ppaula2 Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 Co prawda czytałam, że może trwać nawet do 30h. Ale ja jestem ciekawa ile czasu zajęło waszym suczkom urodzenia maluchów od spadku temperatury? To mój drugi poród. Temperatura wczoraj ok g 9 była 37,2. Dyszenie, drapanie, ziajanie zaczęło się ok 13-14. Całą noc nie spałam, siedzę przy suczce i nic. Nadal dyszy..... Wody nie odeszły, skurczów partych brak. Przy pierwszym porodzie po spadku temperatury (rano) pierwszy szczeniak urodził się o 4 nad ranem następnego dnia. A teraz ni widu ni słychu maluchów. Powinnam się martwić? Alarmować weta? Quote
sodalis Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 U moich od pierwszego pomiaru z obnizoną temparatura do rozpoczęcia parć zwykle ok 36 godzin. Quote
Impresja&Simarilion Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 u mnie było 24 godziny alarmu, dyszenia, sapania i kopania w legowisku :P Quote
ppaula2 Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 Dzięki za odpowiedzi :) Ja jak zwykle zaczęłam już panikować ;) O 6:50 odeszły wody a o 8:30 urodził się pierwszy szczeniak. Quote
Natalia&Lola Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 U mnie przy porodzie (yorka) było 24h przed też było sapanie, dyszenie, kopanie w legowisku, i jeden wielki niepokój. I poród trwał ok 4h- od odejścia wód do urodzenia ostatniego szczeniaka (4 szczeniaczki). Też panikowałam jak po 30 minutach nie przyszedł na świat kolejny szczeniaka, ale wszystko na spokojnie, dobrze przebiegło :) Gratuluję maluchów :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.