Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='Talucha']Za późno, już wróciliśmy :lol:
Czekam na fotki :D
To możesz iść jeszcze raz... bo ja głodna jestem :D
Zdjęcia:


Przeciągamy się :)






Edited by maryg22
Posted

Talucha napisał(a):
Ale macie ogrooooomne frisbee :crazyeye::evil_lol:
Ale dawno Joy nie widziałam :( Trzeba się umówić na spacer :eviltong:

Aż całe 10 cm :D
No to przecież mówiłam, że miałaś do nas przyjść, to byś ją zobaczyła :D

Posted

whiteterrier napisał(a):
hahaha frisbee wielkie, że ho ho :D
Przeuroczo to wygląda :loveu:
jak Wam idzie z frisbee? :)

W zasadzie jesteśmy na etapie nakręcania. A i tak poza rollery raczej przez rzepki nie wyjdziemy ;)

Posted

[quote name='Ty$ka']Hejka :)

Jak ja dawno widziałam Joy :loveu: Kochana :loveu:
Hej :D
To masz jeszcze troszkę zdjęć :)
"Mam to zostawić...tak?"


"A coś się stanie, jeżeli położę na tym łapę?"


"Co, mogę już?"




Posted

:evil_lol:

Ale fajnie sobie z tym radzi :)
Lastecki też ma taką zabawkę ale dla niego to sekunda i rozbrojona -,- muszę mu taką kupić poziom hard :lol:
On też tak zawsze łapą albo nosem strąca, jak nie chce pójść to bierze do pyska :lol:

Posted

Talucha napisał(a):
:evil_lol:

Ale fajnie sobie z tym radzi :)
Lastecki też ma taką zabawkę ale dla niego to sekunda i rozbrojona -,- muszę mu taką kupić poziom hard :lol:
On też tak zawsze łapą albo nosem strąca, jak nie chce pójść to bierze do pyska :lol:

Dla mojej też już jest to za proste ;) Chociaż jeszcze musi trochę popracować nad tą drugą stroną :evil_lol:
Joy tego do pyska nie ma możliwości wziąć-za duże:lol:

Ty$ka napisał(a):
No wiesz! Jesteś bez serca!

Wiem :diabloti:
Bardzo podoba mi się Twój podpis :D

Posted

[quote name='maryg22']Wiem :diabloti:
Bardzo podoba mi się Twój podpis :D
To dobrze, bo najgorzej to żyć w nieświadomości :diabloti:
Wiem, bo mój :loveu: :eviltong:

[a tak poważnie to dziękuję :P]

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Jak miło zobaczyć Joykę :loveu:
Jak zawsze piękna i zdolna!

Dziękujemy :)

Ty$ka napisał(a):
To dobrze, bo najgorzej to żyć w nieświadomości :diabloti:
Wiem, bo mój :loveu: :eviltong:

[a tak poważnie to dziękuję :P]

Wiesz co, żyłam w nieświadomości... bo że ona to taki mały głuptasek jest to ja zawsze wiedziałam. Ale nie podejrzewałam jej o taką głupotę. A teraz do rzeczy co się stało ;)
Wczoraj byłyśmy na spacerku i ćwiczyłam z nią wchodzenie tyłem na pochyłą ścianę (u nas taka sztuczka nazywa się 'of'). Miejsce gdzie ćwiczymy tą sztuczkę wygląda tak, że jest ścianka o mniejszym nachyleniu, potem wąski prosty pas i zaraz potem ścianka o trochę większym nachyleniu. Oczywiście ścianki z betonu... Żeby można sobie było to łatwiej wyobrazić-mały schemacik narysowany w paincie (słaby ze mnie rysownik:evil_lol:):

Byłyśmy właśnie mniej więcej w takich pozycjach, kiedy to Joy odebrała delikatnie zgiętą nogę jako sygnał do wskoczenia na nią (swoją drogą to znaczy, że mnie obserwuje i wyłapuje nawet małe sygnały...). Ale że to nie mogło się udać (szczególnie że wybiła się dalej z pozycji of a jeszcze nigdy nie skakała na taką wysokość) to musiałam ją złapać w locie, żeby sobie niczego nie zrobiła (i odziwo mi się udało:)) Tyle, że wtedy straciłam równowagę, Joy na szczęście udało mi się odrzucić w porę na trawę a sama poleciałam na tą betonową ścianę i walnełam w nią brodą. Co było bardzo mądre najpierw spojrzałam na tą betonową ścianę i pomyślałam 'wygląda normalnie' (czy ja się spodziewałam, że będzie w niej dziura, czy co? :???:). Gdy się otrząsnęłam oczywiście najpierw zobaczyłam czy nic się nie stało z Joy. Wyglądała normalnie (no, może trochę przestaszona była), nic ją nie bolało. Także uświadomiłam sobie, że strasznie boli mnie broda (no coż, bardzo szybko sobie to uświadomiłam :evil_lol:). No to ją dotykam i czuję tam jakieś dziwne coś, to myślałam, że sobie ją obtarłam i to dziwne coś to naskórek, który sobie zdarłam. Patrzę na rękę, a na niej pełno krwi :crazyeye: 'Ups...' :lol:No dobra, przykładm sobie to tego chusteczkę, biorę psa na smycz i kieruję się do domu, ciesząc się, że nikogo nie ma w domu, to przynajmniej mama to zobaczy jak już będzie to wyglądać normalnie i do tego przykryte plastrem... Dochodzę do domu idę do lustra i znowu robię wielkie oczy :crazyeye:. 'Wygląda gorzej niż myślałam'. Biorę gazę, przemywam czystą wodą (bo oczywiście u mnie w domu wody utlenionej nie ma :shake:). Wtedy dopiero zobaczyłam, że to nie jest otarte, a jest to głęboka rana, z której dodatowo ze środka wychodzi jakaś tkanka. 'Ups...' No nic, dzwonię do mamy, mówię co się stało i jak to wygląda (a wyglądało okropnie:D). Mama czekała na pociąg... Trochę zajął by jej powrót do domu. Umówiłyśmy się, że spotkamy się już na pogotowiu... Więc ja z zakrwawioną brodą i zakrwawioną gazą jechałam autobusem na pogotowie... Tam okazało się że trzeba szyć (specjalnie to ja się nie zdziwiłam :lol:. Podali znieczulenie, zszyli i poszłyśmy z mamą na autobus. A w autobusie zrobiło mi się strasznie słabo i rozbolała mnie głowa. Ale jakoś udało nam się dotrzeć do domu. Zmierzyłam temperaturę - 37.5 (niby nie najgorzej, ale moja normalna temperatura to jakieś 35.5, więc jednak dobrze nie było). Mama zadzwoniła do lekarza gdzie usłyszała, żeby mnie obserwować (na to, to ja wpadłabym sama :lol: ) No ale trochę mi się polepszyło, ale mimo to mama zadecydowała, że mam dzisiaj nie iść do szkoły (no ja się z nią kłócić nie będę:evil_lol:)
Jakie wnioski z tego wysunęłam:???::
1. Mam głupiego psa. :evil_lol:
2. Mam wspaniałego psa, który odczytuje nawet najmniejsze sygnały :lol:
3. Mam kochanego psa, który mi na tyle ufa, że jest w stanie zaryzykować i wybić się z tak nie wygodnej pozycji i próbować skoczyć na nogę na wysokość na jaką jeszcze nigdy nie skakała :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...