Whatever Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 Wymaz wykazal, że to drożdżaki, ale mam teraz pewien problem :shake: Otóż drożdżaki wyleczyliśmy tyle tylko, że teraz znów jest stan zapalny uszu. Suczka strasznie trzepie glową. Wiem, że drożdżaki wracają, ale coś mi się tu nie zgadza. Mianowicie - poprzednimi razy uszy czerwienily się, śmierdzialy niemilosiernie i wydzielaly dużooo wydzieliny. Teraz nie śmierdzą, są czerwone, ale nie aż tak bardzo, no i nie ma nadmiarnego wosku. Jeden wet mówil, żeby używać plynu raz w tygodniu i zbierać tylko to, co wyplynie. Tak też robilam, ale drożdże wrócily, drugi mówil, żeby czyścić też kanal sluchowy. Czy to zapalenie może być spowodowane podrażnieniem? Może to moje "czyszczenie w środku" przynioslo szkody niżeli korzyści? A może wepchnęlam wosk glębiej? :-( Jeśli tak to jak go stamtąd "wyplukać"? Jakie preparaty doradzacie, żeby może jakoś zlagodzić podrażnienie? Teraz mamy coś na bazie spirytusu od weta, ale ani psu, ani mi to specjalnie nie odpowiada, więc zamówilyśmy preparat, o którym naczytalam się wiele dobrego, i którego zresztą używal jeden z wetów (Otifree). Do weta wybieramy się w poniedzialek, bo jednak trzeba tam dojechać. PS.: Suczka zaczęla też drapać wargi (dolne) mam wrażenie, że ją swędzą/bolą, co to może być? I jak to zwalczyć? Quote
gryf80 Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 jeśłi drozdzę są w uchu to pies mógł przenieśc to na wargi.nie powinnaś uszu czyścić gdy są chore,bolesne bo dododatkowo podrażniasz juz i tak podrażniony naskórek(czyszczenie odbywa sie zazwyczaj kilka dni po leczeniu przewaznie u weta).i ważne!!!!nie prep.do czyszczenia uszu jest psu potzrebny ale lek weterynaryjny do uchha w celu zwaleczenia tych drożdzy(otifree nie jest prep.leczniczym).lek podaje się do uszu raz bąz tez 2 x dz(w zalezności od stopnia choroby lub preparatu)tak długo aż problem ustapi i jescze dodatkowo ciagnie się leczenie przez 5-7 dni po ustąpieniu objawów-w celu zminimalizowania nawrotów.działaj szybko-im dłużej zwlekamy tym dłuższe leczenie bedzie Quote
Aziza Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Walczyłam z zapaleniem ucha u swojej suni ponad pół roku: 2 tygodnie choroby, miesiąc przerwy i od nowa... U nas pomogło: płukanie chorego ucha Borasol-em. Do ucha strzykawką wlewam ok 1,5 ml płynu (mam dużego psa), ucho u podstawy masuję i pozwalam psu je wytrzepać, po kilku minutach chusteczką wycieram to co wyciekło. Po tygodniu ucho było suche. Kuracja stara, tania i co istotne u nas okazała się skuteczna. Quote
gryf80 Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 zgadza się aziza-kwas borowy jest super do podtrzymania juz wylecvzonych uszu-dziala bakterio i grzybostatycznie.pies whatever ma chore uszu-kóre moim skromnym zdaniem nalezałoby wyleczyc wpierw Quote
bejasty Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 (edited) Tak masz rację najpierw wyleczyć ! ja nie jestem zwolennikiem głębokiego czyszenia uszu -tylko "klapacze". A czy podczas czyszczenia cos nie zostalo w uchu /nie wien czym to robilaś ale np włókienko z bandaża...teraz drażni dlatego psiak sie drapie ? świetny sposób podawania leku opisała aziza -ważne żeby lek dotarł tam gdzie jest potrzebny !! Kilka postów wcześniej ktoś pisał o kłopotach z uszami na tle alergicznym ...moze iśc ta droga ? Edited June 11, 2012 by bejasty uzupełnienie Quote
Whatever Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 Alergia to, to nie jest. U weta byliśmy, podajemy do ucholców Oridermyl. Poza tym to już nie drożdżaki (pisalam wcześniej, że uszy zachowywaly się inaczej przy drożdżakach i teraz jedyny objaw zapalenia to silne potrząsanie psią glową i zaczerwienienie), a prawdopodobnie nużeniec. Suczka gryzie też lapki i drapie dolne wargi (tak jak wcześniej wspominalam). Poza tym na sierść na karku zostal rozlany Advocate. W poniedzialek mamy wizytę kotnrolną. Z uszami jest lepiej, za to mój portfel przeżywa teraz ciężki okres :evil_lol: Sucz dostaje też tabletki na wzmocnienie systemu immunologicznego, ale to tak na marginiesie ;d Quote
meduza77 Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Trzy tygodnie temu przygarnęłam kundelka, ma około roku i jest bardzo wychudzony i jak to przy obniżonej odporności bywa wet stwierdził zapalenie uszu.Po wymazie okazało się że to drożdżaki. Dostałam w lecznicy krople w brązowej buteleczce bez nazwy i miałam wlewać je do uszu raz dziennie. Krople strasznie śmierdzą octem a pies po aplikacji płakał dobre pół godziny. To mój pierwszy psiak i nie wiem czy to normalne wybieram się do innego weterynarza bo nie chcę żeby cierpiał. Dodam że pani doktor nie zajrzała dokładnie do uszu tylko stwierdziła infekcje po brązowej wydzielinie, którą było widać "gołym okiem" a pies może mieć jakąś ranę w uchu? Proszę o poradę co robić, czy wasze psiaki też tak cierpią po kropelkach? Quote
Eden Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Twój pies ma podrażnioną skórę wewnatrz ucha, jezeli krople są na bazie środka odkazającego tak jak piszesz śmierdzą octem to go piekielnie pali !!! Kup u weta ORIDERMYL i tym lecz tylko pamiętaj kuracja musi trwać 21 dni. I odstaw te krople bo pies cierpi, nie dość że bola go uszy to jeszcze po kroplach pieczenie. Quote
farabutto Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='Whatever']Alergia to, to nie jest. [/QUOTE] Skąd wiesz? Alergie bywają bardzo różne. Wykluczyłaś pokarmową również? Bakterie i drożdżaki w uchu ma każdy pies. Ludzie również, ale chorują tylko wtedy gdy organizm jest osłabiony. Podstawowa sprawa, to nie grzebać w uchu niepotrzebnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.