myszka05 Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Bodziulka napisał(a):że niby większa diablica? chciałabyś :evil_lol: ;) oj potrafi ta moja skarba też dać do pieca:diabloti: ale w tym wszystkim jest tak bardzo rozczulająco pocieszna i ukochana "bimbula" :loveu: dość krótko widziałam Julcię gdy odwoziłam Luisię do Marki (dzięki, dzięki i dzięki raz jeszcze Marko :mdleje: ) ale udało mi się wypatrzyć w jej oczkach "czarcikowo- zawadiackie" spojrzenie. ta malusia dziewczynka nie da sobie w kaszę nadmuchać i na podwórku wśród innych psiurków napewno zawsze będzie przywódcą bandy :smokin: Quote
tanitka Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Marka, ale masz piękny duecik ostrowskich suczek w łóżku!!! a co na to TZ, jeszcze jest tam miejsce dla niego biedaka?????:razz: Quote
beam6 Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Posokowostrowianka proszona na plan - na pierwsza stroną ! Quote
Marka Posted March 3, 2007 Author Posted March 3, 2007 [quote name='tanitka']Marka, ale masz piękny duecik ostrowskich suczek w łóżku!!! a co na to TZ, jeszcze jest tam miejsce dla niego biedaka?????:razz: :lol: Wiedziałaś o co zapytać, łobuzie! :eviltong: Otóż nie - mimo, że łóżko mamy duże, to na te trzy noce, kiedy była u nas Luisia - TZ spał na dole (założyli tam z Kolą "Koalicję Przeciw Wypędzeniu" :evil_lol:) Teraz, kiedy Luisi już nie ma, Julka głównie odsypia te trzy dni szaleństwa. Zabieramy ją za to na spacer razem z naszymi potforami - biega radosna jak zając na wiosnę :p Poza tym, po pierwszej fazie najadania się na zapas, teraz zrobiła się niejadkiem - suchą karmę traktuje jak kulki do zabawy, a kurczak z ryżem jest owszem, zjadany, ale bez większego entuzjazmu. Rzuca się na wszystko, co jest nowym smakiem (kawałek rybki, jakiś klusek, kawałek bułki) ale to zwykle jednorazowe fascynacje :razz: Poza tym po kąpieli w HEXODERMIE łupież zniknął jak ręką odjął :p Za to już dwa razy czyściliśmy uszy bayerowskim OTEXem, bo trochę zabagnione były. Odrobaczyliśmy też jeszcze raz (w schronisku była raz odrobaczona), ale robaków nie stwierdzono. Ślady po strupach na pyszczku na razie jeszcze nie zarastają - mam nadzieję, że jednak zarosną (obejrzałam je dokładnie - to nie od drapania - są zbyt głębokie - najbardziej to przypomina niestety pogryzienie...:sad:) - może czymś to smarować? W poniedziałek będziemy szczepić drugą szczepionką na wirusówki, bo okres pierwszej kwarantanny już minął. Aha, no i wyglądają już 2 stałe siekacze na górze :p PS. Ogłoszeń jeszcze nie przygotowywałam, na razie nie mam czasu się w głowę podrapać, ale jutro zrobię jej allegro. Quote
Bodziulka Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Marka napisał(a): PS. Ogłoszeń jeszcze nie przygotowywałam, na razie nie mam czasu się w głowę podrapać, ale jutro zrobię jej allegro. czyżbyś zapoznawała się z pewnym urządzeniem mechanicznym ;) Na ludzkie blizny są maści (na bazie czosnku - mniam mniam), może też działają na psie, albo są jakieś specjalne maści dla psów? Quote
Marka Posted March 3, 2007 Author Posted March 3, 2007 [quote name='Bodziulka']czyżbyś zapoznawała się z pewnym urządzeniem mechanicznym ;) Od razu napiszę, że Bodziulce chodzi o samochód (bo jeszcze ktoś coś niewłaściwie zinterpretuje :cool3:) - mały gracik, który dostałam od TZa, żeby móc samodzielnie wyściubiać nos z mojej wsi ;) Bodziulko - zapoznaję się, a i owszem - na razie siedząc z boku, bo w pierwszej kolejności zapoznaje się TZ (nowa zabawka ;-)) - a ja przecież nie pozwolę mu samemu jeździć MOIM samochodem :cool1: :biggrina: Julcia też już się zapoznała - jeździ bardzo grzecznie, nie rzyga :eviltong:, generalnie szum samochodu bardzo ją usypia :) Quote
Bodziulka Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Marka napisał(a): na razie siedząc z boku, bo w pierwszej kolejności zapoznaje się TZ (nowa zabawka ;-)) no tak, faceci ;) ale tak się nie nauczysz, człowiek się najszybciej uczy, gdy jest zdany sam na siebie ;) Quote
beam6 Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 [quote name='Marka'] Ja bardzo przepraszam, bo trochę nie na temat, ale GDZIE można kupić takie szelki ? Mój Mikrus/Lolek wychodzi ze swoich - ale one nie mają takiego paska między łapami. Ma takie typowe "samochodowe" do wpięcia w pasy bezpieczeństwa i w trakcie jazdy zdają egzamin na 5 a na spacerze, czasami, umie z tych dwóch obroży wyślizgnąć się jak piskorz. Bardzo proszę o podpowiedź :razz:. Julka to takie cudności, że można oglądać bez przerwy :loveu: Quote
ara Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Na ludzkie blizny jest jeszcze Cepan, na cebuli dla odmiany;) i niedrogi:cool3: Contratubex ma podobno mniej tej cebuli (czyli słabiej działa) i cena razy 2:roll: Quote
ronja Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 a my z Ostrowi mamy jeszcze na stanie Nataszę - też w tym typie, ona pilnie potrzebuje domku - inaczej po sterylce wróci do schronu. Jest teraz na Gocławiu w lecznicy, mozna obejrzeć sunie i się zakochać http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46032 Quote
Marka Posted March 4, 2007 Author Posted March 4, 2007 Oj, tak! Gabryjella - w pierwszej kolejności zaproponuj Panu (jeśli będzie OK) piękną Nataszę (na szczeniaka - wiadomo, dużo łatwiej o chętnych :razz:) - bo straszne by było, gdyby sunia musiała teraz wrócić do schroniska... :shake: [quote name='beam6']Ja bardzo przepraszam, bo trochę nie na temat, ale GDZIE można kupić takie szelki ? Beam - kurczę, nie umiem powiedzieć, bo te szelki nie były kupowane specjalnie dla Julki, tylko tak "na wszelki wypadek" jakiś czas temu (ja mam taką chorobę - uwielbiam kupować psie akcesoria :biggrina:). I chyba największy wybór takich rzeczy widziałam w sklepie zoologicznym w warszawskiej "Arkadii" - ten sklep to istny raj dla mnie :p Quote
esperanza Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Marko ja też cierpię na tą chorobę. Nie mogłam się powstrzymać i kupiłam na allegro psi zestaw i tak oprócz smyczy rogza, misek, zabawek, szmponu i ciasteczek psich dotarł do mnie ponad metrowy ponton i świńskie uszy :stupid: Quote
Bodziulka Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 hehe ja też na to choruję, ale chyba w trochę mniejszym stopniu, bo mój fafek już się tak nie ekscytuje każdą nową zabawką czy smakołykiem, ale i tak uwielbiam takie zakupy (takie psie zakupy to chyba tak na prawdę jedyne, jakie lubię ;)) - musze nadrobić straty "zakupowe", bo jak Box był mały to takiegoooo wyboru nie było ;) :lol: Quote
Marka Posted March 4, 2007 Author Posted March 4, 2007 No właśnie - dlatego warto brać psy na tymczas - wtedy dla każdego można zrobić zakupy, a potem wydać go z taką wyprawką do nowego domu - i dalej od nowa :biggrina: :haha: PS. Cieszę się, że jestem w klubie psiowych zakupoholiczek - od razu raźniej :happy1: Quote
tanitka Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 ja chyba sobie nie kupuję tyle, co tym stałym i przechodnim psiakom;) Quote
Bodziulka Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 czyli wszystkie jesteśmy zwierzozakupoholiczki :lol: Quote
Marka Posted March 5, 2007 Author Posted March 5, 2007 Dzisiaj było szczepienie malucha (pozostałych kudłaczy zresztą też, bo Benkowi i Koli wypadła właśnie wścieklizna do zrobienia, więc przyjechał Pan Doktor i pokłuł całe towarzystwo :eviltong:). Julka zniosła zastrzyk bardzo dzielnie, cichutko, ani pisnęła (w odróżnieniu od panikary Koli, która jeszcze przed faktem usiłowała dać nogę; natomiast Beny - jak to zwykle on - nie zauważył, że dostaje zastrzyk :razz:). Tak więc teraz 2 tyg. kwarantanny, a potem wszystkie możliwe wirusówki niech omijają Juleczkę z daleka :loveu: Quote
Bodziulka Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Marka napisał(a):Dzisiaj było szczepienie malucha (pozostałych kudłaczy zresztą też, bo Benkowi i Koli wypadła właśnie wścieklizna do zrobienia, więc przyjechał Pan Doktor i pokłuł całe towarzystwo :eviltong:). Julka zniosła zastrzyk bardzo dzielnie, cichutko, ani pisnęła (w odróżnieniu od panikary Koli, która jeszcze przed faktem usiłowała dać nogę; natomiast Beny - jak to zwykle on - nie zauważył, że dostaje zastrzyk :razz:). Tak więc teraz 2 tyg. kwarantanny, a potem wszystkie możliwe wirusówki niech omijają Juleczkę z daleka :loveu: jakie luksusy - wet do domu ;) no to chociaż Julka nie dała takiego koncertu jak Bąbel ;) Quote
myszka05 Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 pozdrowienia dla Juleczki :kiss_2: od Luiśki Quote
ARKA Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 A czy ja moge prosic zdjecia Julki(tylko zmniejszone) na adres: sozarka@wp.pl?;) SLICZNA JUlka!!:loveu: Quote
Marka Posted March 7, 2007 Author Posted March 7, 2007 ARKO - zdjęcia zamieszczone na forum już są zmniejszone (20-30 kb) i kilka takich Ci prześlę. A Julka - owszem - śliczna, a do tego niezwykle inteligentna i przylepna - więc mam nadzieję, że za chwilę będziemy wybierać i przebierać w samych najlepszych domkach :biggrina: PS. Myszki drogie - dzięki za pozdrowionka :calus: Quote
paros Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Mam maila w sprawie adopcji Mikruska, ale on ma już domek. Czy można wysłać zdjęcia Julki? :lol: Quote
beam6 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Przepraszam, że zapytam - mojego Mikruska/Lolka (Ten z tyłu na awatarku) :-o:-o:-o ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.