Milla.j Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 (edited) Małe wprowadzenie "by ElzaMilicz" ;) Od soboty 23.06.2012, dzięki zaangażowaniu Joanny js i Fszutów mamy pod opieką młodego, wielkiego i zdającego sobie sprawę z własnej siły samca BPP. Dziś (25.06) Iza przywiezie go do Milicza. A to już fotki po "zakwaterowaniu" Leon jest psem i z tego tytułu "sam nad sobą pracował" nie będzie. Do nas należy poprawienie jego niepożądanych zachowań. Trochę czasu nam to zajmie. Leon ma 74 cm w kłębie. Jest trochę taki jak jego poprzednik sprzed dwóch lat. http://szwajcary.com/viewtopic.php?f=153&t=5847 Ben Jumbo-Jet przyjechał do nas z metką psa agresywnego. Na początku warczał, przybierał postawę do ataku i stresując się połykał kamienie. Ale czas, cierpliwość i praca zostały nagrodzone tym co możecie oglądać na zdjęciach z tamtego wątku. To, że nieumiejętne postępowanie przy psach gdy rosną i dojrzewają może mieć swoje konsekwencje dla opiekuna nie zmieni się nigdy, tak jak nie zmienna jest natura psa. Kontakt w sprawie adopcji: Elza - 692438657 lub Camara - 609741026 ================================================== =========== Wszyscy, którym nieobojętne są jej dalsze losy proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem "darowizna na Leona". FUNDACJA PASTERZE 56-300 Milicz ul. Osadnicza 19 nr konta: 58 9582 0000 2000 0024 2660 0001 Edited September 24, 2012 by milla.j Quote
Milla.j Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Leon jest na tymczasie u ElzyMilicz w raz z innym gagatkiem ;) Bejem http://www.dogomania.pl/forum/threads/224079 Quote
ktiger Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 ElzaMilicz napisał(a):Głupole dwa! :loveu: :loveu: Elza - lepiej ich określić nie mogłaś :cool3: Quote
AgaGP Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 ElzaMilicz wrzuciła fotkę, na której Leon jest bardzo skupiony :cool3:: Quote
ElzaMilicz Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 ktiger napisał(a):Elza - lepiej ich określić nie mogłaś :cool3: Mogłam. Uwierz mi! A jednak się powstrzymałam. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: I to proszę mi poczytywać jako oznakę mojej dobrej woli. :eviltong: Quote
ktiger Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 [quote name='AgaGP']ElzaMilicz wrzuciła fotkę, na której Leon jest bardzo skupiony :cool3:: :) będą z niego "ludzie" Quote
AgaGP Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 ElzaMilicz napisała: Leon z pewnością nie jest ciamajdą. Raczej uważa się za króla ulicy. Poznajemy się powoli i rozważnie uczymy młodego współegzystowania z człowiekiem. Ma wiele cech berna, tylko zupełnie brak mu dobrych manier. Trafił do nas dlatego, że w jego domu nikt nie potrafił radzić sobie z psem o tak dużej wadze i jego pomysłami. Quote
AgaGP Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 Wiesci z DT ciąg dalszy. ElzaMilicz tak napisała o gagatku: W pierwszej kolejności muszę usunąć mu filce za uszami. Twarde jak beton, wielkości gęsich jaj, ściśle przylegające do skóry. Leon Zawodowiec niekoniecznie daje sobie majstrować nożyczkami przy uszach. Potrzebujemy czasu... Quote
saba&mlis Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 A mnie zdjecie mordki podoba sie najbardziej "pan całą gębą" ;) Quote
ktiger Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Jaśnie Wielmożne Panisko z tego Leona :evil_lol: Quote
AgaGP Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Ciąg dalszy wiesci o Leonie, ElzaMilicz napisała: Leon stanowczo nie kochał kosiarki do trawy. Na początku robił wszystko by odciąc jej zasilanie. Gdyby mu się to udało mielibyśmy "kopniętego" psa. Dziś w nocy lało jak z cebra, a grzmoty słychać było do 8.00. Nasz tygrys nie boi się burzy. I jeszcze jedno zdjęcie: Oto amant Leoncio Quote
AgaGP Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 A oto, co napisała nasza forumowa joanna js: Niestety sierść Leona , gdy go zabieraliśmy, wyglądała tak, jakby NIGDY nie widziała szczotki, ani grzebienia , choć dom z którego go zabieraliśmy, robił wrażenie całkiem normalnego i porządnego . Kołtuny za uszami były tak wielkie , że nie mieściły się w dłoni . Z początku myśleliśmy , że to jakieś guzy . Nie wiem jak długiego czasu potrzeba , żeby sierść psa była , aż tak zaniedbana . Jeżeli Elza przebrnie przez wyczesanie Leona to należy Jej się medal za pracowitość i odwagę. I jeszcze kilka słów od ElzyMilicz: Leon nie pozwalał się czesać. To prawdziwy macho-man, który myśli, że kobiety lubią brąz... Niemniej jednak robi głupek postępy. Zaczyna ładnie chodzić na smyczy, choć bardzo denerwował się na pierwszym naszym spacerze. Jest coraz lepiej. Quote
ktiger Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 oj, strasznie dużo pracy przy nim trzeba, oj dużo Quote
saba&mlis Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Ela jeszcze zrobi z niego przystojniaka, czekamy niecierpliwie ;) Quote
AgaGP Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Gagatek przechodzi szkolenie, oto co napisała ElzaMilicz: Mamy za sobą najważniejszy moment w karierze młodego. Dziś nareszcie dostał w ucho od Medy. Przy wyjściu na spacer zapomniał o etykiecie i próbował pierwszy przepchnąć się przez bramę. Quote
ktiger Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Brawo Meda pod twoim okiem Leon nabierze manier :evil_lol: Quote
saba&mlis Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='ktiger']Brawo Meda pod twoim okiem Leon nabierze manier :evil_lol:[/QUOTE] Leon prosi o litosc ;) Quote
saba&mlis Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Nie jest tak zle skoro kwiatkami karmia ;) Elza napisala: Po przyjeździe do nas kazałam mu wąchać kwiatki. 8) A ten błazen je pożerał. Quote
AgaGP Posted July 8, 2012 Posted July 8, 2012 Oto Leon w pięknym wydaniu, Joanna js wrzuciła super fotki: A to już dla równowagi drugie oblicze naszego macho Leona Jak każdy macho czasami ulega urokowi płci pięknej To moja dziewczyna, jak mi będziesz wchodził w drogę to Ci kłapnę Quote
AgaGP Posted July 8, 2012 Posted July 8, 2012 I ciag dalszy super wiesci o Leonie: Leon ma jedno oblicze. Psy nie bywają fałszywe, tylko nie rozumiane. Z powodu aury od kilku dni, spacerujemy w nocy, jestem "pożarta do nieprzytomności" przez komary. Zaczynam trochę żałować, że nie mieszkamy w górach... Leon i kwiaty rumianku. Panisko nie lubi moczyć nawet skarpetek. Dlatego w pobliżu wody wg jego uznania jedynie plaża nadaje się do wykorzystania. Zdaje się, że samochód mimo stresu pierwszej podróży kojarzy mu się świetnie. Wczoraj przechodziliśmy koło rzędu aut, pies przejawiał wyraźną chęć wskakiwania do wszystkich po kolei. Ale, że to naprawdę wielkogabarytowy miś, był powodem niemałej konsternacji. I tu muszę pochwalić niektórych mieszkańców osiedla przy ul. T.Kościuszki w Miliczu - w tej sytuacji nie opuszczał ich spokój i jedyną reakcją było głębokie spojrzenie w oczy opiekuna psa, po czym na twarzach pojawiał się przesympatyczny uśmiech. Leon w zasadzie nie kłóci się z żadnymi zwierzętami. Czemu w zasadzie ? Bo jeśli w grę wchodzi jedzenie to niestety spóbuje walczyć o lepsze kąski, trzeba go wtedy pilnować. Poza tym nie reaguje gwałtownie ani na inne psy, ani szybko przemieszczajacych się rowerzystów. Nie interesuje się pieszymi. Leon poznaje świat, uwielbia łapać nowe wrażenia. Siada na komendę, delikatnie bierze smakołyki z ręki. Daje się czesać, jedynie przy ogonie wykazuje zniecierpliwienie. On bardzo "chce być berneńczykiem". Jest przytulakiem jak każdy z nich. Leon musi czuć się bezpiecznie, wówczas nie będzie z nim żadnych kłopotów. Bardzo go kochamy. Przypomina mi Barrego (*), którego wspomnienie jest dla mnie ciągle bolesne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.