Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='yucca']Ja mogę zwrócić te 15 % do Skarbonki, tylko mi przypomnijcie po 10-tym
yucca, jaka z Ciebie dobra dusza! :Rose:

[quote name='Lionees']Jak dobrze,że sunieczka już bezpieczna Bardzo Jej kibicowałam,choć cicho siedziałam,bo nijak pomóc nie mogę Ona jest kopią mojego Niuniusia,2 dni temu minęła 1 rocznica Jego śmierci .Adoptowałam Go ze schroniska w Zabrzu,był tam 8 lat,u mnie przeżył 3 lata -miał około 15lat.Co to był za pies...moja druga połowa,moje serce najdroższe...
Dlatego tak bliska jest mi ta sunia i bardzo się cieszę,że już jest wszystko na dobrej drodze.Oby maleńka znalazła kochajęcy domek,z całego serca Jej tego życzę
Witam na wątku :) Cieszę się że jest dużo osób które trzymają za nią kciuki i mam nadzieję, że ktoś zakocha się w niej tak jak ty w Niuniusiu. :)

agusiazet, nr już wysłałam. Nie wiem jak Ci dziękować!

  • Replies 467
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KIA jest kochanym psem :) Urzeka swoją radością i szalejem na punkcie kamieni- koniecznie przez siebie wykopanych, bo innych nie chce! Mogłaby bawić się i biegać bez końca, ale niestety nie pozwalają jej na to słabe nóżki. Noc przespała spokojnie, w domu zachowuje czystość i sygnalizuje potrzebę. Widać, że była domowym psem. Zasługuje na cudowną rodzinę! Nie sposób jej nie pokochać! :)

Posted

szokująca zmiana :)
pewnie z przytulnego domu trafiła do schronu do klatki i to tak ją załamało
wystarczyła chwila i już w nią życie na nowo wstąpiło :)

Posted

az z niedowierzaniem obejrzalam filmik z aportowania i nowe zdjecia suni :multi:- trafilam tu przez fejsa.
ilez radosci zycia i energii ma sunia :loveu:-jeszcze niedawno taka przygaszona ,przygnebiona...

Posted (edited)

KIA była dziś u weterynarza. Wszystkie badania będą robione jutro, tj biochemia, usg, badanie moczu. Weterynarz ocenił Kię na ok 12 lat. Ma bardzo zniszczone przez kamień zęby, niektóre trzymają się na włosku.
Kaszel suni wynika z bardzo słabego serca. To przez nie sunia nie ma tyle siły na bieganie, ile by chciała.
Mała ma chorą wątrobę, jakie dokładnie zaszły w niej zmiany, wyjdzie jutro.
Niestety weterynarz podejrzewa nowotwór i stawia go jako przyczynę chudnięcia.

W skarpecie suni jest 225 zł! Dziękujemy!

Taka jest chuda...


Taka ładna :)




A tak perfidnie zabrała koledze łózko :D

Edited by plina
Posted

ojejku, to nasza suńka jest seniorem.....a myślałam, że jej pychol posiwiał ze stresu....
mam nadzieję, że najgorsza diagnoza nie znajdzie potwierdzenia w wynikach badań...

jak to dobrze, że ją stamtąd zabrałyście...............

Posted (edited)

Tak jej żal :( Co za skurczybyk wywalił takiego seniorka, jeszcze schorowanego, normalnie walnąć w ten głupi łeb (przepraszam....) :angryy::angryy::angryy::mad:

Kochani, mój jamnik też miał chorą wątrobę i serce i był chudziutki, nie miał nowotworu. Po prostu serce nie pompuje dobrze krwi i przez to organizm nie jest dobrze odżywiony. On wygladał jak szkielet, tak jak Kia...

Zresztą zobaczcie sami:



A tak przed chorobą:

Edited by __Lara
Posted

plina napisał(a):
Lara, faktycznie wygląda na to, że objawy sa podobne... Jak wyglądało leczenie Jamniczka?


Przede wszystkim do końca życia leki na serce, Vetmedin codziennie + leki na wątrobę, typu Esseliv Forte, do tego również żeby nie zbierała się woda w organizmie to Furosemid, chyba miał też steryd Encorton. Ważne było ustawienie leków w odpowiednich dawkach, było kilka podejść, łatwe to nie było. Przede wszystkim nie mógł się męczyć, żadnych wysiłkowych zabaw, chodzenia po słońcu, schodach. Ahh, i jeszcze karma Royal Canin na wątrobę.

Choroba jest ogólnie paskudna, bardzo wyniszcza się organizm :( i na oczach z dnia na dzień umiera Twój przyjaciel.... no i skończyło się na uśpieniu, bo Bursztyn się dusił :((((( ogólnie to serce źle pompuje krew i wszystkie organy na tym cierpią, odżywianie, oddychanie (brak tlenu), przestaje krążyć krew w łapkach i stają się bezwładne....

Mam nadzieję, że u suczki nie jest to jeszcze tak zaawansowane.... mój Bursztynek po wykryciu tego paskudztwa (a wtedy jeszcze nie był chudy) żył przy lekach pół roku...

Posted

handzia napisał(a):
Na mojego PayPala wpłynęło 50 zł, jutro prześlę dalej, napiszę od kogo, bo teraz nie pamiętam.


Te 50 zł na moim PayPalu jest od pani Marii W. Zaraz je przelewam do pliny :)
Mam nadzieję, że wyniki badań nie potwierdzą najgorszego...Trzymam kciuki za malutką.

Posted (edited)

Mam nadzieję,że mój przelew dotarł:)
Sunia cudna, oby nie było nic złego z jej zdrowiem....
Ja też miałam dwie sunie nestorki , które chorowały w podeszłym wieku na wątrobę, Podobnie jak Bursztynek - z grubasów zamieniły się w szkieleciki przy mega apetytach...:(
Były na diecie wątrobowej ( sama im gotowałam- karmami uzupełniam jedzenie).Były pod stałą kontrolą weterynarza. Co dwa dni dostawały kroplówki ( nietety już nie pamiętam jakie). Pomimo choroby Zuzia żyła ponad 17 lat a Czika 18 lat.

Edited by ewu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...