mala_czarna Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Dziewczyny, a robiłyście te ciasteczka pasztetowe? Bo nie wiem czy jest sens tracić czas, i czy będą smakowały. Nie ma po nich problemów z żołądkiem? Quote
leni356 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='mala_czarna']Dziewczyny, a robiłyście te ciasteczka pasztetowe? Bo nie wiem czy jest sens tracić czas, i czy będą smakowały. Nie ma po nich problemów z żołądkiem?[/QUOTE] Mój jest alergikiem i miał biegunkę. Drugi pies OK Quote
Agnezia Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Ja robiłam z wątroby i pasztetowej. Dla mnie łatwiej i szybciej robi się z wątróbki i chyba psom bardziej smakują. Ale za pasztetowe też się dawały pokroić :) Quote
MakeBelieve Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Ja właśnie wstawiłam do pieczenia: ciastka wątróbkowe, jabłkowe i serowe :) Wszystko w 2 razy mniejszych porcjach niż tu podane i sie zmieściło na jednej blasze :) Quote
Asiaczek Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Vini. napisał(a):Ja właśnie wstawiłam do pieczenia: ciastka wątróbkowe, jabłkowe i serowe :) Wszystko w 2 razy mniejszych porcjach niż tu podane i sie zmieściło na jednej blasze :) No i co, zyjecie? Pzdr. Quote
MakeBelieve Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Nie, pies mi zdechł ^^ Żyjemy, żyjemy. Ciacha spisały sie świetnie na treningu, pies robił mi wszystko bezbłędnie za nie :) Ciastka serowe, to surowe wyszła mi kulka ciasta, po upieczeniu kruche niesamowicie -.- Ciastka jabłkowe jako tako, teraz już twardsze, najfajniej wyszły wątróbkowe- takie miękkie i łatwe do krojenia. Polecam! Quote
Asiaczek Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Ja znam te wątróbkowe, bo Piromanka kilka razy robiła bazarek z tymi ciasteczkami. Były super! Teraz tez czekam, aż naprawi swój malakser i zrobi następny bazarek:) Pzdr. Quote
zuza:D Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Mam pytanie. Czy ciastka np. wątrobowe są dobre dla szczeniąt? (właściwie chodzi mi o jeden składnik: czosnek) Czy mogę zrobić ciastka wątrobowe dla szczeniaka? Quote
MakeBelieve Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Mozna pominac czosnek ;) To ma za zadanie dodać walorów smakowych, żeby psa bardziej przyciągnęło;] Quote
zuza:D Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Vini. Dzięki za odpowiedź. Dodałam czosnek, ale niewielki ząbek. Kot za nimi szaleje zobaczymy jak zasmakują małemu:). Quote
*Monia* Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Zrobiłam ostatnio ciacha z wątróbki, serc i kawałka nerki i smród był w domu przez pół dnia :evil_lol:. Na szczęście Shinie smakowały i wynagrodziło mi to cierpienie ;). Z trawieniem były lekkie problemy, ale rzadsza kupka raz na jakiś czas nie zaszkodzi więc nie mogę uznać tego za jakąś dużą niedogodność (młoda jest na barfie, gotowane/pieczone/suche niezbyt jej służy więc rzadko dostaje w większych ilościach a ciastek pożarłóa dużo ;)). Quote
PiesekKarusek Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 ciasteczka owsiane (na przeczyszczenie): - 20 dag płatków owsianych - 15 dag mąki pszennej - 15 dag jogurtu Activia - 2 jajka - 2 łyżki miodu Składniki wymieszać, zgnieść ciasto i rozwałkować. Wykroić niewielkie krążki. Piec w temperaturze 150°C przez mniej więcej 30 minut. Ciasteczka pozostawić w piekarniku do wyschnięcia. ciasteczka mięsne: - 50 dag mięsa (kurczaka lub wołowiny) - 2 jajka - 40 dag włoszczyzny - łyżka oleju - mąka (wg potrzeby) Ugotować mięso i włoszczyznę, ostudzić i zmiksować. Wymieszać z jajkami i olejem, ewentualnie można dodać mąkę. Uformować kuleczki. Piec w nagrzanym piekarniku (180°C) przez godzinę. Quote
orchidee Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 A jak potem przechowywać te ciasteczka wątrobowe?? Zamrozić? Strasznie dużo mi się narobiło. Są upieczone ale nie jakieś super suche - to akurat dobrze. Moja Luna zachwycona :) [B]Ciasteczka wątrobowe:[/B] 3 jaja 1/3 szklanki oleju 0,5 kg wątroby (surowej) 1 ząbek czosnku ok. 2 szklanek mąki Ubić lekko jajka, dolać olej, wrzucamy czosnek, wymieszać. Wątróbkę przekręcić przez maszynkę do mięsa. Dodać tyle mąki, żeby mieć gęstość przeciętnego ciasta (niezbyt płynne). Wyłożyć na blachę, pomagając sobie łopatką. Piec w nagrzanym piekarniku 15-30 minut, w temp 220 stopni. Kiedy powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach, sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek wychodzi suchy, to jest upieczone. Kroić na kawałki i wyłożyć do wystygnięcia. Jeżeli chcemy żeby ciasteczka były bardziej suche i twarde, włożyć kawałki na blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku około 30 minut Quote
Asiaczek Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 Nie wiem, jak to jest z zamrożeniem. Ja kupowałam u Piromanki; ona robi świetne ciasteczka. Może napisz do niej... Pzdr. Quote
Agnezia Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 Ja zamrażałam. Są potem mniej aromatyczne ale nie jest najgorzej. Nie trzymaj ich w plastiku bo szybko spleśnieją. Quote
Asiaczek Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 O plastiku - wiem. Generalnie trzymam takie ciasteczka w lodówce, choć one tak szybko znikają, że... strach... Pzdr. Quote
orchidee Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Dzięki za odpowiedzi :) Moja mała nie je ich za dużo - tylko jako nagroda na zmianę z serkiem białym i wołowiną, dlatego szybko ta cała blacha jej nie zejdzie. Muszę więc zamrozić, ale chyba do osobnych woreczków małe porcyjki bo obawiam się, że się posklejają... Quote
cropka Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Ja dzisiaj po długiej przerwie biorę się za robiecie ciach dla moich futer :p. Tylko ja nie potrafię robić wg przepisów, wolę sama kombinować :lol:. Dziś będą ciacha z wątróbki kurzej i mąki ryżowej, z dodatkiem otrębów orkiszowych, jajek, odrobiny czosnku i oleju i drożdży i żelatyny. Zobaczymy co wyjdzie :cool3:. Ostatni eksperyment to były ciacha z wątróbki z obranymi z kości kurzymi łapkami na zwykłej mące, plus oczywiście jajka i czosnek - piesy były zachwycone. Jakiś taki ze mnie eksperymentator :evil_lol:. Edit: No i pierwsza porcja już w piekarniku. Misiek dzielnie pomagał w przygotowywaniu (czyt. utylizował jakże niebezpieczne ścinki ciasta :lol:). Surowe bardzo piesom smakuje, konsystencja wyszła super, coś jak ciastolina dla dzieci, bardzo fajnie się wałkowało i kroiło w kwadraciki, nie lepiło się do stołu ani do wałka. Moje psisko ma dość wrażliwy układ pokarmowy i skłonności do alergii, nauczyliśmy się nad tym panować i nie ma już problemów, ale musi być "rozsądnie" karmiony ;). Chciałam wymyślić zdrowe i w miarę lekkostrawne ciacha, które podziałają trochę błonnikiem w jelitach :roll:. A oto przepis: CIASTKA CROPKI :razz: - 1kg wątróbek z kurczaka(wątroba nie jest w stanie pozbyć się wszystkich szkodliwych dla organizmu substancji z m.in. metali ciężkich, część jest w niej magazynowana w ciągu całego życia - warto wybierać zwierzęta, które żyją stosunkowo krótko, mniej świństw zdąrzy się nagromadzić w wątrobie - kiedyś to usłyszałam i się tego trzymam) ok. 3/4 szklanki mąki ryżowej( ryż rzadko powoduje alergie, łagodny dla żołądka) ok. 3/4 zklanki otrębów orkiszowych( zboże stosunkowo lekkostrawne, bogate w mikroelementy i witaminy) 1/5 kostki drożdży rozpuszczona w niewielkiej ilosci ciepłej(nie gorącej) wody (dobrze wpływają na włos i skórę - ja mojemu czasem dolewam rozpuszczone do karmy) 2 jajka 2-3 starte ząbki czosnku ew. odrobina soli czosnkowej 3-4 łyżki żelatyny (kolagen dobry na stawy i skórę - mimo kiepskiej wchcłanialności zawsze coś) no i jeszcze dorzuciłam 4 miarki witamin na sierść flawitolu w proszku Wątróbki wrzucamy do gotującej się wody, gotujemy 10-15 minut. Odcedzamy, studzimy, przepuszczamy przez maszynkę do mielenia. Wrzucamy do dużej michy, dodajemy resztę składników i zagniatamy aż będzie jednolita konsystencja. Bierzemy porcję, wałkujemy na grubość ok 3-4 mm i kroimy(ja pokroiłam na ok.1,5 centymetrowe kwadraciki). Wrzucamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia(sprawdzone-do folii aluminiowej i blachy zawsze mi się inne ciacha przyklejały, do papieru nigdy). Wkładamy do średnio nagrzanego piekarnika(mam kuchenkę starszą ode mnie, nie ma termometru :roll:), jak podrosną i się podpieką wyłączamy i zostawiamy w piekarniku do przeschnięcia na noc, jeśli następnego dnia nie będą zupełnie wysuszone to podsuszamy jeszcze w słabo nagrzanym piekarniku. Ja wszystkie ciacha jak do tej pory tak właśnie piekłam(przeważnie jakieś moje wariacje przepisowe na bazie wątróbki) a potem przechowywałam w temp. pokojowej w kartonowym opakowaniu. Zawsze uważam, żeby były zupełnie suche. Wytrzymywały ok. miesiąca, pewnie wytrzymały by dłużej, ale zostały zawsze do tego czasu zeżarte :evil_lol:. Uwaga uwaga!!! Degustujemy upieczone :cool3:. Skonsumowane, właśnie wystąpił proces zwany "żebraniem o więcej". Znaczy smakowo jest ok., sensacji też się raczej nie spodziewam. To się Wam rozpisałam :roll:. Lubię kombinować w kuchni - z psim jedzeniem też :p. Edit2: Kocica wyżebrała ciacho, reakcja jak u psów :lol:. Dodaję zdjęcia mojej nocnej kulinarnej twórczości. Quote
Asiaczek Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Cropka - nie wiedzaiłam, że z Ciebie taka kuchareczka:) Przepis "wygląda" smakowicie... watróbka, czosnek... mniam, mniam, mniam... I nadal nie było sensacji u psiaków i kocicy? super! Pzdr. Quote
cropka Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Zgodnie z założeniami sensacji brak :p. Także przepis sprawdzony na wrażliwym psie, niewrażliwym wszystkożernym psie i kocicy :lol:. Quote
Asiaczek Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Cropka - super wieści:) Proponuję, abys też wstawiła ten swój super przepis do swojej Galerii. Nie zaszkodzi, a może kogoś sprowokuje do samodzielnego wyrobu...? Pzdr. Quote
wikikoniki Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Heh... zrobiłam serowe kostaeczki i prawie nie "zwróciłam zawartości" ;D Śmierdzi w całym domu ;D Wcale się nie upiekły chociaż były w piekarniku przez 20 minut. MAm nadzieję że Neska chociaż jednego zje ;p Pozdr. Quote
MakeBelieve Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 No to jak sie nie upiekly to nie dawaj tego psu oO I ja nie wiem co w tym ma śmierdzieć, bo sama to robiłam i nie śmierdzi. Quote
Czarna_Owieczka Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 również robiłam kiedyś te serowe ciastka i nie było żadnego zapachu ;) swoją drogą, dobrze, że ktoś temat odświeżył, może bym coś psu upiekła :hmmmm: Quote
wikikoniki Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Właśnie dałam jej pierwszego ;D Najpierw rozciełam na pół i okazało się że się upiekły, więc dałam suni, i zasmakowało jej. Chodzi za mną caały czas ; ) A może przez czosnek tak śmierdziało ? Bo dodałam. PS. Jak wy dodajecie te zdjęcia? Bo ja nie mam do nich żadnego linku/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.