Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hej... mam problem :(

1. mój pies (roczna suczka berneńczyka - Giga) zawsze była taką łagodną ciapką, przyjazną do innych psów, kotów i w ogóle wszystkiego.
2. pies siostry mojego chłopaka (4 letnia suczka border collie - Kola) bardzo terytorialna, zaniedbana ruchowo - siedzi cały czas w ogródku bo nie ma kto z nią wyjść, sfrustrowana.

A teraz opis...

Mieszkamy z chłopakiem w gdańsku z Gigą. Jak Giga miała 4 miesiące zabraliśmy ją do sosnowca - mój chłopak stąd pochodzi. Wtedy pierwszy raz spotkała się z Kolą. Wszystko odbyło się na neutralnym gruncie, zgodnie ze wszystkimi zasadami jakie znam (najpierw zmęczyliśmy psy, potem stopniowe zmniejszanie dystansu itp.). Niestety nastąpił niespodziewany atak (Kola podchodziła do Gigi z machającym ogonem i mimo, że Giga leżała na grzbiecie w pozycji totalnie poddańczej - Kola rzuciła się na nią z zębami). Od tamtej pory Giga z rezerwą podchodzi do innych psów, przez pierwsze kilka minut kuli się, podwija ogon pod siebie, kładzie uszy i jest przestraszona :( Dodam, że Giga nigdy nie przejawiała żadnych objawów agresji - nigdy nawet nie warknęła ani nie wyszczerzyła zębów.
Dziś rano znów odwiedziliśmy sosnowiec... Kola znów rzuciła się na Gigę. Ugryzła ją w ucho (obyło się bez rozlewu krwi...) - psy były na smyczach, jednak niestety na tyle luźnych, że nie zdążyliśmy odciągnąć psów na czas :( No i teraz mój główny problem : otóż Giga zamiast jak zwykle schować się za mną, skulić itp. itd. wyszczerzyła zęby, zaczęła szczekać i chciała się odgryźć... teraz jak tylko Kola pojawi się za blisko niej, szczerzy zęby i wygląda dość groźnie...

Nie wiem co robić, nie chcę żeby Giga nauczyła się agresji. Z drugiej strony nie wiem czy powinnam ją (Gigę) karcić w jakiś sposób... ? Jest to pierwsze zachowanie tego typu jakie się u niej pojawiło.

Chciałam założyć Koli kaganiec, jednak nie jest to mój pies. Dodam tyle, że suka zachowuje się bardzo "dziwnie". Ociera się o wszystko w domu tyłem, na spacerze co minutę znaczy terem (podnosząc tylną łapę), do nas podchodzi i ociera się pupą o nogi (wykonuje takie gwałtowne ruchy w górę i w dół). Suczka jest generalnie zaniedbana, nikt nie poświęca jej czasu (właścicielka się wyprowadziła i zostawiła psa mamie w ogródku), poza ogród wychodzi raz na tydzień-dwa, z innymi psami ma kontakt tylko przez płot. Raz jak uchyliła się brama, wybiegła i zaatakowała mniejszego psa.

A teraz konkretne pytanie : czy powinnam próbować je do siebie przyzwyczaić (będziemy tu z tydzień), czy jakoś izolować ? karcić Gigę za wyszczerzanie zębów/ warczenie/ szczekanie (jeżeli tak - w jaki sposób). No i jeszcze jedno... tutaj większość (łącznie z moim chłopakiem :shake:) bagatelizuje sytuację. Padają słowa : "ale przecież nic sobie nie zrobią" itp. itd. A ja chodzę i się martwię. Może jestem jakaś przewrażliwiona...

No nic, może Ktoś ma jakieś pojęcie co powinnam zrobić i mi podpowie. Z góry dzięki

Posted

Jeśli nie macie możliwości na codzień pracować z tamtą suką, nie planujecie często tam jeździć, to ja chyba bym postawiła na izolowanie Twojej od tamtej, a dbała tylko o przyjazne kontakty z innymi, nieagresywnymi psami...
Tamtej w tydzień nie naprawisz, swojej możesz tylko zrobić uraz i rozwinąć agresję...

Posted

Najchętniej to bym zabrała tamtą do gdańska i porządnie z nią popracowała (nie wiem, behawiorysta czy coś...). Szkoda mi Koli, bo to nie jej wina, że jest jaka jest. Po prostu nikt się nią nie zajmuje a ona łaknie kontaktu z człowiekiem :( Zawsze jest mi smutno jak tu jestem, a wszelkie próby rozmowy z właścicielką tylko mnie drażnią. Zero porozumienia. próbowałam ją namówić na jakieś szkolenie, wizytę u behawiorysty ale słyszę tylko nie mam kasy, nie mam czasu. Smutne.

no nic, pozostaje mi w takim razie izolowanie ich... dziękuję Ci za odpowiedź :)

Posted

Też bym była za izolowaniem ich. Skoro właściciele nawet kagańca borderce nie raczą założyć to chyba nie ma sensu większego :roll:

Posted

Właścicielka psa widzi go raz na tydzień przy dobrych wiatrach i zabroniła kagańca telefonicznie...ale ma tu dziś podjechać na chwilę ;P najlepsze, że wszyscy tutaj to wykształceni, inteligentni ludzie. Ale psa traktują jak dodatek do ogródka. (no ale przecież to był taki słodki szczeniaczek, no i najinteligentniejsza rasa na świecie w końcu - sama się wszystkiego nauczy :shake:)

Szkoda tylko, że urlop spędzę na pilnowaniu psów. Mój chłopak (ogólnie dobry człowiek, ale jeżeli chodzi o psy to podobnie jak rodzinka...staram się go edukować) stwierdza, że jak się znowu pogryzą to dostaną "po dupach" :shake:. Tak więc na pomoc nie mam za bardzo co liczyć...

Posted

Jak to zabroniła kagańca? Bo co? Przecież nikt nie będzie tego psa okładał kagańcem, tylko ma on służyć bezpieczeństwu młodszej suki. Przepraszam bardzo, ale normalna ona jest?

Posted

Szkoda gadać...nienormalne jest to, jak traktuje swojego psa. Widać pełnoletność nie idzie w parze z odpowiedzialnością. W dodatku właśnie pokłóciłam się z chłopakiem, bo za wszelką cenę chce je zaprzyjaźnić... Nerwicy tu dostanę :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...