WiosnaA Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Nie wierzę w to co czytam :placz::placz::placz:....Leonku kochany [***] :-(:-(:-( Quote
NikaEla Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 babi2 napisał(a): Jak ja to powiem Amelce, jest w szpitalu po operacji uszu. Już przedwczoraj płakała, że ktoś go chce zabrać, że będzie tęskniłaMoże powiedzieć, że wyjechał..... no nie wiem..... Quote
WiosnaA Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Babi przytulam bardzo,bardzo mocno .....jak mało kto, wiem co przechodzisz teraz :-(:-( Quote
Poker Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Nie mogę uwierzyć.:-( babi2 , trzymaj się. Dałaś mu z siebie wszystko. może Amelce powiedzieć ,że znalazł domek.Ona jest za mała na taką prawdę. Quote
babi2 Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 Jest i dobra strona mojej "przygody" z Luzikem - poznałam Was kochane cioteczki. Było mi czasami baardzo ciężko, ale było warto. A ON był naprawdę szczęśliwy, nie cierpiał, (no może rano bolał go brzuszek) i tak naprawdę to wasze wsparcie dało mu rok beztroski. Poszedł na tęczowy most w załatanym fartuszku pooperacyjnym do Tosi, Bursztynka, Benia, Kizi, Bonifacego ,Dżakusia, Kajtusiów trzech, Czarka, Asa , Tarzanka i wielu innych, którzy ostatnie tchnienie wydali na moich rękach, a ich doczesne szczątki wróciły do nas w postaci tulipanów, krokusów, żonkili, drzewka migdałkowego, klonu czerwonego. Luzik wróci jako wierzba płacząca... Quote
NikaEla Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Pięknie babi piszesz o swoich podopiecznych. :loveu: Nie zniknij nam z dogomani Quote
Poker Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Ciągle myślę i myślę. Chyba ta chemia z pieluchy go zabiła. Straszne świństwo pakują do pieluch. Quote
babi2 Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 Poker napisał(a):Nie mogę uwierzyć.:-( babi2 , trzymaj się. Dałaś mu z siebie wszystko. może Amelce powiedzieć ,że znalazł domek.Ona jest za mała na taką prawdę. Przyjechała Daria ze szpitala, cały czas analizujemy co się stało, jak była przyczyna? Amelce rzeczywiście powiemy, że planowana adopcja się udała. Tyko... ja już teraz wyglądam jak królik z nosówką, a jutro opuchnę i będzie jeszcze gorzej. No i trzeba wykrzesać wesołość w głosie, bo przecież wizja nowego domku dla Luzika zawsze była mi miła... Quote
Poker Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Ciężko, ciężko, wyobrażam sobie co czujesz. Myślę ,że ta cholerna chemia z pieluchy przeżarła mu jelito i miał zapalenie otrzewnej, które się rozwinęło błyskawicznie. Wcześniej też nie byłoby ratunku. Powiedz Amelce ,ze się cieszysz ,że L/L ma domek ,ale tęsknisz za nim , bo go kochałaś. Quote
babi2 Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 (edited) pokażę wam filmik z poniedziałku ale nie wychodz i[video]http://img109.imageshack.us/img109/8679/drzrkzbtgwobyljqglzoct.mp4[/video] Edited March 14, 2013 by babi2 Quote
babi2 Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 WiosnaA napisał(a):Babi przytulam bardzo,bardzo mocno .....jak mało kto, wiem co przechodzisz teraz :-(:-( Nie byłam na to przygotowana, nic na to nie wskazywało. Jeszcze po południu opisywałam Roksanie jego zachowanie (to już trzeci raz tak zrobił z pieluchą), uspakajała mnie, że to normalne, że jest wyczerpany, pouczyła na co zwrócić uwagę, ale chciała go zobaczyć. Na to ja,że go weźmiemy do weta, bo wiem że bardzo zajęta. ....Przedwczoraj Roksana podarowała mi preparat na pchełki dla całej sfory bo właśnie u Luzika coś sie pojawiło... Quote
WiosnaA Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 babi2 napisał(a):pokażę wam filmik z poniedziałku .... i[video]http://img109.imageshack.us/img109/8679/drzrkzbtgwobyljqglzoct.mp4[/video] Był taki szczęśliwy u Ciebie :-( Quote
Poker Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Był bardzo szczęśliwy dzięki Wam Siedzę i ryczę, woreczek żółciowy mnie rozbolał.Już dawno tak nie przeżywałam śmierci psa na dogo. A co dopiero Wy musicie czuć. Co za cholerny los.:angryy: Quote
krakowianka.fr Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Ech male biedactwo Taki to juz jest ten los... Msluszek nasz za tm (*) Quote
WiosnaA Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Leonku-Luziku biegaj szczęśliwy za TM :-(:-( Quote
Gusiaczek Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Babi przytulam Cię .... płaczę razem ze wszystkimi ..... Kochana, dałaś Luzikowi szczęście, spokój, bezpieczeństwo, a przede wszystkim miłość. Luziku teraz już możesz biegać beztrosko za TM .... Quote
WiosnaA Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Babi, poproś na bazarku o anulowanie zakupu fartuszków,bo co z nimi teraz zrobisz....niby tak się nie powinno robić,ale fanty nietypowe i sytuacja wyjątkowa....dziewczyny na pewno zrozumieją:-(. Quote
babi2 Posted March 15, 2013 Author Posted March 15, 2013 Już jestem. To był bardzo ciężki dzień. Nie dało się ukryć emocji, nie dało się udawać - wszystko było wypisane na twarzy. Zdecydowałam, że powiem dzieciom by nie musiały się domyślać. Powiedziałam ale równocześnie prosiłam by o nic nie wypytywały, będę gotowa to opowiem ci się stało. Na korytarzu szkolnym jest cała gablota "Galeria Luzika" - taki infotekst : o dokarmianiu ptaków, o pomocy dla schroniska a teraz o adopcji i zwierzętach skrzywdzonych przez los. I tam zdjęcie Luzika, Lolusia i Anulki - co spojrzałam to ...Trzeba przyznać, że dzieci były wyjątkowo taktowne. A telefon milczy - miało być zapoznanie piesków... Myślę, że nie będę robić zamieszania w ubrankach, przelew już zrobiłam. Cały dobytek Luzika przekażę dla Braci chyba, że macie inną propozycję: Wózeczek, pieluszki, wkładki tena, fartszki, ponton, HMB kilkanaście tabletek i pieniążki zdeponowane u mnie i czego tam jeszcze nie wymieniłam. Dziękuję za dobre słowa, dziękuję że jesteście Quote
babi2 Posted March 15, 2013 Author Posted March 15, 2013 telefon się odezwał - z rezygnacją z adopcji Quote
WiosnaA Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Babi,a nie chcesz sobie zostawić ponton dla psiaków?...znajdy masz wszystkie, niech by miały po Leonku....jestem za przekazaniem dla SBM. Quote
ona03 Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Babi takie to wszystko niesprawiedliwe, LL był chory ale miał Ciebie do końca, to najważniejsze, nie odszedł w tej kałuży tylko u siebie, kochany, przytulany, śpij spokojnie maluszku ... Quote
Poker Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Dobrze ,że dzieciom powiedziałaś. One o tak by wyczuły Twój nastrój.I niech sie uczą ,że śmierć psa też boli. Quote
babi2 Posted March 15, 2013 Author Posted March 15, 2013 Poker napisał(a):Dobrze ,że dzieciom powiedziałaś. One o tak by wyczuły Twój nastrój.I niech sie uczą ,że śmierć psa też boli. oj boli, boli i nie ma lekarstwa - tylko czas Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.