marooda Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 o ta jest teraz w promocji + 3 kilo gratis! ale to jest M, czyli do 10 kilo. Tylko cena korzystna bardzo .. nie wiem czy tu mogę podać linka, wychodzę z pracy, więc na szybko wkleję, jeśli nie można, to przepraszam .. http://animalia.pl/szukaj.php?szukaj=Brit+PROMOCJA!&o=0&c_o=&c_d= [quote name='mmd']My (czyli Baloniarki) możemy przyznać na karmę 100 zł ze zwrotem 25% czyli de facto 75, bo tak najprościej chyba. Bardzo proszę, żeby któraś z Was dziewczyny napisała na naszym wątku (wejście przez mój banerek) "proszę o pomoc dla Rysi - dofinansowanie zakupu karmy w wysokości 100 zł" - w poniedziałek Nutusia się pojawi i zatwierdzi. Ja zatwierdzę wniosek jak go tylko zobaczę :) Dobra i niedroga jest Brit Premium, mogę wyszukać link do sklepu. Quote
mmd Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 [quote name='marooda']o ta jest teraz w promocji + 3 kilo gratis! ale to jest M, czyli do 10 kilo. Tylko cena korzystna bardzo .. nie wiem czy tu mogę podać linka, wychodzę z pracy, więc na szybko wkleję, jeśli nie można, to przepraszam .. http://animalia.pl/szukaj.php?szukaj=Brit+PROMOCJA!&o=0&c_o=&c_d= Bardzo fajna ta oferta :) M jest 10-25 kg. Ta malizna waży koło 8 kg. Quote
Milaa Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 [FONT=arial]Psina już nie leży na czujce jak śpi... już leży w pełni rozwalona na kanapie , na boku ;) Właśnie leży mi przy stopach i śpi, ale przyniosła sobie gryzak - przysmak ale znudził jej się :) Na spacerach nadal kiepsko, czasami się zapiera jak nie zna terenu i musimy iść w inną stronę. Nadal boi się dużych psów... Ale nie zmuszam i omijamy jak tylko można. Bardzo lubi Zuzię i śpi z nią w nocy. Ciągle chodzi za mną po mieszkaniu. Nawet z najgłębszego snu się wybudzi i leci za mną głupolek ;) Pewnbie boi się że ją zostawię... A ja jej nie zostawię... Zaczęłam się do niej przyzwyczajać... To jest pies marzenie... Nie wyje... Szczeka na koty czasem , dlatego musi spać w nocy w Zuzi pokoju, zamykanym . Na spacerach grzeczna, chociaż jak dzisiaj zobaczyła uciekającego kota to mało mi ręki nie wyrwała ;) Przytulas mały :) Zdjęcia to kłopot bo jest cały czas przy mnie... Ruszyć się nie można... ;) Ale jutro poproszę Zuzię to zrobi :) [/FONT] Quote
Milaa Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 Dzisiaj rozruszałam trochę Ryśkę ;) Bawiłyśmy się tak fajnie, że zaczęła w amoku biegać po korytarzu w te i we wte ;) łapała mnie za stopy, za ręce ;) dawała buziaki... skakała jak zając :D No przekochana jest :) No i ma adoratora ;) Pudelek lat 18, ślepy, ledwo chodzi, sierść mu wypada... A na "widok" Rysi zaczął popuszczać i obślinił ją.. ;) Staruszek już... Ledwo żyje... Ale wolę życia ma słuszną :) Wczoraj w nocy - 1 w nocy ostatni spacer ;) nasza Rysia zobaczyła jeża... Chciała go zjeść ;) No mało nie wyskoczyła z siebie żeby go upolować... A jeżyk miał w nosie i się zwinął w kulkę :evil_lol: Strasznie łowna jest. Quote
DOSIA_GRECIA Posted June 10, 2012 Author Posted June 10, 2012 pani Malutka tez za mną chodziła krok w krok.. aż się serce rozpadało na kawałeczki.... one tak mają trzymają się kurczowo dobrego człowieka ,. najwyraźniej do tej pory nic dobrego jej w życiu nie spotkało.,,,:-(:shake: Quote
DOSIA_GRECIA Posted June 10, 2012 Author Posted June 10, 2012 Milaa napisał(a):Dzisiaj rozruszałam trochę Ryśkę ;) Bawiłyśmy się tak fajnie, że zaczęła w amoku biegać po korytarzu w te i we wte ;) łapała mnie za stopy, za ręce ;) dawała buziaki... skakała jak zając :D No przekochana jest :) No i ma adoratora ;) Pudelek lat 18, ślepy, ledwo chodzi, sierść mu wypada... A na "widok" Rysi zaczął popuszczać i obślinił ją.. ;) Staruszek już... Ledwo żyje... Ale wolę życia ma słuszną :) Wczoraj w nocy - 1 w nocy ostatni spacer ;) nasza Rysia zobaczyła jeża... Chciała go zjeść ;) No mało nie wyskoczyła z siebie żeby go upolować... A jeżyk miał w nosie i się zwinął w kulkę :evil_lol: Strasznie łowna jest. Teraz mamy odpowiedź dlaczego Rysia nie była zachudzona i wynędzniała. Rysia po prostu radziła sobie sama jak mogła, tam gdzie ja znalazłam dookoła lasy pod Wyszkowem widziałam kiedyś ,że zdziczałe psy żywią się nawet tym co samochody potrącą...:-o Quote
Milaa Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 [FONT=arial]Fakt [/FONT]:shake: jak brałam smycz do ręki to ona momentalnie kuliła się na podłodze i przewracała na plecy... Pewnie nie raz musiała oberwać... :roll: Teraz powoli zaczyna kumać że nie dostanie smyczą :) po każdym zapięciu smyczy dostaje smakołyk, żeby podpudować jej pewność siebie ;) Quote
Milaa Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 Próbuję zachęcić ją do piłeczki, ale jeszcze chyba nie wie o co chodzi i boi się... :roll: Quote
mmd Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 Dziewczyna się rozkręca i dobrze! Na szkolenie pt. "co się robi z piłeczką" zapraszam do mojego psa :evil_lol: Jutro mam nadzieję Nutusia zatwierdzi wniosek, a póki co poproszę nr konta na PW :) Dobrze wiem, co czujecie, sama mam tymczasowicza i też wpadłam po uszy :) DT to nie jest łatwa sprawa ;) Quote
Zofija Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 Przepraszam za offa, ale pilnie poszukuję osoby do wizyty przed adopcyjnej w Warszawie do maleńkiej Loli, która jest w cieszyńskim schronisku. Czy ktoś moze mi pomóc? Quote
sleepingbyday Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 hej! w końcu tu dotarłam. tak sobie myśle, że warto zmienić tytuł wątku. Rysia w bezpłatnym dt, pomóżcie zebrać na karmę. czy coś w tym stylu. wyrzuć karolina to, że sunia już jest bezpieczna, bo to oznacza, że wszystko ok i pies ogarni ety, kase ma itd. niestety, tak tgo działa... Quote
DOSIA_GRECIA Posted June 10, 2012 Author Posted June 10, 2012 sleepingbyday napisał(a):hej! w końcu tu dotarłam. tak sobie myśle, że warto zmienić tytuł wątku. Rysia w bezpłatnym dt, pomóżcie zebrać na karmę. czy coś w tym stylu. wyrzuć karolina to, że sunia już jest bezpieczna, bo to oznacza, że wszystko ok i pies ogarni ety, kase ma itd. niestety, tak tgo działa... Jak zwykle.. zapomniałam że cały czas trzeba się mieć na baczności /// pozycja błagalno prosząca :) Quote
mmd Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 DOSIA_GRECIA napisał(a):Jak zwykle.. zapomniałam że cały czas trzeba się mieć na baczności /// pozycja błagalno prosząca :) Ew. można napisać "jutro schron" lub "jutro igła" - są tacy co jeszcze w te teksty wierzą ;) Poszło 75 zeta - na zdrówko :) Quote
sleepingbyday Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 są też takie schrony, które usypiają. a na serio - nikt nie wchodzi na watki, które nazywają się, ze wszystko jest super. każdy tak ma, nawet ten, kto widzi mechanizm ;-) Quote
Milaa Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 A u nas co... nudy :) Wczoraj była próba generalna, czy pies wyje jak zostaje sam w domu... Sąsiedzi nie przyszli więc chyba było ok ;) Ale okaże się, jak spotkam jakiegoś :evil_lol: Psina jest cudowna, coraz bardziej kołacze mi się myśl żeby u nas została... :oops: Na spacerach coraz mniej przystaje i chce się cofać :) Na schodach też już normalnie wchodzi bo tak to kładła się na piętrze i musiałam ją prosić... ;) Staramy się wprowadzić zakaz wskakiwania na kanapę jak jemy coś... Bo zaraz wpycha swój nos do talerza i nie da jej się wytłumaczyć że to nie dla niej. Bo my jemy jak podróżni ;) a obok stół stoi :cool3: Ale może wejdzie nam w nawyk żeby jadać przy stole w końcu :roll: Dziś pies nie został zamknięty w pokoju z Zuzią na noc tylko miał dostęp do całego mieszkania. Najpierw spał wtulony we mnie, głowa na poduszce :razz: a jak już przyszła w nocy Zuzia to Rysia poszła w nogi. Biedne koty - zawsze to one zajmowały łóżko... :shake: Co do kotów jest postęp. Już przechodzą obok siebie prawie ;) normalnie. Rysia jak zobaczy kota to się wycofuje albo pod ścianą idzie skulona. Ale ich nie goni jak było to za pierwszym razem :) Jak jedzą w kuchni wszystkie trzy to jak kot się popatrzy na Rysię to ona odchodzi skulona od miski ... :roll: postępy są :cool1: Quote
Milaa Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Pora na zdjęcia :) A tak najbardziej lubimy spać :) Quote
sleepingbyday Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 hej milaa! czy ona się boi tylko na spacerach? bo do dzieci nie ma strachu, jak widać :-). słuchaj, ona będzie coraz bardziej sobą i coraz pewniejsza siebie (bo czująca się bezpiecznie) będzie pokazywała, jaka jest naprawdę. już teraz powinniście, oczywiście łagodnie i stanowczo - pokazywać jej, czgeo nie może. żeby wam na głowy nie wlazła potem. najlpeiej nie rozpieszczać na zasadzie - biedna sunia tyle przeżyła. byłoby bosko, jakby u was dom znalazła, ale lepiej wstrzymajcie się jeszcze z decyzjami :-). Quote
sleepingbyday Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 hej milaa! czy ona się boi tylko na spacerach? bo do dzieci nie ma strachu, jak widać :-). słuchaj, ona będzie coraz bardziej sobą i coraz pewniejsza siebie (bo czująca się bezpiecznie) będzie pokazywała, jaka jest naprawdę. już teraz powinniście, oczywiście łagodnie i stanowczo - pokazywać jej, czgeo nie może. żeby wam na głowy nie wlazła potem. najlpeiej nie rozpieszczać na zasadzie - biedna sunia tyle przeżyła. byłoby bosko, jakby u was dom znalazła, ale lepiej wstrzymajcie się jeszcze z decyzjami :-). zresztą - serce rośnie, jak się na nią patrzy. to największa nagroda, jak widzisz, że pies psychicznie odżywa, przestaje się bać jednej rzeczy, potem kolejnej. ja byłam mega wzruszona, jak moja suka przestała za mną łazić krok w krok, w innym pokoju zaczęłą np zostawac na kanapie. to znak, że czuje się bezpiecznie w całym domu. Quote
marooda Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 To super, że nie wyje, chociaż moja suczka też na początku nie wyła, potem dopiero zaczęła. Co do schodów i spacerów, to u mnie było duuuużo gorzej, bo moja psina nie potrafiła przejść przed drzwi, chodzić po schodach, przejść przez drzwi na klatce, potem przez drugie .. a na widok lustra szalała (bo tam był drugi strasznie groźny pies :P) na spacerze zastygała albo chodziła z nosem w mojej łydce .. U nas pomogły bardzo częste króciutkie spacery, w mniej ruchliwych miejscach. Wychodziłam z nią czasami kilka razy w ciągu godziny. Albo schodziłam z nią, przechodziłam przed blokiem i wracałam. A po schodach na początku pozwalałam chodzić bez smyczy, bo na smyczy chodzić nie potrafiła i to ją dodatkowo stresowało. Sikać nie chciała ani się załatwiać, bo się bała ... Jak sobie teraz przypomnę to lekka masakra była. Ale dużo cierpliwości i determinacji i piesek będzie wspaniały i wszystkiego się nauczy. Coś czuję, że Pani Jej nie odda :-P [quote name='Milaa']A u nas co... nudy :) Wczoraj była próba generalna, czy pies wyje jak zostaje sam w domu... Sąsiedzi nie przyszli więc chyba było ok ;) Ale okaże się, jak spotkam jakiegoś :evil_lol: Psina jest cudowna, coraz bardziej kołacze mi się myśl żeby u nas została... :oops: Na spacerach coraz mniej przystaje i chce się cofać :) Na schodach też już normalnie wchodzi bo tak to kładła się na piętrze i musiałam ją prosić... ;) Staramy się wprowadzić zakaz wskakiwania na kanapę jak jemy coś... Bo zaraz wpycha swój nos do talerza i nie da jej się wytłumaczyć że to nie dla niej. Bo my jemy jak podróżni ;) a obok stół stoi :cool3: Ale może wejdzie nam w nawyk żeby jadać przy stole w końcu :roll: Dziś pies nie został zamknięty w pokoju z Zuzią na noc tylko miał dostęp do całego mieszkania. Najpierw spał wtulony we mnie, głowa na poduszce :razz: a jak już przyszła w nocy Zuzia to Rysia poszła w nogi. Biedne koty - zawsze to one zajmowały łóżko... :shake: Co do kotów jest postęp. Już przechodzą obok siebie prawie ;) normalnie. Rysia jak zobaczy kota to się wycofuje albo pod ścianą idzie skulona. Ale ich nie goni jak było to za pierwszym razem :) Jak jedzą w kuchni wszystkie trzy to jak kot się popatrzy na Rysię to ona odchodzi skulona od miski ... :roll: postępy są :cool1: Quote
marooda Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 wiem, ale te chrupki nie są duże, są średnie, mój pies waży 10 kilo i są ok, a inne nie są w promocji :( mmd napisał(a):Bardzo fajna ta oferta :) M jest 10-25 kg. Ta malizna waży koło 8 kg. Quote
sleepingbyday Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 moja sunia też zdecydowanie wolała spacery wieczorne na poczatku - ciszej. ale ona nie lubi głośnych dźwięków, do tej pory nie jest fanka chodzenia po ulicy, park, to co innego, ale ulica miejska, ech tyle strasznych rzeczy. no cóż, chodzimy po porstu na smyczy, żeby nie wpadła w niebezpieczną dla niej panikę i tyle. Quote
DOSIA_GRECIA Posted June 11, 2012 Author Posted June 11, 2012 sleepingbyday napisał(a):hej milaa! czy ona się boi tylko na spacerach? bo do dzieci nie ma strachu, jak widać :-). słuchaj, ona będzie coraz bardziej sobą i coraz pewniejsza siebie (bo czująca się bezpiecznie) będzie pokazywała, jaka jest naprawdę. już teraz powinniście, oczywiście łagodnie i stanowczo - pokazywać jej, czgeo nie może. żeby wam na głowy nie wlazła potem. najlpeiej nie rozpieszczać na zasadzie - biedna sunia tyle przeżyła. byłoby bosko, jakby u was dom znalazła, ale lepiej wstrzymajcie się jeszcze z decyzjami :-). zresztą - serce rośnie, jak się na nią patrzy. to największa nagroda, jak widzisz, że pies psychicznie odżywa, przestaje się bać jednej rzeczy, potem kolejnej. ja byłam mega wzruszona, jak moja suka przestała za mną łazić krok w krok, w innym pokoju zaczęłą np zostawac na kanapie. to znak, że czuje się bezpiecznie w całym domu. To samo powiedziałam.. trzeba jej pokazywać granice.. bo ma bardzo dobre inklinacje ku temu żeby wejść na głowę. :) Quote
Milaa Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 Chciałabym móc jej nie oddać ale jeśli znajdzie się dom który będzie mógł zapewnić wszystkie potrzeby Rysi... Nasza sytuacja finansowa nie przewiduje niestety psa... Naszych kotów też nie... Ledwo dla nas wystarcza :shake: Oby się poprawiło... Cóż, wracając do tematu. Rysia powoli ma wyznaczane granice - m.in. to, że nie wsadza się pyska w talerz właścicieli :diabloti: Dziś Rysia zaatakowała psa, w obronie raczej. Ona boi się dużych psów a podeszła bokserka... Nie miałam gdzie się wycofać z Rysią. Obwąchały się... I nagle Rysia szczeknęła i rzuciła się w stronę bokserki. Tamta się najeżyła i odeszła... Bałam się że skontruje... :shake: No i nie mogłam opędzić się od jamnika... :roll: w końcu musiałam wejść na plac zabaw bo chciał obskakiwać młodą ;) Quote
sleepingbyday Posted June 11, 2012 Posted June 11, 2012 nic dziwnego, ona ma cieczkę przeca. tej bokserce tez się mogło dostać jako samicy. chyba na razie nie za dalekie te spacery - aby jej nie stresować nachalnymi amantami, no i aby samce nie poszalały w okolicy ;-). bardzo dobrze, że z tymi granicami zaczynacie. przyda jej się to w stałym domu, to raz, a dwa, że psy są spokojniejsze, jak znają swoje miejsce, zwłaszcza te bardziej wystraszone przeżyciami. miałam takiego autystyka, który starał się dominować, ewidentnie w braku wiary, ze ktoś za niego zajmie sie wszystkim. bo ten, kto rządzi, ten sie opiekuje. u zwierząt rządy są uczciwe i dla dobra stada (w przeciwieństwie do ludzi, niestety). no i ten mój tymczasowicz bardzo był niespokojny, podminowany, jak mu odpuszczałam, czyli jak pozwalałam mu na decyzje (w pierdołach zwłaszcza, bo to łatwo odpuścić). a jak nie odpuszczałam, to był spokojny, swobodny i wyluzowany. taki pokręt to był. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.