Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
O mamo, ja bym się bała przed sklepem zostawić nawet za szybą... taki mój lekki:stupid:
Gratulacje dla Joyki;)


Ja też nie...nawet do miesnego nas wpuszczaja pod warunkiem ze jest na raczkach,a do galerii nie chciała nas wpuscic mimo tego ze wtedy jeszcze pepsiula ze mna była,to wsadziłam ja do torebki,a wieksze lubie to praktcznie tylko łepek miała na zew , to powiedziałam ochroniarce że g****o ja obchodzi co ja nosze w torebce.:evil_lol:..skapitulowała...a my poszłysmy na zakupy ! ale też to dziwne bo tej dużej galerii jesst sklep zoolog,ale znajduje sie na niższym poziomie,trzeba zjecchac tam windą,a co jak ktos ma doga a potrzebuje obroże dopasowac?:shake:

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
O mamo, ja bym się bała przed sklepem zostawić nawet za szybą... taki mój lekki:stupid:
Gratulacje dla Joyki;)

Z tym, że to było już w budynku, coś jakby poczekalnia :roll:. Normalnie to też jej nigdzie tak nie zostawię ;) A tak to było mniej więcej tak samo jakby ją zostawić na ogrodzonym terenie w komendzie 'zostań' na odległości 3 do 5 metrów ;)

zozolina napisał(a):
Ja też nie...nawet do miesnego nas wpuszczaja pod warunkiem ze jest na raczkach,a do galerii nie chciała nas wpuscic mimo tego ze wtedy jeszcze pepsiula ze mna była,to wsadziłam ja do torebki,a wieksze lubie to praktcznie tylko łepek miała na zew , to powiedziałam ochroniarce że g****o ja obchodzi co ja nosze w torebce.:evil_lol:..skapitulowała...a my poszłysmy na zakupy ! ale też to dziwne bo tej dużej galerii jesst sklep zoolog,ale znajduje sie na niższym poziomie,trzeba zjecchac tam windą,a co jak ktos ma doga a potrzebuje obroże dopasowac?:shake:

To by Ci powiedzieli, że masz go na ręce wziąć :evil_lol:

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Wiem, ale dla mnie to i tak za daleko, mam strasznego świra na tym punkcie..:evil_lol: (i na paru innych:diabloti:)

A mam takie pytanie...co by takiego strasznego mogło się stać? :evil_lol: Bo nieraz ćwiczyliśmy zostań na o wiele dłuższym dystansie... :lol:
Mam zdjęcia z dzisiejszego spaceru z Laylą... hmm, psy raczej nie współpracowały, ale może coś się znajdzie ;)

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Hmm... może wejść ktoś i jej zrobić aua:eviltong: innych opcji nie powiem, bo weźmiecie mnie za szaleńca:D
Oooo super, zdjęcia będą:loveu:

Siedziała daleko od drzwi :diabloti: A za szaleńca to już Cię pewnie niektórzy uważają jak wychodzisz z trójką takich maluchów na spacer :evil_lol:

Posted (edited)

Mada95 napisał(a):
Gdzie zdjęcia?

I następnym razem proszę nas zaprosić :evil_lol:

Zaraz będą...cierpliwości ;)
Pomyślę nad tym :evil_lol:
edit:
Już są :)








Edited by maryg22
Posted

:) Layla ile miejsca u Was w galerii dostała, fiu fiu :P A tak serio to dziękujemy za spacer i zdjęcia:P Choć w większości rozmazane lub z nosem przy ziemi :) Ale inaczej się nie dało, dobrze, że chociaż Joy ładnie pozuje:)

Posted

Laylachihuahua napisał(a):
:) Layla ile miejsca u Was w galerii dostała, fiu fiu :P A tak serio to dziękujemy za spacer i zdjęcia:P Choć w większości rozmazane lub z nosem przy ziemi :) Ale inaczej się nie dało, dobrze, że chociaż Joy ładnie pozuje:)

U nas zawsze znajdzie się miejsce na jakiekolwiek zdjęcia :evil_lol:
My również dziękujemy za spacer...no cóż, a zdjęcia... Ty mnie zrozumiesz bo sama im je próbowałaś zrobić :evil_lol: Nie przesadzaj, Layla też ma ładne fotki :)

Posted

Pasia napisał(a):
piękne dziewczynki :loveu:

Dziękujemy :)
No to jutro mamy operację... Od 18 ma dzisiaj nic nie jeść (hmm, dzisiejszy dzień przeżyje, ale jutro rano...:evil_lol:). Tata ją jutro zawiezie na 9 do kliniki, odbieramy ją już razem ;)
Tym razem ja to powiem... ' kciuki mile widziane' :-D )
Dzisiaj na spacerze Joy popędziła do schodów (umie komendę kładka-wchodzi po podjeździe dla wózków, ale teraz nie zdążyłam zareagować). No i podczas skoku na pierwszy stopień pisnęła...dalej nie chciała iść :shake: Wzięłam ją więc na ręce i poniosłam kawałek. Zatrzymałyśmy się przy pierwszej ławce, postawiłam ją na ziemi. Łapka w górze. Jednak ten stan nie trwał długo :) Zaraz znowu pędziła przed siebie, na nic nie zważając... No, do domu to ja ją zawlekłam, a nie tak jak się ostatnio coraz częściej zdarzało, że to ona już nie chciała iść... :lol:
Co ciekawe moje obawy co do operacji prawie się rozwiały :) Oczywiście jakieś jeszcze są, ale przysłaniają je te dobre myśli ;)

Posted

Pasia napisał(a):
Trzymam kciuki za udaną operację!!!


Dziękujemy :-D

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Biedna, nie dostanie kolacji i śniadanka;)
Będziemy trzymać kciuki!

A w ogóle to wczoraj tu byłam, a nie widzę swojego wpisu... więc powtórzę - piękne zdjęcia ze wspólnego spacerku:loveu:

Kolacyjkę dostała...o 17 :lol: A śniadanko...hmm, czasem trzeba się trochę poświęcić :evil_lol:
Dziękujemy za kciuki :)
Hmm, to może dogo znowu świruje... albo pomyliłaś nasz wątek z galerią Layli :evil_lol:

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
No tak, tam też były Wasze zdjęcia:oops:
Cóż.. starość nie radość:diabloti:
U mnie brak śniadania = tragedia, ale czasami trzeba:roll:

E tam... starość :evil_lol: Po prostu skleroza:diabloti:
Joy pewnie rano będzie się upominać, ale nie powinno być tak źle. Ostatnio jakoś się uspokoiła z dopominaniem o jedzonko :)

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
No wiesz... 25 na karku:evil_lol:
Dacie radę, a później mała i tak nadrobi:D

Nadrobi... o to się akurat nie martwię :evil_lol:

Ty$ka napisał(a):
Będzie wszystko dobrze :) Kciukujemy za udaną operację!

Ale te kciuki to takie porządne, nie? Dzięki ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...