Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 546
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wielkii jęzorrrr;)
a mnie nie było przy sesji z wiadomych względów:diabloti: nie ma to jak Alfa rozjemca nie? jak ona się zmieniła, ale na pozytyw, patrząc od samego początku

Posted

[quote name='ania91sc']Alfa zdyszana równo ale nie ma co się dziwić :)
dziś chyba wszystkie psy miały dość, nie wspominając o wolontariuszach :evil_lol:

[quote name='MagdaB']Widzę że Czarek i Alfa lubią swoje towarzystwo :)
lubią to chyba za dużo powiedziane, najważniejsze, że się tolerują, ale wszystko w swoim czasie... na razie Czarek czasami burknie na Alfę, ale jakoś groźnie to nie wygląda.

[quote name='madzia.uje93']W taki upał kto by nie chciał do wody:D
http://i42.tinypic.com/345fvdh.jpg to zdjęcie jest boskie, nie wiem czy to tylko przez pogodę czy coś im jeszcze zrobiłaś, ale widać, że są padnięte, szczęśliwe i padnięte:)
Czarek nie chciał :D:D:D obserwował Alfę leżąc w cieniu :)
A Alfa leżała w wodzie i siłą trzeba ją było wyciągać

[quote name='choba']Podoba mi się ten zbiorowy strajk ;)
W połowie tego strajku też skapitulowałam i stwierdziłam, że jak zechcą to sami ruszą tyłki... i tak się też stało :D

[quote name='saphira18']wielkii jęzorrrr;)
a mnie nie było przy sesji z wiadomych względów:diabloti: nie ma to jak Alfa rozjemca nie? jak ona się zmieniła, ale na pozytyw, patrząc od samego początku
a no.. Czarek chyba tylko Alfę toleruje... a Alfiątko to Alfiątko, kochane cielątko :loveu:... zdecydowanie pozytywnie się zmieniła, ale pieszczochem ciągle jest :)

Posted

Proponuję wpisać tych państwa na listę czarnych kwiatków. Wydaje mi się, że po tym, jak wzięli drugiego, młodszego psiaka do domu, Alfa najwyraźniej stała się niepotrzebna.
Zresztą widać to po postach just14455 .... Było dobrze, nagle pojawił się drugi pies, to Alfa zaczęła wariować? Przy odwiedzinach twierdzili, że w sumie nic wielkiego się nie dzieje. Szkoda tylko, że jak byłam na poadopcyjnej to zarzekali się na wszystkie świętości, że mimo tych małych problemów Alfa zostaje u nich i na pewno jej nie oddadzą. Mówili, że już wszyscy w sąsiedztwie Alfę znają i kochają. Szkoda też, że gdy proponowałam, że w razie czego mogę w każdej chwili podjechać i coś doradzić / zaradzić / pomóc, to nikt nie raczył złapać za telefon i wysłać choćby sms-a, że coś się dzieje...

Posted

Niewątpliwie masz rację, sama też tak uważam. Choć niestety nasze Czarne Kwiatuszki niewiele sobie z tego robią, że są w tak znakomitej obsadzie osób krzywdzących zwierzęta... "Czarne kwiatki" to żaden postrach, psa można dostać wszędzie, od wszystkich! Na dodatek z przywozem i za darmo.

W większości schroniska na dodatek nikogo nie interesuje co potem się z psem stanie. Zresztą my sami tez niewiele możemy, interwencje policji są wyłącznie w drastycznych przypadkach znęcania się nad zwierzętami. Dobrze, że Alfa nie wylądowała w lesie, pewnie ze strachu że jak ją ktoś złapie to i tak ma czipa i bedzie łatwo zidentyfikować skąd jest...

Posted (edited)

[quote name='soboz4']http://www.przystanekschronisko.org/alfa

Ewes, czy możesz dalej ją opisać na stronie???

Oczywiście uzupełnię, mam nadzieje, że już za chwilę :)

Kama79, dziękuję Ci serdecznie za pomoc we wszystkim :)

No i właśnie przez wypowiedzi Justyny nie mam pojęcia jak opisać Alfę, bo nie wiem na ile wiarygodne jest to co pisała...

A dziś na akcji było tak :)


no i były małe zgrzyty z Czarkiem :shake:

Edited by ewes
  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Info dla zainteresowanych ;)
Alfa już w nowym domu, mieszka w mieszkaniu w Katowicach, podobno ma długie spacery - choć jak to Pan powiedział, chyba nie są jej potrzebne bo jest bardzo spokojna i grzeczna - Pan się nie spodziewał, że pies może być aż tak grzeczny... (trzymajmy kciuki żeby tak zostało). Na razie wiem tylko tyle, ale już jestem zaproszona na wizytę poadopcyjną... więc na pewno się tam wkrótce wybiorę, bo jestem bardzo ciekawa jak tam Alfa sobie żyje... i już za moją kochaną tęsknię...

no to by było na tyle ;)

  • 2 months later...
Posted

We wtorek odebrałam telefon z informacją, że znaleziono mojego psa, ja w szoku, nie wiedziałam o co chodzi. Pani wyjaśniła mi, że chodzi o Alfę, tu już zrozumiałam, jak zaczipowaliśmy Alfę podaliśmy namiary na mnie. Niestety nie mogłam zrobić nic innego jak poprosić państwa, którzy ją znaleźli o powiadomienie schroniska. A że zaginął mi nr telefonu do właściciela Alfy, dlatego musiałam poprosić Panią Anię o kontakt z Panem. Od środy Pani Ania starała się z nim skontaktować, wysłała nawet kilka smsów, w końcu w czwartek wieczorem Pan łaskawie zadzwonił, powiedział, że był w pracy, a Alfą w tym czasie zajmowali się jacyś jego znajomi i że oni ją sobie tak wypuszczali, ale ona zawsze wracała, no a tym razem nie wróciła. Koleś miał po nią przyjechać w sobotę, no ale nie przyjechał. Pani Ania powiedziała, że dziwnie ta rozmowa wyglądała i że jej się wydaje, że on ją sobie tak po prostu wypuszczał, a tylko tak mówi że znajomi... ile w tym jest prawdy nie mam pojęcia.... W każdym razie Alfa znów siedzi w schronisku, podobno bardzo się ucieszyła na widok pracowników i sama chętnie wskoczyła do boksu. Jakbym mogła to bym ją brała z zamkniętymi oczami, eh... pewnych rzeczy nie przeskoczę.

Więc jeśli Pan się nie pojawi to w czwartek czeka mnie spacer z Alfiątkiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...