natija Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 o jejku wchodze i czytam a tu takie wiesci:placz:trzymaj sie,jestem pewna,ze sie znajdze,musi nie ma innego wyjscia... wydaje mi sie ,ze Majeczka dala dobra idee wejsc psy i idz z nimi,moze one ja wyczaja,albo sama podejdzie do was... trzymam kciuki... Quote
Leokadia Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 Dobry pomysł z tym szukaniem przez inne psy. U mnie się sprawdziło, jak Leon się zakopał kilometr od nas, a Rika poniuchała, poniuchała i go znalazła. Quote
Buńka Posted July 20, 2013 Author Posted July 20, 2013 Mam dobre i złe wieści. Dobre to takie że Lea jest gdzieś w pobliżu a nie 3 wioski dalej i była widziana przez sąsiadkę jak przebiegła drogę a potem moja mama widziała ją jak szła już w stronę bramy, ale zobaczyła górę tego cholernego węgla i uciekła. Ona się boi samego widoku tej wielkiej czarnej górki... Zła to taka że Lea się bardzo szybko przemieszcza bo to ADHD chodzące i ciężko ją na mierzyć . . . Chodzę od rana z psami po okolicy i już nóg nie czuje, głos straciłam... Już nawet wyszłam z piszczącą piłką ale rezultaty jak na razie marne.:shake: Tatulo objechał okoliczne drogi samochodem i się rozglądał ale też nic. Nie daję na razie ogłoszeń bo jest pewność że jest gdzieś koło nas, tylko nie ma odwagi przyjść. Huk według mnie nie był duży a Rokulec wręcz sobie ziewnął... Ona się masakrycznie wystraszyła, ciekawe co to będzie w sylwestra:shake: Quote
zahirka11 Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 Trzymamy kciuki żeby się mała odnalazła :-( całe szczęście, że jest w pobliżu a nie nie wiadomo gdzie, na pewno niedługo będzie znowu z wami;) Quote
natija Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 a nie da sie tego wegla gdzies schowac,no nie wiem np.do pywnicy? widisz jest blisko,napewno znajdziesz ja... Quote
Majkowska Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 o kurcze, takie wieści... Wiesz wydaje mi się że warto dawać ogłoszenia, nawet nie po to żeby jej "szukać" tylko żeby ją namierzać. Jeśli będzie się przemieszczać a ktoś ją zauważy i zadzwoni napewno wam będzie łatwiej. A psy masz na smyczach czy puszczone? Sama nie wiem co ci radzić jak o psy chodzi, bo może być tak że puszczone do niej pobiegną i ją prędzej odnajdą, wrócą z nią. Ale jeśli wiesz że mogłoby się stać tak że ona ucieknie a psy za nią to lepiej nie puszczać. Musisz to sama wyczuć. Mi udało sie złapać przerażoną sukę za pomocą mojego Amora, obgoniłam za nią teren, a dopiero jak go pusciłam to się błędne koło zamknęło bo ona się przy nim odważyła zatrzymać, dała się zagonić w róg i zapiąć na pętlę. Nie chcę źle doradzić. Wystaw może jej miseczki przed bramę. Jeśli nawet nie w dzień to może w nocy przyjdzie. Może być całkiem blisko tylko bać się podejść. A powiadomiłaś poprzednie opiekunki ? Może one by coś pomogły. Choć rozumiem że się pewnie boisz, czy wstyd ci przyznać że ci pies uciekł, że wyjdziesz na nieodpowiedzialną czy coś. Ale może to nie najgorszy pomysł, może one mają jakąś wprawę w łapaniu psów? A czy węgla nie da się przysłonić czymś, ewentualnie przerzucić gdzieś? Albo choć auto postawić przed górą żeby ją trochę zdjąć z pierwszego planu. Kurcze chciałabym pomóc, a tak mało mi przychodzi rozsądnych rozwiązań do głowy... Quote
natija Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 kurde mam nadzieje,ze sie znalala i jest juz w domu,a Ty siedzisz i ja miziasz... Quote
Baton Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 Dobrze, że przynajmniej wiadomu, że kręci się koło domu. Zdecydowanie łatwiej będzie ją znaleźć. No właśnie, nie da się tego węgla gdzieś przenieś, przykryć? Jest blisko więc powinna się znaleść. Trzymaj się... Quote
Buńka Posted July 20, 2013 Author Posted July 20, 2013 KOFFFAM WAS!!!! JESTEM PRZE SZCZĘŚLIWA, IMPREZA BYŁA PRZE ZAJEBISTA I ŻAŁUJĘ ŻE WRÓCIŁAM TAK WCZEŚNIE DO DOMU!!!! Lea POD MOJĄ NIEOBECNOŚĆ SIĘ ODNALAZŁA!!!!!!:multi:, MOJA MAMA JEJ JESZCZE SZUKAŁA JAK JA JUŻ WYSZŁAM Z DOMU A ZGUBA PRZYSZŁA DO DOMU JAKIEŚ PÓŁ GODSZINY PÓŻNIEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:ylsuper::Cool!::sweetCyb::bigcool::cool2::cunao::cunao::knajpa::drinking::laola: JESTEM SZCZĘŚLIWA ŻE NAWET NIE UMIEM TEGO WYRAZIĆ SŁOWAMI!!!!!! CAŁY TEN DZIEŃ ZAPOWIADAŁ SIĘ BEZNADZIEJNIE A TO NAJLEPSZY DZIEŃ JAK DO TEJ PORY W TE WAKACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dziękuję ŻE BYŁYŚCIE ZE MNĄ I ŻE MNIE WSPIERAŁYŚCIE W TYCH CIĘŻKICH CHWILACH... NAPRAWDĘ WIELE TO DLA MNIE ZNACZY!!!;):multi: DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11:loveu: Quote
Buńka Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 [quote name='Majkowska']o kurcze, takie wieści... Wiesz wydaje mi się że warto dawać ogłoszenia, nawet nie po to żeby jej "szukać" tylko żeby ją namierzać. Jeśli będzie się przemieszczać a ktoś ją zauważy i zadzwoni napewno wam będzie łatwiej. A psy masz na smyczach czy puszczone? Sama nie wiem co ci radzić jak o psy chodzi, bo może być tak że puszczone do niej pobiegną i ją prędzej odnajdą, wrócą z nią. Ale jeśli wiesz że mogłoby się stać tak że ona ucieknie a psy za nią to lepiej nie puszczać. Musisz to sama wyczuć. Mi udało sie złapać przerażoną sukę za pomocą mojego Amora, obgoniłam za nią teren, a dopiero jak go pusciłam to się błędne koło zamknęło bo ona się przy nim odważyła zatrzymać, dała się zagonić w róg i zapiąć na pętlę. Nie chcę źle doradzić. Wystaw może jej miseczki przed bramę. Jeśli nawet nie w dzień to może w nocy przyjdzie. Może być całkiem blisko tylko bać się podejść. A powiadomiłaś poprzednie opiekunki ? Może one by coś pomogły. Choć rozumiem że się pewnie boisz, czy wstyd ci przyznać że ci pies uciekł, że wyjdziesz na nieodpowiedzialną czy coś. Ale może to nie najgorszy pomysł, może one mają jakąś wprawę w łapaniu psów? A czy węgla nie da się przysłonić czymś, ewentualnie przerzucić gdzieś? Albo choć auto postawić przed górą żeby ją trochę zdjąć z pierwszego planu. Kurcze chciałabym pomóc, a tak mało mi przychodzi rozsądnych rozwiązań do głowy...[/QUOTE] Dziękuje Ci Majeczko chyba najmocniej z całego serducha, tyle rad i dobrych pomysłów...:loveu: Opiekunki były powiadomione i na pewno by ją złapały gdyby pojawiła się w tamtej okolicy... Na szczęście wróciła:multi: Dzisiaj jak emocje już opadły to mama opowiedziała mi jak to wczoraj było;) Ano wyszła jeszcze szukać diablicy wcielonej, poszła na działkę do lasu z psami oczywiście puszczonymi luzem (jest pewność że nawet gdyby nawiały to tylko na chwilę i zaraz by wróciły, Murzyn to wolny duch i już na nim to testowaliśmy:cool3:) i nic... wołała wzięła jaj ulubioną piłkę. Przyszła na podwórko oglądnęła sobie jak bogato nam jabłonka obrodziła w tym roku i chciała zebrać te jabłka które już opadły.... a tu buch! Pod nogami leży Leokadia jak by się gdzieś z pod ziemi wyłoniła... Mama szok, psy szok wzięła ją na ręce i mówi że z zaskoczenia to przez chwilę myślała że to biały mix shit zu(:evil_lol:) sąsiadki! Ale Lea była w takiej euforii że o mało nie zalizała mamuśki na śmierć a jej jęzora nie da się pomylić z żadnym innym:evil_lol: No i mamy wariata z powrotem w spółce:diabloti: Quote
Baton Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 :multi::multi::multi: Super, że się znalazła :multi: Widzisz, mówiłyśmy Ci, że tak będzie :D No, a w jakim fajnym stylu się odnalazła to już nie wspomnę :D Quote
natija Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 no to najlepsze wiadomosci :multi::multi:super jest cala i zdrowa:multi:spolka w komplecie:multi: Quote
Buńka Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 Wczoraj już nie miałam siły (nie byłam w stanie:diabloti::evil_lol:) jej wyprzytulać itp itd ale dzisiaj to myślałam że z radości uduszę skurczysynka małego:D Ależ była radość:D Zapoznawanie z wielkim czarnym złym węglem jeszcze przed nami...:roll: Nie chce jej stresować na razie... No i bidulka głodna jak nie wiem bo 2 dni nic nie jadła:shake: Bardzo się cieszę, w końcu się wszystko układa jak należy:multi: Quote
Buńka Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 Wstawiła bym dzisiaj jakieś fotki ale nie wiem kogo . . .:siara: A i proszę luknijcie do tej bidy:sad: http://www.dogomania.pl/forum/threads/245350-MORENA-10-letnia-STARUSZKA-SUNIA-W-TYPIE-CANE-CORSO-ZBIERA-NA-HOTELIK%21 Ja to nie powinnam przeglądać wątków PwP... Jeszcze takie moloski to mi łamią serce na pół:shake: Szkoda że suńka już starsza bo na pewno by się znalazł domek... No i gdyby była w hoteliku to na pewno jej wygląd znacznie by się poprawił. Tak mi jej szkoda... Majeczka ty masz zdolności do hopsania u biduniek to proszę luknij do Morenki:modla: Może nasza obecność przyniesie jej szczęście;) Quote
Sonka95 Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Super wiadomość :) :) :) :) Jak dobrze , że Lea wróciła do domku do swojej rodzinki ;) Quote
Baton Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Jak to kogo ? Pewnie, że małej diablicy :evil_lol: Quote
Majkowska Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::bigcool: Huraaaaaaa. Wiedziałam że sie znajdzie. Wchodziłam na wątek to juz byłam tego pewna. Ahhh aż mi łezka poleciała :) [quote name='(:Buńka:)']Majeczka ty masz zdolności do hopsania u biduniek to proszę luknij do Morenki:modla: Może nasza obecność przyniesie jej szczęście;)[/QUOTE] Już lecę. Quote
zahirka11 Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 super:multi::multi: cieszymy się razem z tobą:lol: wiedziałam, że mała się znajdzie:multi: Quote
Buńka Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 Dziękujemy wszystkim raz jeszcze:loveu: A ja dzisiaj nie wytrzymałam i chciałam sprawdzić jak Lea reaguje na ten węgiel... i niestety katastrofa:shake: Dobrze że zanim ją puściłam pozamykałam wszystkie wyjścia:roll: Omija to czarne zło szerokim łukiem z klapniętymi uszami i podkulonym ogonem... a jak ruszyłam plandekom no to histeria... wbiła sie pod świerka i ani ją rusz:shake: Później próba nr dwa... siadłam na schodach i wzięłam jej ulubioną piłkę:cool3: Stanęła i nie wiedziała co ma biedna czynić ale chęć aportowania wygrała:razz: Przyczołgała sie wręcz do mnie nie spuszczając oczu z czarnego zła:D Nie nagradzałam jej że przyszła bo to było jeszcze podejście z lękiem ale później dostała pychotkę bo razem obeszłyśmy kupę węgla i było OK:) Rzucałam jej aport koło tegoż źródła strachu i nic... nawet raz rzuciłam na węgiel i ładnie przyniosła;) W nagrodę poszłyśmy nad rzekę. No i jak wracałyśmy to znowu się zaczęło... podbiegła do bramy wyciągnęła się aż żeby zobaczyć czy to czarne cuś leży i w nogi... zaginęła by znowu ale udało mi się ją odwołać mimo paniki. Jestem pewna że gdyby nie Rocky i Murzyn to by na podwórko nie weszła:shake: Podkuliła ogon i obiegła dom dookoła żeby ominąć ten węgiel... znowu strach:shake: Ale jutro już zrzucamy go do piwnicy to myślę że wszystko wróci do normy;) Zaraz postaram się wrzucić jakieś foty. Quote
Buńka Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 Na życzenie pani Leokadia;) I nie na życzenie niewolnik Murzyn:diabloti: Quote
Majkowska Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Leośka, jak dobrze ze jesteś!!:) A długo ten węgiel będzie jeszcze tam leżał? Wiesz co, może bramę lepiej zamykaj... Masz taką opcję? Albo nie puszczaj jej ze smyczy, nie zostawiaj samej w ogródku. Strach że znów zginie. Lepiej chuchać na zimne! Quote
Buńka Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 Jutro już czarne zło zostanie zsypane do piwnicy;) Brama jest zamknięta oczywiście kiedy psy latają luzem po podwórku a ja n ie mam czasu żeby ich pilnować. Wolę jak to powiedziałaś chuchać na zimne;) Lea sie odnalazła i to najważniejsze no i już wiem czego się boi i że muszę uważać. Quote
Majkowska Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 To dobrze. Prawdę mówiąc zaskoczyła mnie tym że się czegokolwiek boi. Wyglądała na taką nieustraszoną zwariowaną demonicę... A wiesz co mi przyszło teraz do głowy... Masz tyle samców. Był Loczek, Łapek, jest Rocky, Murzyn... Czy one się nigdy nie gryzły? Tak sobie myślę, bo dziś wspominaliśmy sobie Amorka i przy nim by było ciężko adoptować nam psa, już Waldka wystarczająco potępiał. Ja wiem że nie każdy jest taki dożarty jak on, ale samiec to jednak samiec. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.