zerojeden Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 (edited) Daktyl w schronisku Edited August 22, 2012 by Hałabajówka Quote
zerojeden Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 Daktyl po spotkaniu z nożyczkami... Jutro Daktyl idzie ma kastracje i ogólne oględziny włącznie ze spotkaniem z maszynką ;) niestety nie bardzo chce na "trzeźwo" współpracować z maszynką więc dwie pieczenie za jednym razem ;) Quote
brazowa1 Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Noooo,on wyglada na takiego,co nie bardzo chce.a same nozyczki u niego uchodzą? Quote
zerojeden Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 A no nie bardzo nawet krople do oczu nie są mile widziane. Quote
brazowa1 Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 I dlatego każdy kudłacz wydaje mi sie podejrzany ;) ;) ;) Quote
zerojeden Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 Hehe cos w tym jest bo jak dzisiaj kurier przyjechał i biegał Daktyl z 2 moimi sukami jedna tak z 30kg to najbardziej się bał Daktyla że mu z oczu źle patrzy ;) ale na stróża się marnie nadaje bo każdego wpuści i jeszcze się cieszy ;) Quote
BajUla Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Fajny cudak:p Hałabajówka, z którego schroniska go wytargałaś? Quote
kinga Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 BajUla napisał(a):Fajny cudak:p Hałabajówka, z którego schroniska go wytargałaś? z koszalinskiego, rok tam spędził. Quote
kinga Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 brazowa1 napisał(a):I dlatego każdy kudłacz wydaje mi sie podejrzany ;) ;) ;) ale przyznasz, że najlepsze metamorfozy należą do kudłaczy roboty niewiele więcej, co przy innym psie, a jaki spektakularny efekt. Quote
BajUla Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 kinga napisał(a):z koszalinskiego, rok tam spędził. Super, że dałyście mu szansę...ze schronu na bank nikt by go nie zaadoptował.... Quote
zerojeden Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 ano efekt to będzie jutro, nie poznacie Pana ;) To jest jedyny pies na moim "ranczo" który wybrzydza przy jedzeniu, gotowane a i owszem ale chrupki to dla niego normalnie jakaś kara. Quote
kinga Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 BajUla napisał(a):Super, że dałyście mu szansę...ze schronu na bank nikt by go nie zaadoptował.... tym bardziej, ze ja go po roku niemal zobaczylam na oczy pierwszy raz -cały czas siedział schowany. Quote
zerojeden Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 u mnie nie ten pies... cieszy się, skacze, bawi się z suczkami. Jest towarzyski i chyba najmniej absorbujący z całego stada. I nie niszczy jak sam zostaje. Jezu znowu się nie wyśpię bo durny myśliwy sobie łazi i wszystkie burki szczekają i szczekają o tyle dobrze że mu zwierzynę wypłoszą. Quote
zerojeden Posted June 14, 2012 Author Posted June 14, 2012 brazowa1 napisał(a):Nocą łazi? Ano nocą ;( do 3 szczekały a ja oczywiście zaspałam rano... Za to Daktyl zrobiony ;) i niezadowolony z kołnieża ;) Quote
zerojeden Posted June 14, 2012 Author Posted June 14, 2012 [quote name='BajUla']Super, że dałyście mu szansę...ze schronu na bank nikt by go nie zaadoptował.... no to teraz chyba ktoś go zechce... oto nowe wcielenie Daktyla ;) Quote
brazowa1 Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 Lampa na czterech nogach :) pod jaką rase go podciągniecie? proponuje teriera tybetańskiego. Quote
kinga Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 [quote name='Hałabajówka'] taaaak... myślę ,ze wygląda jak wzorcowy terier tybetański, prosto z ringu. Quote
brazowa1 Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 kinga napisał(a):taaaak... myślę ,ze wygląda jak wzorcowy terier tybetański, prosto z ringu. Widzicie? Jostel tez uważa,ze to tybetan, a Kinga ze mnie szydzi... czy dac go na kudłacze w potrzebie? Quote
magdola Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 Na pewno na kudlacze i na PON-y . Śliczny chłopak, można by go jako lampe do sypialni reklamować....z Ikei :diabloti: Quote
zerojeden Posted June 20, 2012 Author Posted June 20, 2012 brazowa1 napisał(a):Widzicie? Jostel tez uważa,ze to tybetan, a Kinga ze mnie szydzi... czy dac go na kudłacze w potrzebie? Dac go wszędzie, mam go po dziurki w nosie noż taki niejadek z niego że SZOK!!! Wybiera, modzi, pluje tylko gotowane no od biedy puszki z namoczonymi chrupkami, same chrupki to wyrzuci z miski i udaje że było pusto normalnie arystokrata z niego ;) Quote
brazowa1 Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Daj suchego chleba rozmoczonego w wodzie,ciekawe,czy sie rzuci. Pamietam,jak jedna pani z TOZu,wzięła woreczek kiepskiej karmy,żeby na interwencji sprawdzić,czy pies jest głodny. Na tej podstawie TOZ i każda inna organizacja mogłaby zabrać mojego psa. Quote
kinga Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 brazowa1 napisał(a):Daj suchego chleba rozmoczonego w wodzie,ciekawe,czy sie rzuci. Pamietam,jak jedna pani z TOZu,wzięła woreczek kiepskiej karmy,żeby na interwencji sprawdzić,czy pies jest głodny. Na tej podstawie TOZ i każda inna organizacja mogłaby zabrać mojego psa. Idąc dalej. Mojej Georgii wystarczyłoby podsunąć pod pysk pełen kosz na śmieci. Precyzja i szybkość, z jaką zeżarłaby połowę niejadalnych rzeczy z niego, świadczyłaby dobitnie, ze ten pies jadł ostatni raz jakieś pół roku temu. Mimo iż jest szerszy niż dłuższy. Też wstyd i hańba. Miałam rok temu takiego starszego mixa westa na tymczasie, mordowałam się z jedzeniem jakieś dwa miesiące - uporczywie odmawiał suchej karmy (nawet kocią testowałam) , ale byłam bezwzględna i twarda. Odmawiał również spania w budzie na świeżej słomie, i tysiąca innych rzeczy. Jakoś przeżył tę katorgę u mnie - oczywiście nie muszę mówić, jaki żywot wiedzie teraz ;-), poduszki, fotele i kiełbaski w kawałeczki, łajdak jeden. Pewnie gdyby mnie zobaczył, zbladłby bardziej, niż na wspomnienie schroniska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.