Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z tymi najwięjkszymi kluchami to różnie bywa - mogą być potem najmniejsze...To wszystko okaże się jak będą miały dwa miesiące....Wiem coś o tym...Jak pomagam wybierać szczenięta, to zawsze jedziemy ok.drugiego miesiąca, bo wtedy już dużo widać jak się pies zapowiada...A jeśli chodzi o czas do oddania to najlepiej tak powyżej dwóch i pół miesiąca..

Posted

Romek-Zamość napisał(a):
Nasza psiarnia jest pozytywnie nastawiona, tzn. suki pękają z ciekawości, a Ciapka , to wcale nie interesuje. Wczoraj pokazałam Myszy jedną kruszynkę, to zabrała się za wylizywanie. Myślę, że jak towarzystwo podrośnie , to wszystkim da do wiwatu.
Zadrusia jest wspaniałą matką, cały czas siedzi z maluchami i je pielęgnuje. Poza tym jeszcze bardziej otworzyła się do nas. Dzisiaj rano przywitała mnie takimi radosnymi podskokami i nastawiła się na mizianko. Teraz zrobił się z niej taki malutki , zgrabniutki pieseczek.


To już i dieta niepotrzebna dla Zadrusi :lol:

Posted

Zadra sie oszczenila :crazyeye: Jestem w szoku :crazyeye:

Nadal sie zastanawiam jak ona mogla pomiescic to cale towarzystwo w tak malym cialku :crazyeye: Na dodatek malutkie przyszly na swiat w dniu urodzin moje chrzesniaka :lol:

Posted

Kasia_82 napisał(a):
Zadra sie oszczenila :crazyeye: Jestem w szoku :crazyeye:

Nadal sie zastanawiam jak ona mogla pomiescic to cale towarzystwo w tak malym cialku :crazyeye: Na dodatek malutkie przyszly na swiat w dniu urodzin moje chrzesniaka :lol:

To chyba znak, że powinnaś być matką chrzestną jednego maluszka, ale się spóźniłaś, wszystkie już zarezerwowane :) Teraz szukamy im domków.

Posted

Alpina napisał(a):
Gosiapk "moja" ta widoczna to SALI a Twoja ADELKA chwilowo zniknęła...:lol::lol::lol: Żebyś wiedziała która Twoja...;)


No toś pięknie moją urządziła ciotuniu! Na czarno zamazała! :evil_lol:

Posted

Kasia_82 napisał(a):
No wlasnie - wszystkie pieski maja juz matki chrzestne :-(

Bede sledzila ich losy z daleka mimo wszystko ;)

I pomóż szukać domków ok? :cool3:

Posted

Jak tam moja Bianeczka - malutka ?
Romeczku mojego TZ-ta i wołami do Was nie zaciągnę bo będzie się bał że coś nowego przytargam do domu za jego plecami jak ostatnio :diabloti:
ps: rozgłaszam wieści o malutkich Zaderkach gdzie tylko mogę :cool3:

Posted

Wczoraj nic nie mogłam napisać, bo w Zamościu była straszna burze i nie mieliśmy Internetu. Dzisiaj postaram się zrobić i wkleić jakąś aktualną fotkę. :cunao:
Psiaki czują się wyśmienicie . Łaciate dziewczęta to dosłownie kluchy . Najmarniejsza jest MAXI, jest np. o połowę mniejsza od Bianki. Bianka natomiast jest najbardziej przebojowa. Jak chce jej się jeść , to odepchnie każdego, a podczas ssania , to tak fajnie łapką stuka mamuśkę w cysia. Jednym słowem ma mała charakterek, podobno pociechy wdają się w swoich chrzestnych. :evil_lol:
Martwi nas tylko Maxi, w porównaniu z resztą wygląda jak taka mała kijaneczka. Mam nadzieję , że imię, które nadała jej Supergoga przyniesie jej dużo szczęścia, bo może być jej potrzebne.
W tej chwili żeby Maxi mogła się spokojnie najeść, muszę zabierać resztę pełzających głodomorów, a do cysia przytykać tylko ją.
Wczoraj weta mówił mi, że bez tego mała sama sobie nie poradzi. Tak więc zaciągnęliśmy rodzinne dyżury przy koszyku z małymi i kto może to przytyka Maksię do karmidełka. Trzymajcie kciuki. :thumbs:

Posted

Oj :-( moja Maxi. Musi jej się udać. Szkoda że jestem tak daleko, bralabym dyżury przy niej. Jak Was wesprzeć.
Moja sunia Maxi miała 3 razy szczeniaki, za każdym razem jeden był o ponad połowę mniejszy od innych. W 2 wypadkach nie uratowałam malca, ale wtedy sunia sama mi pokazała że coś nie tak - wynosiła go poza legowisko, on wcale nie ssał, nie chciał leżeć przy cyculku. A ja z uporem termofory, strzykawki. Nic, odchodziły. A trzeci był mały bardzo, ale mama go nie odrzuciła, jadl, tylko też musiałam byczki usuwać, żeby miał spokój. Po tygodniu juz sobie radził. I wyrósł slicznie.

Trzymam paluchy za mja maleńka - żeby jej sie udało. Ostatnio mam tak mało powodów do radości, więc niech choć Maxi nie przyczyni mi kolejnych łez - bo dojdę do wniosku, że mam wszystkiego dosyć.

Sunieczko - trzymaj się.
Idę do pracy w nerwach, jak wrócę, zaraz zajrzę.:roll:

Posted

Jak moja kotka miala kiedyś kocięta , to jeden też był taki malutki . Ciągle dawaliśmu mu najbardziej mlecznego cycia .:shake:
Jak podrósł , był jak pączek i nazwaliśmy go Pączuś :evil_lol:

Posted

Ja tam jestem dobrej myśli!
Maksi ma apetyt i Zadra ładnie się nią opiekuje. Jeżeli mała nie jest na nic chora, to powinna sobie poradzić. Wczoraj mój Tato , a dzisiaj Romek pilnuje żeby mała miała pełny brzusio.
Jak wrócę z pracy, to przejmę dyżur, w nocy też wstawałam żeby ją dokarmić.
Dziewczyna nazywa się Maksi , a jest bardzo, bardzo mini. Przednie łapki, to ma jak dwie zapałeczki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...