Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiosenka napisał(a):
Są na rynku takie szczotki do zamiatania dywanu, mam ją kilka miesięcy i fajnie się sprawdza jak ktoś codziennie nie lubi odkurzać ;).


Ja nie lubię! Gdzie są takie szczotki??? Wiosenko,ratunku!:)

Posted

Post wyżej napisałam.Ta moja była jako szczotka do wykładzin. Ta na wystawie do dywanów. A w necie jest jako szczotka gumowa do zamiatania.
http://warszawa.gumtree.pl/c-Sprzedam-agd-meble-narzedzia-sprzet-agd-Szczotka-do-zamiatania-gumowe-wlosie-Tchibo-W0QQAdIdZ425038458
Moja kosztowała chyba 40zł.
Ta z wystawy chyba http://germapol.istore.pl/pl,product,1311602,gumowa,miotla,do,zamiatania,siersci.html ta sama cena była.

Posted

Rozmawiałam z Jostel. Frotka wczoraj pojechała do Warszawy:multi:, do własnego domku:loveu:. Państwo długo debatowali, dyskutowali, myśleli.... no i zdecydowali. W domku czekali pan, pani, 9- letnia dziewczynka i półtoraroczny chłopiec. Wszystko przygotowano: posłanko, szeleczki, jedzonko, itp. Frocia przespała całą noc. Była u fryzjera, została ostrzyżona na sznaucera i bez kudełków okazało się, że ma chudszą tylną łapkę. Nikt się tego nie spodziewał, Frocia nie utykała, nic nie było widać. Będzie od razu wizyta u weta.
Podobno najbardziej sceptyczny co do wzięcia psa był pan. Ale, jak zobaczył śliczności Frotkowe, od razu wymiękł. Podobno posprzeczali się pańciostwo, kto ma brytana prowadzić na smyczy.
Myślałam, że jak królewna znajdzie własny dom, to będę najszczęśliwsza pod słońcem. A teraz czekam na info o łapce, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Posted

Baaardzo trzymam kciuki, aby piesek był tam szczęśliwy, bo jak czytam ostatni powód nie przygarnięcia suni "kudełki", to ciśnienie mi skacze na maxa, wrrrr !!Mój kudłacz Łatek, swoją drogą bardzo podobny do Frotki tyle, że biały w brązowe łatki, gubi na potęge sierść, codziennie można odkurzać, na ubraniach zawsze mam jakieś jego kłaczki ,ale NIGDY bym nie pomyślała z tego powodu o oddaniu !! A biedak był już raz oddany właśnie przez sierść, więc wierzę, że i na Frotkę przyjdzie szczęśliwy czas.

Posted

eviczek napisał(a):
Baaardzo trzymam kciuki, aby piesek był tam szczęśliwy, bo jak czytam ostatni powód nie przygarnięcia suni "kudełki", to ciśnienie mi skacze na maxa, wrrrr !!Mój kudłacz Łatek, swoją drogą bardzo podobny do Frotki tyle, że biały w brązowe łatki, gubi na potęge sierść, codziennie można odkurzać, na ubraniach zawsze mam jakieś jego kłaczki ,ale NIGDY bym nie pomyślała z tego powodu o oddaniu !! A biedak był już raz oddany właśnie przez sierść, więc wierzę, że i na Frotkę przyjdzie szczęśliwy czas.


No a co ja mam powiedzieć jak mój collie ma tyle futra co niedźwiedź??! :) Podszerstek ma taki, że skóry nie widać, a czesanie psa (raz w miesiącu) zajmuje mi ok. 1,5-2 godzin :)

Posted

haniabor napisał(a):
Rozmawiałam z Jostel. Frotka wczoraj pojechała do Warszawy:multi:, do własnego domku:loveu:. Państwo długo debatowali, dyskutowali, myśleli.... no i zdecydowali. W domku czekali pan, pani, 9- letnia dziewczynka i półtoraroczny chłopiec. Wszystko przygotowano: posłanko, szeleczki, jedzonko, itp. Frocia przespała całą noc. Była u fryzjera, została ostrzyżona na sznaucera i bez kudełków okazało się, że ma chudszą tylną łapkę. Nikt się tego nie spodziewał, Frocia nie utykała, nic nie było widać. Będzie od razu wizyta u weta.
Podobno najbardziej sceptyczny co do wzięcia psa był pan. Ale, jak zobaczył śliczności Frotkowe, od razu wymiękł. Podobno posprzeczali się pańciostwo, kto ma brytana prowadzić na smyczy.
Myślałam, że jak królewna znajdzie własny dom, to będę najszczęśliwsza pod słońcem. A teraz czekam na info o łapce, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Wszystko,co Haniabor napisała jest świętą prawdą...:)

Nie wiem jeszcze,co z Frocią.Dzisiaj miała byc u weta,czekam na info...

Rydynpm,wysyłam Ci fotki z telefonu (Frocia w swoim domku) ,wstawisz?

Ze zmianą tytułu wątku jeszcze przez chwilę się wstrzymam....

Posted

Ale Frota nie pojechała do domku, w którym kudełki przeszkadzają. Pojechała do wcześniejszego, który dłuuugo się zastanawiał, rozważał wszystkie za i przeciw, ale jak już się zastanowił, to na amen:lol:.

Posted

Frotka swoją karierę warszawianki rozpoczęła od wizyt u weta....:shake: Najpierw Państwo pojechali sprawdzić ,co właściwie dzieje się z jej łapką. Okazało się,że sunia kilka lat temu (dawno) miała złamane bioderko.:shake: Z przemieszczeniem...:placz: Musiała bardzo cierpieć i nikt jej nie pomógł...Bioderko zrosło się samo ,ale na skutek tego urazu łapka nie pracowała normalnie i dlatego mięśnie zaczęły zanikać.Weci kazali ją obserwować,ale nie przewidują niczego złego.

Kurczę,nie mogę sobie poradzić z myślą,jak bardzo musiało ją boleć...:placz:

A dzisiaj psidło znowu wylądowało w lecznicy.Pani zdecydowała się ją tam zawieźć,ponieważ Frocia wymiotowała i miała biegunkę.Co gorsza-piszczała z bólu...
W lecznicy dostała cztery zastrzyki ( w tym przeciwbólowy) ,miała być też kroplówka,ale-niestety-mała stanowczo odmówiła...:razz: ;)
Na razie nie do końca wiadomo,co jej jest ,ale weci obstawiają anginę albo jakąś wirusówkę...

Pańciostwo nie chcą suni oddać!!!!

Zmieniam tytuł wątku!:)

Posted

jostel5 napisał(a):
Frotka swoją karierę warszawianki rozpoczęła od wizyt u weta....:shake: Najpierw Państwo pojechali sprawdzić ,co właściwie dzieje się z jej łapką. Okazało się,że sunia kilka lat temu (dawno) miała złamane bioderko.:shake: Z przemieszczeniem...:placz: Musiała bardzo cierpieć i nikt jej nie pomógł...Bioderko zrosło się samo ,ale na skutek tego urazu łapka nie pracowała normalnie i dlatego mięśnie zaczęły zanikać.Weci kazali ją obserwować,ale nie przewidują niczego złego.

Kurczę,nie mogę sobie poradzić z myślą,jak bardzo musiało ją boleć...:placz:

A dzisiaj psidło znowu wylądowało w lecznicy.Pani zdecydowała się ją tam zawieźć,ponieważ Frocia wymiotowała i miała biegunkę.Co gorsza-piszczała z bólu...
W lecznicy dostała cztery zastrzyki ( w tym przeciwbólowy) ,miała być też kroplówka,ale-niestety-mała stanowczo odmówiła...:razz: ;)
Na razie nie do końca wiadomo,co jej jest ,ale weci obstawiają anginę albo jakąś wirusówkę...

Pańciostwo nie chcą suni oddać!!!!

Zmieniam tytuł wątku!:)

Biedna moja, jak musiało jej być źle. Oby szybko wyzdrowiała. Jak dobrze, że to wszystko teraz przechodzi ze "swoimi " ludźmi.

Posted

Niunia jest już zdrowa!:)

Pańcia robi sobie wyrzuty ,że to "przez nią" Frotka zachorowała,bo zbyt dużo wrażeń spadło na jej łepetynkę...
Kupiła jej kubraczek,żeby łysolek nie marzł i nie przeziębiał się na spacerkach...:)

Jest dobrze!:)

  • 2 months later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...