zatrzymalas sie gdzies na godzinie wczesno popoludniowej i w zyciu dalej nie ruszysz....juz ja ci na pewno nie pomoge....i nie gotuj sie tak i nie zapalaj bo zaczynasz byc smieszna....kazdy kto mnie zna,pekalby tu ze smiechu na twoje riposty,bo strzelasz wciaz zupelnie kula w plot. i w dalszym ciagu tylko przynudzasz i nie pomagasz...wiec dobranoc
zmieniasz tylko ten post w beznadziejna arene,na jego niekorzysc i tym samym niekorzysc calej sprawy,czyli pomocy atosowi.
moze i filozof jestes,ale kurs z psychologii by sie na pewno przydal....
o biedni studenci....:placz:
dobranoc

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...