GoniaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Wstawiam zdjęcia Kruszynki. A tak na marginesie, to gdyby nie interwencja MonikiP, Kruszynka nadal tkwiłaby w zimnym kwarantannowym boksie... 8 z jej poprzednich współlokatorów nie przeżyło gehenny. Teraz może się choć schować we w miarę ciepłym pomieszczeniu, a co najważniejsze, jest na widoku publicznym i do adopcji. Quote
GoniaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Kruszynka ma krzywicę i poważne problemy trawienne (pewnie zapalenie przewodu pokarmowego) Pilnie potrzebuje zostać wyrwana z tego piekła, bo jest za delikatna na te warunki. Powinna natychmiast trafić do weta na indywidualne leczenie i zostać odkarmiona dobrej jakości karmą. Quote
enia Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Ale bieda! :-( szybko tymczas potrzebny.... Quote
MonikaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Hala napisał(a):Gonia..a w jakim ona jest wieku? :-( Odpowiadam za Gonię - ok.3-4 miesięcy. Jej sylwetka wskazuje na ból brzuszka.... Niestety nie możemy ukrywać tego, że dom tymczasowy lub stały będzie miał trochę pracy (i wydatków) z odkarmieniem małej i podleczeniem... Quote
MonikaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 enia napisał(a):A jest tam jakis wet? w schronisku? Jest jeden wet na 400 psów... Poza tym wet nie ma wpływu na to, co psy dostają do jedzenia... Quote
GoniaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 enia napisał(a):A jest tam jakis wet? w schronisku? Tak, ale ma pod sobą 450 psów, 100 kotów, a większość dnia operuje... Fizycznie niemożliwością jest zauważyć każdy problem.... Quote
Hala Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 Monika, to jak sądzisz..co będzie najlepsze dla tego maleństwa? Bo rozumiem, że zostawienie jej tam skończy się dla niej baaardzo źle....:shake: Quote
MonikaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 GoniaP napisał(a):Tak, ale ma pod sobą 450 psów, 100 kotów, a większość dnia operuje... Fizycznie niemożliwością jest zauważyć każdy problem.... Poza tym nie łudźmy się, tylko porządna, indywidualna opieka pozwoliłaby takiemu psu odżyć... Quote
basia0607 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Dziewczyny! Mogę ją wziąść od zaraz i zapewnić jej odpowiednią opiekę. Mam praktykę w żywieniu i pielęgnacji jamników. Jestem z warmińsko-mazurskiego , mieszkam w okolicy Elbląga przy trasie nr 7 . To jest trasa do Gdańska albo Olsztyna. Quote
MonikaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Hala napisał(a):Monika, to jak sądzisz..co będzie najlepsze dla tego maleństwa? Bo rozumiem, że zostawienie jej tam skończy się dla niej baaardzo źle....:shake: Najlepsze dla niej będzie zabranie jej jak najszybciej i zapewnienie jej przynajmniej przez pierwsze tygodnie cieplarnianych warunków, najlepszej karmy, witamin, kuracji przeciwkrzywicznej i zdiagnozowania tego, co powoduje u niej ból brzuszka.... Quote
GoniaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Hala napisał(a):Monika, to jak sądzisz..co będzie najlepsze dla tego maleństwa? Bo rozumiem, że zostawienie jej tam skończy się dla niej baaardzo źle....:shake: Trzeba ją jak najszybciej adoptować i intensywnie leczyć, inaczej może nie przeżyć. A jak adoptuje ją ktoś nieodpowiedzialny, albo taki co nie zna się na psach, też skończyć się to może równie źle. Ona jest w takim stanie, że niestety trzeba mieć zasobny portfel na leczenie. Quote
MonikaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 basia0607 napisał(a):Dziewczyny! Mogę ją wziąść od zaraz i zapewnić jej odpowiednią opiekę. Mam praktykę w żywieniu i pielęgnacji jamników. Jestem z warmińsko-mazurskiego , mieszkam w okolicy Elbląga przy trasie nr 7 . To jest trasa do Gdańska albo Olsztyna. Basiu, ponieważ ja muszę odejść od komputera i do poniedziałku pewnie mnie tu nie będzie, kontaktuj się w tej sprawie z GoniąP. Ona równie dobrze jak ja zna poznańskie schronisko... Quote
Hala Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 Baśka..przyjrzyj się psiaczkowi...i przemyśl to o czym pisze MoniaP i GoniaP :cool3: Ja bardzo sięcieszę..psinka pewnie też... ale musze dbać również o Ciebie :evil_lol: .... Jamnisia..jest nadzieja~~! Quote
GoniaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 [quote name='basia0607']Dziewczyny! Mogę ją wziąść od zaraz i zapewnić jej odpowiednią opiekę. Mam praktykę w żywieniu i pielęgnacji jamników. Jestem z warmińsko-mazurskiego , mieszkam w okolicy Elbląga przy trasie nr 7 . To jest trasa do Gdańska albo Olsztyna. Basiu, już masz 4 zwierza w domu, chcesz pomóc Tince http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46811&page=2, i jeszcze chcesz wziąć do siebie Kruszynkę:roll:??? Quote
basia0607 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Dzwoniłam do Amiśki . Ona chce dla Tuni domu stałego. A ja szukałabym jej u nas domu, więc umówiłam się, że niech szuka go u siebie. Quote
Hala Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 Gonia..dlaczego aż tak zasobny portfel? Czy z Jamnisią jest aż tak źle?? Jakby Baśka chciała psiaka.,,.to może jakieś bazarki? Co Wy na to? Quote
GoniaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Rozumiem. A czy przyjechalabyś po małą osobiście? Quote
basia0607 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Hala, nie rozumiem o co ci chodzi. Leczenie biorę na siebie, ale nie transport. To jest przy głównej trasie do Gdańska, myślę że nie będzie kłopotu. Tydzień temu wyciągałam z elbląskiego schroniska szczenię jamnisia, dalmasia, a teraz kaukaza- można to sprawdzić. Działam razem z dziewczynami z Elbląga. Jestem założycielką warmińsko-mazurskiego stowarzyszenia obrońców praw zwierząt. Żaden jamnik nie może marznąć w schronisku, a co dopiero chory szczeniak! Quote
andzia69 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Jaka śliczna malusia kruszynka:loveu: a jaka biedniusia:-( Gdyby nie to,że już mam potforka na tymczasie z Ligoty to już bym poruszyla niebo i ziemię i wzięlabym ją na tymczasik...a tak, nie mogę:shake: Quote
GoniaP Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 basia0607 napisał(a):Hala, nie rozumiem o co ci chodzi. Leczenie biorę na siebie, ale nie transport. To jest przy głównej trasie do Gdańska, myślę że nie będzie kłopotu. Tydzień temu wyciągałam z elbląskiego schroniska szczenię jamnisia, dalmasia, a teraz kaukaza- można to sprawdzić. Działam razem z dziewczynami z Elbląga. Jestem założycielką warmińsko-mazurskiego stowarzyszenia obrońców praw zwierząt. Żaden jamnik nie może marznąć w schronisku, a co dopiero chory szczeniak! Nie denerwuj się Basiu ;) Nie znamy Cię, nigdy Cię wcześniej na dogo chyba nie spotkałam. Jesteśmy bardzo ostrożne, no ale jeśli działasz na rzecz obrony praw zwierząt, to pewnie doskonale to rozumiesz... Czy ktokolwiek mógłby Ci dać choćby wirtualne referencje?:razz: Quote
Kar0la Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Ależ bidulka z tej jamnisi. Piękne, znarznięte maleństwo.Te oczy błagają o pomoc. Ona tam długo nie wytrzyma. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.