AgaGP Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Ciąg dalszy super fotorelacji: Próbuje się przy kolegować Na co Darcy jest zazdrośnik - on tez chce Spojrzeli sobie głęboko w oczy Kondradek skupiony na trzymaniu Leona Szczęśliwe chłopaki Quote
AgaGP Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 I jeszcze kilka fot ku uciesze wzrokowców: "Może zamoczysz więcej niż tylko skarpetki ?" Ja chce swojego kijka !! O i mam !!! Chłopaki - Darcy i Leon sie polubili Co chwilę na siebie patrzyli Jęzor po raz kolejny Quote
AgaGP Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 A oto, co o Leonie napisała Kamila: Również mieliśmy przyjemność zapoznać się z Leonisławem i nietylko Kawał fajnego chlopaka szczeniaka z niego, ale z mocnym postanowieniem obrony swojego terenu. To jego szalone spojrzenie we wszystkie kierunki świata... i to zaledwie w sekundę Poznał również naszego Korka, cwaniaka z nad morza Może jakieś zdjątka z tegoż spotkania :) Wracając do Leona, moje serce skradł, będe z zapartym tchem śledzić jego losy Quote
AgaGP Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Joanna js poznała Leona, oto, co napisała: My też mieliśmy okazję poznać Leona Wspaniałego i wiemy, że kochający dom jest mu bardzo potrzebny, ale też potrzebny jest mu mądry dom , dużo uwagi ze strony nowego właściciela i konsekwentne postępowanie. W postepowaniu z Leonem najważniejsza nie jest siła, lecz właśnie konsekwencja, inteligencja , rozwaga i opanowanie ( coś o tym wiemy, zwłaszcza Marek, który przyjął poddenerwowanego przeprowadzką Leosia na rękaw, a właściwie nagie przedramię ) Marek do dziś się śmieje , że zdominować siłą to można psa pokroju i gabarytów .... Tuptusia (biorąc go np. na ręce, bo po co inaczej przecież to "wielki" słodziak ), a nie Leosia, przy którym pozostaje nam działać siłą .... INTELEKTU . Siła w opanowaniu Leona może nam się przydać tylko dla własnego przekonania, że w sytuacji awaryjnej będziemy w stanie silnego psa utrzymać . Dlatego Leonowi życzymy kochającego i mądrego domu . Quote
saba&mlis Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 [quote name='ktiger']zatem mądrego domku życzymy![/QUOTE] Napewno taki sie znajdzie Quote
KasiaT Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Taki chłopak musi mieć porządnych człowieków:lol: Quote
ktiger Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Przypominam i zapraszam na bazarki na rzecz podopiecznych Fundacji Pasterze :) [FONT=Calibri] [/FONT] Quote
AgaGP Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Dzis Aga napisała: Nasz Leon - Zawodowiec ma właśnie zabieg kastracji. Nie obyło się bez 'drobnych' perturbacji. Wasze kciuki i dobre fluidy chłopakowi się bardzo przydadzą. Elzie chyba też... Quote
AgaGP Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 I najnowsze wiesci od Sabamlis: Leon juz w domu, Ela mowi ze ladnie sie wybudzil, (pewnie jak dorwie sie do komputera to napisze cos wiecej ) Podejrzewam ze Leonek szybko zapomni ze nie bardzo podobalo mu sie u weta Quote
AgaGP Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Najnowsze informacje od ElzyMilicz: Dzięki za kciuki! Górą była Elza. O ile Leon na spacerze, nie zauważa innych ludzi, o tyle doktor od razu mu podpadł. Widocznie po wymianie spojrzeń obaj zrozumieli się bez słów. Jeden miał konkretnie sprecyzowane cele a drugi nie zamierzał wyjść na dudka. Leoncio postraszył doktora, a że ma słuszną wagę i siłę, wyglądało to groźnie. Udało mi się go osadzić na miejscu. Między próbami premedykacji a kolejnymi zrywani w obronie własnej, mieliśmy miłe chwile czesania, opowiadania baśni i legend słowiańskich, w końcu śpiewania kołysanek... aż udało się... i Leon zasnął. Cały proces trwał 2 godziny. Mój misio ma twardy łeb... Popędziłam spóźniona do pracy. Wkrótce dostałam informację, że można dzwońca odbierać. Gdy dojechałam, bardzo szybko zaczynał się wybudzać i powarkiwać na doktora ale kiedy usłyszał mój głos, ogon zaczął poruszać się w pożądanym rytmie. Zapakowaliśmy go do auta i pojechaliśmy do domu. Chwilę po wyładowaniu u nieprzytomnego Leona można było obserwować szeroki berneński uśmiech. Wiedział, że wrócił do siebie. Teraz śpi. Quote
ktiger Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Ufff Kciuki były zaciśnięte - dobrze, że już po wszystkim! Quote
KasiaT Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Najwidoczniej chłopak był mocno przywiązany do swoich klejnotów i nie bardzo sobie życzył,żeby ktoś przy nich majstrował Szybkiego powrotu do pełni sił życzę z całych sił;) Quote
ktiger Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 wczoraj ElzaMilicz napisała o Leonie: Leon dziś przespał pół dnia, a po południu leniwie spoglądał na pracującą kosiarkę. Myślałam, że nie zechce wyjść na spacer. Jednak gdy zobaczył smycz w moich rękach natychmiast zapomniał o marnym samopoczuciu i w podskokach przybiegł bym mogła ją podpiąć. Przechadzka była długa, a mój lew ani razu nie odpoczywał. Quote
KasiaT Posted July 28, 2012 Posted July 28, 2012 Widać,że chłopak szybko wraca do pełni sił,i brak klejnotów,już mu nie przeszkadza :evil_lol: Quote
AgaGP Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 ElzaMilicz napisała: Leon miał dziś gości: Kasię, Pawła i Janka. Bardzo cieszył się z tej wizyty. Już odjechali, mieszkają tak daleko, że w domu będą na pewno po północy. Szerokiej drogi ! Leonia ucieszył również fakt, że odjechali bez niego. Quote
KasiaT Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 No,no,no-czyżby szykował się domek dla króla Leona? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.