Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A razem z nimi moja cudowna i jedyna Maxi, najwspanialszy, najwierniejszy pies na świecie. Ma tu swój wątek, już dawno nikt nie zaglądał, ja czytam ale nadal mimo uplywu lat nie mam sił pisać.
Pustkę wypełniła Laguna i co jakiś czas kolejne tymczasy. Ale ból nie zmalał. Choć bez Lagusi byłby większy na pewno.

Życzę Lumpusiowi szczęścia i długich lat zycia.

Stanko - ból nie minie, nie łudź się. On będzie przygaszony, ale w sercu zostanie.
Melba miałą takie szczęście.

Buziaki dla Ridego, że też ją kochał.

  • Replies 420
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie dołuj się.
Pozwól Rudemu Cię pocieszyć. ;)
Kiedyś jak sytuacja Ci się unormuje, weźmiesz sobie jakiś drugi mokry pysk do tulenia...
I tak masz lepiej od nas, bo masz już jednego psa, a my z powodu oczekiwanej przeprowadzki musieliśmy czekać na naszego pocieszyciela prawie 2,5 miesiąca ...
W domu pustka, a my się ciągle natykaliśmy a to na zabawkę za fotelem, a to na ubranko w szafie (miał słabą sierść), a to z szuflady wypadła obróżka ...
A przy pakowaniu nazbierał się wielki karton Beksowych szpergałków...
I też nie mogliśmy się "odwiesić" ... :roll:

Posted

wiem Gosiu, że ból nie minie, dziś wiem to najbardziej. nie mogę pogodzić się z tym, że Melba była z nami tak krótko. mieliśmy tyle planów. wakacje zaplanowane, opieka zapewniona. nawet przez myśl mi nie przeszło, że JEJ już nie będzie.
a Rudy mnie pociesza, to stary hultaj, nie daje o sobie zapomnieć wiecznymi wybrykami. dziś właśnie dostałam wiadomość, że ktoś chce oddać rocznego kocura do schroniska. jak myślicie co zrobimy z Kubą? Chyba szykuje się Rudemu konkurencja. Ktoś zgłosił sie do mnie osobiście, patrząc w kocie oczy - można odmówić? dlatego Gosiu nie mogłabym robić tego co Ty (chyba). pewnie musiałabym przejść jakieś szkolenie psychologiczne ;). trzymajcie kciuki, żeby kocurek odnalazł się w nowym miejscu.
i znów: kot, Rudy, szczurzyca. Czas zatoczył koło. ale tak wiele się zmieniło, takie to koło poszarpane...

Posted

Ja też zaglądam.
I też czytam.
I też wątek ten budzi tęsknotę za moimi, które odeszły.
Za Dieselkiem.
Za Migotką.
Za Dżekusiem.
I Cześkiem.

Trzymam kciuki za kocurka.
Ma szczęście skubany że trafia na Ciebie.

Posted

dzięki Paulinko. kocurkowi dobrze u nas. z Rudym dogadali się. piją wodę z jednej miski, ale jedzonko oczywiście osobno.
Staś często pyta o Melbę. gdzie jest, czy niebo jest daleko, że my jeszcze długo pożyjemy, a potem zobaczymy Melbę, Pączka i jego kochanego Tytusa. Fajny dzieciak ten mój Stach. Marcin jest starszy, lepiej to rozumie, poza tym jego pupil to Rudzielec. mają podobne charaktery: rano i wieczorem przytulić się do nas i popieścić, w biegu coś na ząb i hulaj cały dzień po polach i lasach.
Fajny dzieciak ten mój Marcin :p. pozdrawiam wszystkich obecnych u Melby.

  • 2 weeks later...
Posted

- Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie?
- Właśnie o to chodzi.
- Jak to? - zdumiał się pies.
- Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.
I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM...


Jeśli ten tekst Ci pomógł i chcesz go wklejać dalej, proszę podpisz go tylko moim imieniem i nazwiskiem Anna Starek i adresem mailowym poprostuania(at)gmail.com Dziękuję!


......... znalazłam to przed chwilą...... to chyba ten mój upragniony strzał w głowę. Czekaj na nas kochany, biszkoptowy ANIELE.

Cały tekst jest na głównej stronie Dogo.

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Wróciłam, weszłam do mojego skarba - i tak mi jakos pustko i smutno. Tego lata nie było ci dane oglądać ze swoimi dwunogami - śliczna, kochana Mlebusiu.
Wiem, kiedys na pewno cię spotkam.

Posted

Witaj Gosiu. Ty i Melba w moim umysle jesteście związane na zawsze. Więc gdybym czasami spotkała Ciebie na ulicy, to zbeksałabym się na maxa i albo coś pękłoby we mnie albo wreszcie byłoby dobrze. Tęsknię za morduchną, przeżywam JEJ umieranie i zanurzam palce w grubym futrze...

  • 1 month later...
Posted

Dzisiaj tak mi jakos smutno - młoda pojechała na konie, Darek na zajęcia - a ja zaglądam do ciebie, moja śliczna.
Nie zapomne cię, twego przytulania, twojej sierści pod moim dotykiem. Pokochałam cię od pierwszego dnia gdy cię poznałam. Twój wyjazd do domu był dla mnie świętem.
Teraz już cię nie ma, ale nie umarłas w brudzie, strachu i samotności. Nikt nie wyrzucił cie jak worka niepotzrebnych łachów - i za to wszystko Stanko, chyle przed Tobą czoło i do końca zycia będę Ci dziękować.

  • 1 month later...
Posted

hej maleńka... co tam robisz moja psinko? mój duży, kochany stworku... Melba - tak dobrze jest wymawiać Twoje imię. Śpij michu, śpij, wciąż czuję Cię na swoich kolanach...

Posted

Zapraszam Cie na stoisko Fundacji podczas wystawy psów na targachn w ten weekend. Pawilon 5 - stoisko 88/53 (obok katalogów). w razie czego mój tel. 609 601 362.

Mam coś, co poruszy wspo,mnienia. Potwierdx czy będziesz, ja będę i sobote i niedzielę, cały dzień. Jak potwiuerdzisz, to odłoże na bok to o czym myślę...

  • 3 months later...
Posted

oczywiście "psiunko" to było do Melbuśki, nie do Ciebie Gosiu :)
choć uważam, że to akurat nikogo nie powinno obrazić. Psiuty są słodkie, mądre i cudowne. :loveu:

Posted

[quote name='Stanko']oczywiście "psiunko" to było do Melbuśki, nie do Ciebie Gosiu :)
choć uważam, że to akurat nikogo nie powinno obrazić. Psiuty są słodkie, mądre i cudowne. :loveu:

O tak...zgadzam sie z tym:cool3:

  • 4 months later...
Posted

Melbuś, właśnie siedzę, przegladam twoje stare zdjęcia w komputerze i pamiętam nasze pierwsze spotkanie, dzień gdy wyszłas z nami z klatki schroniska. gdy głaskałam twój piekny łeb. Gdy przytuliłam się do ciebie i obiecałam co dom.
I dzień, gdyb dzięki Stanko spełniłam tą obietnicę.

Nie ma cię z nami - nie zdążyłam nacieszyć się widokiem ciebie we własnym domu. Tak krótko trwało szczęście.

Mam doła dzisiaj.
Nie zapomnę o tobie nigdy.

Stanko - pozdrawiam!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...