Hakita Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 No, to wszystkie Psiaki na dobranoc na samą górę!!! :multi: :multi: :multi: I buziacki do słodkiego snu... :loveu: Quote
PaulinaT Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 GoniaP napisał(a):Zuzia zakopana w śpiworze i jej nie ma dla świata:evil_lol: Śpiwór z Zuzią leży obok mnie na kanapie :lol: A Bąbelini tuż obok chrapie na swoim posłaniu.... A ponieważ Zuzia się w śpiworze nie rusza, to Joguś wlazł na fotel obok i też śpi. Tylko Lusi brak:roll: :loveu::loveu::loveu::loveu: bosko - sielsko-anielsko!!!! :loveu::loveu: Quote
GoniaP Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Pachnąca, maleńka Zuzia mówi wszystkim dzień dobry:loveu: Znów nie nabrudziła u siebie w pokoju:loveu:!! Posiusiała się tylko na mój widok:loveu: Byłyśmy w ogródku, tam było błyskawiczne wielkie siuuu, potem kuuuu. Potem maleńka się najadła, a teraz nie wiem co, bo muszę się zająć swoimi sprawami:shake: Malutka trochę zaczyna się buntować w samotni. Jeśli wet dziś powie, że jest zdrowa, od jutra będzie do adopcji. Myślcie zatem intensywnie Cioteczki. Kto pokocha małą Zuzię? Quote
Hakita Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Dzień dobry Zuziu Kochana!!! :loveu: Szukamy, szukamy domeczku dla Ciebie!!! Quote
safarii Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Maleństwo obyś znalazła jak najlepszy domek:multi: Quote
andzia69 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 To super ,ze malutka tak dobrze sie czuje i nic jej nie dolega:loveu: A domki - przecież tu tyle domków było chetnych...:lol: Quote
GoniaP Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Wizyta u weta odbębniona. Mała wszystkich w sobie rozkochała:loveu: Temperatura w normie, osłuchowo w porządku, waży 2,65kg. Miała zrobiony manicure i pedicure, wyczyszczone uszka itp. Dostała preparat witaminowy i kropelki do oczu, bo łzawią jej oczka po tym brudzie schroniskowym. Krzywica lekka jest, ale przy dobrej karmie i witaminkach powinna się cofnąć. Zuzia wszystkich pozdrawia i jest gotowa do adopcji!:loveu: Quote
basia0607 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Kochane dziewczyny ! mysle,że lepiej by bylo dla suni aby znalazla dom staly.Ja moge jej zaoferowac tylko tymczasowy.Ważne jest również to ,że bedziecie mogly dom sprawdzić i sunie odwiedzać.Szukajcie jej domu Gdy będą klopoty ze nalezieniem domu takiego najlepszego , ja wówczas pomogę.Tak naprawdę ,to boje sie ,że ją tak pokocham ,że nie bedę chciała oddać i tym sposobem zablokuję sobie miejsce na nastepną jamniczą biedę. Quote
Hala Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 Oj Basiu, z pewnoscią byś ja pokochała do szaleństwa. Ale pamietaj..na Twoją pomoc czeka wiele..wiele psich bied. Pozdrawiam Halina Quote
basia0607 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Tak naprawde ,to juz jest nastepna w potrzebie !Chorutka i chudziutka ! Quote
Hala Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 Baśka..mów szybko co to za cudo? :loveu: Pokaż fotki jak masz... pewnie kochana i słodka... Quote
GoniaP Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Jestem zachwycona Zuzią. Tyle w niej ufności i miłości w oczkach!!! Ona wie, że ja to ja... Tzn. jak czuje się niepewnie to chowa się za mnie, lub gdy straci mnie z oczu, biega śmiesznie i mnie szuka! Dziś odwiedziła Zuzię yorczynka:loveu: Ganiały jak szalone w ogrodzie :evil_lol: I to Zuzia była odważniejsza i bardziej skora do zabawy! Szkoda, że nie miałam aparatu! Ma cudny charakter... Taka słodka przylepka rozdająca buziaki! Quote
basia0607 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Węzmę ją jak się okaże ,że u nas w schronie nie ma jamnika ! bo ta bida jest z daleka.Jutro dziewczyny idą do schronu i zobaczą czy nic dla mnie nie ma.Na razie nic nie mówię ,bo nie lubie rzucac słów na wiatr. Quote
Hala Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 Czyli Basiu, jakaś bieda tam czeka niedaleko Ciebie? :shake: Skąd tyle tych kochanych psiaków? Żeby tak móc pomóc wszystkim? A na forum widziąłam jakiś wątek tez o jamnikach..chyba 7 szczeniaczkach czy jakoś tak. Quote
MonikaP Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Halu, czy mi się wydaje, czy starasz się zniechęcić Basię do zaopiekowania się Zuzią? Czyżby to dlatego,że Gonia nie zdecydowała się oddać małej Twojemu znajomemu? To ma być Twoja troska o psy w potrzebie? Quote
Hala Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 jak wiesz..każdy psiak jest ważny :cool3: poza tym, chyba przeceniasz moją rolę w tym wątku. Nie zapominaj że Zuza nie ma iśc do mnie... I nie mam zamiaru stosować żadnych sztuczek czy postępów, bo nic na tym nie zyskam. Jerdnak dobrze wiedzieć, że znasz się na tym :evil_lol: Quote
MonikaP Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Hala napisał(a):jak wiesz..każdy psiak jest ważny :cool3: poza tym, chyba przeceniasz moją rolę w tym wątku. Nie zapominaj że Zuza nie ma iśc do mnie... I nie mam zamiaru stosować żadnych sztuczek czy postępów, bo nic na tym nie zyskam. Jerdnak dobrze wiedzieć, że znasz się na tym :evil_lol: Halu, znam Twoją korespondencję z Gonią na temat Twojego znajomego, który jest zainteresowany adopcją Zuzi. Próbujesz na Gonię naciskać, by Zuzia poszła właśnie do niego mimo, że już sam fakt,że mała ma początki krzywicy (nota bene trudno mi pojąć, że człowiek, który miał psy, ma na co dzień do czynienia ze zwierzętami, nie wie, co to jest krzywica...), oznaczał dla niego,że to "pies z problemami", a takiego "to on nie chce". Nie ukrywa też, że w domu jest dużo schodów, a więc nie jest to miejsce dla jamnika. Czyżby więc wychodził z Ciebie syndrom psa ogrodnika? Nie mówiąc o tym,że w chwili, gdy tu, w wątku, Basia napisała, że chciałaby się nią zaopiekować, zaczęłaś do mnie wysyłać wiadomości na GG starając się zniechęcić mnie do powierzenia jamniczki właśnie Basi. Quote
jewka Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 przeczytalam caly watek o malutkiej jamnisi, mnie rowniez ona bardzo sie spodobala. ja szukam malutkiego pieska jamnika dla mojej rodziny, nawet napisalam ogloszenie; szukamy malego jamniczka, bo takego mieliśmy i bardzo go kochalismy; sam wybral nasz dom, przechodząc do nas, od mojej sąsidki, po okolo 8-miu miesiacach pobytu u niej... mieszkam w domku jednorodzinnym z ogródkiem, malutkiej byloby dobrze również u nas:lol: Quote
jewka Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 to co napisalam to przede wszystjim do Goni, bo u ciebie jest jamnisia, ja jestem z Ostródy Quote
MonikaP Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 jewka napisał(a):przeczytalam caly watek o malutkiej jamnisi, mnie rowniez ona bardzo sie spodobala. ja szukam malutkiego pieska jamnika dla mojej rodziny, nawet napisalam ogloszenie; szukamy malego jamniczka, bo takego mieliśmy i bardzo go kochalismy; sam wybral nasz dom, przechodząc do nas, od mojej sąsidki, po okolo 8-miu miesiacach pobytu u niej... mieszkam w domku jednorodzinnym z ogródkiem, malutkiej byloby dobrze również u nas:lol: Wobec tego proszę, skontaktuj się na pw ze mną lub z GoniąP. Skąd jesteś? Quote
MonikaP Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 jewka napisał(a):to co napisalam to przede wszystjim do Goni, bo u ciebie jest jamnisia, ja jestem z Ostródy Jewko, GoniaP i ja działamy razem w Fundacji Canis et Felis, więc nie ma tu rozróżnienia - Zuzia jest u nas, bez względu na to, w czyim konkretnie domu przebywa ;-). Quote
Hala Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 Kochana jeśli chcesz mnie tutaj obrzucać błotem..to uściślijmy..imię Basi nie padło..tylko zapytałam czy dobrze jest wieźć psa przez pół Polski? skoro dom byc może jest blisko? Poza tym nie naciskałam na Gosię a wręcz jej powiedziałam, że decyzja nalezy do niej, bo to ona dom ustala. Myslę że tu Gosia się zgodzi. Co więcej..powiedziałam, że i Gosia i ewentualny przysżły właściciel są osobami dorosłymi, więc się dogadają już beze mnie. A na koniec..nie mam zamiaru sięprzed Tobą tłumaczyć. Mogę tylko próbować wymazać cąły incydent z Twoim udziałem z życiorysu. I starać sie aby to nie wpłynęło na mój stosunek do schroniska i psów z niego,. Bo nie wiem czy bedę miała chęc jeszcze komuś zaufać i brać kolejnego psa ze schroniska przy waszym udziale. Bo chyba nie zaprzeczysz ze razem z Michałem byłam w schronisku po Zuzę. I przestań mi tu pierdoły opowiadać, że działam na niekorzyść psa skoro sama po niego pojechałam!! Quote
MonikaP Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 A do wątku Zuzi zapraszam tu, bo od tej chwili tylko w nim będą podawane jakiekolwiek informacje na temat suni: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=49162 Quote
MonikaP Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Hala napisał(a):Kochana jeśli chcesz mnie tutaj obrzucać błotem..to uściślijmy..imię Basi nie padło..tylko zapytałam czy dobrze jest wieźć psa przez pół Polski? skoro dom byc może jest blisko? Poza tym nie naciskałam na Gosię a wręcz jej powiedziałam, że decyzja nalezy do niej, bo to ona dom ustala. Myslę że tu Gosia się zgodzi. Co więcej..powiedziałam, że i Gosia i ewentualny przysżły właściciel są osobami dorosłymi, więc się dogadają już beze mnie. A na koniec..nie mam zamiaru sięprzed Tobą tłumaczyć. Mogę tylko próbować wymazać cąły incydent z Twoim udziałem z życiorysu. I starać sie aby to nie wpłynęło na mój stosunek do schroniska i psów z niego,. Bo nie wiem czy bedę miała chęc jeszcze komuś zaufać i brać kolejnego psa ze schroniska przy waszym udziale. Bo chyba nie zaprzeczysz ze razem z Michałem byłam w schronisku po Zuzę. I przestań mi tu pierdoły opowiadać, że działam na niekorzyść psa skoro sama po niego pojechałam!! Halu, decyzję o zabraniu małej ze schroniska podjęłyśmy z Gonią na długo zanim Ty założyłaś o niej wątek; z przyczyn od nas niezależnych nie mogłyśmy tego zrobić przed niedzielą. I miło z Twojej strony,że teraz wspominasz o udziale Michała w tej adopcji, bo gdy czytało się Twoje relacje, wychodziło na to, że to Ty sunię adoptowałaś i że byłaś w schronisku sama. I cóż....widzisz, ani to jej nie pomogło, ani nie zaszkodziło, a my przynajmniej wiemy, z kim mamy do czynienia, bo pisać to jedno, a spotkać "w realu" - drugie. Nie bardzo też wiem, dlaczego wciąż uparcie piszesz o braniu psa ze schroniska przy naszym udziale. Nie było nigdy między nami mowy o żadnej współpracy i być nie może. Poza tym trochę chyba swoją rolę przeceniasz, bo to nie Ty zapewniasz tej suni opiekę i nie Ty tę opiekę finansujesz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.