Talucha Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 maryg22 napisał(a):Zawsze możesz wziąć bułki ze sobą i pójść na spacer do nas :D Za późno, już wróciliśmy :lol: Czekam na fotki :D Quote
Baton Posted November 24, 2012 Author Posted November 24, 2012 (edited) [quote name='Talucha']Za późno, już wróciliśmy :lol: Czekam na fotki :D To możesz iść jeszcze raz... bo ja głodna jestem :D Zdjęcia: Przeciągamy się :) Edited November 24, 2012 by maryg22 Quote
Baton Posted November 24, 2012 Author Posted November 24, 2012 Zaczęłyśmy troszkę ćwiczyć frisbee :) Quote
Talucha Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Ale macie ogrooooomne frisbee :crazyeye::evil_lol: Ale dawno Joy nie widziałam :( Trzeba się umówić na spacer :eviltong: Quote
Baton Posted November 24, 2012 Author Posted November 24, 2012 Talucha napisał(a):Ale macie ogrooooomne frisbee :crazyeye::evil_lol: Ale dawno Joy nie widziałam :( Trzeba się umówić na spacer :eviltong: Aż całe 10 cm :D No to przecież mówiłam, że miałaś do nas przyjść, to byś ją zobaczyła :D Quote
whiteterrier Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 hahaha frisbee wielkie, że ho ho :D Przeuroczo to wygląda :loveu: jak Wam idzie z frisbee? :) Quote
Baton Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 whiteterrier napisał(a):hahaha frisbee wielkie, że ho ho :D Przeuroczo to wygląda :loveu: jak Wam idzie z frisbee? :) W zasadzie jesteśmy na etapie nakręcania. A i tak poza rollery raczej przez rzepki nie wyjdziemy ;) Quote
Ty$ka Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Hejka :) Jak ja dawno widziałam Joy :loveu: Kochana :loveu: Quote
Baton Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 [quote name='Ty$ka']Hejka :) Jak ja dawno widziałam Joy :loveu: Kochana :loveu: Hej :D To masz jeszcze troszkę zdjęć :) "Mam to zostawić...tak?" "A coś się stanie, jeżeli położę na tym łapę?" "Co, mogę już?" Quote
Talucha Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Jakie to jest dla niej duże :megagrin: Quote
Baton Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 "Na pewno już nic nie zostało? Lepiej sprawdzę, jeszcze raz :D" Quote
Baton Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 Talucha napisał(a):Jakie to jest dla niej duże :megagrin: Dla niej wszystko jest duże :grin: Quote
Baton Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 Ty$ka napisał(a):Jaka mądra psinka :loveu: A co, wątpiłaś w to? :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 maryg22 napisał(a):A co, wątpiłaś w to? :evil_lol: A skądże znowu! :D Quote
Baton Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 Ty$ka napisał(a):A skądże znowu! :D To dobrze... bo ja tak :diabloti: Quote
Talucha Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 :evil_lol: Ale fajnie sobie z tym radzi :) Lastecki też ma taką zabawkę ale dla niego to sekunda i rozbrojona -,- muszę mu taką kupić poziom hard :lol: On też tak zawsze łapą albo nosem strąca, jak nie chce pójść to bierze do pyska :lol: Quote
Ty$ka Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 maryg22 napisał(a):To dobrze... bo ja tak :diabloti: No wiesz! Jesteś bez serca! Quote
Baton Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 Talucha napisał(a)::evil_lol: Ale fajnie sobie z tym radzi :) Lastecki też ma taką zabawkę ale dla niego to sekunda i rozbrojona -,- muszę mu taką kupić poziom hard :lol: On też tak zawsze łapą albo nosem strąca, jak nie chce pójść to bierze do pyska :lol: Dla mojej też już jest to za proste ;) Chociaż jeszcze musi trochę popracować nad tą drugą stroną :evil_lol: Joy tego do pyska nie ma możliwości wziąć-za duże:lol: Ty$ka napisał(a):No wiesz! Jesteś bez serca! Wiem :diabloti: Bardzo podoba mi się Twój podpis :D Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Jak miło zobaczyć Joykę :loveu: Jak zawsze piękna i zdolna! Quote
Ty$ka Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 [quote name='maryg22']Wiem :diabloti: Bardzo podoba mi się Twój podpis :D To dobrze, bo najgorzej to żyć w nieświadomości :diabloti: Wiem, bo mój :loveu: :eviltong: [a tak poważnie to dziękuję :P] Quote
Baton Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Chiquita&DeeDee napisał(a):Jak miło zobaczyć Joykę :loveu: Jak zawsze piękna i zdolna! Dziękujemy :) Ty$ka napisał(a):To dobrze, bo najgorzej to żyć w nieświadomości :diabloti: Wiem, bo mój :loveu: :eviltong: [a tak poważnie to dziękuję :P] Wiesz co, żyłam w nieświadomości... bo że ona to taki mały głuptasek jest to ja zawsze wiedziałam. Ale nie podejrzewałam jej o taką głupotę. A teraz do rzeczy co się stało ;) Wczoraj byłyśmy na spacerku i ćwiczyłam z nią wchodzenie tyłem na pochyłą ścianę (u nas taka sztuczka nazywa się 'of'). Miejsce gdzie ćwiczymy tą sztuczkę wygląda tak, że jest ścianka o mniejszym nachyleniu, potem wąski prosty pas i zaraz potem ścianka o trochę większym nachyleniu. Oczywiście ścianki z betonu... Żeby można sobie było to łatwiej wyobrazić-mały schemacik narysowany w paincie (słaby ze mnie rysownik:evil_lol:): Byłyśmy właśnie mniej więcej w takich pozycjach, kiedy to Joy odebrała delikatnie zgiętą nogę jako sygnał do wskoczenia na nią (swoją drogą to znaczy, że mnie obserwuje i wyłapuje nawet małe sygnały...). Ale że to nie mogło się udać (szczególnie że wybiła się dalej z pozycji of a jeszcze nigdy nie skakała na taką wysokość) to musiałam ją złapać w locie, żeby sobie niczego nie zrobiła (i odziwo mi się udało:)) Tyle, że wtedy straciłam równowagę, Joy na szczęście udało mi się odrzucić w porę na trawę a sama poleciałam na tą betonową ścianę i walnełam w nią brodą. Co było bardzo mądre najpierw spojrzałam na tą betonową ścianę i pomyślałam 'wygląda normalnie' (czy ja się spodziewałam, że będzie w niej dziura, czy co? :???:). Gdy się otrząsnęłam oczywiście najpierw zobaczyłam czy nic się nie stało z Joy. Wyglądała normalnie (no, może trochę przestaszona była), nic ją nie bolało. Także uświadomiłam sobie, że strasznie boli mnie broda (no coż, bardzo szybko sobie to uświadomiłam :evil_lol:). No to ją dotykam i czuję tam jakieś dziwne coś, to myślałam, że sobie ją obtarłam i to dziwne coś to naskórek, który sobie zdarłam. Patrzę na rękę, a na niej pełno krwi :crazyeye: 'Ups...' :lol:No dobra, przykładm sobie to tego chusteczkę, biorę psa na smycz i kieruję się do domu, ciesząc się, że nikogo nie ma w domu, to przynajmniej mama to zobaczy jak już będzie to wyglądać normalnie i do tego przykryte plastrem... Dochodzę do domu idę do lustra i znowu robię wielkie oczy :crazyeye:. 'Wygląda gorzej niż myślałam'. Biorę gazę, przemywam czystą wodą (bo oczywiście u mnie w domu wody utlenionej nie ma :shake:). Wtedy dopiero zobaczyłam, że to nie jest otarte, a jest to głęboka rana, z której dodatowo ze środka wychodzi jakaś tkanka. 'Ups...' No nic, dzwonię do mamy, mówię co się stało i jak to wygląda (a wyglądało okropnie:D). Mama czekała na pociąg... Trochę zajął by jej powrót do domu. Umówiłyśmy się, że spotkamy się już na pogotowiu... Więc ja z zakrwawioną brodą i zakrwawioną gazą jechałam autobusem na pogotowie... Tam okazało się że trzeba szyć (specjalnie to ja się nie zdziwiłam :lol:. Podali znieczulenie, zszyli i poszłyśmy z mamą na autobus. A w autobusie zrobiło mi się strasznie słabo i rozbolała mnie głowa. Ale jakoś udało nam się dotrzeć do domu. Zmierzyłam temperaturę - 37.5 (niby nie najgorzej, ale moja normalna temperatura to jakieś 35.5, więc jednak dobrze nie było). Mama zadzwoniła do lekarza gdzie usłyszała, żeby mnie obserwować (na to, to ja wpadłabym sama :lol: ) No ale trochę mi się polepszyło, ale mimo to mama zadecydowała, że mam dzisiaj nie iść do szkoły (no ja się z nią kłócić nie będę:evil_lol:) Jakie wnioski z tego wysunęłam:???:: 1. Mam głupiego psa. :evil_lol: 2. Mam wspaniałego psa, który odczytuje nawet najmniejsze sygnały :lol: 3. Mam kochanego psa, który mi na tyle ufa, że jest w stanie zaryzykować i wybić się z tak nie wygodnej pozycji i próbować skoczyć na nogę na wysokość na jaką jeszcze nigdy nie skakała :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.