MakeBelieve Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 haha, ale właśnie o to chodzi, że oprócz ciastek mamy same mięska suszone etc itp. tak myślałam, bo czytam, że marchewkowe wychodzą twarde, gerberkowe są dziwne oO a jak zrobić, żeby serowe nie były takie kruche? no i ile mniej więcej stoją u Was takie ciacha? Jak obóz trwa 2 tyg. to sie nie zmarnują? bo zostaję na kolejne 2, ale to już mi mama dopiecze jak coś.. Quote
evel Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Może spraw sobie niewielką puszkę? U mnie ciacha stoją w puszce, nic się z nimi nie dzieje, a jak się otwiera puszkę to pachnie świeżymi kruchymi ciasteczkami :loveu: Quote
MakeBelieve Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 wiesz co.. na obozie i tak pies będzie wsuwał mokre, więc puszka na karmę z rc będzie stała pusta ;D a one tam nie spleśnieją? bo mi już 2 razy wątróbkowe spleśniały -.- Quote
evel Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Ja swoje bardzo dobrze wysuszyłam, niektóre wręcz mi się trochę przyjarały... Ale właśnie nie chciałam, żeby spleśniały. Chwilowo wszystko z nimi OK :) Quote
Czarna_Owieczka Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 ooo rajku, te Wasze wypieki wyglądja tak apetycznie, ze sama bym je z chęcią zjadła :lol: Quote
kavala Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Ja dzisiaj też napiekłam ciasteczek z wątróbką. Trochę zmodyfikowałam przepis, bo miałam tylko 30dkg wątróbki drobiowej. Zmiksowałam wątróbkę z dwoma jajkami, dodałam ze 2 łyżeczki oleju, ząbek czosnku, szczyptę soli i mąkę. Tyle mąki by ciasto było gęste, by dało się je nałożyć na blachę łyżeczką, jak bezy. Ciasteczka ładnie wyrosły, pachniały jak pasztet z wątróbki, Frodowi smakują (jemu wszystko smakuje), ale mam kilka wątpliwości: - czy można je zamrozić, czy po odmrożeniu nadal będą chrupiące i kształtne, bo jest ich strasznie dużo i za kilka dni pewno się zepsują? - czy ten czosnek nie jest przypadkiem zbędny/szkodliwy? - czy produkty mączne, nie są szkodliwe dla psa? - czy jeśli będę dawała szczeniakowi kilka ciasteczek dziennie przy tresurze, to nie utyje ani czy nadmiar wątróbki/wit A mu nie zaszkodzi? Quote
evel Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Ząbek czosnku na dużego psa to żadna tragedia ;) Co do produktów mącznych - większość gotowych "psich ciasteczek" bazuje na mące z dodatkami, myślę, że parę ciasteczek dziennie na dość dużego psa, jakim jest golden, nie zaszkodzi mu w jakimś znaczącym stopniu :) Frodo ma już prawie pół roku, jak wnioskuję z Twojej sygnaturki, więc powinien dać radę :) Co do witaminy A - może zapytaj Martens? Dziewczyna jest niesamowicie łebska w temacie odżywiania psów :) Quote
motylek1007 Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 czy ktoś moze mi powiedzieć, czy ciasteczka z wątróbki tak mają wygladać? robilam pierwszy raz je. Jak wbijałam patyczek to byl suchy. Quote
Hallie Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Mogą tak wyglądać. Można zrobić je bardziej suche(mi ostatnio tak wyszły niestety), ale ja zdecydowanie wolę takie miękkie, dlatego też sama robię ciastka dla psów a nie kupuję, bo kupne są twarde. Moje wprawdzie zawsze trochę inaczej wygladają, ale jak koleżanka robi to jej wygląda identycznie jak na pierwszym zdjęciu. Quote
Jara Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Ja wczoraj upiekłam ciastka dla mojej suki. Piekę już od dłuższego czasu, wychodzi mnie o wiele taniej. Robiłam z serc kurzych i wołowych, z wątróbki, żołądków, tuńczyka. Wczorajsze. Tuńczyk, płatki owsiane, słonecznik, otręby pszenne, marchewka. Quote
evel Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 https://lh3.googleusercontent.com/-JWoll-_-bV4/Tj1LVoBDjjI/AAAAAAAAC1I/YsIGLPOrDUE/s640/P8061123.JPG mnie takie wyszły ostatnio, robiłam mieszane z wątróbki i żołądków drobiowych no i dałam za mało mąki. Minusem takiej formy ciasteczek jest to, że to trzeba mrozić, bo inaczej pięknie obrasta toto na zielono :evil_lol: Poprzednie (z żołądków z dodatkami) wyszły mi kruche i siedziały sobie w metalowej puszce długo :) Quote
Jara Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Nie trzeba mrozić ;) Ja swoje ostatnie ciastka trzymałam 4 miesiące, bo zrobiłam ich 4kg :-o Pierwsze faktycznie zaczęły mi pleśnieć, ale wystarczyło podsuszyć je w piekarniku ;) Quote
evel Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 No ja moje drugie, te z wątróbką, suszyłam też długo w piekarniku i kiszka :( Quote
kavala Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Mnie zapleśniały po kilku dniach nawet w lodówce, a miałam bardziej podsuszone niż te na zdjęciu, więc radzę nadmiar po prostu zamrozić. Quote
Kajusza Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 [quote name='Jara']Ja wczoraj upiekłam ciastka dla mojej suki. Piekę już od dłuższego czasu, wychodzi mnie o wiele taniej. Robiłam z serc kurzych i wołowych, z wątróbki, żołądków, tuńczyka. Wczorajsze. Tuńczyk, płatki owsiane, słonecznik, otręby pszenne, marchewka. i to są wszytskie składniki?jakie są dokładnie proporcje? ..... chyba spróbuję je zrobić... zazwyczaj robię wątróbkowe (jużpokrojone na kawałeczki podsuszam w piekarniku, bo inaczej mi pleśnieją), pasztetowe jakoś średnio mi wyszły... może tuńczykowe będą ok :-) Quote
Jara Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Wszystkie składniki daję na oko. Było 5 lub 6 puszek tuńczyka. Mięso odsączam od wody/oleju/sosu, tylko jedną puszkę daję z olejem. Dosypuję tam co mi tylko wyobraźnia podsunie: słonecznik, żurawinę, płatki owsiane, siemię lniane (mielone), otręby itd. W tych akurat jest słonecznik, płatki owsiane i otręby. Dosypuję mąki by zrobić z tego bardzo gęste ciasto. Akurat wczoraj mąki poszło nie wiele. Dorzuciłam 3 jajka. W poprzednich ciastkach dosypywałam mąki razowej do pieczenia chleba. Blachę smaruję niewielką ilością oleju, posypuję np otrębami, wykładam ciasto i na wierzch płatki owsiane. Po upieczeniu kroję w paski, łamię lub kroję w kostki. Wykładam na kratkę i podsuszam tego samego dnia lub nazajutrz. Ciastka nie spleśniały mi, trzymałam w koszyczku. Ostatnio piekłam w lutym i nie dawno mi się skończyły, a mój pies je uwielbia. edit: Tak wyglądały moje drugie ciastka. Od lewej: 1) Wątróbka woł/wieprz + słonecznik, płatki owsiane, otręby pszenne i owsiane 2) Serce woł + słonecznik, płatki owsiane, otręby pszenne i owsiane 3) Tuńczyk + żurawina suszona, słonecznik, otręby pszenne, siemię lniane A tak pierwsze Tuńczyk oraz serce wołowe z czosnkiem Quote
Asiaczek Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Bardzo smakowicie wyglądają te Wasze ciasteczka:) pzdr. Quote
Brzoza Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Widzę niezłe ciasta, a nie tylko cisateczka :crazyeye:. Ponieważ na służbowym kompie prawie wcale nie widziałam zdjęć - pospisywałam sobie przepisy i upiekłam ciasteczka raczej "na pałę". Chwilo brak zdjęć, bo ostatnie zostały pożarte w lipcu przed urlopem. W te\ę niedzielę będzie następna tura. Ciasteczka zaczęłam piec gdy maja sucz była na diecie eliminacyjnej od weta - ryż, wieprzowina i marchewka. Robiłyśmy wtedy szkolenie w Wesołej łapce więc potrzebne były smaki bardziej niż kiedykolwiek. Powstała więc moja wersja ciasteczek - treserek. Gotowałam to co na codzień czyli ryż, kawał świniaczka, marchewy. Potem sruuuu do maszynki do mielenia. Następnie trochę mąki ryżowej, żeby cholerstwo się lepiej skleiło. Niezastąpiona okazała się szpryca do kremów do tortów :evil_lol:. Wyciskałam na papier do pieczenia glutki takiej wielkości jak mi pasowało do szkolenia i trochę większe na specjalne okazje. Jeśli któraś partia nie wypiekła się idealnie to wrzucałam na chwilkę do mikrofali, w której pięknie się wysuszały :))) Potem modyfikowałam skład dodając wątróbke wieprzową , jajko ale to już po zakończeniu diety gdy wiadomo było, że suczowy brzuch nie lubi kuraka. Ale jajo w ciasteczkach spoko :) Quote
Asiaczek Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Hohoho, Brzoza, jaka specjalistka a Ciebie:) pzdr. Quote
Brzoza Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 W sobotę planuję wypiek treserek, bo mąż sięjuz dopytuje :))) on woli te pieczone niż kupne smaczki, bo mu nie śmierdzą w kieszeni :))) W niedziele może uda mi się wstawić fotki. Quote
Asiaczek Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Czekamy na relację i fotki tych smakowitości:) Pzdr. Quote
AgataP Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 przejrzałam trochę przepisów, mam zamiar upiec dziś ciastka wątróbkowe i serowe, tyle, że mam pytanie odnośnie przepisu wątrobowego z pierwszej strony (jestem straszny laik w pieczeniu czegokolwiek). Czy ciasto wylewamy tylko na blachę czy trzeba ją wyłożyć jakimś papierem do pieczenia? :roll: bo nie znalazłam tego nigdzie ;) a ciasto do serowych kroi się przed pieczeniem tak? ma małe kostki? Quote
motylek1007 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 jak ja robilam ciastka z wątrobki to dalam papier do pieczenia - łatwiej sie wyciąga potem z blachy Quote
evel Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Agata, ja daję zawsze folię albo papier, zależnie co mam pod ręką. A co do krojenia - ja piekę ciasto w jednym kawałku, a potem je wyjmuję, kroję w kostkę i wrzucam do ciepłego piekarnika do wysuszenia :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.