Asiaczek Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Lidan napisał(a):Witajcie :-) W przypływie nagłego zapału do pieczenia skorzystałam z 3 przepisów z pierwszej strony i moje sunie (i nie tylko one) miały okazje popróbować już ciasteczek serowych, pasztetowych i wątrobowych. W zasadzie tylko serowe od początku piekły się jak ciastka bo dwa pozostałe były zbyt ciągnące i gumiaste, żeby dało się je uformować i piekłam je jako całe ciasto, a dopiero po upieczeniu kroiłam na mniejsze kawałki. Wybrałam te prostsze przepisy i nie zawierające drogich ani nietypowych składników. Psom smakowało :happy1: i o to chodziło. Ludzie też próbowali tych z pasztetową bo ładnie pachniało i silą rzeczy smakowało trochę jak pasztet ;-) Jak przerzucę zdjęcia z komórki do komputera to wstawię ale nie mam takich pięknych jak powyższe, więc nie wiem czy jest się czym chwalić :p Wstawiaj fotki i się nie przejmuj:) *Monia* napisał(a):Weszłam na wątek i wena na pieczenie mnie naszła :lol:. W domu znalazłam tylko pestki z dyni, siemię lniane, płatki owsiane, jajka i mąkę, dodałam odrobinę oliwy czosnkowej, łyżkę jogurtu naturalnego, łyżkę miodu i ciacha wyszły pyszne :multi:. Proporcje wszystkiego na oko dawałam, mąki sporo bo się kleiło straszliwie. Psy jeszcze nie próbowały bo gorące, ale mi smakują więc w razie czego sama zjem :evil_lol:. No, proszę: 2 w 1:) Ale uważaj, bo po wątróbkowych to.... moje baski miały bączki;) pzdr. Quote
*Monia* Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Wątróbkowych do ust nie wezmę :evil_lol:. Ciacha robią furorę (najlepsze świeże) - rodzinka się dzisiaj zajadała, a jak psy tylko widzą że sięgamy po ciastko następuje dziki taniec i niestety wojna o to która dostanie więcej :mad:. Niby nic ciekawego w tych ciachach nie ma a psy się o nie zabijają prawie. Może chcą mi zrobić przyjemność i udają że im smakuje, a później zakopują na podwórku :evil_lol: Quote
Talucha Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Upiekłam ostatnio serowe, z małą dawką pasztetu :eviltong: Przed upieczeniem: Poukładane, gotowe do pieczenia No i już upieczone :cool3: Quote
Paulix Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Muszę spróbować tych serowych :D Niestety mam przy każdorazowym pieczeniu ciasteczek wątróbkowych ostrą negocjację z rodziną - ich zapach jest zabójczy :D Quote
Lidan Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Zdjęcia serowych ciasteczek chyba wykasowałam, a szkoda bo własnoręcznie formowałam tak, żeby przypominały kość :-) Wątróbkowe Pasztetowe Dzisiejsze wypieki: ciasteczka gerberkowe (chyba się trochę przypaliły) Psy jeszcze ich nie próbowały. W środku są miękkawe. Oraz twarde jak skała ciasteczka z gotowanej marchewki. Psiakom smakowały ;-) Quote
Saththa Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 A ja ostatnio wyrzuciłam ze 2 kg watróbkowych bo się zapomniałam i mi spleśniały :( Quote
Lidan Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 A ja sobie zamroziłam i wyciągam co jakiś czas po kilka sztuk wieczorkiem i rano zostawiam suniom jak wychodzę do pracy, żeby za mną nie tęskniły zbytnio :-) Quote
Saththa Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Lidan napisał(a):A ja sobie zamroziłam i wyciągam co jakiś czas po kilka sztuk wieczorkiem i rano zostawiam suniom jak wychodzę do pracy, żeby za mną nie tęskniły zbytnio :-) Ja bardzo prosze mnie nie dołowac bo mnie delikatnie mówiąc szlag trafił jak to zobaczyłam ehhh :( Ale z mrożeniem dobry plan :) Quote
*Monia* Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Chciało Ci się tak drobno kroić :evil_lol: Moimi ciastkami dla psów zajada się cała rodzina, a nawet sąsiedzi :cool3:. O dziwo ciotka tym razem nie pytała czy dla psów mi się chciało piec i wcinała ciacha aż się uszy trzęsły :diabloti:. Tylko TZowi nie pasowało że za dużo mąki i obiadu przez najbliższy rok nie zobaczy :mad: Quote
Lidan Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Fajne takie malutkie :happy1: W sam raz jako nagrody ;-) I pewnie twardsze w środku bo te duże były miękkie. Quote
Illusion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 *Monia* napisał(a):Chciało Ci się tak drobno kroić :evil_lol: E tam, dużo pracy przy tym nie było, najgorsze było lepienie kulek, jak robiłam ciastka w innych smakach :lol:. Lidan napisał(a):Fajne takie malutkie :happy1: W sam raz jako nagrody ;-) I pewnie twardsze w środku bo te duże były miękkie. Specjalnie robiłam mniejsze, właśnie na nagródki, ale też dlatego, żeby dokładnie się upiekły. Są lżejsze niż inne ciastka, więc nie wydaje mi się, żeby były jakoś wybitnie twarde. Kiedyś, jak robiłam wątróbkowe, to wyszło mi bardzo dużo takiej płynnej masy, której nijak nie dało się zagnieść. Musiałam wylać to na blachę i pokroić dopiero po upieczeniu. Było tego stanowczo za dużo, jak dla jednego, małego psa, a ja nie pomyślałam o mrożeniu, no i ciastka w niedługim czasie trafiły do śmieci. Quote
Asiaczek Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Muszę powiedziec, że bardzo apetycznie wyglądają te Wasze ciasteczka. I te wątróbkowe, serowe, pasztetowe... ale mnie się nie chce piec... Pzdr. Quote
mam psa Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 a ja namówię żonę ( lub babcię) bo strasznie chciałbym je zobaczyć :) Quote
Asiaczek Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Przepisów jest całe mnóstwo na DGM włąśnie na takie psie smakołyki:) Moje jadły wątróbkowe i pasztetowe robione przer Piromankę i były baaaardzo zadowolone. Psy moich znajomych i przyjaciół też:) Jedynie co MI przeszkadzało, to ..... bączki.....;) Pzdr. Quote
Celebrinfea Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 A no patrz, a ja się zastanawiałam co one tak bączkami sadzą ;) A tu konkretny powód był :) Tylko, że trochę je przepiekłam i teraz psiule mają chrupki wątróbkowe ;) Quote
Asiaczek Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Hahaha, świeżo upieczone, wyschnięte czy rozmrożone - bączki u moich basków szły tak samo intensywnie;) pzdr. Quote
Kaszczydlo Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Witam To ja też się pochwalę swoimi wypiekami, dziś serowe. Figa po jednym ciastku chodziła za mną i robiła sama z siebie siad i leżeć, by tylko dostać ciacho, ale nie ma muszę jej dozować przyjemności :razz: Jutro jak mój luby się ulotni, bo ponoć nie chce wąchać smrodków, zrobię małą porcję wątrobowych :cool3: Quote
Kaszczydlo Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Miało być mało a wyszło mega dużo :/ Skorzystałam z przepisu Teneski, dodałam mąki pełnoziarnistej, no i dodałam tyle by uzyskać ciasto trochę gęstsze niż na pizze. Dzieki temu łatwo było robić ruloniki i ciąć na malutkie kawałeczki. Ciacha piekłam w piekarniku rozgrzanym do 200st 10min i są całkowicie suche, zobaczymy jak będą się przetrzymywać. Ale polecam zrobić 1/4 tego co na przepis ja muszę swoje zmrozić, a chciałam jednak tego uniknąć. Wyszło mi tego 4 blachy :crazyeye: Poniżej foty z moim pomocnikiem :razz: Figa jest zachwycona, łazi za mną jeszcze bardziej niż za serowymi. Zauważyłam także że serowe są strasznie tłuste i nie nadają się do wzięcia do kieszeni na ćwiczenia, może następnym razem zrobię je tak ja te z wątróbka, ale zamiast wątroby dodam ser :) Dzięki wielkie za przepisy Pozdrawiamy gorąco Quote
Asiaczek Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Kaszczydło, ciasteczka wyglądają baaaardzo apetycznie:) Pzdr. Quote
Kaszczydlo Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Nie tylko wyglądają, ale i smakują. Przynajmniej serowych troszkę Fidze podjadam ;) Niestety serowe mają dodatkowy minus, kruszą się na potęgę... Nie nadają się zbytnio na wycieczkosy w woreczku. Także polecam przerobić to na ciasto jak na te z wątróbką tylko dodać sera zamiast mięcha. Ale z drugiej strony trzeba przyznać że smakowo super :cool3: Quote
BUDRYSEK Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Ciasteczka wątrobowe: 3 jaja 1/3 szklanki oleju 0,5 kg wątroby (surowej) 1 ząbek czosnku ok. 2 szklanek mąki Ubić lekko jajka, dolać olej, wrzucamy czosnek, wymieszać. Wątróbkę przekręcić przez maszynkę do mięsa. Dodać tyle mąki, żeby mieć gęstość przeciętnego ciasta (niezbyt płynne). Wyłożyć na blachę, pomagając sobie łopatką. Piec w nagrzanym piekarniku 15-30 minut, w temp 220 stopni. Kiedy powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach, sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek wychodzi suchy, to jest upieczone. Kroić na kawałki i wyłożyć do wystygnięcia. Jeżeli chcemy żeby ciasteczka były bardziej suche i twarde, włożyć kawałki na blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku około 30 minut Quote
Dogha Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Ja dzisiaj zrobiłam blaszkę ciasteczek ^^ 15dag wątrobianki (pół tej z Lidla :evil_lol:) 1 starty ząbek czosnku 1 jajko 3/4 szklanki mąki wszystko wymieszać razem, rozwałkować i pokroić/zrobić kuleczki i upiec. piekłam 20min w 200 stopniach psom smakują :p Quote
Celebrinfea Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 A to i my wreszcie pochwalimy się wypiekami ;) Wątrobowe... to wersja sucha, część zostawiam w formie "pieczeni". Psiaki szaleją :) Quote
Asiaczek Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 No i wyglądają baaaardzo smakowicie:) http://images41.fotosik.pl/859/77faa1f1e4f9674bmed.jpg Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.