t_kasiek Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 wrocilismy :) :loveu: Ada nie za bardzo dzis chciala wsiasc do samochodu...chyba sie bala,ze ja znowu gdzies wywieziemy i zostawimy (biedna :( ) ale jak juz wsiadla to byla bardzo grzeczna w drodze i u weterynarza tez !! Niestety ma zapalenie uszek....dostala 3 zastrzyki i musimy jutro jechac do kontroli....ewentualnie dostanie antybiotyk w tabletkach !! No i narazie musi byc troszke na diecie - tylko ryz z gotowanym kurczakiem !! nawet suchej karmy jej nie wolno - poki nie wyleczymy brzuszka Wlasnie zgrywam foteczki i napewno ich dzis tutaj troche powrzucac :loveu::loveu::loveu: bo psiaka jest przekochana i strasznie sie lubi przytulac !!!!!!! Quote
t_kasiek Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 NOWE FOTECZKI !!!!!!!!!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: foteczek jest duzo wiecej, ale teraz musze wyjsc - skoncze jak wroce.....dobrze :) Quote
black sheep Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 No dobrze, wybaczamy, czekamy na reszte, bo zapowiadają się wspaniale! To najpiekniejsza panna na świecie!:) Cudna morda! Quote
t_kasiek Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 black_sheep napisał(a):No dobrze, wybaczamy, czekamy na reszte, bo zapowiadają się wspaniale! To najpiekniejsza panna na świecie!:) Cudna morda! foteczek jest duzo, ale nie mam narazie mozliwosci ich wrzucic, bo zespul nam sie w domu komputerk....w sobote, zaraz po tym, jak wkleilam tamte zdjecia :( wiec musicie sie uzbroic jeszcze w cierpliwosc....moze uda mi sie dzis wkleic pare zdjec jak bede u mojego chlopaka....sa jeszcze foteczki z wczoraj, bo tez musielismy pojechac do weterynarza. A dzis jedziemy dac slicznotce zastrzyk - tzn moja mama - 3majcie za nia kciuki !!!! tzn za obie - za mama i za Adke :evil_lol: :evil_lol: Pozdr. Quote
Asior Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 wczoraj spotkałam Adkę w schronisku :) była zadowolona i uśmiechnięta :) i wcale nie bała sie juz tak schroniska. Widać czuje się naprawde bezpieczna :) Quote
wtatara Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Tak na pewno czuje się coraz bardziej bezpieczna. Po powrocie ze schonisk a prosto poszła do domu. Weszła do pokoju, na ławie stał talerz z ciastem drożdżowym. Podeszła , przekrzywiła tak ślicznie główkę wzięła do pyszczka i uciekła do przedpokoju. Wszyscy byli w szoku. Tydzień temu jak tam byłam tez stało ciasto to nie próbowała wziąć.Jest taka słodka. Jak gospodarze sa na ogrodzie to ją wypuszczają i biega pod ich okiem po ogrodzie. A ze pogoda coraz to bardziej wiosenna to i Adka pewnie coraz częściej będzie biegać Quote
Isabel Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Nikt jej nie poczęstował ciasteczkiem, to wzięła sobie sama. Zuch dziewczyna! Quote
t_kasiek Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 zdjec dalej nie moge wkleic....komp. w calosci poszedl do naprawy i nawet dysku nie mam :( Wczorajsza wizyta tez bardzo udana. Mama podolala i zrobila Adzie zastrzyk :) a Adka byla bardzo grzeczna !! Dzis tez do niej jedzie....niestety z tata, bo ja mam angielski :( Quote
karusiap Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 brawo wtatara za zastrzyk;)super ze u Adki wszytsko dobrze:loveu: Quote
wtatara Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Człowiekowi to robiłam wiele razy ale pieskowi nigdy, bardzo się denerwowałam ale poszło. Aby tak dalej . Adka była bardzo grzeczna, zamiast próbować uciekać to usiadła.Oby do soboty myślę że więcej nie dostanie zastrzyków. Problem jest w tym ze te kupy są cały czas brzydkie i doustnie nie miałoby takiego działania Quote
black sheep Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Kupki się unormują, nic się nie martwcie. Ależ ona dzielna! No no, a podobno strachliwa, a zastrzyku się nie bała! Moja dziewczyna! Asiorek skasuj kiedyś z tytułu to "prosimy o przeniesienie" bo już przeniesiona;) Quote
wtatara Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Jaka wczoraj była radość. Pojechałam zrobić zastrzyk i zabrałam ze sobą swojego pieska. Reakcja Adki przeszła nasze oczekiwania. Nikt nie przypuszczał że tak zareaguje.W jednej chwili przywaliła łapami moją pieskę. Jednak jak mój mąż na nią krzyknął Adka zaraz była przy nim.Potem zamknęłam ją w kojcu i reagowała jak najbardziej groźny pies. Biegała jak szalona i tak ślicznie szczekała.:multi: Gdybym jej nie znała z przed 2 tygodni nie uwieżyłabym ze ten sam bernardyn. A jak wczoraj biegała i ta groźna mina. Jest cudna Quote
t_kasiek Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 przygotowuje nowe foteczki....jeszcze przed poludniem beda !! Quote
t_kasiek Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Adka głaskana :) ....i kibicująca naszemu Małyszowi :) Quote
t_kasiek Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 pani pielegniarka i jej podopieczna :D jaka jestem pieszczocha :loveu: Quote
t_kasiek Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 a tutaj piękna, grzeczna dziewczynka podczas jazdy :) (leżała na moich kolanach i patrzyła przez okienko) obchód wokół schroniska a to juz w domku Quote
wtatara Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 staramy się z kasią. Ale to więcej na odległość.Postępy które robi to na pewno zasługa gospodarzy. Quote
black sheep Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Boskie zdjęcia!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy! Quote
Foksia i Dżekuś Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Zdjecia super i widac że Adka jest szczęśliwa :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.