Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

[URL="http://imageshack.us/clip/my-videos/14/wghmhskjexilcedwfvgcxt.mp4"]
[/URL]


Chciałam pokazać, że jak patrzę jak w chwilach ożywienia, Luzik dźwiga się do góry.....to mam nadzieję, że dogada się z Leonem, to kiedyś wreszcie pokuśtyka, przynajmniej na silnej prawej nodze, ale sam bez kółek.:fadein:

[URL]http://imageshack.us/a/img14/6096/wghmhskjexilcedwfvgcxt.mp4[/URL]

Edited by babi2
Posted

I to jest to co mi chodzi po głowie. Ale wobec tak stanowczej diagnozy specjalisty, uważałam, ze nie mogę narażać nikogo na niemał[U]e przecież [/U]koszty rehabilitacji. Ja zauważam minimalne i krótkotrwałe, ale jednak - postępy.

Posted

[quote name='babi2']I to jest to co mi chodzi po głowie. Ale wobec tak stanowczej diagnozy specjalisty, uważałam, ze nie mogę narażać nikogo na niemał[U]e przecież [/U]koszty rehabilitacji. Ja zauważam minimalne i krótkotrwałe, ale jednak - postępy.[/QUOTE]

[B]babi2,[/B] pieniądze na rehabilitację sie znajdą. Dziewczyny pomogą i tym razem.
Nawet jesli te zabiegi nie postawią go na łapeczki, to poprawia krążenie, wzmocnią mięśnie.

Posted

[quote name='togaa'][B]babi2,[/B] pieniądze na rehabilitację sie znajdą. Dziewczyny pomogą i tym razem.
Nawet jesli te zabiegi nie postawią go na łapeczki, to poprawia krążenie, wzmocnią mięśnie.[/QUOTE]

też tak uważam;

Posted

Od dawna podczytuje wątek , nie odzywałam się , bo wiem , że niektórzy tutaj nie bardzo lubią moje towarzystwo , ale chodzi o psiaka w końcu :)

Mam u siebie Mirona , psiaka który nie chodził , przyczyny nie znaliśmy , bo w badaniach nic nie wychodziło , nie było dużych nadziei ,że miron będzie chodził , mimo to woziłyśmy na rehabilitację (miał laser , pole magnetyczne i lampę ) w domu pływał , masowałam go i to co moim zdaniem przyniosło duży efekt , szczypałam w łapki (uda ) i ogon , Miron dostawał też duże ilości nivalinu , milgamy i witamin z grupy B .Dzisiaj Miron chodzi , a czemu to piszę ?Bo zaczynał właśnie tak jak Leon , dźwigać się na jednej łapce do góry , najpierw na sekundy , później na coraz dłużej , dzisiaj jeszcze czasem się przewraca , ale chodzi :) Mam nadzieję , że u Leosia to też początki chodzenia .

Posted

NIESAMOWITE !!!, buzie rozdziawiłam i dreszcze po mnie chodzą. On naprawdę próbuje pracować tylnymi łapkami.
babi2 czy jest szansa,żeby podjąć rehabilitację i zabiegi ? Kasę będzie zdobywać.Trzeba mu dać szansę. Lekarze też nie są nieomylni.
Ile w tym psie jest radości życia i wigoru, to po prostu szczęśliwy pies. :loveu:

Posted

Jak dla mnie od początku uważałam, ze za szybko zrezygnowaliśmy z rehabilitacji Leosia.
Może warto wrócić do niej i zobaczyć jak łapki na nią zareagują?

Posted

[quote name='b-b']Jak dla mnie od początku uważałam, ze za szybko zrezygnowaliśmy z rehabilitacji Leosia.
Może warto wrócić do niej i zobaczyć jak łapki na nią zareagują?[/QUOTE]

ja też byłam za ciągłą rehabilitacją

Posted

dziś rano powtórzył ten numer na znacznie dłużej. Tak się zaaferował zapachami pozostawionymi przez Tolę, że kilkanaście sekund stał i węszył, opadł i znowu się podniósł. w domu jest gorzej, bo ślisko, ale jak mu zmieniam wkładkę to zawsze ustawiam nóżki (bo w lewej łapie zawsze ma podkurczone palce)tak, że stoi sam, ja go tylko asekuruję. To miało miejsce juz wcześniej ale chciałam to udokumentować, żeby Wam pokazać. No a jeszcze ta wypowiedź Anja...
Myślę, że trzeba mu dać kolejną szansę :-)
Nawet jeśli go nie postawi na nogi to tak jak mówi Togaa wzmocni mięśnie, które są mu potrzebne nawet to tego swojego foczego truchtu

Posted

Sama rehabilitacja tak jak mówisz jeśli nie postawi go na nogi to chociaż pozwoli rozruszać mu łapki - ścięgna, mięśnie. Warto dać mu znowu szansę :)

Posted

[quote name='babi2']dziś rano powtórzył ten numer na znacznie dłużej. Tak się zaaferował zapachami pozostawionymi przez Tolę, że kilkanaście sekund stał i węszył, opadł i znowu się podniósł. w domu jest gorzej, bo ślisko, ale jak mu zmieniam wkładkę to zawsze ustawiam nóżki (bo w lewej łapie zawsze ma podkurczone palce)tak, że stoi sam, ja go tylko asekuruję. To miało miejsce juz wcześniej ale chciałam to udokumentować, żeby Wam pokazać. No a jeszcze ta wypowiedź Anja...
Myślę, że trzeba mu dać kolejną szansę :-)
Nawet jeśli go nie postawi na nogi to tak jak mówi Togaa wzmocni mięśnie, które są mu potrzebne nawet to tego swojego foczego truchtu

Babi2, tu nie ma na co czekać. Umawiaj na Tobie dogodne terminy rehabilitację. O pieniądze będziemy się my martwić...

Posted

i jeszcze jedno spostrzeżenie z dzisiejszego poranka. Początkowo często szukałam takiego miejsca na Leonie, że uporczywie drapany zaczyna "pedałować nogą" ale nigdy go nie znalazłam. Dawno tego nie robiłam aż dzisiaj - tak. I znalazłam, zaczął tak wierzgać nogą, że muszę to nagrać

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...