mariee Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 A moze jakies zdjecia nowe Besta, jak szaleje na posesji?:razz: Quote
Magdallena Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 No właśnie musze zrobić zdjęcia ale ciagle mam brak czasu na załatwienie aparatu.A tyle było fajnych sytuacji eh szkoda że nie możecie zobaczyć jak fajnie best się zaklimatyzował. Całymi dniami wyleguje sie na słoneczku na trawce leniuszek z niego straszny. O prawi zapomniałam wcześniej pisałam że nie interesują go zabawki no ale teraz to się zmieniło. Ostatnio bawilismy się w aportowanie wprawdzie Best nie bardzo chciał oddawać mi piłkę ale go przeknałam ciasteczkiem oczywiście i teraz juz ładnie aportuje. Quote
mariee Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Na fotki poczekamy jeszcze! dzisiaj Magda zostawiła Gaje w klinice - babeszjoza! Strasznie wysoka gorączka , mimo ze w badaniu mało pierwotniaków! Quote
albiemu Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 O kurcze, mam nadzieję Gaja ma się lepiej? Magdallena ostatnio byłyśmy w schronisku i powiedz Bestowi, że sytuacja psiaków poprawia się powoli więc niech mocno trzyma psie kciuki, aby już ani jeden pies nie przeszedł tego cierpienia co on. Jego cierpienie nie poszło na marne, w jakichkolwiek dyskusjach podnosimy jego sprawę i pamiętamy o nim zawsze. Quote
mariee Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Magda chyba nie ma głowy,ani czasu zaglądać na forum.... Jutro chyba? zabiorą Gaje do domu, ma dać znać jak przyjedzie do klinki ( ma przyjechać z Bestem, ponoć straszny grubas) zobaczę Besta! Pozdrawiam! Quote
mariee Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Widzialam dzisiaj Bescika przyjechal ze swoja rodzina do Gaji w odwiedziny. Poznal mnie!:loveu: Natomiast Gaja dzisiaj transfuzje miala . A wogole dzien przygód , byłam u Bono...później Tonga poszła do domu.. widziałam Besta i na koniec Boba przekazałam Panu . Quote
Magdallena Posted September 4, 2007 Author Posted September 4, 2007 Witam wszystkich cieplutko - no nie dokońca bo za oknem plucha i zimno, po wakacjach :(. Mam potworne zaleglosci ale chyba juz teraz to się zmieni. Jak było ciepło to chadzaliśmy sobie na spacerki po polach i szkoda było tych kilka wolny chwil na siedzenie w kompie.Ja jestem strasznie zapracowany człowiek i mam strasznie mało czasu więc wszystkich mocno przepraszam że nic nie pisałam no a w szczególności Mariee tak strasznie ja zaniedbałam (zdrowiej nam szybko potrzebuje cię tyle psiaków). Mimo tego że się nie odzywałam to bardzo częst wspominam te moje przygody z Bestem Kaziem Mariee i dziwczynami z Rzeszowa. Tak jak Mariee pisała miałam sporo zmartwień z Gają i juz była jedna łapą po tamtej stronie mostu. Już nie przyjmowała krwi i nawet lekarka która była na dyzurze propnowala przerwać leczenie (aż mnie ciarki przechodza jak o tym sobie przypomnę) ale nie poddaliśmy się no i lekarz prowadzacy też robił co w jego mocy i uff udało się. Już jest ok bieja i szaleje jak wcześniej tylko pyszczek jej posiwiał ale to nic dziwnego bo ja chyba też od tych stresów. No a teraz o moim chłopczyku (bescie) ma się bardzo dobrze, tyje puszcza bomby śmierdziuszki, ślini się jak ktoś z nas je i jest super. Najfajniej jest jak wracam z pracy to Best wywija jak szceniak i choć niewiem jak bym była zmęczona to musze się z nim poprzytulać i wtedy widzac to Gaja też chce i ja ląduje na podłodze :). Postaram się zrobić jakies zdjęcia to coś powstawiam. Best bardzo dobrze sobie radzi z bieganiem i chodzeniem - podpiera się na tej łapce prawie cały czas (wydaje mi się że dużo tu dały spacery i jego figle podczas nich - bieganie za piłką itp). Jak biegną z Gają to jest małą różnica między nimi tylko Best szybciej wymięka - otyły jest chłopczyk. nie no może przesadziłam no ale jak sie go głaszcze to nie wyczuwa się żeber więc nie wiem :). Zrobie zdjęcia to sami ocenicie. Przez całe lato moje psy chodziły w obrożach od kleszczy no i miały zakraplane te coś tam nie wiem jak to sie nazywa. Teraz już im zdjełam obroże ale na wszeli wypadek jeszcze w ubiegłym tygodniu miały zakrplone to od kleszczy. Ale sie rozpisałam - ale teraz postaram się czesciej tu zaglądac no i obiecuje zdjęcia. Quote
mariee Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 No Pieknie Madzia! odwiedzaj nas czesciej.:loveu: Na kleszcze musisz nadal zabezpieczac ..caly czas az do mrozow. One nadal sa.! Quote
Magdallena Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 No jak obiecałam to obiecałam i już pisze co nowego no tak konkretnie to nic sie szczególnego nie dzije. Best na spacerki chodzi bo musię troszki przytyło, już nie je łapczywie jak na początku tylko normalnie jak i Gaja. Dzisiaj był u nas weterynarz taki wiejski i chciał psy szczepić przeciw wściekliżnie - no chyba sobie jaja robi nie dam mu moich psów szczepić i wiecie jak on to chciał zrobić (bał się wejść na posesje) przez brame no nienormalny. Pogoniłam go sio :) :) i tak poza tym to nic ciekawego aparatu się jesczcze nie dorobiłam więc nie wiem co ze zdjęciami ale posatarm się zrobić zdjęcia jak Best chodzi na tej łapce. Quote
mariee Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 No to mialas ubaw, a Gaja z Bestem nie pogonila?.. Czekamy na te zdjecia , moze sie kiedys doczekamy:cool3: Quote
Magdallena Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 No postaram się obiecuje A tak to u nas wszystko ok Quote
albiemu Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 bardzo się cieszę - prosze ukochaj Besta od ciotek z Rzeszowa Pani o wielkim sercu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.