Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie znam ich osobiscie, to sa bardzo dobrzy znajomi mojej bardzo dobrej znajomej(hihi), narazie przedstawilam im tylko sytuacje i pokazalam zdjecia (mailem) z zastrzezeniem ze mala potrzebuje domku na stale i odpowiedzialnych opiekunow...
zdaje sobie sprawe ze domki musza byc wczesniej sprawdzane bo mialam kiedys sytuacje ze znalazlam psu dom a potem go silą stamtad musialam wyrywac...i teraz czesto mi sie zdarza ze wybieram aby psiak zostal w schronie niz mial pojsc do kogos do domu...a to takie trudne decyzje:(

Posted

...co do sprawdzania domkow, to jest ciezka sprawa i tak naprawde trudno przewidziec wiele rzeczy( nawet na przykladzie adelki...niby mialo byc wszystko ok a tu taka przykra sytuacja;( )
ja sie juz nauczylam ze rozmawiajac z potencjalnymi przyszlymi opiekunami od razu jasno i wyraznie mowie ze sprawdze po jakims czasie jak sie ma piesek ( nie bede sie dowiadywac telefonicznie czy smsem ale osobiscie sprawdze lub w razie duzej odleglosci przez kogos zaufanego)...musze przyznac ze po takim stwierdzeniu czesc ludzi nagle rezygnuje...jakby mialo cos do ukrycia....przkre:(

Posted

no przykre ale...
dobrze ze tak stawiasz sprawe bo wlasnie przez to pewnie nie jeden piesiulek nie poszedl do zlych ludzi bo tak naprawde to trudno po chwili rozmowy stwierdzic czy ludzie bioracy psinke sa odpowiedzialni i nie zrobia jej krzywdy
a nawet podejrzane jest kiedy po pewnym czasie od wziecia pieseczka nie ma z nimi kontaktu
oby jak najmniej bylo takich adopcji...:mad:

Posted

jutro wybieram sie do schroniska(szukam psa dla mojego kolegi), mam nadzieje ze pracownicy nie beda mi robic problemu z rozejrzeniem sie dokladnym (pownie posiedze przy kazdej klatce troche...ja po prostu mam problem z odejsciem od nich),porobieniem zdjec itd bo niestety w lubelskim schronisku takie problemy mialam niejednokrotnie:(

Posted

Niki-lidka napisał(a):
zglosili sie do mnie panstwo ktorym zginal ich piesek ( zostal zagryziony przez inne:( ) są zdecydowani wziasc szczeniaczka...jak zwykle ktos im mnie polecil(bo chcieli szczeniaka ze schroniska a ja juz wsrod znajomych jestem znana z wybierania psiakow ze schronu hihihi) i trafili z tym do mnie...chcieli pieska ale jesli oplacenie sterylki adelki nadal aktualne moge z nimi porozmawiac na ten temat, tymbardziej ze mam pare zdjec malej:)

Hmmm... No niestety nie świadczy to o tych ludziach dobrze. Oznacza, że pozostawili swojego psa w niebezpiecznej sytuacji i oddalili się na tyle długo, że nie udało im się psów rozłączyć i uratować swojego.

Je też mam zainteresowany domek. Jeszcze niewiele o nim wiem. Jest Pan, który marzył o psie od zawsze a teraz ma nareszcie odpowiednie warunki. Panu jest wszystko jedno jaki to będzie piesek, czy to będzie sunia czy samczyk i jakiego koloru. Byle nie był zbyt duży. Pan powiedział, że nie stać go na psa z rodowodem a nie zamierza kupować psa na allegro czy stadionie (dobrze to o nim świadczy). Dlatego chce adoptować jakąś bidę. Wałśnie wysyłam mu zdjęcia Adelajdy i czekamy, co będzie dalej.
Mam nadzieję, że któryś z zainteresowanych domków będzie dla suni idealny.

Posted

Ja osobiscie bede namawiac tych panstwa na adopcje doroslego psiaka ze schroniska (poprzedni byl przygarniety przez nich juz w doroslym wieku)...
co do tego, ze ta sytucaja zle o nich swiadczy...nie znam szczegolow, wiec raczej takich wnioskow nie wyciagne, bo sama bylam w sytuacji gdzie zaatakowal mnie, moja kolezanke i mojego Tima ogromny pies (srodek nocy, na ulicach ani jednej osoby) i szczerze mowiac w pewnym momencie myslalam ze bedzie juz nie tylko po moim psie ale i po nas(pies rzucal sie do nas a moj stawal w naszej obronie)...sytuacje są przerozne i nie znajac szczegolow nie wiele mozna powiedziec...nie wiem czy oni sie zdecyduja, narazie są swiezo po tej tragedii i widac, ze bardzo cierpią...

Posted

Niki-lidka napisał(a):
Ja osobiscie bede namawiac tych panstwa na adopcje doroslego psiaka ze schroniska (poprzedni byl przygarniety przez nich juz w doroslym wieku)...
co do tego, ze ta sytucaja zle o nich swiadczy...nie znam szczegolow, wiec raczej takich wnioskow nie wyciagne, bo sama bylam w sytuacji gdzie zaatakowal mnie, moja kolezanke i mojego Tima ogromny pies (srodek nocy, na ulicach ani jednej osoby) i szczerze mowiac w pewnym momencie myslalam ze bedzie juz nie tylko po moim psie ale i po nas(pies rzucal sie do nas a moj stawal w naszej obronie)...sytuacje są przerozne i nie znajac szczegolow nie wiele mozna powiedziec...nie wiem czy oni sie zdecyduja, narazie są swiezo po tej tragedii i widac, ze bardzo cierpią...

Oczywiście masz rację, nie zamierzam nikogo skreślać bez poznania szczegułów i dlatego napisałam "Mam nadzieję,że któryś z zainteresowanych domków będzie dla suni idealny". Ale jak sama napisałaś, nie wiesz nic o tym wypadku i w tej sytuacji należałoby się dowiedzieć jak do niego doszło. Czy pies przypadkiem nie był puszczany samopas bez dozoru, czy siatka wokół domu jest szczelna (jeśli to dom) itd.

Posted

yhy...na razie dalam im tylko zdjecia, przedstawilam sytuacje, a oni mają sie zastanowic...
nie robie sobie jednak nadzieji, bo nauczylam sie ze ludzie maja "slomiany zapal" a pozniej albo rezygnuja, albo okazuje sie wlasnie, ze to nie jest odpowiedni domek i trzeba szukac dalej...
do mnie zglosil sie kolega w poszukiwaniu duzego psa do ogrodu...chyba sto razy z nim rozmawialam:) i pytalam czy jest zdecydowany wziasc psa ze schroniska i to z zamojskiego (a ma ponad sto kilometrow do nas)...w koncu mnie zapytal, czy ja moze uwazam, ze on sie nie nadaje na opiekuna hihi a ja po prostu staram sie byz zapobiegliwa i nie robic zludnych nadzieji ani sobie ani zadnemu psiakowi....

Posted

Zaglądam na Dogo, już z Anglii i co widzę, kochanej Adelce się nie udało. Dobrze, że tak się to skończyło i mógł ktoś sunię odebrać, bo może wyrzucili by ją albo oddali do schronu. Alpina na pewno zrobi Allegro i mała ślicznota znajdzie domek, za co trzymam kciuki!!!

Posted

jeśli chodzi o lubelskie schronisko dla piesków to tam jest teraz niezła zadyma bo wszyscy wolontariusze mają zakaz wstępu a nawet jeśli ktoś chce wejść do zwierzaków to ma ogromne problemy:shake: nie wiem o co tam dokładnie chodzi ale coś tu nie gra :-(
a jeśli chodzi o Adelajdę :evil_lol: to na pewno szybko znajdzie domek przecież to taka mała kochana psotnica :evil_lol: nasza Zarunia dużo się od niej nauczyła tylko jak były razem to nasza nie mogła się wykazać:evil_lol: ale teraz ma pełne pole do popisu i nawet jak zjadła mi najlepsze buciki i nie chciała ich oddać to po prostu nie potrafiłam się na nią gniewać :loveu: przecież to takie małe urocze maleństwo:loveu:

Posted

Z tym lubelskim schroniskiem potwierdzam.Jak sie tam wybrałam i rozmawiałam z kobieta raczej zniechecała mnie do ogladania psiakow.Hmm sugerowała zeby tam nie wchodzic.Dziwne.

Ja wczoraj miałam akcje z tasma klejaca:evil_lol: .Musiałam obkleic dywan i łozko boje sie,że zostana z nich tylko trociny:eviltong: .A tak ogolnie to ma chyba charakterek mamusi.Pies obronno zaczepny.Obszczekuje wszystkie psy ale jak ktorys odpowie, ucieka gdzie pieprz rosnie z piskiem:evil_lol:

Posted

hehehe a nasza Zaruska to ucieka gdzie pieprz rośnie bez obszczekiwania :evil_lol: ona w ogóle sie wszystkiego boi :cool3: ale jak jest w domu to szczeka na mnie i na męża ile wlezie jak na nią nie zwracamy choć przez chwilę uwagi :evil_lol:

Posted

Dziewczyny cała w Was nadzieja :loveu:
Ze swoim wulkanem energii zdzialacie cuda i znajdziecie adelce i innym psiakom z Lubelskiego czy Zamojskiego schronu dobre domki .:multi:
Ja wiem, ze Wy potraficie bo sama mam suńkę od Was :loveu: - patrz awatarek.
Wyobraźcie sobie, że jak Delma spotkała się z Asią i Romkiem, to tak się cieszyła że o mało nie wpakowałaby się do ich samochodu / gdyby tylko ją zawołali to sunia by mnie zostawiła:placz: / Psy pamietają to je uratował :crazyeye:

Posted

Udało mi się dorwać na chwilkę do netu, niestety tutaj nie ma kawiarenki internetowej . Wielkie dzięki , że pamiętacie o Adeli, domek dla niej musi być dobrze sprawdzony. Pani mówiła, że Ada bardzo wymiotowała, po powrocie do domu takie rzeczy nie miały miejsca. Od razu zjadła dwie parówki i jajko, musiała być głodna. Podejrzewam,że suńka była zestresowana, mój TZ w tle rozmowy telefonicznej słyszał małe dzieci. Zadra jest bardzo szczęśliwa z powrotu córki, od razu ją poznała i zabawom nie ma końca. Jestem wściekła na siebie,że mogłam się, aż tak pomylić. Reszta psiaków ma przecież takie cudowne domki.

Posted

nie ma co sie na siebie wsciekac...takie pomylki sie niestety zdarzaja ( mnie rowniez sie zdarzyly:() bo trudno jest tak dokladnie domek sprawdzic, jestem pewna jednak ze dla adelki znajdzie sie super dom tak jak dla jej rodzenstwa:)
ja juz dzialam, pytam , mam do sprawdzenia jedna rodzinke(narazie wyglada oki)
bylam dzis w zamojskim schronisku, znalazlam Mimi( dzis baaardzo smutna) i psa dla mojego kolegi na stroza, jutro bede probowac rozmawiac ...moze uda mi sie wyprowazdic choc na chwile z klatki....

Posted

bardzo się cieszę że Adelajda już się dobrze miewa :loveu:
ja się na pieskach jeszcze chyba nie znam bo Zarunia jest naszą "pierworodną" :eviltong: ale może dlatego ona źle się czuła u tej Pani ponieważ istynktownie wyczuwała że tam będzie miała źle??? :roll: przecież pieski na pewno czują instynktownie kto jest doby a kto zły... ja miałam zawsze tylko kociaki i wiem jak one potrafią wyczuć człowieka
ale i tak myślę że dobrze się skończyło bo gdyby np. po roku Pani się piesek odwidział i wyrzuciłaby go na ulicę? aż strach pomyśleć :shake: dobrze że przynajmniej była na tyle rozważna że go oddała z powrotem
jak teraz jeżdże tyle po okolicy to widzę ile zwierzątek jest pozabijanych przez samochody i to nie tylko psy czy koty ale nawet jakieś łasice czy kuny a nawet wiewiórki :-( aż szkoda patrzeć:-(

Posted

i...
nie macie się co obwiniać że źle wybraliście domek zwłaszcza po tej rozmowie z tym zakonnikiem który przecież zapewniał że zawsze w domu były zwierzaki :roll:
nigdy nie będziecie mieć stuprocentowej pewności że rodzinka adoptująca maleństwo będzie dobra... potrzeba trochę czasu na to... my też się wszystkiego uczymy przy naszej małej bo tak naprawdę to nie wiedzieliśmy co i jak :cool3:
a powiem szczerze że Zarunia szkoli nas równo :loveu: i nigdy nie zamienilibyśmy jej na żadną inną :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...