Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 730
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Wracam do żywych i do mojego kochanego Maniusia-norowca :)!
A nuż wykopie jakiś skarb i będzie kasa na pieski ;)?

Jutro odnawiam Maniusiowe ogłoszenia...

Posted

[quote name='Ania+Milva i Ulver']:) ja bym odpisała, że w takim razie prosisz o telefon i podaj swój numer ...[/QUOTE]
Tak zrobiłam (zapytawszy przedtem o warunki, jakie może zaoferować Maniusiowi), choć przecież mój telefon był podany w ogłoszeniu ;).
Cud byłby, gdyby okazało się, że to Ten dom...

Posted

heh no cud, ale czasem i tak się zdarza... przy tym zastoju adopcyjnym , to chyba warto sprawdzić każdą ewentualność...jak nie zadzwonią, to trudno

Maniek znowu linieje. Robimy w hotelu duży basen-jestem ciekawa czy z Myszą będą tam wchodzili jak będzie woda, bo biegać w okół niego uwielbiają;)

Posted

Dokładnie taki samo zapytanie przyszło o Filonka... Stawiam, że to ta sama osoba i że liczy na kontakt z Twojej strony. Ale Ania ma rację - trzeba odpowiadać, choćby po to, by nie mieć sobie nic do zarzucenia...

Posted

O Filonka było zapytanie od bardzo fajnej osoby (przynajmniej to, na które ja odpowiadałam).

A na moje pytanie o warunki dla Maniusia i prośbę o kontakt telefoniczny pani odpowiedziała:
"nie mam telefonu,3 spacery dziennie, jedzenie 2 razy dziennie.czesanie,prxtulanie.spanie na kanapie."

I co z nią zrobić?...

Posted

Proponuję powiadomić ową Panią o wizycie przedadopcyjnej,jesli to jej nie wystraszy to próbować nawiązać lepszy kontakt i wydusić jak najwięcej.Dlaczego ten pies,co ją skłoniło itd.Ostanio miałysmy przypadek starszego Yorka do adopcji i pani,która się po niego zgłosiła była strasznie "ciężka" w komunikacji zarówno tel. jak i przez fb.Okazało się jednak,że po prostu jest małomówna i nie umie się zareklamować,zaryzykowaliśmy i pies pojechał do Piły.Wolontariusze,którzy przekazali psa stwierdzili,że kobieta jest sympatyczna i od razu wzięła psa na ręce i zaczęła całować.Psiak ma cudowny dom.Nie ma co się zrażać ale trzeba pytać,drążyć,wiercić żeby wiedzieli,że psem i jego losem wciaż się ktoś będzie interesował.No i koniecznie umowa adopcyjna.Życzę wspaniałego domku Maniusiowi ;) Pozdrawiam

Posted

Zaproponowałam pani, że zadzwonię, jeśli poda mi numer telefonu pod którym mogłabym ją zastać (niekoniecznie jej telefonu) - nie podała. (A swoją drogą, jeśli ma dostęp do komputera - dziś pierwszą wiadomość dostałam o 7.19 - to czy to możliwe, że nie ma telefonu?...)
Wyraziła zgodę na wizytę przedadopcyjną. Mieszka w Lublinie.
Zapytałam czy mieszka sama, czy w razie gdy zachoruje miałby kto opiekować się Maniusiem. Nie odpowiedziała.
Ma dużo terenów spacerowych, łąki niedaleko, las 1 km.
Nie odpowiedziała, czy mogłaby sama odebrać Maniusia.
Z tego, co napisała wynika, że to starsza niepracująca osoba. Wcześniej miała psa/y.
Nie wiem, czy prosić kogoś o wizytę, czy sobie odpuścić.
Swoją drogą, mogłoby się okazać, że jeśli nie Maniuś, to inny - mniej żywiołowy i trochę starszy - piesek mógłby się załapać.

Posted (edited)

Rozmawiałam z Becią - mówi, że ulica, na której Pani mieszka, to samo centrum Lublina, w pobliżu nie ma żadnego parku, a lasu tym bardziej i spacery to tylko po ulicy, więc te opowieści o terenach spacerowych są trochę dziwne (Becia się nawet zastanawiała, czy ktoś sobie nie zażartował).
Rozumiem, że ktoś może być małomówny, ale fakt, że odpowiada tylko na wybrane pytania nie wróży najlepiej.
Prawdę mówiąc myślałam, że może jakiś ze starszych psów z Lublina załapie się na dom, bo ja Maniusia tam nie dam. On ma przed sobą kilkanaście lat życia i potrzebuje osoby energicznej - niekoniecznie młodej, ale nie starej. Takiej, która za kilkanaście lat będzie miała siłę wyprowadzać psa na spacery i opiekować się nim, a teraz zapewnić mu maksimum ruchu.
Na pytanie czy prowadzi aktywny tryb życia pani nie odpowiedziała, a na pytanie jak długo Maniuś będzie zostawał sam w domu: "tego nie wiem.bo skad mam wiedzieć ile będę u lekarza lub na badaniach.lub na zakupach."
Jeszcze trochę Panią przycisnę i zobaczę, co z tego wyniknie.
A potem niech Becia zdecyduje, czy spróbować zaproponować jej starszego pieska z Lublina czy odpuścić.

Właśnie pani napisała, że jest po 20-tce...
No to mi zburzyły się wyobrażenia...

Edited by jola_li

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...