Jump to content
Dogomania

Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD


Recommended Posts

Posted

Tak nie zazdrosc bo jeszcze podrzuce :diabloti: I sie zacznie wycieranie siuskow i powtarzanie "fe" bo deszcz pada a malej sie nudzi.... A po plytkach wybiegac sie nie da bo o kontuzje zbyt latwo. Takie male to ladnie na fotkach wyglada :evil_lol: a w rzeczywistosci to mleczakami straszy wszystko i wszystkich :razz: a kot to najlepsza interaktywna zabawka... taka niedopracowana bo z pazurami wiec wymietolic sie na spokojnie to to nie da. :shake:

Posted

[quote name='(:Buńka:)']Witamy witamy:)
My bokseromaniacy musimy trzymać się razem:)
Tylko zazdroszczę tobie i Kasi że macie teraz fafle w takim fajniutkim wieku:) Też bym chciała takiego podrostka . . .
Ale jak zwykle, życie pisze różne scenariusze i mam Leośkę:D
A foteczki hmm da sie zrobić;)[/QUOTE]
Mnie już się odechciało szczeniaczka na długie lata :evil_lol:

U mnie też są wojny o zabawki. Pochowałam wszystkie i dostają tylko na chwilę i w mojej obecności. Bawię się też z nimi na dwie zabawki ale i tak ta w paszczy drugiego jest lepsza :roll:

Posted

[quote name='Franca81']Tak nie zazdrosc bo jeszcze podrzuce :diabloti: I sie zacznie wycieranie siuskow i powtarzanie "fe" bo deszcz pada a malej sie nudzi.... A po plytkach wybiegac sie nie da bo o kontuzje zbyt latwo. Takie male to ladnie na fotkach wyglada :evil_lol: a w rzeczywistosci to mleczakami straszy wszystko i wszystkich :razz: a kot to najlepsza interaktywna zabawka... taka niedopracowana bo z pazurami wiec wymietolic sie na spokojnie to to nie da. :shake:[/QUOTE]
A podrzucić możesz . . . na weekend:evil_lol: Dobrze pamiętam jak to było z małym Rokusiem. Siuśki, siuśki jakaś "mina" w kącie żeby nikt nie widział:diabloti: wszystko pozjadane... takiego miałam aniołeczka:diabloti: Ale miłe chwile też były np kiedy spał:evil_lol:

Posted

[quote name='Kaaasia']Mnie już się odechciało szczeniaczka na długie lata :evil_lol:

U mnie też są wojny o zabawki. Pochowałam wszystkie i dostają tylko na chwilę i w mojej obecności. Bawię się też z nimi na dwie zabawki ale i tak ta w paszczy drugiego jest lepsza :roll:[/QUOTE]
No, dokładnie jak dzieci...
Cudza zabawka fajniejsza, choćby była taka sama:roll:

Posted

Kto powiedział że tylko boksery mogą robić głupie miny?:p



A tu o dziwo zmęczona:crazyeye: (Chyba pierwszy raz w życiu więc paczcie i podziwiajcie bo to naprawdę rzadki widok:evil_lol:)



Latająca Leokadia:lol:



Zdechł pies (albo jak kto woli np paraliż) w wersji mojego Murzyniątka:D



A tu Lea w towarzystwie osmarkanego Rocky'ego:evil_lol:





Posted

No tak zapomniałam, Lea nigdy się nie męczy:evil_lol:
Udaje diablica:diabloti:
Dobrze że Rocky jest chociaż wiarygodny:D
Pysio w ślinie i zwisające glutki i wszystko jasne;) był spacerek:lol:

Posted

Tak z innej beczki . . .
Mogła by mi jakaś dobra duszyczka polecić jakieś fajne frisbee dla początkujących?
Bo ja jak na początkującą przystało ciemna jestem kompletnie w tych sprawach . . .
Zamiaruję liznąć troszku sportu z Leokadią:evil_lol:

Posted

Bendom fotecki ale to za chwilę, najpierf muse pochwalić paniom Leokadie:D
Moja wysłanka piekieł zaakceptowała kota:-o Tak poprostu! Jednego dnia dziki szał na widok Figla a dnia następnego jak gdyby nigdy nic przechodzi koło kota nie wzruszona...
Pierwsza moja reakcja, WTF?! Myślałam że ta mała głupiutka główka miała jakieś zaćmienie ale od tamtej pory Lea i kot= przyjaźń
Dziwna ta moja sucz muszę przyznać . . .
Dodam że od chwili zawarcia zgody z kotem Lea olewa też kury sąsiada do których również wcześniej się rzucała.
A to wszystko z dnia na dzień!
A teras fotecki:)



Języczek:eviltong:





Teraz profil



A teraz precz z aparatem:diabloti:

Posted

Oj drugi raz bym tego błędu nie popełniła... Nigdy więcej psów z ADHD!!!:evil_lol:
Może chcesz Leośkę?:diabloti: Dowiozę ją w każdy zakątek Polski... na mój koszt:evil_lol::diabloti:
Pasowała by do Leonka:D Tylko Leonek by długo z nią nie pociągnął, ja już muszę separować Leokadię od fafla bo by go zamęczyła:shake:
A i ja już ledwo co żyję przy niej:roll: Wykańcza mnie fizycznie i nerwowo:evil_lol: To taka mała bakteria i pijawka . . .:D
Ale przynajmniej można się domyślać dlaczego była bezdomna. Na początku fajna kuleczka a potem wyrosło takie nie wiadomo co, do tego nadpobudliwe i niszczące wszystko i wszystkich i się człowieki jej pozbyły:mad:
Tylko dlaczego trafiła do mnie...:hmmmm::diabloti:

Posted

Mój necik "wspaniały" osiąga dzisiaj zawrotną prędkość także będą jeszcze focisze:)
Zapraszamy, zapraszamy bo to się może długo nie powtórzyć...:diabloti:

Ciąg dalszy tego małego, wrednego...












Posted

Leośka pewnie przez tą swoją aktywność straciła dom, a teraz może żyć w szczęściu, dostatku i dostarczać pańci atrakcji :evil_lol:

Frisbee to mamy takie najzwyklejsze- jedno z trixi a inne kupione w Tesco

Posted

To więcej niż pewne że była bezdomna przez nad-aktywność :roll:
Wczoraj na przykład zrobiliśmy sobie rodzinnego grilla i co?! Panią Leokadią przez 10 minut się nikt nie zainteresował więc wskoczyła sobie panna na stół który się przewrócił, jedzonko się rozsypało, szklaneczki się potłukły, talerzyki się potłukły i w końcu Lea w centrum uwagi:diabloti:
Także atrakcji mam i to dużo. Gdyby ktoś narzekał że mu nudno, smutno czy coś to zapraszamy na weekendzik. Tyle wystarczy z Leokadią żeby przestać narzekać na nudę:evil_lol:

Posted

Zapomniałam jeszcze zapytać. Kasiu czy Oli łapie frisbee w locie czy przynosi jak już upadnie na ziemię?
Bo chciała bym nauczyć moją diablicę chwytania f
risbee w locie i właśnie zastanawiam się czy można taką naukę zacząć zwykłym dyskiem czy lepiej zainwestować i kupić coś lepszego żeby jej nie zniechęcić?
Cuś obiło mi się również o uszy że przy łapaniu frisbee przydatna jest komenda odbiegania, ale jak nauczyć ją psa który oddala się od pańci tylko wtedy kiedy coś aportuje.
(Lea ma bzika pod względem aportowania. Można jej rzucać piłkę cały dzień, a ona by cały dzień przynosiła... )

Posted

My to tak bardzo, bardzo amatorsko. Oli czasami łapie w locie, a jak spadnie to też ma ubaw bo turla je sobie nosem i też gania. Z przynoszeniem i oddawaniem to jest różnie ale jak się nakręci lub mam kilka dysków to jest dobrze.
Oli lubi też jak rzucam rolery (czy jak to się tam pisze- takie co się turlają po ziemi).
Odbieganie jest przydatne ale pies się tego nauczy.

Jeśli nie masz, powinnaś sobie kupić rzutkę do piłek, To bardzo ułatwia życie przy świrująco-aportującym psie ;)

Posted

Ja na razie wiem tylko co to frisbee i jak się rzuca:evil_lol:
Cóż do tej pory żaden z moich psiaków pasjonatem aportu nie był... Rocky coś tam od czasu do czasu poaportuje ale tak średnio się angażuje. No i jest mocno zbudowany. Szybciej się męczy. Lea to ideał, skoczna, lekka, zwinna, kocha aportować.
Problemem może być tylko to że jak już widzi piłkę czy tam jakiś inny aport to jest tak nakręcona że mnie totalnie olewa. Nic innego się nie liczy tylko jej cel:roll:.
A cóż to za rzutka że ja jeszcze o czymś takim nie słyszałam?:D :niewiem: Jak to wygląda?
Kurczaczek może sobie cuś takiego zakupię:)

Posted

Wszystko bym oddała za aktywnego psa, sama jestem dośc temperamentną osobą, szybko się nudzę i nie mogę usiedzieć na tyłku, więc jeśli oferta wciąż aktualna pcheła może wpadać na wakacje, które zaraz zaczynam:evil_lol:

Posted

[quote name='Kaaasia']Wszystko z czasem da się wypracować. Jak jest tak nakręcona to będzie przynosić abyś mogła rzucić a ona biegać ;)
Można też mieć kilka takich samych piłek.

Rzutnia to takie cuś http://allegro.pl/pilka-dla-psa-z-wyrzutnia-miotacz-do-pilek-i3331040168.html. Nie trzeba się brudzić, schylać i piłki lecą dalej.
O dżisas:multi: Toż to właśnie uratowałaś mnie przed trwałym kalectwem:evil_lol:
Moje plecki i rączusie w końcu odetchną ulgą:evil_lol:
Dzięki ci dobra kobieto:Rose:

Posted

[quote name='leónowa']Wszystko bym oddała za aktywnego psa, sama jestem dośc temperamentną osobą, szybko się nudzę i nie mogę usiedzieć na tyłku, więc jeśli oferta wciąż aktualna pcheła może wpadać na wakacje, które zaraz zaczynam:evil_lol:
Ooo a gdzie to bym miała diabła podrzucic:evil_lol::razz:
Ja bym się chętnie na jakiś zlocik wybrała dogomaniacki ale...
No właśnie ale zawsze musi byc:roll:
1. Nie jestem JESZCZE zmotoryzowana (we wrześniu zapisuję sie na prawko:multi:)
2. Większość dogomaniaków jest pewnie z ok. wawy a ja biedna ze świętokrzyskiej dziury więc na zlocik bym miała daleko:roll:
3. Któregoż psa ja bym ze sobą zabrała?
Murzyn - agresor do obcych ludziów i psów
Lea - Leośka:diabloti: taka odpowiedź chyba wystarczy...
Został by mi mój Rokuleniek ale zanim bym gdziekolwiek dotarła to utonęła bym w ślinie:evil_lol:

O tak! Upragnione wakacje:loveu: JA też jeszcze z tych osób które mają taki przywilej;)

Posted

A skąd dokładnie jesteś? Nie wiem czy mi to wypali, ale planuję na wakacje pojechać do ciotki pod Częstochowę, a to już do ciebie bliżej niż z mojego Dolnego Śląska, gdyby ktoś był z tych okolic chętny na jakieś psie spotkanie to ja bym była na pewno na tak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...