Paulina_mickey Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 A Twoja psica miała zamiłowanie do takich sportów, czy wypracowałaś to z nią? O ile tak można napisać :evil_lol: Quote
Baton Posted December 30, 2013 Author Posted December 30, 2013 Paulina_mickey napisał(a):A Twoja psica miała zamiłowanie do takich sportów, czy wypracowałaś to z nią? O ile tak można napisać :evil_lol: Powiedzmy, że i jedno i drugie :evil_lol: Quote
Zuzia&Szanti Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 Już to raz mówiłam, ale Joy to istna akrobatka :loveu:. Quote
Baton Posted December 31, 2013 Author Posted December 31, 2013 Dziękuję, jeśli to komplement :lol: Ale nie powiem - na zdjęciach wygląda to lepiej niż w rzeczywistości :D Quote
Gezowa Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Hmmm... Może Joy poduczy mi młodego... Bo on się zatrzymał ze świadomością tylnych łap na wysokości kanapy :diabloti: Quote
Baton Posted December 31, 2013 Author Posted December 31, 2013 Może, może :D To mamy kolejny powód do spotkania :D Wysokość kanapy to bardzo dobra wysokość xD Quote
Ty$ka Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 O raaany, dusi psa nogami, a potem chce go rozdeptać... :mdleje: Możesz się rozpisać, choć my nawet zadu nie umiemy podnieść :) Więc hehe, nie wiem czy nie żal Ci czasu na nas :P Co do różnych ras, nieras w różnych sportach... ja znam kilka haszczaków agilitujących ;). M.in. Zuzki Atom z Arktogea :) A mnie się jednak marzy pies z I grupy, taki z którym będę szpanować IPO, obi, pasieniem i/lub tropieniem, i kocham oglądać psy w ratownictwie. Bo we frisbee tylko uszkodzę psa, znając siebie (nie umiem rzucać :p), agility i flyball mi się nie widzą, więc na wstępie skreślam te sporty:) Quote
phase Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Padam :roflt::roflt::roflt: https://lh6.googleusercontent.com/-KJudKBmEgnM/UsGOcOuezqI/AAAAAAAAKLY/C8RbbxadLis/w640-h427-no/dogo+30.12.2013r+123.JPG "Moja" sliczniutka mikruska :loveu: W Nowym Roku życzę Ci zdrowia, szczęścia, pomyślności, potęgi miłości, siły młodości, samych spokojnych, pogodnych dni i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil. Niech taneczny, lekki krok będzie z Tobą cały rok. Niech prowadzi Cię bez stresu od sukcesu do sukcesu . :calus: Quote
Gezowa Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 maryg22 napisał(a):Może, może :-D To mamy kolejny powód do spotkania :-D Wysokość kanapy to bardzo dobra wysokość xD Na mojego nie :P Chciałabym, żeby na ścianę już właził, ale mu się nie chce tyłka podnosić XD Nie widzi w tym sensu i robi to bez kompletnej motywacji, chociaż próbowałam go nakręcić na to. Albo była komenda na coś wyższego niż kanapa i popatrzył na mnie, jakby chciał powiedzieć: "No i niby jak mam to zrobić, geniuszu?". Ty$ka napisał(a):Co do różnych ras, nieras w różnych sportach... ja znam kilka haszczaków agilitujących ;). M.in. Zuzki Atom z Arktogea :) A mnie się jednak marzy pies z I grupy, taki z którym będę szpanować IPO, obi, pasieniem i/lub tropieniem, i kocham oglądać psy w ratownictwie. Bo we frisbee tylko uszkodzę psa, znając siebie (nie umiem rzucać :p), agility i flyball mi się nie widzą, więc na wstępie skreślam te sporty:) Powiem Ci, że po prawie dwóch latach życia z whippetem, stwierdziłam, że wolałabym jednak psa, który patrzyłby na spacerach tylko na mnie. Psa, który chciałby pracować sam z siebie z człowiekiem, bo ma to "w genach", byłdo tego hodowany. Lubię na spacerach robić coś z psem, lubię porobić coś w domu, a w przypadku whippeta wygląda to tak, że muszą być mega krótkie sesje i muszę go NAKŁANIAĆ do tego, żeby zrobił coś trudniejszego - np. flipy. Tak, dla niego ogólnie frisbee'owe rzeczy są trudne, bo mu się nie chce dupy podnosić. A najgorsze w nim jest to, że jak sobie coś wkręci to jest koniec, cały postęp jest w czterech literach i muszę zaczynać od nowa, taka syzyfowa praca :/. Dlatego jak uzgodniłam z hodowcą długowłosych whippetów, że nie biorę jednak szczeniaka z miotu, który będzie niedługo, pozostało mi czekać do 2015. W 2015 mam do wyboru długowłosego whippeta LUB mudi. I mówiąc szczerze, bardziej skłaniam się ku mudikowi, ale przemyślę to jeszcze, bo mam kupę czasu. Bardzo zależy mi na tym, żeby ten drugi pies był starannie wybrany i pewnie jakbym wzięła mudika, to trzeci czy czwarty byłby ten długowłosy... Bo fakt - jestem strasznie ciekawa długowłosych, ale to pewne ryzyko, bo znam te psy tylko z opowiadań hodowców, którzy tak naprawdę nie mają porównania sportowego długowłosego, do sportowego, standardowego whippeta. I nie chodzi mi o wyścigi, tylko o agility, obedience, frisbee itd. A co, jeśli pisząc, że "whippet długowłosy jest bardziej nastawiony na człowieka" chodzi im o coś w deseń tego, co mam w domu? Czyli psa, który pracę ma wyuczoną. Ach, dobra, mniejsza o to, bo zaczynam pisać od rzeczy w galerii, która nawet nie jest moja :lol: Quote
Ty$ka Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Doskonale Cię rozumiem, stąd moja decyzja o "pójściu na łatwiznę" - biorę pod uwagę tylko łowcarki. Ooo, a jak długowłose whippety wyglądają? Co to za stwór, bo pierwszy raz słyszę ;) Quote
Gezowa Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 http://media1.webgarden.name/images/media1:50fe765bf2146.jpg/IMG_4077.JPG a takie cuś :) Ponoć mają domieszkę sheltie i dlatego są spokojniejsze i bardziej nastawione na człowieka. Ponoć... Nie wiem, musiałabym zobaczyć w akcji takiego psa i ocenić. Mudiki widziałam na żywo, a tutaj jest ciężko... :/ Quote
Ty$ka Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Podoba mi się ta wersja :) Przynajmniej kłaki łatwiej zbierać. Choć i tak mudiki są bardziej w moim typie (charakterologicznym), myślę że nie masz co się zastanawiać. Quote
Baton Posted January 1, 2014 Author Posted January 1, 2014 Na wstępie, chcę Wam wszystkim życzyć szczęśliwego nowego roku, oby ten był jeszcze lepszy niż 2013 :D A teraz proszę mi powiedzieć, co to ma być, że mam tyle nadrabiać we własne galerii? :mad: Ale spoko, piszcie se ile chcecie :lol: Sonka95 napisał(a):Cześć :) Hejka :D Ty$ka napisał(a):O raaany, dusi psa nogami, a potem chce go rozdeptać... :mdleje: Możesz się rozpisać, choć my nawet zadu nie umiemy podnieść :) Więc hehe, nie wiem czy nie żal Ci czasu na nas :P Co do różnych ras, nieras w różnych sportach... ja znam kilka haszczaków agilitujących ;). M.in. Zuzki Atom z Arktogea A mnie się jednak marzy pies z I grupy, taki z którym będę szpanować IPO, obi, pasieniem i/lub tropieniem, i kocham oglądać psy w ratownictwie. Bo we frisbee tylko uszkodzę psa, znając siebie (nie umiem rzucać :p), agility i flyball mi się nie widzą, więc na wstępie skreślam te sporty:) Hahaha, masz w końcu te dowody na znęcanie się nad biedną Joy :p No to jak w końcu będę miała wenę to Ci napiszę :lol: Rzucać się zawsze można nauczyć :D phase napisał(a):Padam :roflt::roflt::roflt: https://lh6.googleusercontent.com/-KJudKBmEgnM/UsGOcOuezqI/AAAAAAAAKLY/C8RbbxadLis/w640-h427-no/dogo+30.12.2013r+123.JPG "Moja" sliczniutka mikruska :loveu: W Nowym Roku życzę Ci zdrowia, szczęścia, pomyślności, potęgi miłości, siły młodości, samych spokojnych, pogodnych dni i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil. Niech taneczny, lekki krok będzie z Tobą cały rok. Niech prowadzi Cię bez stresu od sukcesu do sukcesu . :calus: Dziękuję ślicznie :D Gezowa napisał(a):Na mojego nie :P Chciałabym, żeby na ścianę już właził, ale mu się nie chce tyłka podnosić XD Nie widzi w tym sensu i robi to bez kompletnej motywacji, chociaż próbowałam go nakręcić na to. Albo była komenda na coś wyższego niż kanapa i popatrzył na mnie, jakby chciał powiedzieć: "No i niby jak mam to zrobić, geniuszu?". Powiem Ci, że po prawie dwóch latach życia z whippetem, stwierdziłam, że wolałabym jednak psa, który patrzyłby na spacerach tylko na mnie. Psa, który chciałby pracować sam z siebie z człowiekiem, bo ma to "w genach", byłdo tego hodowany. Lubię na spacerach robić coś z psem, lubię porobić coś w domu, a w przypadku whippeta wygląda to tak, że muszą być mega krótkie sesje i muszę go NAKŁANIAĆ do tego, żeby zrobił coś trudniejszego - np. flipy. Tak, dla niego ogólnie frisbee'owe rzeczy są trudne, bo mu się nie chce dupy podnosić. A najgorsze w nim jest to, że jak sobie coś wkręci to jest koniec, cały postęp jest w czterech literach i muszę zaczynać od nowa, taka syzyfowa praca :/. Dlatego jak uzgodniłam z hodowcą długowłosych whippetów, że nie biorę jednak szczeniaka z miotu, który będzie niedługo, pozostało mi czekać do 2015. W 2015 mam do wyboru długowłosego whippeta LUB mudi. I mówiąc szczerze, bardziej skłaniam się ku mudikowi, ale przemyślę to jeszcze, bo mam kupę czasu. Bardzo zależy mi na tym, żeby ten drugi pies był starannie wybrany i pewnie jakbym wzięła mudika, to trzeci czy czwarty byłby ten długowłosy... Bo fakt - jestem strasznie ciekawa długowłosych, ale to pewne ryzyko, bo znam te psy tylko z opowiadań hodowców, którzy tak naprawdę nie mają porównania sportowego długowłosego, do sportowego, standardowego whippeta. I nie chodzi mi o wyścigi, tylko o agility, obedience, frisbee itd. A co, jeśli pisząc, że "whippet długowłosy jest bardziej nastawiony na człowieka" chodzi im o coś w deseń tego, co mam w domu? Czyli psa, który pracę ma wyuczoną. Ach, dobra, mniejsza o to, bo zaczynam pisać od rzeczy w galerii, która nawet nie jest moja :lol: A moja właśnie nie miała problemu z wchodzeniem na ściany :D Tzn najpierw robiliśmy na podjazdach dla wózków, a potem bez problemu na pionowe ściany. Za to pies jak tylko mógł unikał wchodzenia na książki i tym podobne :) Pomimo tego, że cofanie miałyśmy wtedy dopracowane i bez problemu ją na tą książkę kierowałam, ale ona w ostatniej chwili musiała skręcić. Dlatego tą wersję ćwiczeń zaczęłyśmy od kartki :evil_lol: No, mi się niby marzy PRT, chociaż jestem też zakochana w belgach, zwłaszcza malinach :loveu: Gezowa napisał(a):http://media1.webgarden.name/images/media1:50fe765bf2146.jpg/IMG_4077.JPG a takie cuś :) Ponoć mają domieszkę sheltie i dlatego są spokojniejsze i bardziej nastawione na człowieka. Ponoć... Nie wiem, musiałabym zobaczyć w akcji takiego psa i ocenić. Mudiki widziałam na żywo, a tutaj jest ciężko... :/ Już to mówiłam,ale te długowłoski są takie boskie :loveu: Chociaż jeżeli chodzi o charakter to chyba jednak bym się zdecydowała na mudika ;) Jak tam Wam sylwester minął? No i jak psy reagowały? ;) Ja byłam u koleżanki, Joy była w domu z mamą (i babcią swoją drogą, która jej towarzyszyła) Trochę się obawiałam co będzie, jeśli Joy wyjątkowo zacznie się bać, ale mama mi mówi, że Joy wcale nie reagowała. Także podobnie jak w zeszłych latach :D Z resztą w tym roku wyjątkowo mało strzelali, pewnie sporo ludzi było na sylwestrze z polsatem :p No, a teraz lecę nadrabiać zaległości... parę godzin mnie nie było, a tu tego pełno xD Quote
Victoria Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 maryg22 napisał(a):No, mi się niby marzy PRT, chociaż jestem też zakochana w belgach, zwłaszcza malinach :loveu: za niedługo znajomy planuje fajny sportowy miocik po agilitowym ultra szybkim PRT i fajna nastawioną na człowieka i o fajnej budowie sunią :cool3: a w sylwestra mama siedziala z psami, Lusia miala wszystko gdzies i sobie spała na dole a Nana podobno strasznie przezywała :roll: Quote
Baton Posted January 1, 2014 Author Posted January 1, 2014 Victoria napisał(a):za niedługo znajomy planuje fajny sportowy miocik po agilitowym ultra szybkim PRT i fajna nastawioną na człowieka i o fajnej budowie sunią :cool3: a w sylwestra mama siedziala z psami, Lusia miala wszystko gdzies i sobie spała na dole a Nana podobno strasznie przezywała :roll: Weź Ty mi takich rzeczy nawet nie mów :evil_lol: Ja jak kolejnego psa, to będę miała najszybciej jak się wyprowadzę, więc sobie jeszcze trochę poczekam :-( No, ale planować już można :diabloti: Wiesz może jak się hodowla nazywa? :lol: No to widzę Lusia podobnie jak Joy ;) A Nana dostawała coś na uspokojenie? ;) Quote
Victoria Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 nie bo nie wiedzialam ze bedzie az tak źle. Przedwczoraj na spacerze nie panikowała aż tak, byla całkiem spokojna aż nawet ją spuściłam na trochę ;) Ale co dziwne o polnocy nie bylo najgorzej, tylko przed i po, kiedy bylo slychac te pojedyncze strzały. A hodowli nazwy nie znam szczerze mowiac, ale moge Ci podesłac wlasciciela na fb :cool3: Quote
Baton Posted January 1, 2014 Author Posted January 1, 2014 Victoria napisał(a):nie bo nie wiedzialam ze bedzie az tak źle. Przedwczoraj na spacerze nie panikowała aż tak, byla całkiem spokojna aż nawet ją spuściłam na trochę ;) Ale co dziwne o polnocy nie bylo najgorzej, tylko przed i po, kiedy bylo slychac te pojedyncze strzały. A hodowli nazwy nie znam szczerze mowiac, ale moge Ci podesłac wlasciciela na fb :cool3: Aaa, no to faktycznie nawet nie było szansy się przygotować ;) Moja w sumie też jak już reaguje to tylko o te pojedyncze, głośnie huki, ale to raczej tylko na chwilę zwróci uwagę, podniesie uszy i zaraz wraca do przerwanej czynności. A na fajerwerki o północy to nigdy nie reagowała :lol: Dawaj :diabloti: Rozpoznanie trzeba zrobić xD Quote
Gezowa Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 Młody w zeszłym roku jarał się bardziej niż te fajerwerki na niebie, jak je oglądał. Nawet na zewnątrz mnie wyciągnął... a w tym było słabo :/ Fakt - oglądał je, cieszył się, ale jednak huk sprawił, że zaczął się trochę stresować. Nie histeryzował, po prostu uspokajał sam siebie CSami. Zajęłam go zabawą i nawet nie zauważył kiedy przestali :) Mudiki skradły kawałek mojego serducha już w czerwcu, kiedy pierwszy raz na nie trafiłam i rozmawiałam z hodowcą. Zaraz po nich były długowłose, które są jedną, wielką zagadką i boję się podjąć to ryzyko, że jednak będzie to po prostu taki Ejdenik pod względem pracy... MATKO, CZEMU TYCH RAS JEST TAK DUŻO?! :evil_lol: Nie no, przynajmniej teraz wiem, że drugiego psa chcę nastawionego bardziej na człowieka. Tak więc został długowłosy lub mudik. Co prawda moja rodzicielka nie popiera mudika, wolałaby drugiego whippeta, ale biorąc pod uwagę fakt, że to ma być pies dla mnie, a nie dla niej - jakoś to przeboleje, a nawet pojedzie ze mną, niezależnie od tego jaki będzie mój wybór :) I pomyśleć, że jeszcze 2 lata temu, kiedy zaczynałam temat o psie było: "NIE, BO NIE"... :diabloti: Quote
Baton Posted January 1, 2014 Author Posted January 1, 2014 Potwierdzam, tych ras jest stanowczo za dużo :lol: Quote
Ty$ka Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 Marika, w co Ty się chcesz pakować: w belgi :mdleje: Ja też chciałam, ale wystarczyło mi zobaczyć kilka w akcji na żywo, pogadać z właścicielami i powiedziałam że wolę podziwiać je z daleka :lol: ;) A PRT to jednak nie mój typ psa, więc nawet nigdy o nim nie myślałam, tak czy inaczej na Twoim miejscu bardziej celowałabym w tego drugiego właśnie. E tam, ja i tak najlepiej, wybrzydzam w tych rasach, na ilu forach ras jestem to już zliczyć się nie da :lol:, tak szukam dla siebie ideału, a znając siebie i tak skończę z jakąś adopcyjną bidą :lol: Ty się ciesz, że Joyka nie boi się petard. Naprawdę =) Quote
Baton Posted January 1, 2014 Author Posted January 1, 2014 Ty$ka napisał(a):Marika, w co Ty się chcesz pakować: w belgi :mdleje: Ja też chciałam, ale wystarczyło mi zobaczyć kilka w akcji na żywo, pogadać z właścicielami i powiedziałam że wolę podziwiać je z daleka :lol: ;) A PRT to jednak nie mój typ psa, więc nawet nigdy o nim nie myślałam, tak czy inaczej na Twoim miejscu bardziej celowałabym w tego drugiego właśnie. E tam, ja i tak najlepiej, wybrzydzam w tych rasach, na ilu forach ras jestem to już zliczyć się nie da :lol:, tak szukam dla siebie ideału, a znając siebie i tak skończę z jakąś adopcyjną bidą :lol: Ty się ciesz, że Joyka nie boi się petard. Naprawdę =) No to dlatego właśnie napisałam, że jestem zakochana w belgach, ale chcę parsona :lol: Bo tu się zgadzam z Tobą w 100%, belg bardzo chętnie, ale u kogoś :eviltong: Z resztą teraz jakieś mocne nastawianie się na wybraną rasę nie ma sensu, bo obecnie i jeszcze przez dłuższy czas drugiego psa mieć nie mogę, a wiadomo że za parę lat sytuacja może się trochę zmienić i np. będzie się miało inny warunki i okaże się, że jednak inna rasa będzie bardziej odpowiednia ;) Gdybym teraz miała brać psa to zapewne byłby to PRT ;) A Ty w sumie w jaką rasę na tą chwilę najbardziej celujesz? Ja wiem, że to u Ciebie jakoś strasznie dziwnie pokręcone jest, już nie raz ten temat był poruszany, ale jakoś odpowiedzi konkretniejszej nie uzyskałam :lol: Quote
Ty$ka Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 maryg22 napisał(a):No to dlatego właśnie napisałam, że jestem zakochana w belgach, ale chcę parsona :lol: Bo tu się zgadzam z Tobą w 100%, belg bardzo chętnie, ale u kogoś :eviltong: Z resztą teraz jakieś mocne nastawianie się na wybraną rasę nie ma sensu, bo obecnie i jeszcze przez dłuższy czas drugiego psa mieć nie mogę, a wiadomo że za parę lat sytuacja może się trochę zmienić i np. będzie się miało inny warunki i okaże się, że jednak inna rasa będzie bardziej odpowiednia ;) Gdybym teraz miała brać psa to zapewne byłby to PRT ;) A Ty w sumie w jaką rasę na tą chwilę najbardziej celujesz? Ja wiem, że to u Ciebie jakoś strasznie dziwnie pokręcone jest, już nie raz ten temat był poruszany, ale jakoś odpowiedzi konkretniejszej nie uzyskałam :lol: Ufff, to mi ulżyło, bo myślałam, że już Ci na łeb padło i planujesz belga 8) To też prawda, toteż sobie tylko na chwilę obecną szukam. Dobre pytanie :lol: Jakbym miała teraz brać psa, to byłby to kundel onkowatopodobny albo BOS :) Jednak teraz, w przyszłości (tzn. za 3-4lata) shelcika albo ozzika. Biorę jeszcze pod uwagę ONka z takiej jednej hodowli, ale to juz tak odległa przyszłość, że na razie można go wykluczyć :lol: Wszystko w sumie zależy od tego czy będę zmuszona szukać wśród małych psów (bo np. warunki mieszkaniowe mi tak narzucą) -> wtedy shelt oraz w jaki sport się wkręcę. Jak bardziej wkręcę się w IPO, tropienie i obi okazjonalnie to wtedy ON (ewentualnie hovek), jak dorobie się stadka owiec i wkręce się do tego w obi to ozzik. No chyba, że mi się omami jeszcze dogoterapia (bo przyszłośc wiążę z pracą z dzieciakami), to wtedy pewnie będzie jednak shelt. ;) Takie tam pokręcone :D Dlatego na razie głośno nie mówię nic, bo to są plany na wodzie patykiem pisane. Quote
Laylachihuahua Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 maryg22 napisał(a): Jak tam Wam sylwester minął? No i jak psy reagowały? ;) Ja byłam u koleżanki, Joy była w domu z mamą (i babcią swoją drogą, która jej towarzyszyła) Trochę się obawiałam co będzie, jeśli Joy wyjątkowo zacznie się bać, ale mama mi mówi, że Joy wcale nie reagowała. Także podobnie jak w zeszłych latach :D Z resztą w tym roku wyjątkowo mało strzelali, pewnie sporo ludzi było na sylwestrze z polsatem :p No, a teraz lecę nadrabiać zaległości... parę godzin mnie nie było, a tu tego pełno xD Tak jak już Ci pisałam w sms :D spędzałam sylwestra obok Twojego bloku i moim zdaniem strzelali strasznie... Layla w domu nie reagowała, na balkonie jak przez przypadek wyszła trochę jej się nie podobało, ale się nie bała. Za to z przerażeniem patrzyłam na ludzi, którzy o 12 w nocy, w największy huk, wyszli z psami na dwór, pooglądać fajerwerki... Psy się kuliły, ciągnęły, były oszołomione, ale jakoś nikt sobie z tego nic nie robił;/ Widziałam też kilka kotów, które w popłochu uciekały nie wiadomo gdzie:( Smutny widok:( Ale mimo to, życzę wszystkiego naj naj naj lepszego w Nowym Roku :) Buziaki dla Was! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.