Buńka Posted November 21, 2013 Author Posted November 21, 2013 Majkowska napisał(a):a ja mam fejsa po to żeby... promować mojego psa w pointerowym i hodowlanym świecie :D i generalnie fb bardzo nie lubię , nie mam na nim znajomych, nie piszę co jem na obiad, nie wstawiam zdjęc moich i mojej rodziny itd. A jak już wchodzę to robię szybki przegląd i wychodzę. :D Majcia:loveu: Ja też fejsa nie trawię ale jak tak chciały to mają:evil_lol: I też nie mam zamiaru się tam upubliczniać.... Quote
Leokadia Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 Ja to na ogół też mało działam, więcej się uzewnętrzniam tu na dogo niż na fb:p Quote
Baton Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 A titititit tititi :loveu: Zadowolona? :diabloti: Quote
Buńka Posted November 21, 2013 Author Posted November 21, 2013 leónowa napisał(a):Ja to na ogół też mało działam, więcej się uzewnętrzniam tu na dogo niż na fb:pi bardzo dobrze:D tak trzymaj dogo rządzi! Quote
Baton Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 (:Buńka:) napisał(a):i bardzo dobrze:D tak trzymaj dogo rządzi! Z tym się wyjątkowo zgodzę :D Quote
Buńka Posted November 21, 2013 Author Posted November 21, 2013 maryg22 napisał(a):A titititit tititi :loveu:Zadowolona? :diabloti: Bardzo:loveu: Quote
Buńka Posted November 21, 2013 Author Posted November 21, 2013 Angi napisał(a):ja wolę fejsa niż dogo :P A ja czekam:mad::diabloti: Quote
Sonka95 Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 (:Buńka:) napisał(a):i bardzo dobrze:D tak trzymaj dogo rządzi! No dogo rządzi chociaż fb tez jest fajny :) Quote
Baton Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 Przypominam, że czekam na fotkę Leośki z dedykacją :diabloti: Quote
Buńka Posted November 22, 2013 Author Posted November 22, 2013 Foteczki w niedzielę!:P jutro mnie nie ma bo jadę do hoteliku i do tego kilka osób zgłosiło się do mnie o adopcje psiaków... niestety nie Szejka:( Także siedzę robię zdjęcia, przerabiam, wysyłam i snuje opowieści o bezdomniaczkach na razie... może mnie nie być nawet na dogo... Quote
Buńka Posted November 22, 2013 Author Posted November 22, 2013 Wiadomość! Kochane będę na dogo się pojawiać ale nasze rozmowy się niestety ograniczą do 5 grudnia:-(Przed chwilą zaskoczyła mnie wiadomość: Przekroczyles limit danych w usludze blueconnect. Przywroc pelna predkosc dzialania Internetu. Juz teraz jednorazowo powieksz limit na iboa.pl. Co równoznaczne jest z tym że mój net teraz działa niczym ślimak:shake: Nie chcą mi się strony w całości ładować. Niestety mam limit danych który w tym miesiącu bardzo szybko wykorzystałam. Huuurraa niech żyją filmiki na YT:mad: A od nowa zaczynają mi naliczać dopiero 5 grudnia:placz: Buuu jestem nieszczęśliwa:( Także będę ale nie będę się za bardzo udzielać:-( Fotki będą ale dopiero po 5... wynagrodzę wam to po dwie z dedykacją na zamówienie Maryś i wagarowiczki:cool3: Ehh gdyby nie ten limit danych to mogła bym rzec że nawet ostatnio jestem zadowolona z mojego internetu. Na pewno działa lepiej niż kiedyś... Ładują sie filmiki, zdjęcia itd a teraz po wykorzystaniu danych nie chce mi się wujek google nawet załadować... byle do 5:-( Quote
angineuuka Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 czo to za internet? :mad: spółka mu wje*ie! :D Quote
Buńka Posted November 22, 2013 Author Posted November 22, 2013 No do doopy jednym słowem! Ale teraz to i tak nie mam co narzekać;) Wcześniej chodził cały czas tak jak teraz po przekroczeniu limitu...Takie są uroki mieszkania na totalnym zadupiu niestety... nie mam za bardzo wyboru jeśli chodzi o neta. Jesteśmy po za wszelakim zasięgiem. Była prośba do ks. kierowana żeby zamontować antenę na dachu kościoła. Kościół stoi na górze więc by było idealnie ale menda się nie zgodziła oczywiście... Quote
Leokadia Posted November 23, 2013 Posted November 23, 2013 O Bunieczka, dawaj namiary do tych dziadów od neta, to im nakopiemy za zabieranie spółkowiczki:mad: Quote
Buńka Posted November 23, 2013 Author Posted November 23, 2013 Rozmawiałam z moim bratem i od 5 ma zwiększyć transfer danych:) Tyle że gdzie tam do 5 grudnia:roll: No ale cóż trzeba czekać i wy też musicie na foteczki... przepraszam ale to już nie zależy odemnie. W tym momencie nie da się pracować na tym necie. Szkoda moich nerwów... Dzisiaj jestem padnięta, cały dzień w hoteliku, fotki my wyszły do doopy i jeszcze nogi mi przemarzły bo mi buty przemokły:shake: Zaraz chyba idę spać... nie mam siły kompletnie. Dużo psiaków dzisiaj poszło do domków i to mnie bardzo cieszy:) Tylko że jeden idzie do domku a na jego miejsce przychodzą dwa nowe:roll: To nasze świętokrzyskie jest straszne pod tym względem... Quote
Sonka95 Posted November 23, 2013 Posted November 23, 2013 To poczekamy do tego 5 na foteczki ;) wiem o czym mówisz ... na wsi to myślałam , że rozwalę ten laptop tak się długo ładowało a najlepsze było jak się nawet wtedy nie zapisało i od nowa trzeba było ładować :diabloti: Quote
natija Posted November 23, 2013 Posted November 23, 2013 no to ciekawie dzisiaj minal Ci dzien:)a do ktorego schroniska chodzisz,podaj zobacze pieseczki... Quote
Buńka Posted November 23, 2013 Author Posted November 23, 2013 Nooo np dzisiaj fb mi się w ogóle nie chce otworzyć, dogo jeszcze jakoś daje rade, ale nie ładują mi się zdjęcia, banerki, avatary... No i wchodzę na dogo idę sobie zrobić kanapkę, zdążę pół zjeść i O! strona w połowie załadowana:diabloti: można iść pod prysznic wrócić i może będzie załadowana w całości...:evil_lol: Przykra prawda... Mam do was pytanie, na temat który miałam poruszyć wczoraj. A więc słuchajcie: koleżanka mojej przyjaciółki zaczęła jej obrabiać doope za plecami. Jeszcze rok temu moja Katarzynka często, gęsto rezygnowała z własnych planów jak tamta ją o coś poprosiła. Ogólnie było sweet i uznawały się za przyjaciółki. Katarzyna traktowała by ją tak nadal gdyby nie to, że kilka dni temu pewna osoba opowiedziała nam jak to "wielka przyjaciółeczka" obrabia nam doopy. A konkretnie to najbardziej Katarzynie z którą przyjaźnię się już 11 lat! Tamta już od roku ograniczyła kontakt, przestała się zwierzać gadać itd. Ale teraz zaczęła rozpowiadać że to niby KAśka się wielka pani zrobiła itp itd czyli wszystko co najgorsze na Kaśkę. Ostatnio przychodzi do mnie z płaczem jak to tamta ją potraktowała, że ona się tak poświęcała dla tej przyjaźni a "przyjaciółeczka" ma ją teraz za zero i gnoi ją w oczach innych. jak mi to wszystko opowiedziała to poprzysięgłam zemstę! Nikt mojej Bogu ducha winnej przyjaciółki gnoić nie będzie! Tym bardziej, że KAtarzyna jest dla mnie jak siostra. No i to ja mam charakter żyleta a ona zaraz przeżywa i się rozkleja... Ja swoich przyjaciół bronię zawsze jak lwica i tym razem będzie tak samo.... Tylko jak teraz tamtej mendzie życie uprzykrzyć ? Zrobić to samo i nagadać na nią czy nie zniżać się do jej poziomu? a może poprostu napisać do niej i zrobić ostrą wymianę zdań? Quote
Buńka Posted November 23, 2013 Author Posted November 23, 2013 [quote name='natija']no to ciekawie dzisiaj minal Ci dzien:)a do ktorego schroniska chodzisz,podaj zobacze pieseczki... To nie tyle schronisko co hotelik-przytulisko. Zazwyczaj ok od 40-70 psów. Hotelik mam po sąsiedzku. Z okna swojego pokoju bym go widziała gdyby nie drzewa:D Stamtąd miałam Loczka(*) no i teraz Leokadie:) Super miejsce, psy mają naprawdę dobre warunki:) Proszę link do strony:http://przytulisko-lisow.manifo.com/ Quote
Leokadia Posted November 23, 2013 Posted November 23, 2013 Hm...co do sytuacji z koleżankami, ja tak już mam, że brzydzę się perfidnym obrabianiem dupska za plecami, więc zapewne ostro bym uświadomiła koleżance co jest pięć, i jak chamsko się zachowała. Potem najpewniej zerwałabym znajomość, po prostu wiele razy przejechałam się na kumpelach, które się zarzekały, że nigdy więcej, a potem robiły swoje z uśmiechem na gębie, ciesząc się 'jaka to ona naiwna i jak łatwo dała się wykiwać'. Quote
Buńka Posted November 24, 2013 Author Posted November 24, 2013 Otóż to! Ja jestem z tych co to nigdy pierwsza nie zaczynam. No bo po co? A jeżeli ktoś ma coś do mnie to dochodzi do konfrontacji... Ale staram się też zrozumieć drugą stronę jakby mnie to nie denerwowało. No i jam żyleta z charakteru:diabloti: To i kłócić się ze mną boją:evil_lol: RZadko mam więc takie sytuacje:) A Kaśka to już delikatna osóbka:roll: Nie może sobie poradzić z tym, że osoba którą uważała za przyjaciółkę tak ją oczernia za plecami:shake: Powiem Katarzynce żeby napisała do tamtej z prośbą o spotkanie. Najlepiej załatwiać moim zdaniem takie sprawy twarzą w twarz. Pójdę z nią i sobie porozmawiamy. A moim pierwszym pytaniem będzie DLACZEGO? Bo nie rozumie jak tak można dla swojego widzimisię kogoś oczerniać. Brzydzę się czymś takim! Tamtą dziewczynę znam tylko trochę ale pamiętam jak 2 lata temu Kaśka wyciągnęła mnie do Kielc bo "przyjaciółeczka" składała papiery do szkół i chciała żeby ktoś z nią jechał... wtedy było dobrze, teraz już nie jest... A propo fałszywych przyjaciół to nigdy nie zapomnę pewnej sytuacji jeszcze z podstawówki:D Teraz mnie to śmieszy ale wtedy horror... Najbardziej kumplowałam się ja, kaśka i taka jedna kinga... często wracałam z kingą do domu i ona wtedy strasznie nagadywała na kaśkę a mi słodziła że ho ho. No i pewnego razu kingi nie było w szkole, mieliśmy zastępstwo na świetlicy no i zgadałam sie z Kaśką o tej Kindze. Szkoda mi było dziewczyny bo to ciepłe kluchy a ta tak po niej jechała za jej plecami. No i opowiadam jej co Kinia wygaduje na jej temat jak ona nie słyszy a ta oczy jak pięć złoty i mówi mi że Kinga to samo mówi o mnie za moimi plecami:D Następnego dnia doszło do ekspresowego zakończenia przyjaźni i z Kingą jesteśmy największymi wrogami do dnia dzisiejszego. A z tego co słyszałam to nie tylko nas tak wystawiła i teraz jest sama jak palec:) Quote
Sonka95 Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 (:Buńka:) napisał(a): A z tego co słyszałam to nie tylko nas tak wystawiła i teraz jest sama jak palec:) To zdanie idealnie opisuje byłą moją koleżankę , która wszystkich odgadywała a potem się zdźiwiła , że jej nikt nie lubi i nie chce z nią gadać :roll: co się jej nie powiedziało to rozgadywała na forum klasy i zmieniała treści tak ,aby było po jej myśli :shake: Teraz została sama jak palec , rzadko chodzi do szkoły i każdy się cieszy kiedy jej nie ma ;) Quote
natija Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 takie osoby sa wszedzie,trzeba je dobrze omijac....traktowac jak powietrze Quote
Buńka Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 Jeszcze w tym tygodniu wszystko załatwimy:) Wczoraj nie napisałam bardzo ważnej rzeczy. Otóż poszłam z Balboszkiem do bardziej cywilizowanego świata, opuściłam naszą puszczę i ruszyłam w centrum mojej pięknej wsi:D Mnóstwo ludzi, samochodów innych psiaczków itd W pół drogi odwracam się a za mną drepcze rozradowana Leokadia! Myślałam że mi serce stanie no bo mnóstwo ludzi, samochodów a ona ma te swoje lęki i urojenia:roll: A ja na smyczy z Rokulcem którego w sumie mogłam puścić i zapiąć Leośkę, no ale ludzie się go boją i zaraz by mnie ktoś zjechał że z takim psem bez kagańca czy smyczy . . . No i chwalę tą diablicę że była bardzo dzielna i nie panikowała na widok samochodów. Raz się tylko przestraszyła jak przejechał koło nas bus i uciekła mi na boisko... ale zaraz wróciła i szła kilka metrów przedemną a jak coś ją niepokoiło to zwalniała i szła równo z moją nogą albo z Balboszkiem:) Na koniec spaceru już się kompletnie wyluzowała i nawet przywlekła patyka do rzucania:multi: Spotkaliśmy też kilka fajowych psiaków:) Lea z każdym musiała się przywitać i zadziwia mnie to że każdy pies czy sunia od razu się do tej wariatuńki cieszą:) Lea nie jest nachalna. Idzie przywita się i wraca do mnie:loveu: Za to Balboszek nie ma powodzenia:( Wszystkie psy się go boją albo od razu chcą go gryźć:( Jedyne co mnie pociesza to że ostatnio Rocky wszystko totalnie zlewa:) Kompletnie nie zwraca uwagi na inne psy i nawet się nie chce z nimi obwąchiwać... Szkoda mi go... nie ma takiego psiaka (po za Leośką) który chciałby się z nim pobawić... Wczoraj na spotkanie wyszedł nam czarny pekińczyk i szczeniaczek pinczerka miniaturowego:loveu: No cudeńka! Pekin zaczepiał Leośkę a mała sareneczka zaciekawiła się Rocky'm :) Zachęcałam go żeby go chociaż obwąchał a ten pacan chyba nie zakumał że to małe na cienkich nogach to pies i chciał uciekać... wystraszył się takiej pchły:shake: Ale super wyglądali koło siebie:D 32 kg vs 2 kg a może nawet mniej...:D Spacer bardzo udany:) A Leokadia uciekła przeskakując za nami ogrodzenie! Prawie 2 metry przeskakuje z miejsca . . . bez żadnego rozpędu! A TERAZ UWAGA, UWAGA I WIWAT DLA MAJECZKI!!!!!! KOCHANA MAJCIU! JA, CIOTECZKA SŁODKOKWAŚNA I INNE OSOBY ZAJMUJĄCE SIĘ HOTELIKOWYMI SŁODKOPSIAKAMI PRAGNIEMY CI BARDZO MOCNO PODZIĘKOWAĆ!!! DZIĘKI TWOIM ZACZAROWANYM OGŁOSZENIOM KTÓRE PODAROWAŁAŚ SZEJKOWI I KILKU INNYM SŁODKOPSIAKOM JEDEN BARDZO DŁUGO OCZEKUJĄCY PIES ZNALAZŁ DOM! PANI ZADZWONIŁA O BILUSIA KTÓREGO OGŁOSIŁAŚ ALE NIESTETY ON NIE TOLERUJE KOTÓW (A TO BYŁO WYMAGANE). PANI CHCIAŁA POTRZEBUJĄCEGO PSIAKA Z MAŁYMI SZANSAMI NA DOM. NO I Z DOMKU SKORZYSTAŁ BAZYLEK:multi: ON TEŻ TAK JAK SZEJK CZEKAŁ NA TĄ CHWILĘ PRAWIE DWA LATA I DZIĘKI TOBIE SIĘ UDAŁO:loveu: DZIĘKUJĘ! DZIĘKUJĘ! DZIĘKUJĘ! :loveu::multi::loveu: Teraz pozostało jeszcze Szejkusiowi domek znaleźć i będę w niebie;) no tom sie rozpisała że ho ho:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.