Abrakadabra Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Jesooo... 2 lata i już ropomacicze? Biedna... Trzymam kciuki, żeby szybciutko doszła do siebie po zabiegu! Quote
Milaa Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Bardzo bardzo dziękuję Wam za pomoc dla Rysi... Gdyby nie ta sterylizacja to nie wiem co by to było.... Rysia była już dwa razy na dworze, załatwiła się normalnie. Ale z kupką miała problem... Chce skakać i zeskakiwać z łózka... Więcej roboty niż przy rocznym dziecku... :roll: :lol: Quote
sleepingbyday Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 po operacji mojej zoski ściągnęłam materac z łóżka i spałam na ziemi przez tydzień ;-). Quote
Abrakadabra Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 [quote name='sleepingbyday']po operacji mojej zoski ściągnęłam materac z łóżka i spałam na ziemi przez tydzień ;-).[/QUOTE] Ja z Migotką miałam tak samo. A jak wychodziłam, to zamykałam ją w łazience :) Quote
sleepingbyday Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 a ja wzięłam wolne na 3 dni a potem załatwiłam petsitterów. siedziała moja mama i mój kumpel. Ale zośka bardzo źle zniosła pooperacyjne dni - łaziła po ścianach, próbowala uciekać, chyba szwy ją ciągneły za bardzo. Quote
Milaa Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Moja Parówa :lol: dobrze znosi szwy, chociaż interesuje się tym, ale nic specjalnie nie robi. Bardziej denerwuje ją kaftanik, nadstawia się by go zdjąć. Poluźniłam jej trochę bo było zawiązane tak, że sznurki jej się wrzynały. Jeszcze trochę... Quote
Milaa Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 Nie mam kiedy zdjęć wrzucić... :shake: Przed chwilą Rysi dałam podgotowany ogon świni.... Ale była radość, tańczenie, piski... :lol: Myślałam że na dłużej jej to wystarczy... A tu 5 minut i koniec :evil_lol: Quote
DOSIA_GRECIA Posted August 27, 2012 Author Posted August 27, 2012 jak zobaczę podpisana umowę to ucieszę się najbardziej.. a tak zawsze zachowuję powściągliwość :cool3:. Umowę juz Ci wysłałam. ;) na fb jakbyś miała problem z pobraniem to daj znaki dymne.:lol: Quote
DOSIA_GRECIA Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 no i stało się !!! Rysia adoptowana :) Dom tymczasowy stał się domem stałym, Bardzo się ciesze i życze wszystkiego naj. Umowa adopcyjna podpisana . Quote
beataczl Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 no tak...bo mala Rysie nie sposob nie kochac!!!! banerek byl prawdziwy . Gratuluje i pozdrawiam :multi::loveu: Quote
Milaa Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 :oops: ;) Z Rysią muszę popracować, bo się rozwydrzyła nieco ;) Quote
Abrakadabra Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Milaa napisał(a)::oops: ;) Z Rysią muszę popracować, bo się rozwydrzyła nieco ;) Dasz radę! Super, że u Ciebie zostaje. Quote
Milaa Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 Rysia podczas zabawy lubi podgryzać. Jak się już rozbawi to tak mocno gryzie że zostawia ślady na rękach. Po każdym razie ją upominam. Kilka razy sprowadziłam do pozycji leżącej uległej... Czasami sobie coś weźmie do gryzienia - ostatnio poniszczyła zabawkę Zuzi ;) Ale tu akurat wystarczy ucho świńskie czy jakiś inny gryzak :) Nie wchodzenia do kuchni już się nauczyła. Quote
beataczl Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 bedzie dobrze-moja Kama na dt tez podgryzala jak Rysia i sie oduczyla (i tez zostala juz u mnie na ds):) Quote
sleepingbyday Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 hej! wróciłam z wakacji,a tu takie super wieści. Bardzo się cieszę, że ryśka ma dom... choć przyznaję, że nie lubie, jka dt adoptują swoich tymczasowiczów, bo to zawsze o jedno dt mniej. ale miłość nie wybiera :-). co do rozwydrzenia ryśki, to z tego, co pisałaś, nie ma co czekać i naprawdę ona potrzebuje szkolenia, nauki. rozwydrzenie nigdy nie ustępuje samo z siebie, a potrafi narastać. no, ale dacie radę, w końcu to nie moskiewski stróżujący ;-) Quote
Milaa Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 Damy radę, a jak nie damy to będę wołać o pomoc przy pomocy rac i innych znaków świetlnych :lol: Quote
Milaa Posted September 16, 2012 Posted September 16, 2012 Pora coś napisać o Ryśce... ;) Ryśka zaczyna być tresowana :cool3: na razie opanowała siad, daj łapę (ale musimy wyeliminować gryzienie przy tym, bo nie wiem czemu to jest zsynchronizowane :roll: ) i wczoraj załapała turlaj się :lol: Ostatnio ćwiczymy też spuszczanie ze smyczy pod blokiem, ale tylko wtedy gdy nie ma psów w pobliżu, czyli mniej więcej 23 ;) Pies wraca do mnie bezbłędnie, a jak się ociąga to zaczynam biec do rzuca się z prędkością światła :evil_lol: Ostatnio wymyśliliśmy ze Sławkiem, że Ryśka musi mieć coś wspólnego z amstaffem :evil_lol: Jest strasznie zadziorna, jak się rozbawi to łapie za wszystko co się da- nogi, ręce, brzuch. Panujemy nad tym na razie, ale muszę pilnować zabaw z Zuzią. Ma bardzo wysokie wyskoki jak na takiego taksa :crazyeye: Zaczęła bawić się piłką ! To nic, że piłka jest większa, taka, że ledwo mieści się w paszczy ;) Biega za nią jak nic... Skarpetka niestety dokonała żywota i trzeba było ją wyrzucić bo Rysi bardzo posmakowały nitki z niej :mad: Musze też baczniej przyjrzeć się relacji Zuzia-Rysia. Ostatnio zauważyłam że jak Rysia spała na łóżku a Zuzia obok niej usiadła to Ryśka zawarczała... :angryy: Rysia woli TVN od Polsatu :lol: No i Rysia jest bardzo zazdrosna o koty :p Jak kot wskoczy na kanapę się pomiziać to Rysia wstaje i zasłania ciałem mnie i odpycha nosem :razz: Pokazuję jej że mogę głaskać i ją i kota jednocześnie ale niestety jej mały łepek tego nie pojmuje :roll::shake::lol: Quote
sleepingbyday Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 mała terrorystka, klasyka :-). mały wypierdek to i zadziorny! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.