Inez-Aga Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 mamy slalom. do tej pory sunia uczyła się przebiegać slalomem między nogami i robić ósemki, a teraz mamy już slalom fizycznie zrobiony i ćwiczymy też na nim. moje pytanie brzmi: jak przyspieszyć psa na slalomie?normalnie udaje nam sie pokanać cały( mamy 7 pachołków), ale wolne tempo. próbowałam przyspieszać psa na piłkę, ale wtedy nie wykonuje ćwiczenia dokładnie( czytaj: omija niektóre pachołki).podobnie jest ze wzmacnianiem smakołykami. próbujemy więc ze wzmocnieniem, ale wolno i dokładnie. tu się tylko obawiam jednej rzeczy: czy pies tak uczony będzie chciał mi potem przyspieszyć? dodam jeszcze że jest to Owczarek niemiecki P.S. nie znalazłam podobnego tematu, ale jeśli gdzieś taki był to poproszę o link Quote
Magda i Saga Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Sagę uczyłam prowadząc na smakołyk lub zabawkę, a Oxę metodą biegnięcia przez szpaler. Najpierw trafiała w bramkę z tyczek, potem szpaler z 4, stopniowo zbliżałam do linii tyczki. Wszystko na pełnym biegu, bez pokazywania wejścia, pies sam ma je znależć. Gdy umie pokonać czwórkę to w odległości 3-4 m stawiam następna czwórkę i robię jedna za drugą. Potem zbliżam czwórki. Nie trzeba się spieszyć z tym zawężaniem i zbliżaniem. Musisz sama widzieć, że pies doskonale radzi sobie z wcześniejszym etapem, zanim przejdziesz do następnego. Moim zdaniem to bardzo dobra metoda, na Oxie zdała w pełni egzamin. Czasem dla treningu rozsuwam tyczki minimalnie i widac jak ja to przyspiesza. Potem na normalnym slalomie tez robi szybciej. jednak moim zdaniem dużo zależy od temperamentu psa;) Sylvia Trykman uczy od razu na szpalerze 12 tyczek Quote
stereo Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Negra przyspieszyła sama z czasem. Najpierw nauczyla się o co chodzi w slalomie, potem jakiegoś składnego przejścia i kontrolowania łap, a potem zaczęła przyspieszać. Dużo zależy od psa, metody nauki i czasu. Quote
sic! Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 A nie powinno być tak że ćwiczy się na parzystej ilości tyczek?? Bo z tego co doczytałam Inez-Aga ćwiczy na 7??? (tak tylko pytam...) Quote
Inez-Aga Posted March 7, 2007 Author Posted March 7, 2007 dziękuje Wam za odp. ja ćwiczę na 7 ponieważ jest to slalom własnej roboty że tak powiem i akurat miałam 7 takich tyczek , które mogłam wykorzystać;) . a czy rzeczywiście to jest jakaś różnica?/ bo jeśli tak to zawsze moge odjąć jedną i będzie parzyście;) /. mam zamiar wybrać sie jednak na oryginalny tor i zobaczyć jak to wygląda naprawdę, bo mój slalom jest o tyle kiepski, że tyczki są umieszczone na stałe na podstawie drewnianej w lini prostej i nie da się ich przesuwać:oops: . niestety myslałam bardziej o tym żeby dało się to sprzątnąc z ogrodu " w razie potrzeby". ja jestem zupełnym amatorem w tej dziedzinie i ponieważ pies lubi takie zabawy to się tak bawimy, ale nie mam pojęcia jak to wygląda z profesjonalnego punktu widzenia, stąd moje pytania. Quote
stereo Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Tym, że jest w linii prostej nie powinnaś się przejmować. Tak też się uczy. My się tak uczyłyśmy. ;) Quote
Eta_carinae Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Moja sucz onka bardoz ładnie pokonuje slalom składający się z 12 tyczek (czyli taki już prawdziwy) mogę ją bez problemu wysyłać, przywoływać, biec z każdej strony - wejście wypracowane, nie omija żadnych tyczek... ale ona po prostu szybko idzie. Głowę wpycha między tyczki, a potem dopiero reszta - idzie taka "przyczajona". Nie mam pojęcia jak skłonić ją do przeskakiwania między tyczkami.. próbowałam motywować głosem, smakami i zabawkami... Quote
Qeeriefire Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Eta_carinae napisał(a):Moja sucz onka bardoz ładnie pokonuje slalom składający się z 12 tyczek (czyli taki już prawdziwy) mogę ją bez problemu wysyłać, przywoływać, biec z każdej strony - wejście wypracowane, nie omija żadnych tyczek... ale ona po prostu szybko idzie. Głowę wpycha między tyczki, a potem dopiero reszta - idzie taka "przyczajona". Nie mam pojęcia jak skłonić ją do przeskakiwania między tyczkami.. próbowałam motywować głosem, smakami i zabawkami... temat jest już trochę starszy :) Co do slalomu, treningi i nauka nie może byc przymusem tylko przyjemnością. Nie wiem jak pies wykonuje slalom `przyczajony`, ale ostatnio zauważyłam,że każdy inaczej pokonuje słupki ;) Quote
Eta_carinae Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 No właśnie ona leci przez tor jak głupia i dostaje niezłego kopa energii, kiedy trenujemy - wygląda tak, jakby uwielbiała tor. Tylko nie mogę jej przyspieszyć w nieszczęsnym slalomie! ehh... To jej zdjęcie w slalomie: Quote
Eta_carinae Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 To z kolei pies należący do "Klaudia." (to Fanta - mieszaniec owczarka niemieckiego ze szkockim collie) Pozwolę sobie posłużyć się jej zdjęciem, ponieważ widać tutaj zasadniczą różnicę. Pies ma głowę uniesioną i przeskakuje z miejsca na miejsce całym ciałem - łopatka i głowa tworzą pionową linię, przechodząc jednocześnie. Mój pies z kolei jak widać na zdjęciu powyżej, zupełnie inaczej pokonuje slalom - jest to chodzenie i to w dodatku wolne - najpierw wpycha głowę, później dopiero idzie łopatka - chcę to zmienić, bo zależy mi na przyspieszeniu psa. Teraz rozumiesz o co mi chodzi? Quote
Qeeriefire Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Faktycznie jakoś Twojemu psiakowi `nie śpieszy się` :) To chyba młody pies, ile ma ? Zna już wszystkie przeszkody ? Slalom jest jedną z trudniejszych przeszkód, która wymaga od psa wiele skupienia i wysiłku. Quote
FRODKA Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Powolne pokonywanie slalomu to nie kwestia noszenia głowy wysoko czy nisko. Te psy jak widzę sa uczone pokonywać slalom za ręką i dlatego głowa drugiego psa jest uniesiona. Twoj jest nauczony pokonywać slalom spacerkiem ,to wada tej metody ale można to poprawić ,musisz mocno go motywować do coraz szybszego pokonywania przeszkody . Quote
Eta_carinae Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Tak, mój pies pokonuje już sprawnie calutki tor - wszystkie przeszkody, strefy, wysyłanie, przywoływanie i ta komunikacja na torze - już przerobione i teraz tylko trenujemy dla utrwalenia, no i dla nabrania wprawy, bo podstawy już mamy wykute - slalom też "umie", ale ten spacerek doprowadza mnie już do szału :roll: niby robi wszystko dobrze, więc nie mogę się do niczego doczepić, ale to tempo jest powalające :mad: Suczka ma 16 miesięcy. Tak, psy były uczone "za ręką", lecz czytałam, że to również bardzo skuteczna metoda i psy przyspieszają - poza tym miałam ten problem z metodą tunelową, że Kala nie wiedziała o co chodzi i po pewnym czasie stwierdziła, że "może chodzi o przeskoczenie tej powierzchni" no i się zaczęły cyrki :roll: :lol: Więc zrezygnowałam. Powolne pokonywanie slalomu to nie kwestia noszenia głowy wysoko czy nisko. Wiem, że to nie kwestia "noszenia głowy", ale chodziło mi o to, że widać na drugim zdjęciu, że pies pcha się cały między tyczki i pędzi, a moja takim spacerkiem wyciągnięta niczym śledź między tyczkami... o to mi chodziło ;) Quote
FRODKA Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Co prawda zdjęcie nie bardzo pokazuje prędkość ale jak twierdzisz że pokonuje slalom powoli to tak jest .Każdy pies jest inny, widocznie Twój slalomu nie lubi nawet jak umie albo nie umie szybko go przechodzić ,trzeba go bardzo motywować to przyśpieszy skoro inne przeszkody pokonuje szybko. Trudno uczyć agility przez internet ,poszukaj filmików o agility może znajdziesz naukę szybkiego pokonywania slalomu. Quote
Eta_carinae Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Dziękuję bardzo za porady. Ostatnio wzięłam się za oglądanie filmików i dowiedziałam się sporo przydatnych rzeczy na samych obserwacjach - to rzeczywiście dobry sposób, jak sama mówisz. Zauważyłam, że mój pies bardzo przyspiesza po tunelu sztywnym - to też mogę wykorzystać przy nauce prędkości w slalomie? Quote
FRODKA Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Trudno powiedzieć jak się nie widzi jak pies pokonuje slalom . Przed slalomem na pewno i tak zwalnia ,jak już wejdzie to go bardzo chwal i zachęcaj do przyśpieszenia. Trudno mi powiedziec dokładnie jak i czym zachęcac skoro nie widzę i nie znam psa. Quote
Eta_carinae Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Obecnie zmieniłam metodę na tunelową. No i znowu pytanie : Kiedy rzucam zabawkę za tunel i pies ma po nią pobiec, to leci jak torpeda. A kiedy już myślałam, że zrozumiał że ma biec i chciałam go wysłać, to kłusikiem przebiegł. Czy nie próbować w ten sposób i zawsze rzucać zabawkę, czy może nagradzać też kłus? Boję się, że mi zwolni i wszystko pójdzie na marne. Dzisiaj tylko taka lekcja nam gorzej poszła, więc jeden dzień wszystkiego zaraz nie zawali. Gorzej, że nie wiem czy kontynuować dzisiejszą lekcję, czy wymazać ją i dalej tylko rzucać tą zabawką? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.