basia0607 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Oferta dobra, możnabyłoby spróbować, ale cały czas powtarzam- decyzja nie należy do mnie. Quote
GoniaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Jeśli sunia jest nadal w schronie, to jutro zostanie z samego rana zabrana przez mojego TZta i Halę. Zobaczymy co i jak, a potem suncia będzie sobie wybierała najlepszy z możliwych domków ;) Byle by tylko wróciła do zdrowia;) Quote
basia0607 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Cieszę się, że moje posty sprawiły że już jutro sunię wyciągniecie ze schronu. Obyście tylko wybrały dla niej najlepszy dom, w końcu w schroniskach jest jeszcze wiele jamników którym jeszcze mogę pomóc. Quote
GoniaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 basia0607 napisał(a):Cieszę się, że moje posty sprawiły że już jutro sunię wyciągniecie ze schronu. Obyście tylko wybrały dla niej najlepszy dom, w końcu w schroniskach jest jeszcze wiele jamników którym jeszcze mogę pomóc. Trzymaj jutro o 10 kciuki Basiu!!! Ja Wam wszystko opowiem pewnie pod wieczór. Quote
Hala Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Dziewczyny..to już dizś! :multi: Jestem jakaś zdenerwowana :evil_lol: sama nie wiem dlaczego :). Oby była Jamnisia...oby była. A chętnych na domek stały jak widać kilku :loveu: To się maleńkiej poszczęsciło. Oby tylko szybko wyzdrowiała. Trzymajcie kciuki!! Quote
terra Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Kochane, biedne maleństwo! Dobrze, że jest szansa dla niej. Trzymam kciuki. Quote
boksiedwa Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 GoniaP napisał(a):No dobra, ale no-spa w jakiej dawce? Nie mam pojecia ile waży.... Ulgastranu nie mam! ja mojemu 9 kg jamolowi podaję 1 tabletkę, sunia jest malutka i raczej waży ok 4-5 kg, więc pewnie wystarczy pół. Nie mam pojęcia czy ulgastran jest na receptę czy nie :shake: jeśli gdzieś zdobędziesz to ćwierć tabletki rozpuszczonej w wodzie strzykawką do pysia. Może schroniskowy wet wypisze receptę? Trzymam kciuki za malutką, ja do neta dorwę się dopiero wieczorem, to umrę z niepewności co z tą bidulką, czy się udało :shake: Quote
basia0607 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Nie widzę innych chętnych domków, czyżbym coś ominęła? Quote
Hala Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 hop! hop!..Jestem! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Hala Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Witam jeszcze raz dzisiaj... Wróciłam i jestem szczęsliwa :). Jamnisia wyszła ze schroniaska, a dokładniej, została wyniesiona na moich rękach :). Tak jak się umówiliśmy, spotkaliśmy się pod schroniskiem przed 10. Zaskoczył mnie tłok jaki tu panował :cool3: . Nie miałam pojęcia ze ludzie o tej godzinie będe stali tu już z psiakami :placz: . Jeden mężczyzna przprowadził ślicznego rotka o imieniu Nuka. Jak tweirdził, suka ma 6 lat i oddaje ją ..."ze starosci"! :angryy: :angryy: :angryy: . Inni za to przyniśli dwa szczeniaki do oddania. Ale wróćmy do Jamnisi. Kiedy tylko wybiła 10, rzucilismy siedo bramy... Szybko poslziśmy do boksu gdzie wczoraj widziąłam Jamnisię. I tu zaskoczenie niemiłe..nie ma jej! :crazyeye: Obejrzelismy wszystkie psiaki, ale żaden nie przypominał Jamnisi. Były inne bidy.. (jeden miał złamanąłapkę i źle zrośnietą, tak że nie mógł na niej chodzić). Posżłam po pracownika i zapytałam o spsinkę. Ulżyło mi, gdy powiedział, że od wczoraj nie wydali jej. Za chwilkę przyniósł nam ją na rękach :multi: :multi: :multi: Dziewczynka była troszkęwystraszona, ale nie protestowąła, gdy brałam ją na ręce. Przytuliła sie do mnie i popiskiwłąa cichutko. Trzęsła się kruszynka, ale wyglądała na zadowoloną. poszliśmy z Jamnisią do biura aby dopełnic formalności. Itu kolejne niemiłe zaskoczenie! Jamnisia miała napisane w karcie..nie wydawać, pies chory,,, I pracownik uparł się i nie chcial nam Jamnisi za zadne skarby wydać. Próbowaliśmy róznych sztuczek :). W końcu poprosilismy, aby zadzwonił do weta, który to napisał o jego opinię. To były cięzkie minuty dla nas. Tylko Jamnisia była corazbardziej beztroska. Merdała swoim małym, cienkim ogonkiem. Tuliła się do mnie, liząła mnie a na koncu tak się rozbrykała, że rzuciła się z zębiskami na moje rozpuszczone włosy i je mietoliła:evil_lol: . Trochę mi je pazurkami i zębiskami przeczesywała. Jednak nie broniłam się :eviltong: szczególnie...:eviltong: Psinka zawładnęła mym sercem. :loveu: Na szczęscie weterynarz podobno powiedział pracownikowi, że psinkę można już ywdać i kamień spadł nam z serca. Z bolącym sercem oodałam sunię do domu GoniP. Gonia!! Bardzo prosimy o foteczki maleństwa!! Co do domku stałego..to jest kolejny chętny :multi: Wczoraj było juz za późno aby o tym pisać.Ale tak..jest chętny mój znajomy. Jego jamnikowata sunia zdechał niedawno, a on bardzo chce mieć kolejnego pieska:). Najbardziej za psiakiem tęskni jego mama :). Jamnisiu! Czekamy aż wyzdrowiejesz. P.S. namawiam do zajrzenia do mojego drugiego wątku o pieknym Nero ze schroniska w Obornikach http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46237 No i miejcie ja względzie te biedy o których wspomniałam...nowego rotka, dwa szczeniaczki i małego pieska ze złamaną łapą. Dziś zdjęc nie mam. Quote
andzia69 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Cudownbie,że kruszynka wyszła już ze schronu i niedługo trafi w odpowiednie ręce do Basi. Czy mrowa dotransportuje małą gdzie trzeba???? Quote
basia0607 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Cieszę się bardzo , że jest już u was i że nie musiał czekać do poniedziałku. Sprawdźcie proszę ten dom, ponieważ ludzie widząc w schronisku chore, brudne pieski nie chętnie je biorą i leczą. Gdy pies jest już w domu, wykąpany i czyściutki nabiera dla nich wartości. Ze mną jest inaczej. Najważniejszy dla mnie jest ten, który nie ma szans, chory , brzydki , któremu ratuję życie. Psy to moja miłość. Sprawdźcie proszę ten dom i czy ludzie dadzą sobie radę z tak chorym psem. Ważne są też finanse. Nie trudno znaleźć jest dom dla psa podleczonego, wykąpanego i ślicznego. Mi jest trochę przykro. Quote
Hala Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Basia...dlaczego przykro? Przeciez sie udało. W dużej mierze dzieki tobie Jamnisia wyszła ze schroniska. Powiem Ci więcej. Gdybysmy nie byli tak szybko o samej 10tej.wziął by ją ktoś inny. Jakaś rodzinka kreciła sie po schronisku. I byli pod boksem zaraz po nas. Wzięli innego szczeniaka. Jednak gdy zobaczyli w biurze Jamnisię, to pytali, gdzie znaleźlismy takie cudo? Bo oni podobną by chcieli. I w ten sposób, trafiłaby w ich ręce. Co do tego drugiego domku. Uważam go za pewnego. Znam ludzi osobisie od trzech lat. Znam ich stosunek do zwierząt. NIgdy o nich nie powiem żłewgo słowa, bo nie mam żadnej podstawy. A kolega wysłuchał mnie co mam do powiedzenia na temat Jamnisi, ojej wyglądzie, chorobach i stanie. I jednak chciał ją zabrać i leczyć. Quote
boksiedwa Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 ufff jak dobrze, że się udało :) Basia u Ciebie miejsce czeka pewnie na inną bidę, widać ta nie była Tobie przypisana :D Quote
basia0607 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Cieszę się bardzo , że z powodu błyskawicznie przeprowadzonej akcji, Kruszynka jest bezpieczna. Ja i tak mam rękę na pogotowiu, odnośnie jamniczych bied. Gdyby ten domek się rozmyślił, pamiętajcie o mnie. W moim łóżku jest dla niej miejsce. Czekamy na fotki. Quote
Hala Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Baśka!! Jesteś kochana. Dziękujemy Ci za gotowość w imieniu Jamnisi :). :multi: Gdyby tylko coś szło nie tak... biegniemy do Ciebie :razz: Quote
boksiedwa Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 A w jakim stanie jest sunia? bardzo wychudzona Tak mi się jeszcze przypomniało, ale Wy to pewnie wszystko wiecie :) jednak na wszelki wypadek pomarudzę :D ona po schronie może mieć duże brzuszkowe rewolucje i może być potrzebna jakaś smecta czy coś podobnego co podaje się małym dzieciom. I uważajcie z karmieniem bo jak wygłodzona to rzuci się łapczywie na michę, lepiej dawać częściej małe porcje. Quote
Hala Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Wielkie dzieki za pamięć i wskazówki. Jestem bardzo ciekawa, co nam opowie GoniaP. Zajrzyjcie równiez do wątku...o pięknym psie Nero... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46237 Quote
GoniaP Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Kruszynka jest juz u mnie :) Jest chudziutka i drobniutka. Zjadła RC Baby doga z takim apetytem, jakby nigdy nic nie jadła:shake: Kupki luźne. Jest bardzo grzeczna i bardzo, ale to bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Byłam z nią na malym spacerku w ogrodzie, chwilkę podreptała, zrobiła siusiu i chciała się schowac w ciepełku. Pięknie bawi się zabawkami. Idę ją teraz ponownie nakarmić, a potem porobię zdjęcia. Piękna psinka! Zasługuje na najlepszy na świecie dom. Jutro wezmę ją do weta, i w zależności od tego co powie, zaczniemy zastanawiać się nad wyborem domku dla psinki. Quote
Hala Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Kruszynka...zwana przeze mnie Jamnisią... :razz: jest pięknym szczeniaczkiem. Nie masz pojęcia Gonia jak ciężko było mi ją oddawać. :evil_lol: Czekam z niecierpliwościa na zdjecia!! Dużo..dużo foteczek proszę!! Quote
basia0607 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Nie macie pojęcia jak mi żal ,że nie będzie spała w moim łóżku.Zawsze sie z moim Tz wieczorem kłócimy ,po kórej stronie ma spać nasza Milka.Gdyby była u nas Kruszynka ,to każda strona łóżka miałaby swojego jamnika. Quote
boksiedwa Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 A może jakoś ją nazwać? bo tak jamnisia, kruszynka to jakoś za długo :) może Frotka? jak ona taka przytulaśna :D Quote
Hala Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 :cool3: Hehehe...frotka..może i dobre?:razz: Ale Jamnisia najpiękniejsze :evil_lol: Czekam na zdjęcia od GoniP. I co..? NIe ma... a my tu siedzimy i czekamy na wieści :cool3: No gdzie ta Gonieczka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.