Patikujek Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Na pewno jest na allegro i raczej nigdzie więcej:( A ja mam nowinę Tuptek został ostrzyzony:multi: To cała historia. W środę podjęłam próbę wystrzyżenia Tupka(co nie jest proste) Podałam mu sedalin(i to w odpowqiedniej dawce) jednak po tym stał się jedynie troszkę spokojniejszy, i nie zamierzał się poddać...On już prawie spał a jak go dotknęłam to rzucał się na mnie z wściekłością(mam po tym ślad na 2 palcach których praktycznie nie zginam) Po kilku godzinach prób udało mi się jedynie na 5 min. założyć mu bandaż na pysk i troszkę ogon wygolicPotem rozbudził się na całego. A ja już sił nie miałąm. Stwierdziłam że zabiorę się ponownie za niego wczoraj(była też manixsa) więc było łatwiej a do tego pani wet podała środek usypiający mu Tuptek nie zasnął niestety p[o nim lecz nie miał sił się ruszać. I udało nam się go ostrzyc(nie pomijając oczywiście walki z nim cały czas) potem też go wykąpałyśmy Podczas wszystkich zabiegów miał na pysku ciasno zwiazany bandaż i jeszcze na to kagfaniec taki skubany:evil_lol: Ale udało się i to efekty: Zakneblowany przed strzyżeniem Pierwszy raz w życiu mogłam z nim zrobić co chciałam:evil_lol: a takie kołtuny miał nasz milusiński Cały czas patrzył na nas swym czujnym wzrokiem Tu już po obcięciu A jaki piękny ogonek:loveu: Po kąpieli fotek nie robiłam chciałyśmy już dać mu odpocząć, ale powiem tylko że okazało się że na łapkach ma białe skarpetki:evil_lol: Quote
Mysia_ Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 bidny Tuptuś, Pan, który miał go wziąść stwierdził, że go oszpeciłyście :evil_lol: Quote
sara_rokitnica Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 e tam biedny :P ma swoje za uszami ;) Quote
Manixsa Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Musze przyznac , ze mialam go pierwszy raz na rekach i wcale nie jest oszpecony, lepiej zeby był wyszczyzony. Niz miał by dalej smierdziec i byc cały zkołtuniony! Quote
Mysia_ Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Pewnie, że lepiej, teraz odrośnie mu fajne futerko :cool3: Ja Tuptusia miałam na rękach jak trafił do schroniska i szłam zrobić mu fotkę, wtedy przenisłam go na rekach między psami mieszkającymi przy biurze, żeby go któryś nie napadł :mad: A potem już nie było okazji, no i możliwości ;) Quote
Patikujek Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 A Tuptuś jedzie do domu czy nie??? Bo ja się pogubiłam już??? Quote
Manixsa Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 Nie pojechał ,ale jest jeszcze taka mozliwość. Quote
Manixsa Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 Ja i tak mam nadzieje ,ze na niego przyjdzie jeszcze czas. Dlaniego znajdzie sie domek jak dla kazdego psa (odpowiedni). Quote
sara_rokitnica Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 no ba :D:D zreszta Tuptuś jest ladny wiec predzej czy pozniej ktos zwroci na niego uwage ;) Quote
Manixsa Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 Mam nadzieje , ze taki czlowiek jak ja czyli zwariowany, ktory da rade sie z nim dogadac. Quote
Mysia_ Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Tuptus troche zwredniał w schronisku, moe w domku taki by nie był..... :roll: Quote
Patikujek Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 On jak przyszedł to nie lubił jak sie mu coś na siłę robiło ale dało się wytrzymac ale z tyugodnia na tydzień wrednieje w schronie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.