Martens Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 (edited) Wątek do zamknięcia, pomoc znaleziona. Kontakt w sprawie Giny tylko na pw. Edited June 29, 2012 by Martens Quote
Martens Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Max. 10 kg z czego mam wrażenie, że minimum kilo to guz ;/ Ona jest wielkości evelowej Zu mniej wiecej, tylko może niższa i szersza. Quote
Sybel Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Ja sobie zapisze, moze po wypłacie, jak bedzie wiadomo, co i jak, jakos wspomoge... Biedna mała :| Quote
Martens Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Dziewczyna jest odpchlona, dostała pić - karmy nie chce, zjadła tylko kawałeczek parówki. Nie jest wychudzona. Kiedy wyszłam do sklepu, spokojnie została sama w klatce, więc z tym nie ma problemu - zobaczymy jak z sikaniem, na razie spokój. Quote
malagos Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Rzeczywiscie najlpszym wyjściem były by badanie w dobrej lecznicy i usunięcie guza. Martens, do jakiego lekarza jeździsz, masz kogoś w Makowie? - tak przez ciekawość. mam zaufanie do Leszka Slusarza w Ostołęce, ma rtg i doświadczenie. Quote
evel Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 O kurde, jaka bida... Jakim trzeba być palantem, żeby wyrzucić psa w takim stanie... :shake: Quote
Nutusia Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Trafiłam z wątku "mojego" Lupusa... Cholera, nie mieszkam w Warszawie. Mam bardzo dobrego weta, ale w Nowym Dworze Maz., bo tam jeżdżę ze swoimi. Nie wiem czy by się podjął tak szerokiej diagnostyki, a przede wszystkim... operacji... Quote
Martens Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 malagos napisał(a): Martens, do jakiego lekarza jeździsz, masz kogoś w Makowie? - tak przez ciekawość. mam zaufanie do Leszka Slusarza w Ostołęce, ma rtg i doświadczenie. Jeździmy do Karniewa, mamy ok. 7 km od nas. Jeśli już sunię wozić to chyba najlepiej znaleźć specjalistę w Warszawie; pół biedy z rtg, gorzej z chirurgiem, który podjąłby się zabiegu czy w ogóle ocenił czy to się da - na tyle co oglądałyśmy z wetką, guz listwy mlecznej przerasta mięśnie, zajmuje prawie całą dolną połowę brzucha, jest wiekszy niż głowa suni, pewnie mocno unaczyniony, i nawet nie wiadomo czy skóry starczy do zaszycia po usunięciu :( Weta w W-wie znajdę bez problemu, moja wetka nas skieruje - najważniejsze, żeby znalazł się ktoś, kto w Warszawie przetrzyma sunię te kilka tygodni... U mnie i tak może zostać maksymalnie do 9 lipca, bo wtedy wyjeżdżam, i wracam koło 20 - wtedy mogę ją wziąć z powrotem na dłuższy czas. Ale wiadomo, im szybciej by pojechała i zaczęła być diagnozowana, tym lepiej. Pojutrze w sobotę znajomy jedzie do W-wy i mogę się z nim zabrać ją podwieźć, jeśli do tamtej pory znajdzie się ten czasowy DT; w inny dzień nawet nie mam jak za bardzo jej zawieźć, zostanie ew. 6 lipca (piątek) i deadline, 9 lipca, kiedy znajomy będzie nas odwoził do W-wy na pociąg... Quote
malagos Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Rozumiem. Zaraz popytam dziewczyn z Warszawy. Quote
Martens Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 malagos napisał(a):Rozumiem. Zaraz popytam dziewczyn z Warszawy. Dzieki, mam nadzieję, że ktoś się znajdzie, w końcu chodzi tylko o kilka tygodni i wożenie do weta; karmę dam, fundusze mam nadzieję się uzbiera... Quote
malagos Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 To przypomnę, sunia nie ma za wiele czasu!........ Quote
Kajusza Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 O kurcze ... jaka bieda .... Martens jakie będą koszty tej diagnostyki i szpitaliku? Quote
Martens Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Nie mam jeszcze pojęcia... RTG płuc to będzie ok. 80 zł, potem jeśli nie ma przerzutów to konsultacja z chirurgiem, a ile zabieg to nie mam pojęcia, to będzie można ocenić dopiero jak zobaczą ją w W-wie, a na razie ona nie ma się tam gdzie zatrzymać :( Zaraz dorzucę nowe foty. Quote
Martens Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Ten guz na focie i tak wygląda na mniejszy niż jest... W realu on ma ten sam obwód co jej cała talia :-( Quote
Martens Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Wydarzenie na Facebooku!!!! Rozsyłajcie.... https://www.facebook.com/events/180933032037224/ Quote
Martens Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 Noc w miarę spokojna, sunia chodzi na długiej lince; trochę nie bardzo wie co zrobić, jak się napina, ale jest coraz lepiej. Załatwia się na zewnątrz, w domu grzecznie leży albo śpi, nie szaleje. Przed 4 rano miała mały epizod charczenia, powiedziałabym, że czegoś na kształt kataru wstecznego, i grom wie, czy to przerzuty dają o sobie znać, czy się przeziębiła w chłodne noce na ulicy, czy migrują jej robaki (wczoraj dostała tabletkę), czy może to od serca, czy jeszcze czego innego? :roll: Ciężko jej wchodzić z tym guzem na górę po schodach; próbowała, dała radę do 1 piętra, jakoś się gramoliła, ale potem stanęła i patrzyła na mnie smutna, więc pojechała na rękach. Na szczęście jest taka rozmiarowo, że nosić ją można bez problemu. Jeśli chodzi o DT w Warszawie głucha cisza :( a już jutro rano miałabym możliwość ją zawieźć, i można by było zacząć diagnozowanie... :( Pisałam do znajomych lecznic, znajoma do kilku fundacji, rozesłałam gdzie tylko mogłam po wszystkich znajomych, sunia jest na fb, ma wydarzenie, nie wiem co jeszcze robić :( Quote
Kajusza Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 udostępniłam na fb, pod koniec lipca jakiś grosz będę mogła wpłacić na suczkę - ma ona jakieś imię?, nie będzie to majątek, jakieś 20zł :oops: Quote
Martens Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 Gina jest na dobrej drodze jeśli chodzi o miejsce i pieniążki, prawdopodobnie jutro znajdzie się w W-wie i będzie diagnozowana i leczona ;) I na razie tyle. Quote
Nutusia Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 O rety, kamień z serca, że miejsce się znalazło... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.