Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Hania:)']A jednak mnie uraziłaś. I to bardzo. Nikt nie dał Ci prawa do posądzania mnie o taie rzeczy. Ale oczywiscie - kupiłam psa bez rodowodu za 800 nie za 2000 Pln i jak tylko zachoruje zaraz go uspie. Albo nie, szkoda kasy, naostrze siekierke.

zanim zaczniesz na mniej najezdzac zauwaz, ze odnioslam sie do cytatu, w ktorym nie pisalas o sobie:

"Dla mnie ten argument odpada. W przypadku yorkow znaczy sie. York z rodowodem to lekka reka 2000 - 2500 Pln. Dla zwyklych ludzi to jest niebotyczna suma. I co? Nie bedzie ich stac na utrzymanie malego pieska (wliczajac pielegnacje, fryzjera), bo nie bylo ich stac na tak ogromny wydatek? Nie wierze"

A ja niestety w to wierze - ma watpliwa przyjemnosc znac ludzi, ktorzy przez 5 lat zaliczyli 12 psow - wszystkie w typie rasy. i wszystkich przy problemach zdrowotnych sie pozbywali kupujac nasteplnego za 200 zł. Gdyby musieli wydac 2000 zł nie mielibny zadnego psa.

  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

stupid-girl napisał(a):
ale jestes swaidoma, ze nagle moze byc potrzeba wydania takiej kwoty i jestem pewna, ze zrobilabys wszystko zeby ja zdobyc. I wydaje mi sie, ze leczenie psa rasowego niczym sie nie rozni od leczenia kundelka. A osoby kupujace z oszczednosci psa za 200 zł bo na drozszego nie maja srodkow zyja w blogim przeswiadczeniu, ze utrzyamnie psa to tylko jedzenie i szczepienie. Ja na moje 2 psy (jeden rodowodowy 1 mieszaniec) wydaje miesiecznie ok.500 zł (nie liczac kosztow dojazdu na szkolenie, ktore wlasnie zaczynamy 70km w jedna strone, oraz kosztow weterynaryjnych).I wcale moje psy nie dostaja wszystkiego. Wiec przemnazajac to przez zalowzmy 10 lat jednorazowy wydatek 2000 zł na zakup psa nie wydaje mi sie astronomiczny...



sa modne, trendy, jazzy i tak dalej....:diabloti:


Matko Swieta. Stupid - girl, tylko tak dalej. Wlasnie dlatego mam yorka. Bo jest trendy oraz jazzy. I mozna poszpanowac przed sasiadami. No dalej, ciekawe czego jeszcze sie dowiem o sobie.

Posted

stupid-girl napisał(a):
[

A ja niestety w to wierze - ma watpliwa przyjemnosc znac ludzi, ktorzy przez 5 lat zaliczyli 12 psow - wszystkie w typie rasy. i wszystkich przy problemach zdrowotnych sie pozbywali kupujac nasteplnego za 200 zł. Gdyby musieli wydac 2000 zł nie mielibny zadnego psa.


Tu akurat masz racje. Tyle tylko ze dla mnie kazdy moj pies jest wart kazdych pieniedzy jesli trzeba ratowac jego zdrowie lub zycie. A mam tez mieszańca ONka. I traktuje tak samo. To ze jeden byl za darmo, a drugi kosztował (AZ!!!) 800 zł nie oznacza, ze nie leczylabym pierwszego.

Posted

Hania:) napisał(a):
Matko Swieta. Stupid - girl, tylko tak dalej. Wlasnie dlatego mam yorka. Bo jest trendy oraz jazzy. I mozna poszpanowac przed sasiadami. No dalej, ciekawe czego jeszcze sie dowiem o sobie.


jestes przewrazliwiona ze wszystkie moje wypowiedzi uwazasz za skierowane pod swoim adresem????:razz: ;-)

Ja tylko pisze, ze sa MODNE i chyba z tym sie zgodzisz???

Posted

stupid-girl napisał(a):
jestes przewrazliwiona na swoim punkcie, ze wszystkie moje wypowiedzi uwazasz za skierowane pod swoim adresem????:razz:

Ja tylko pisze, ze sa MODNE i chyba z tym sie zgodzisz???


Sa modne to prawda. Niestety. Odniosłam to do siebie, bo to ja poruszylam sprawe yorka w tym temacie i do do niego (tzn mojego psa) wiele wypowiedzi sie odnosi. Jesli Cie zle zrozumialam, bardzo mi przykro. Po prostu zdenerwowalam sie na to, co napisalas poprzednio.

Posted

Hania:) napisał(a):
Sa modne to prawda. Niestety. Odniosłam to do siebie, bo to ja poruszylam sprawe yorka w tym temacie i do do niego (tzn mojego psa) wiele wypowiedzi sie odnosi. Jesli Cie zle zrozumialam, bardzo mi przykro. Po prostu zdenerwowalam sie na to, co napisalas poprzednio.



a ja nie mam nic do yorkow - to bardzo fajne psy, o ile pozostaja psami (ostatnio uslyszalam na spacerze tekst paniusi, ktora zwracala sie do swojego yorka: ''denzel ty jestes YORK a nie zaden wsiowy burek, zeby sie z kazdym psem witac"). moj niuf uwielbia sie nimi bawic bo nie musi biegac, zeby je dogonic :diabloti:

A swoja droga zajrzalam na allegro z ciekawosci i rzeczywiscei ceny yorkow sa jak dla mnie powalajace: ponad 1000 zł za psa bez rodowodu :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

Posted

Hania:) napisał(a):
A jednak mnie uraziłaś. I to bardzo. Nikt nie dał Ci prawa do posądzania mnie o taie rzeczy. Ale oczywiscie - kupiłam psa bez rodowodu za 800



raaany..ale sobie cenią. W sumie jak jest zbyt to czemu nie...:roll:. W Łodzi potrafią chodzić i po 1000..i też znajdują nabywców. Złoty interes.

Posted

Hania:); napisał(a):
Ja naprawde popieram akcje rasowy=rodowodowy. Ale sama mam realia jakie mam. No i mam ukochanego psiaka z bardzo porzadnej pseudohodowli:lol:

Haniu - albo, albo. przeczysz sama sobie. Albo popierasz akcję rasowy=rodowodowy, albo nie. Z Twoich wypowiedzi wynika, że nie widzisz nic złego w rozmnażaniu psów nierasowych (bo taki jest Twój piesek), więc nie pisz proszę, że jesteś za taką akcją.
Nie atakuję Cię, sama wybrałaś i nie żałujesz, natomiast pisanie, że popierasz akcję r=r z lekka trąci mi hipokryzją ;) .

Posted

Mokka napisał(a):
Haniu - albo, albo. przeczysz sama sobie. Albo popierasz akcję rasowy=rodowodowy, albo nie. Z Twoich wypowiedzi wynika, że nie widzisz nic złego w rozmnażaniu psów nierasowych (bo taki jest Twój piesek), więc nie pisz proszę, że jesteś za taką akcją.
Nie atakuję Cię, sama wybrałaś i nie żałujesz, natomiast pisanie, że popierasz akcję r=r z lekka trąci mi hipokryzją ;) .


Ale dla mnie jest jasne ze rasowy=rodowodowy. Po prostu. A ja mam psa w typie rasy.

Posted

[quote name='nathaniel']żaba, chyba że się sprowadza jakąś rase z innego kraju ;) to wtedy jest się skłonnym wydać duużo.

Importy sa o wiele drozsze to logiczne sama cena psa + koszty podrozy, ja jesli bede szukac psa rasowego to najdalej w małopolsce :lol: A wiadomo, że jesli ktos sciaga psa z innego kraju to po pierwsze sciaga bardzo cenne zwierze a ono swoje kosztuje.

[quote name='stupid-girl']ale jestes swaidoma, ze nagle moze byc potrzeba wydania takiej kwoty i jestem pewna, ze zrobilabys wszystko zeby ja zdobyc. I wydaje mi sie, ze leczenie psa rasowego niczym sie nie rozni od leczenia kundelka.
Jestem świadoma, że pies to nie maskotka, która gdy sie zepsuje to wyrzucam ją do kosza ;) Moj pies do konca zycia musi przyjmowac pigulki, nie jest to duzy koszt bo miesiecznie 60 zł jednak znam wiele ludzi ktorzy mowia ze oszalałam... :roll: :roll: a są to właściciele psów...

sa modne, trendy, jazzy i tak dalej....:diabloti:

Zgadza się, co drugi pies to albo york, albo shi tzu i nie ma co przeczyć, małe rasy są na topie, tylko ze amstaffy tez a mozna je kupic rowniez za 150 zł... :lol:

[quote name='Hania:)']Matko Swieta. Stupid - girl, tylko tak dalej. Wlasnie dlatego mam yorka. Bo jest trendy oraz jazzy. I mozna poszpanowac przed sasiadami. No dalej, ciekawe czego jeszcze sie dowiem o sobie.
Tego nikt nie napisał że kupiłas psa bo jest modny, lubisz tą rase w porzadku, masz ją, wiec o co tyle krzyku? Nie do Ciebie były kierowane te słowa. Jednak zadaj sobie pytanie ile ludzi kupilo takiego pieska bo sasiad ma?? :roll:

Posted

800 zł za psa w typie rasy:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
Kurczę, to Ty bogata jesteś! Zazdroszczę.
Nie orientujesz się, czy mamusia Twego pieska jest kryta cieczka w cieczkę i czy po wyeksploatowaniu - celem zaspokojenia żądzy posiadania przez niektórych ludzi małego yoreczka z kokardką - zostanie na dożywociu w rękach tego rozmnażacza czy zostanie wyrzucona gdzieś na bruk?

Posted

Polna napisał(a):
czyli kundelka za 800zł...


Niech bedzie. Ale wygladajacego i zachowujacego sie jak york, na ktorym mi zalezalo. Słuchajcie, nie jestem potworem, dbam o mojego psa, spedzam z nim mnostwo czasu. Nie jestem tez przestepca, nikogo (jak dotad) nie zamordowalam ani tego w najblizszej przyszlosci nie planuje, nie okradlam banku, nie bije staruszek na ulicach. Ja tylko kupiłam psa bez rodowodu (i co wiecej uwazam ze zrobilam dobrze) ktorego ani mysle rozmnazac. To prosze ze mnie zejsc.

Posted

Rany, ludzie, przestańcie na siebie napadać :shake: Można spokojnie wytłumaczyć, przedstawić swoje racje, a nie od razu odsądzać człowieka od czci i wiary...
Dziewczyna chciała yorkopodobnego, kupiła i dba o niego. Może nie miała świadomości, że w ten sposób nakręca interes pseudohodowcom?
Zanim się zarejestrowałam na Dogo, nawet nie wiedziałam o istnieniu pseudohodowli i rozmnażalni.

Posted

KAŚKA napisał(a):
800 zł za psa w typie rasy:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
Kurczę, to Ty bogata jesteś! Zazdroszczę.
Nie orientujesz się, czy mamusia Twego pieska jest kryta cieczka w cieczkę i czy po wyeksploatowaniu - celem zaspokojenia żądzy posiadania przez niektórych ludzi małego yoreczka z kokardką - zostanie na dożywociu w rękach tego rozmnażacza czy zostanie wyrzucona gdzieś na bruk?


Orientuje sie akurat. Znam jej wlascicieli od dawien dawna, nie kupilam psa z ogloszenia a od znajomych, znam psa, tak sie tez zlozylo ze znam reproduktora. To jej pierwszy i jedyny miot w zyciu. Przez caly okres wychowu szczeniat zycie w tym domu krecilo sie wylacznie wokol nich, no i mamy.
Juz nie bedzie miec szczeniat. Nigdy w zyciu nie kupilabym psa z niesprawdzonego zrodla. A w tym przypadku przeprowadzilam tak wnikliwa kontrole, ze wlasciciele sie smiali, czy przypadkiem nie przyjade kiedys do ich domu z wetem, policja i straza miejska jako obstawa. Kto wie, czy nie doszloby do tego, gdybym ich tak dobrze nie znała.
Co do moich ogromnych dochodow: jestem nauczycielem stazysta. I te 800 zł ciułałam przez wiele miesiecy.

Posted

KAŚKA napisał(a):
800 zł za psa w typie rasy:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
Kurczę, to Ty bogata jesteś! Zazdroszczę.
Nie orientujesz się, czy mamusia Twego pieska jest kryta cieczka w cieczkę i czy po wyeksploatowaniu - celem zaspokojenia żądzy posiadania przez niektórych ludzi małego yoreczka z kokardką - zostanie na dożywociu w rękach tego rozmnażacza czy zostanie wyrzucona gdzieś na bruk?

Nie przesadzasz? :roll: z tego co ja sie orientuje yorki sa rozmnazane takze w normalnych rekach.. u prostych ludzi, maja jeden miot i tyle, a takze tak jak piszesz dla zysku, ale to robia rowniez "prawdziwi" hodowcy, ktorzy kryja suke dwa razy w ciagu roku.. nie ma tak? :roll:

Posted

zaba14 napisał(a):
Nie przesadzasz? :roll: z tego co ja sie orientuje yorki sa rozmnazane takze w normalnych rekach.. u prostych ludzi, maja jeden miot i tyle, a takze tak jak piszesz dla zysku, ale to robia rowniez "prawdziwi" hodowcy, ktorzy kryja suke dwa razy w ciagu roku.. nie ma tak? :roll:


dokladnie - pewnie dlatego, ze latwiej i taniej jest rozmnozyc yorka niz np nowofundlanda :cool3:

Posted

Przesadzam:-( Są też naiwne osóbki, które kryją dla zdrowia jeden raz swoją suczkę. Niestety. Ale trudno to akceptować bez zająknięcia. Zdecydowanie uważam, że jeśli ktoś ma zacięcie hodowlane, to nie powinien go realizować poprzez rozmnażanie pseudorasowców.
Mam nadzieję, Haniu, że w szkole w pokoju nauczycielskim nie mówisz ludziom, że masz yorka, tylko że psa podobnego do yorka. To ważne, wszak nauczyciel, nawet na stażu, powinien być nieskazitelnie uczciwy.

Posted

KAŚKA napisał(a):
Przesadzam:-( Są też naiwne osóbki, które kryją dla zdrowia jeden raz swoją suczkę. Niestety. Ale trudno to akceptować bez zająknięcia. Zdecydowanie uważam, że jeśli ktoś ma zacięcie hodowlane, to nie powinien go realizować poprzez rozmnażanie pseudorasowców.
Mam nadzieję, Haniu, że w szkole w pokoju nauczycielskim nie mówisz ludziom, że masz yorka, tylko że psa podobnego do yorka. To ważne, wszak nauczyciel, nawet na stażu, powinien być nieskazitelnie uczciwy.


Nie ucze kynologii. Ucze niemieckiego. A w domu mam yorka bez papierow.

Posted

stupid-girl napisał(a):
dokladnie - pewnie dlatego, ze latwiej i taniej jest rozmnozyc yorka niz np nowofundlanda :cool3:


I yorka łatwiej sprzedac, poniewaz takiego psiaka kupi człowiek ktory mieszka w kawalerce jak i ktos z ogrodem. A niufek? Nie czesto zdarza sie aby ktos chciał go do bloku, prawda?

Kazdy kto rozmnaza psa bez papierow jest psedohodowca, ale sa ludzie ktorzy robia to w domowych warunkach i chca aby ich kochana sunia miala szczeniaczki raz w zyciu, a sa ludzie ktorzy robia to dla zysku..ja nie kupilabym psa ani tutaj, ani tutaj.. Jednak ludzie ktorzy robia to tylko dlatego, ze chca aby ich suczka miała szczeniaki to najczesniej da się ich od tego odwiezc...ale jesli trafimy do ludzi ktorzy masowo produkuja psy to do nich NIC nie dotrze... :roll: bede robic to dalej... :angryy:

Posted

zaba14 napisał(a):
I yorka łatwiej sprzedac, poniewaz takiego psiaka kupi człowiek ktory mieszka w kawalerce jak i ktos z ogrodem. A niufek? Nie czesto zdarza sie aby ktos chciał go do bloku, prawda?


stad pewnie ogolna popularnosc malych psow....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...