Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jofracy - byłoby cudownie. Ja nie mam konta na FB, to czarna magia dla mnie.

Byłam wczoraj na Marmurowej - niestety Beci tam nie ma. Pani mi od razu powiedziała, że jej nie ma, ale się uparłam, że muszę wejść i sama się przekonać. Nie wiem jak to robią pracownicy i wolontariusze, bo dla mnie wystarczył rzut oka na boksy i... po makijażu :(

Co do chipa... Tłumaczyłam (i wydawało mi się, że to zostało zrozumiane), że oprócz chipa pies powinien mieć adresatkę!!! Przy życiu trzyma mnie tylko myśl, że jednak ktoś ją przygarnął, że dała się złapać. A może to jest osoba, która nie wie, że psy się chipuje? A może np. starsza osoba, która nie korzysta z internetu?... Co szkodziło wydać kilka złotych i przypiąć adresatkę do obroży?!?!?!?!?

  • Replies 406
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Isadora zrobiła wiadomości w formie plakatu i cały czas na fejsie jest to na tzw. pierwszej linii, jest udostępniane przez masę osób już od kilku dni.




Jak również jest udostępniany na FB drugi plakacik (autora nie znam ):

Edited by yunona
Posted

Dzwoniłam - to nie Becia :( O matko, jak mi serce wali...

Czyli co - nie ma sensu robić drugiego wydarzenia, skoro Isadora nieoceniona już zadziałała (nawet nie wiedziałam - dzięki, Kochana!)

Posted

Myślę, że nie ma sensu, plakaty na zmianę są udostępniane do tysięcy ludzi , plakaty spokojnie wystarczą, dotrą do wszystkich a wydarzenie nie ma takiego zasięgu. Rozumiem, że bardzo się martwisz, sama chyba dostałabym świra. Już brałam udział w plakatowaniu i szukaniu psiaka, wiem co ja przeżyłam (psiak ze schronu) i koleżanka. Na szczęście się znalazł. Psiaki kręcą się często koło miejsca zamieszkania i tam należy rozplakatować co się da. Potem na Jelonkach zginęła sunia ze schronu i dzięki temu, że szukały w bliskiej okolicy sunia znalazła się.
Trzymam kciuki i wierzę, że Becia się znajdzie.

Posted

W okolice domu to ona chyba nie ma szans sama trafić, bo to podobno spory kawałek. Jeśli nie szły na spacer piechotą (tego niestety nie wiem), tylko jechały komunikacją, nie ma nawet szans wrócić po śladach.

Posted

No tak, ale wizytą p/a nie wszystko da się wybrać. Czasami tiu, tiu a psiak wraca po paru dniach, bo coś tam . Nieodpowiedzialność. Czy szanowne panie biorą udział w poszukiwaniach? A może wycieczka daleka od domu była zamierzona?

Posted

Jaki udział!?!?!?!? Nawet zdjęcia nie dostałam, choć miałam dostać w sobotę! Ma chip, to się znajdzie - taka jest "filozofia". A jak zapytałam "a da się złapać obcemu"? Ups... no właśnie! Lecę na czarne kwiatki.

Posted

Ukaże się ogłoszenie ze zdjęciem w piątkowym wydaniu gazety - takiej z tygodniowym programem TV, więc jest szansa, że więcej ludzi kupi i... zobaczy ogłoszenie, a potem może skojarzy psinę ze zdjęcia...

Posted

Dziękuję i też wierzę. Co nos śnią mi się psy. Są to sny męczące, że np. mam na smyczy 4 ONki, każdy chce iść w inną stronę. Tarmoszę się z nimi, nie mogę iść, boję się... Albo inny, że pies ucieka - nie mogę go dogonić, zaczynam biec w drugą stronę, ale to nie działa...

Posted

Isadora - zadzwonię do Ciebie dzisiaj, bo chyba sama sobie nie poradzę z tym, czego się wczoraj dowiedziałam :( Czy fundacja ma jakiekolwiek środki prawne, by karać zwyrodnialców?...

Posted

[quote name='Nutusia']Isadora - zadzwonię do Ciebie dzisiaj, bo chyba sama sobie nie poradzę z tym, czego się wczoraj dowiedziałam :( Czy fundacja ma jakiekolwiek środki prawne, by karać zwyrodnialców?...[/QUOTE]

Czy oni pozbyli się Beci?? Mam coraz większe wątpliwości co do Jej ucieczki :-( Obym się myliła...

Posted

O Boziu!... dlaczego ja się tak przestraszyłam?....
czemu myślę?....
Nutusiu, przecież powinnyśmy Ciebie teraz jak najbardziej umiemy, wspierać!....
może nie jest tak źle.... jak to wygląda....

Posted

[quote name='Nutusia']Jaki udział!?!?!?!? Nawet zdjęcia nie dostałam, choć miałam dostać w sobotę! Ma chip, to się znajdzie - taka jest "filozofia". A jak zapytałam "a da się złapać obcemu"? Ups... no właśnie! Lecę na czarne kwiatki.[/QUOTE]

Po miesiącu przebywania z psem stawałbym na głowie i klaskała uszami, żeby go znaleźc. Chyba.... że chciałabym się go pozbyć. Trzymam kciuki!!! Nie wyobrażam sobie, że mój psiak mógłby gdzieś si.e zgubic, a jest u nas niewiele ponad pól roku.

Posted

Becia była w tym "raju" 3 miesiące... No, ale pani pracuje, ma swoje życie, nie stać ją na plakaty, a do mnie się bała zadzwonić. A nie mówiłam, że opada wszystko, co do tej pory miało jeszcze szanse sterczeć?...

Posted

[quote name='Nutusia']Becia była w tym "raju" 3 miesiące... No, ale pani pracuje, ma swoje życie, nie stać ją na plakaty, a do mnie się bała zadzwonić. A nie mówiłam, że opada wszystko, co do tej pory miało jeszcze szanse sterczeć?...[/QUOTE]
Nie wiem, czy umiałabym na nią nie nawrzeszczeć... :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...