Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

maryg22 napisał(a):
O to zwierzaki mamy podobne...chociaż kompletnie różnych gatunków :evil_lol:

Najbliżej Joy do naszego szyszka - wielkością pasują :P

Posted

maryg22 napisał(a):
Oj, to zdecydowanie :lol:
Ile waży królik? :evil_lol:

Nie wiem i nie chcę wiedzieć :D To królik rasy mięsnej, oczywiście na stół nigdy nie pójdzie, ale bydlak z niego, że hoho - wielkości naszych kotów. A koty też z tych większych, min. 5kg ważą :D

Posted

Ty$ka napisał(a):
Nie wiem i nie chcę wiedzieć :D To królik rasy mięsnej, oczywiście na stół nigdy nie pójdzie, ale bydlak z niego, że hoho - wielkości naszych kotów. A koty też z tych większych, min. 5kg ważą :D

Kot mojej koleżanki waży 8 kg...:crazyeye:

Posted

Ty$ka napisał(a):
A rasowy? :D

Długo już nie miałam z nią kontaktu, bo się przeprowadziła, ale z tego co pamiętam...tak :lol: Do tego powiem Ci, że on to nawet szczupły jest :-o

Posted (edited)

Laylachihuahua napisał(a):
U nas w Sopocie, grad i burza... Więc dobrze, że na spacerze była ładna pogoda :)

Pozdrawiam

U nas też już słychać grzmoty :) Całe szczęście zdążyłam wrócić do domu przed burzą :multi:
Jutro jeśli będzie ładna pogoda, to chyba się wybierzemy na to tropienie ;)
edit:
Wiesz może czy tam szybciej trzeba się z nimi skontaktować, czy można sobie tak po prostu przyjść?

Edited by maryg22
Posted

maryg22 napisał(a):
Długo już nie miałam z nią kontaktu, bo się przeprowadziła, ale z tego co pamiętam...tak :lol: Do tego powiem Ci, że on to nawet szczupły jest :-o

Tak myślałam. MCO są duże, uwielbiam je ;)

Posted

Laylachihuahua napisał(a):
Trzeba napisać, ale tam jest numer telefonu, można sms napisać z pytaniem czy można jutro przyjść na tropienie :)

Napisałam, czekam na odpowiedź ;)

Ty$ka napisał(a):
Tak myślałam. MCO są duże, uwielbiam je ;)

A ja wolę mniejsze koty :eviltong:

Posted

maryg22 napisał(a):
A ja wolę mniejsze koty :eviltong:

Ja wolę wszystkie większe zwierzęta, o małe bym się trzęsła, że je przydepczę lub zranię :D. No, ale co do kotów to nie mam wyboru - biorę te, co sie przypałętają ;P

Posted

Ty$ka napisał(a):
Ja wolę wszystkie większe zwierzęta, o małe bym się trzęsła, że je przydepczę lub zranię :D. No, ale co do kotów to nie mam wyboru - biorę te, co sie przypałętają ;P

Eee tam, małe same się pilnują by się zbytnio nie kręcić pod nogami i przypadkowo nie oberwać :evil_lol:

Posted

maryg22 napisał(a):
Eee tam, małe same się pilnują by się zbytnio nie kręcić pod nogami i przypadkowo nie oberwać :evil_lol:

Własne może i tak, ale obce atakują pęciny... A jeden dzisiaj taki leciał do mojego z zębami - dopiero, gdy na niego huknęłam opanował swoje emocje...

Posted

Ty$ka napisał(a):
Własne może i tak, ale obce atakują pęciny... A jeden dzisiaj taki leciał do mojego z zębami - dopiero, gdy na niego huknęłam opanował swoje emocje...

A to tak :)
Jutro idziemy na to tropienie (ok 2 godziny,spacer po lesie)...hmm ciekawe jak jej pójdzie...:diabloti:
Ostatnio jak się przed nią schowałam (a w zasadzie poszłam tylko z drugiej strony ciężarówki niż ona) to ta przerażona zaczęła biec trasą, którą szybcej szłyśmy :evil_lol:

Posted

maryg22 napisał(a):
A to tak :)
Jutro idziemy na to tropienie (ok 2 godziny,spacer po lesie)...hmm ciekawe jak jej pójdzie...:diabloti:
Ostatnio jak się przed nią schowałam (a w zasadzie poszłam tylko z drugiej strony ciężarówki niż ona) to ta przerażona zaczęła biec trasą, którą szybcej szłyśmy :evil_lol:

:)

Jeeeej.... tropienie? Ja też chce! :(

Posted

Ty$ka napisał(a):
:)

Jeeeej.... tropienie? Ja też chce! :(

To jest kolejny argument, żebyś się do nas przeprowadziła... :evil_lol:

Laylachihuahua napisał(a):
Do zobaczenia więc jutro :)

Do zobaczenia dzisiaj :lol:

Posted

Laylachihuahua napisał(a):
Jak tam po wczorajszym tropieniu? Mała długo spała? :)

Aż cale pół godziny po powrocie do domu :lol: A potem miała głupawkę :evil_lol:
A u Was?

Posted

Ty$ka napisał(a):
A może by tak jakieś relacje z tropienia?

Hmm, coś chyba powiedzieć mogę :evil_lol:
A więc na początku miała problem, żeby wogóle się zachowywać swobodnie w nowym towarzystwie. Była trochę przestraszona. Dobrze, że dzień wcześniej poznała Nelę i Laylę :) Pierwsze próby tropienia były...hmm...kiepskie (ale czego się spodziewać, gdy idzie się pierwszy raz;)) Niestety rozpraszał ją każdy dźwięk i musiałam ją sama trochę podprowadzić. Potem zaczęła coraz więcej węszyć i czasem mnie wyprzedzać :) Za to, na samym końcu, mnie zachwyciła. Obwąchała miejsce w którym stała Gosia z Laylą i wprost do nich pognała :multi: Napewno jeszcze nie raz tam pójdziemy...:)
Zdjęć nie ma żadnych...i chyba ich dłuugo nie będzie :shake: Aparatu dalej nie odzyskałam :angryy:, a za tydzień (w poniedziałek) wyjeżdżam... Także możliwe, że zdjęcia będą dopiero po moim powrocie... Chociaż jest szansa, że będą jakieś fotki z wystawy (następny weekend), ale to też nie wiem czy zdąże je jeszcze wgrać :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...