Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ocelot napisał(a):
Dowiem się o probiotyki i leki.
Ale mam lepszą wiadomość:):):)

Pani na razie boi się go adoptować po rozmowie z lekarzem z Piotrkowa, ale... no właśnie ale nie może przestać o nim mysleć.
wczoraj rozmawiałam z lekarzem weterynrii-chirurgiem, który leczył jej dwa jamniki.
Marco w sobotę jedzie do niej na DT - przynajmniej na czas rekonwalescencji:)
Muszę tylko dowiedzieć się czy w schronisku mają całą dokumentację medyczną, a jak nie to jakoś odebrać z Piotrkowa.


Cudowna wiadomość:sweetCyb:
Jak Pani go weźmie, to się w nim zakocha i już nie odda ;)

  • Replies 217
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

keakea napisał(a):
O! :)

To czekamy na dalsze wieści, także z DT.

Jakby była potrzeba, deklaruję pomoc w ramach moich skromnych niestety :( możliwości.
Chciałabym jakoś biedusiowi osłodzić te ciężkie chwile...a tak niewiele mogę :(

To dobrze ,że jesteś!!! :loveu::multi::loveu:
a Twoje wiersze....

Posted

Jestem Marco, ale mam złamaną łapę, może nigdy nie będę już chodził,
po co Ci taki pies :( - chyba byłoby lepiej, żebym w ogóle się nie urodził...
Będę kosztować Cię mnóstwo pieniędzy, nerwów i nieprzespanych nocy,
i w niczym Ci nie pomogę, ze mnie nie ma żadnej pomocy,
ze mnie nie ma żadnego pożytku, pucharów ani medali,
po co mam Ci głowę zawracać, mój świat już się dawno zawalił,
mojego świata już nie posklejasz, nie jestem potrzebny nikomu...

- Marco?

- Co?

- Przestałbyś wreszcie już gadać, chodź, jedziemy do Domu.

Posted

keakea napisał(a):
Jestem Marco, ale mam złamaną łapę, może nigdy nie będę już chodził,
po co Ci taki pies :( - chyba byłoby lepiej, żebym w ogóle się nie urodził...
Będę kosztować Cię mnóstwo pieniędzy, nerwów i nieprzespanych nocy,
i w niczym Ci nie pomogę, ze mnie nie ma żadnej pomocy,
ze mnie nie ma żadnego pożytku, pucharów ani medali,
po co mam Ci głowę zawracać, mój świat już się dawno zawalił,
mojego świata już nie posklejasz, nie jestem potrzebny nikomu...

- Marco?

- Co?

- Przestałbyś wreszcie już gadać, chodź, jedziemy do Domu.


po mojemu BOMBA

Posted

[quote name='keakea']Rulon mówi, że ma wenę (acoto?) :D

po mojemu BOMBA

Wow Wow !!! .... MEGABOMBA :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz:
ale tak szybko :crazyeye:....taki talent ...niesamowita jesteś!:smilecol:
toż to ...poetka Maria Pawlikowska Jasnorzewska... chyba?.... czy co?...

Posted

anica napisał(a):
Wow Wow !!! .... MEGABOMBA :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz:
ale tak szybko :crazyeye:....taki talent ...niesamowita jesteś!:smilecol:
toż to ...poetka Maria Pawlikowska Jasnorzewska... chyba?.... czy co?...


Anica, gdzie mi tam do MPJ :D

Rymy to łatwo, gorzej z rytmem - tu już trzeba się nabiedzić, żeby liczba sylab pasowała...

R(rrr)ulon

PS. Duża mówi, że moje wiersze są jak cebula i oczy jej się spociły. Ale głupoty ta Duża czasem gada... Marco, ten wiersz nie jest wcale jak cebula, ja go raczej pisałem tak, żeby był jak parówka, najpyszniejsza parówka na pociechę dla Ciebie, chłopie. Możesz go zabrać ze sobą i pokazać każdemu, kogo spotkasz - przekazuję Ci pełne prawa autorrrrskie :)

Posted

anica napisał(a):
a jak Ci powiem R(rrr)ulon... że mi się też.... oczy spociły! :oops:
naprawdę....bez żadnego kadzenia :kiss_2:....


Siemka
to ja R(rrr)ambo mówię.
R(rrr)ulon powiadam ci że Dorota sie tak wzruszyła że chyba bardziej niż przy moim wrrrflonie

twój ziomal R(rrr)ambo

Posted

Piękne wierszyki Rulona wspaniałego, szczególnie, że dla cierpiącego kolegi.:multi: Cieszy mnie niezmiernie wiadomość, że Marco bedzie miał swojego ludzia do głaskania choćby tylko na czas rekonwalescencji:lol::loveu:

Posted

marco pojechał....
Pani już jest w warszawie na konsultację umówiona.
Dostał od nas leki i klateczkę.
Pani ryczała jak bóbr. Przyjechała z niebieskim kocykiem. Wieczorem zadzwonię do nich.

Posted

ocelot napisał(a):
marco pojechał....
Pani już jest w warszawie na konsultację umówiona.
Dostał od nas leki i klateczkę.
Pani ryczała jak bóbr. Przyjechała z niebieskim kocykiem. Wieczorem zadzwonię do nich.

fantastyczne wiadomości :)
mam nadzieję, że ten domek, na początku tymczasowy zmieni się w stałą przystań dla tego biednego psiurka :)
trzymam kciuki alby tak się stało :)

Posted

ocelot napisał(a):
marco pojechał....
Pani już jest w warszawie na konsultację umówiona.
Dostał od nas leki i klateczkę.
Pani ryczała jak bóbr. Przyjechała z niebieskim kocykiem. Wieczorem zadzwonię do nich.


Jeju...
Niebieski kocyk, to dobrze wróży, jamnik Kacperek coś o tym wie :)

Posted (edited)

keakea napisał(a):
Jeju...
Niebieski kocyk, to dobrze wróży, jamnik Kacperek coś o tym wie :)

Keakea mówi... Keakea wie! :fadein: niech ten niebieski kocyk wywróży Ci..... nowe wspaniałe życie Marco:loveu:
Wszystkiego Najlepszego!:loveu:
i będziemy czekać na nowe wiadomości od Ciebie...

Edited by anica
Posted

ocelot napisał(a):
marco pojechał....
Pani już jest w warszawie na konsultację umówiona.
Dostał od nas leki i klateczkę.
Pani ryczała jak bóbr. Przyjechała z niebieskim kocykiem. Wieczorem zadzwonię do nich.


No widzisz wierzyłas w to od początku :)

Poczatek lepszego dla Marco.
W niebieskim będzie mu do twarzy.

Posted

anica napisał(a):
ps... ja myślę ,że Pańcia przeczytała wiersz Keakea... napisany dla Marco :lol:;):lol:
... ja naprawdę tak myślę!!!



i widziała, ze Agnieszka pilotuje Marco i tu i na fejsie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...