kolejna kobietka Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 aaa podniose niuniulke! :) Quote
wilczy zew Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 pozwolę sobie Zamieszczone przez mariamc Wspólny kandydat Dogo i Miau przegrywa na KV. GŁ0SUJCIE NA BIAŁĄ PODLASKĄ - TAM CZEKA PONAD 350 PSÓW. Znajdźcie chwilkę czasu i zagłosujcie w ankiecie, która może pomóc Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Białej Podlaskiej zdobyć karmę na zimę. Wystarczy parę minut, a ponad 350 psich ogonów zamerda w podziękowaniu :smile: Wystarczy się zarejestrować i oddać swój głos. Jest to zupełnie bezpłatne. Nie bądźmy obojętni... INSTRUKCJA JAK GŁOSOWAĆ W KV 1. wchodzisz na stronę http://www.krakvet.pl/forum 2. wciskasz link Rejestracja 3. wyskakuje regulamin rejestracji, a Ty zaznaczasz: Akceptuję 4. wyskakuje wniosek rejestracyjny, a Ty go wypełniasz: pole użytkownik, dwa razy e-mail, dwa razy hasło oraz rozwiązujesz zadanie - potwierdzenie rejestracji i wciskasz"wyślij" 5. dostajesz na maila (często ląduje on w spamach), którego podałeś, wiadomość aktywacyjną i klikasz na ten przysłany link 6. logujesz się na Forum Krakvetu http://www.krakvet.pl/forum wpisując nazwę użytkownika i hasło 7. na forum wybierasz dział "Pomoc dla schronisk" 8.wybierasz wątek "Poznajmy się" :arrow: http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.p ... 51ee6e7637 i wpisujesz jeden post uprawniający do głosowania w ankiecie 9. dalej wybierasz „Głosowanie na schronisko, które otrzyma pomoc - wrzesień 2012” :arrow: http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=15746 10. wyskoczy Ci ankieta- zaznaczasz pozycję 3 (trzecią) - schronisko "Azyl" w Białej Podlaskiej , klikasz pod ankietą „wyślij”. 11. Podajesz nr telefonu komórkowego ( dziewięciocyfrowy), smsem dostajesz kod weryfikacyjny, który wpisujesz i zatwierdzasz oddanie głosu..SMS jest darmowy! Quote
kolejna kobietka Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 odwiedzam dziewczynke :) ps. nie glosowalam jeszcze, zerkne na tego kandydata... Quote
psiara85 Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 http://i.imgur.com/Zn5oL.jpg http://i.imgur.com/ntqCj.jpg Quote
psiara85 Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 http://i.imgur.com/Zn5oL.jpg http://i.imgur.com/ntqCj.jpg Quote
psiara85 Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='psiara85']http://i.imgur.com/Zn5oL.jpg http://i.imgur.com/ntqCj.jpg Nie wiem dlaczego te 2 zdjęcia nie chcą się wyświetlić na dogo:(( Quote
yucca Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 Piękne fotki :) i Kia taka szczęśliwa na tych ostatnich :loveu: zupełnie nie ten sam piesek co na pierwszym zdięciu... Quote
psiara85 Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 Kochani zdjątka do porównania ze stanu jeszcze w schronie i teraz po około 3 miesiącach opieki:)) a dzisiaj dosłownie przed chwilą ,całkiem przypadkiem Kia znalazła dla siebie idealną zabawkę , kłębek wełny -podgryzała, popychała i to będzie najlepsze rozwiązanie - zamiast kamyków- już szalika na zimę nie zrobię:)) http://i.imgur.com/ex29z.jpg Quote
zachary Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 A oczy jej się świecą jak lampki:lol: Quote
psiara85 Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 Muszę wam jeszcze napisać o tym ,że uczę Kiję zabawy z innymi zwierzętami ,inne zwierzęta toleruje jeśli chodzi o przebywanie z nimi ,ale wspólnej zabawy nie znała. Staram się na zasadach Zaklinacza psów Cesara uczyć Kiję wspólnej zabawy. Kia powinęła mi skarpetkę i przyniosła do mnie ,żebym się z nią pobawiła, przeciąganie sprawiło jej wiele radości więc stwierdziłam ,że trzeba to wykorzystać Nona – trzyłapka ,którą też mam na tym czasie (pewnie dożywotnim) jest zazdrosna i nie mogę żadnego zwierz ora faworyzować –Nona też chciał się bawić – więc skarpetka była jak zbawienie, ulokowałam jedną z jednej strony ,a drugą z drugiej , pierwszy raz polegał na warczeniu i walce ale moja dłoń asekurowała środek i jakoś poszło. Dziewczyny bawiły się już kilka razy i dzisiaj rano aż się wzruszyłam, Kia przyniosła skarpetkę , Nona podeszła delikatnie chwyciła za drugi koniec i bez warczenia zaczęły się bawić ,przeciągać , tylko co jakiś czas spoglądały na mnie , żebym chwyciła za środek i też poprzeciągała skarpetkę – świetnie to wyglądało naprawdę się wzruszyłam – Szczerze polecam stosowanie zasad Cesara- od kiedy oglądam te programy zaczęłam pracować nad sobą przede wszystkim i nad moim podejściem do psiaków – zawsze byłam zbyt podekscytowana i kiedy to zmieniam to naprawdę psiaki są spokojniejsze. (Mam dziś dzień zwierzeń ,jeśli chcecie poczytać to zapraszam –jeśli nie to omińcie resztę) Nona to sunia ,która została wyrzucona do kontenera na śmieci w Malborku, gdyby jej nie usłyszała pewna Pani to sunia zginęła by tragicznie, musieliśmy jej amputować prawą łapką bo była zdeformowana, sunię przygarnęłam kiedy tylko o niej się dowiedziałam. Nona tak bardzo się do mnie przywiązała ,że stała się zazdrosna o wszystkich ludzi i zwierzęta ,jeśli tylko ktoś się do mnie zbliżył atakowała ostrzegawczo. Pojawiła się Liska ,którą ktoś porzucił 17.02.12.za moim domem w polu , w śniegu i którą goniłam 6 km polami (Liska była na wpół dzikim psem, straszliwie i panicznie bała się wszystkiego i wszystkich, zaakceptowała mnie po kilku dniach i tylko mnie – od innych ludzi uciekała z piskiem kiedy tylko ktoś przypadkiem koło niej stanął . Jeśli została na chwilę sama to pokój zmieniła w masakrę i bezustannie wyła ,ale uwielbiała inne zwierzęta ,a więc jak zostawała z Noną to było spokojniej. Kiedy dziewczyny były same w pokoju było ok , ale kiedy pojawiał się człowiek po Nona atakowała Liskę, chciała być na pierwszym miejscu ,a kiedy pojawiałam się ja to była tragedia. Teraz pojawiła się Kia ,spokojna ,ignorująca inne stworzenia , ale walcząca o swoją zabawkę – po za tym moje prywatne oprócz Nony i Liski 3 psiaki,które też uwielbiają zabawy, musiałam zacząć działać . Kiedy tyko pojawia się u mnie psiak to przede wszystkim pracuję nad posłuszeństwem, wszystkie są karne i posłuszne wobec mnie , ale 3 nowe sunie z różnymi temperamentami trzeba pogodzić. Powiem Wam ,że obecność Kii i stosowanie zasad Cesara + bezgraniczna i bezinteresowna miłość zaczynają rozwiązywać problemy z Noną , Lisa jest jeszcze troszkę niezorganizowana , więc stanowczość pewność siebie Kii skutkuje wspólną zabawą z Noną. Nona zaczyna być uległa w stosunku do innych zwierząt, Liska zaczyna zaczepiać innych ludzi do zabawy ,ale człowiek musi siedzieć lub leżeć ( a ja mogę z nią zrobić wszystko – czekamy- jeśli mnie zaakceptowała to i innych zaakceptuje) Kia powoli zaczyna uczyć się dzielić zabawką i zaczyna bawić się z innym zwierzakiem. Piszę Wam kochani o tym wszystkim bo chcę podać przykład na to ,że jeśli ze zwierzakami poprawnie i wytrwale się pracuje to wszystkie mogą żyć w zgodzie i nie jest ważne to co zwierzak przeszedł w przeszłości tylko to co jest teraz– a wszystko zależy od spokojnego podejścia opiekuna - To naprawdę działa – sprawdziłam. Kijuta śpiocha pod kołderką już cichutko więc kończę. To przeznaczenie ,że wszystkie znalazły się w jednym miejscu i w tym samym czasie – pomagają sobie – bo wszystkie są tak różne. Pozdrawiam wszystkich. Quote
martasekret Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 nie dość, że pomogłaś psu w potrzebie, to jeszcze jego obecność pomogła rozwiązać domowe problemy z rezydentami - połączenie przyjemnego z pożytecznym ;) cieszę się, że tak się wszystko układa! oby tylko suni dopisywało zdrowie, no i żeby w końcu pojawił się jakiś domek na horyzoncie... Quote
kolejna kobietka Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 az mam lezki w oczach, niesamowita z ciebie osoba! Quote
kolejna kobietka Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 [quote name='martasekret']nie dość, że pomogłaś psu w potrzebie, to jeszcze jego obecność pomogła rozwiązać domowe problemy z rezydentami - połączenie przyjemnego z pożytecznym ;) cieszę się, że tak się wszystko układa! oby tylko suni dopisywało zdrowie, no i żeby w końcu pojawił się jakiś domek na horyzoncie...[/QUOTE] ale Kia moze zostac jako dozywotni dt u psiary! :multi:, jedynie bedzie potrzebne wsparcie, na razie pieniazki sa, jednak nie mozemy zapominac o dziewczynach :) Quote
martasekret Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 [quote name='kolejna kobietka']ale Kia moze zostac jako dozywotni dt u psiary! :multi:, jedynie bedzie potrzebne wsparcie, na razie pieniazki sa, jednak nie mozemy zapominac o dziewczynach :)[/QUOTE] no to jeszcze lepiej! ale ogłaszana chyba jest, nie...? wiecie, gdyby jakiś super-hiper-mega-extra domek się trafił to może warto skorzystać, bo wówczas będzie miejsce dla kolejnej biedy... Quote
kolejna kobietka Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 nie wiem czy jest oglaszana, ma wydarzenie na fb, ale nie bylo nikogo zainteresowanego :sad: Quote
kolejna kobietka Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 odwiedzam sliczna panienke :) Quote
kolejna kobietka Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Bardzo prosimy o pomoc i udział w bazarku (podnoszenie), a może i coś się komuś spodoba? zachęcamy gorąco do zakupów! :loveu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/232775-R%C3%B3%C5%BCno%C5%9B%C4%87i-Body-Shop-kozaki-%C5%9Bwieczka-na-zakup-surowicy-do-07-10-do-god%C5%BA-22 Quote
psiara85 Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Kochani jak napisała kolejna kobietka -kia ma u mnie taki bardziej dożywotni DT, no chyba jak napisała martasekret znajdzie się taki mega-super dom stały dla niuni:)) psiaki mają się dobrze oczywiście, ostatnio leki dokupiłam muszę tylko w końcu usiąść do tych rachunków i wszystko uaktualnić - ostatnio jestem troszkę zalatana, praca ,zwierzaki, jeszcze opiekowałam się ostatnio gołębiem ,który znalazł się u mnie pod domem, wypadł chyba z gniazda i nie miał siły wysoko latać, tydzień go przetrzymałam w klatce, dokarmiłam ,zrobiłam mu wybieg ,żeby mógł ćwiczyć skrzydła i po tygodniu otworzyłam klatkę - skubany poleciał zostawił mnie:(( :)) smutno mi był przywiązałam się , ale jak zobaczyłam ,że usiadł na wysokiej brzozie i później przeleciał na świerk to już byłam spokojniejsza, wczoraj go widziałam -żyje więc zadowolona jestem. Kia go w nocy podglądała - chyba pszenicę chciała mu podwędzić - ciekawska taka:) Cóż mogę napisać jeszcze - Kiję ogłaszam szczerze tak sobie bo jeśli jest u mnie to skupiam się bardziej na poszukiwaniu domów tym zwierzakom ,których u mnie nie ma - one potrzebują większej pomocy moim zdaniem. Po za tym jeśli nawet kiedyś dla Kii znalazłby się dom stały to jedynie w pobliżu - muszę mieć do niej dostęp bezpośredni - dostaje leki - jest pod opieką naszych dobrych weterynarzy i jestem za nią odpowiedzialna więc nie mogę pozwolić na to ,żeby trafiła daleko ode mnie. Quote
toyota Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 Stawianie takich wysokoch wymagań dla potencjalnego DS, świadczy o tym, że już przepadłaś :evil_lol:. Quote
toyota Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 Nie pozwólmy dzieciakowi umrzeć. Błagam o pomoc :( : http://www.dogomania.pl/forum/threads/232792-Szczeniak-z-nużycą-do-uśpienia-!-Pilnie-potrzebny-DT-(?p=19730747#post19730747 Quote
yucca Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='toyota']Stawianie takich wysokoch wymagań dla potencjalnego DS, świadczy o tym, że już przepadłaś :evil_lol:.[/QUOTE] Dokładnie!! :D Quote
martasekret Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='psiara85']Kochani jak napisała kolejna kobietka -kia ma u mnie taki bardziej dożywotni DT, no chyba jak napisała martasekret znajdzie się taki mega-super dom stały dla niuni:)) psiaki mają się dobrze oczywiście, ostatnio leki dokupiłam muszę tylko w końcu usiąść do tych rachunków i wszystko uaktualnić - ostatnio jestem troszkę zalatana, praca ,zwierzaki, jeszcze opiekowałam się ostatnio gołębiem ,który znalazł się u mnie pod domem, wypadł chyba z gniazda i nie miał siły wysoko latać, tydzień go przetrzymałam w klatce, dokarmiłam ,zrobiłam mu wybieg ,żeby mógł ćwiczyć skrzydła i po tygodniu otworzyłam klatkę - skubany poleciał zostawił mnie:(( :)) smutno mi był przywiązałam się , ale jak zobaczyłam ,że usiadł na wysokiej brzozie i później przeleciał na świerk to już byłam spokojniejsza, wczoraj go widziałam -żyje więc zadowolona jestem. Kia go w nocy podglądała - chyba pszenicę chciała mu podwędzić - ciekawska taka:) Cóż mogę napisać jeszcze - Kiję ogłaszam szczerze tak sobie bo jeśli jest u mnie to skupiam się bardziej na poszukiwaniu domów tym zwierzakom ,których u mnie nie ma - one potrzebują większej pomocy moim zdaniem. Po za tym jeśli nawet kiedyś dla Kii znalazłby się dom stały to jedynie w pobliżu - muszę mieć do niej dostęp bezpośredni - dostaje leki - jest pod opieką naszych dobrych weterynarzy i jestem za nią odpowiedzialna więc nie mogę pozwolić na to ,żeby trafiła daleko ode mnie.[/QUOTE] psiara85, ukłony w Twoją stronę :modla::modla::modla: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.