Rubi18 Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 (edited) część:) I ja pragnę podzielić się z wami moim szczęściem a dokładnie szczęściem w liczbie mnogiej:) Moja przygoda z psami zaczęła się gdy miałam 4 lata (choć zawsze wokół mnie były zwierzaki ten był pierwszy mój).,to było dawno temu kiedy niezbyt popularne były adopcje i psy kupowało się na rynku,z tam tond tez dostałam mojego pierwszego psa małą kochana kulkę która wyrosła na zadziornego,agresywnego,złośliwego i najukochańszego jamnika na świecie:) Napi jak wszyscy mówili to był kawał zarazy który nienawidził dzieci (choć ja mu nie dokuczałam) ale potrafił tez być przytulaśnym i nakolankowym pupilem. Chyba taki typowy jamnior.Odszedł od nas po 12 latach po ciężkiej chorobie. 4 lata po kupnie Napiego urodziła się Saba ze związku Napiego z jamniczką mojej cioci. Dzisiaj nie jestem z tego dumna ale wtedy moja rodzina nie miała tej świadomości jaką posiada od kilku lat. Saba była najsłabsza w miocie i od początku była pod opieką mojej mamy która musiała ją indywidualnie karmić żeby mogła przeżyć i tak została z nami już na zawsze i karmienie tez zostało,Saba nigdy nie ruszyła tego co leżało na talerzu zawsze trzeba było ją karmić z reki.Była słodkim delikatnym pieskiem ale lubiła tez wszczynać awantury z innymi psami typowy pies zaczepno obronny,ona zaczepia my bronimy:) Była bardzo zżyta z Napim i bardzo przeżyła jego stratę po pół roku pobiegła za nim zostawiając nas z ogromną dziurą w sercu. Edited December 5, 2012 by Rubi18 Quote
Rubi18 Posted June 3, 2012 Author Posted June 3, 2012 (edited) A teraz przedstawiam nasz postrach „wsi” Dino;) Dino przybłąkał się do nas w wieku 7 miesięcy. Po prostu któregoś dnia pojawił się po płotem i postanowił zostać,było to jeszcze jak żył Napi z Sabą. Było to nasze pierwsze bliskie spotkanie z psem bezdomnym i skrzywdzonym przez człowieka. Dino był wrakiem psa jedynie skóra i kości, nie miał siły nawet chodzić. Zaczęliśmy go dokarmiać szukaliśmy mu domu bo nie mogliśmy go wziąć z powodu Napiego on nie nienawidził innych psów.Ale po tygodniu mieszkania Dina pod płotem postanowiliśmy że spróbujemy czy chłopaki się dogadają i udało się! Może nie bez zgrzytów ale chyba Napi zrozumiał że Dino nas potrzebuje i łaskawie pozwolił mu z nami mieszkać.Dino musiał mieć swoją przykrą przeszłość bał się wielu rzeczy. Więc postanowiliśmy z nim jechać na tresurę,przecież tam fachowcy pomogą. Skończyło się na tym że fachowiec o mało nie udusił nam psa(podduszając go na lince) bo co to znaczy ze pies nie da sobie założyć kagańca. Pobudził w nim taką agresje że baliśmy się wracać z psem jednym samochodem ale musieliśmy przecież nie pozwolimy żeby zabił nam psa. Po tej „tresurze” Dino stał się tak agresywny że zastanawialiśmy się nad jego uśpieniem ponieważ rzucał się na nas bez powodu a wiadomo zęby ma nie małe a my baliśmy się do niego podchodzić. Ale daliśmy mu czas przecież nie można uśpić psa od tak Sobie to nie jego wina. I jest lepiej przychodzi się przytulać,bawić ale my wiemy że nigdy nie można mu zaufać. Po okolicy rozeszło się jaki jest więc mówimy na niego postrach „wsi”. Mimo wszystko on kocha nas a my jego i sami go wytresowaliśmy:) i jest z nami już 8 lat i ma się świetnie:) Edited December 5, 2012 by Rubi18 Quote
Rubi18 Posted June 3, 2012 Author Posted June 3, 2012 (edited) Koszatniczki Tusia i Zosia. Kupiłam je w sklepie zoologicznym jeszcze wtedy nie wiedziałam że takie zwierzaki też można adoptować. Miał być wymarzony chomik ale te „szczurki” są o wiele ładniejsze i wspaniale się bawią ze sobą,świetnie zastępują telewizje. Niestety Tusia odeszła 12 kwietnia tego roku w wieku 5 lat. A teraz pies który adoptował nas a nie my jego:) Rubi pierwszy raz zobaczyłam w schroniskowym boksie gdy byłam zawieść karmę, i jakoś tak wyszło że weszłam do jej boksu,pogłaskałam ją i chyba wtedy mnie wybrała,nie pozwoliła podejść do mnie innym psom tylko na nią mogłam zwracać uwagę. Niestety parę głasków,całusów i musiałam wyjść,jej piski i wycie za mną, raniły moje serce ale przecież nie mogłam jej zabrać,mimo że 2 miesiące wcześniej odszedł Napi nie myślałam o przygarnięciu psa jeszcze nie teraz. Po resztą nie mogłam decydować sama mieszkałam z rodzicami. Na drugi dzień nie wytrzymałam pojechałam z mamą do schroniska.Rubi gdy tylko usłyszała mój głos zaczęła piszczeć ze szczęścia. Znowu dużo całusków głasków, wtedy ja już wiedziałam że to nasz pies,mama też. Musiałyśmy tylko przekonać tatę. Wiec my biegiem do domu w uszach cały czas słyszałam płacz Rubi. Na drugi dzień była już z nami,wystraszona mała psinka pragnąca być jak najbliżej człowieka. Teraz Rubi to dziarska babka która rządzi z Dinem naszym małym stadem,choć są chwile kiedy wraca do niej przeszłość. Kochana Rubiczka jest z nami już 4 lata:) Edited December 5, 2012 by Rubi18 Quote
Rubi18 Posted June 3, 2012 Author Posted June 3, 2012 (edited) Kiler największy pieszczoch jakiego widział świat. Ma ksywę „dzidziuś”. Po śmierci Saby bardzo nam brakowało psa który będzie uwielbiał siedzieć na kolanach. Rubi mimo że uwielbia być z człowiekiem taka nie jest. Po okresie żłoby zdecydowaliśmy się szukać. I udało się nasz weterynarz miała do oddania małego szczeniaka który potrzebował jeszcze opieki 24/24 miał 5 tygodni. Ale co tam nie przespane noce skoro pokochaliśmy go od pierwszego wejrzenia. A jaka była radość gdy okazało się że wyrośnie z niego „jamnik”. Opiekowałam się z nim z mamą i z Rubi (uważała się za jego matkę:) na zmianę. 3 razy w nocy pobudka na jedzonko i siusiu. Rubi dbała o jego higienę i żeby nie rozrabiała za bardzo, w końcu dostała mleka i musieliśmy przełożyć termin sterylki. i tak mu zostało do dzisiaj, że jak łapki już bolą od chodzenia to Kilerek pcha się na rączki,że jaksię złości to trzeba w nosek pocałować żeby się uspokoił, trzeba kupować najlepsze mięsko bo nic innego nie ruszy,no i oczywiście musi spać koło mamy bo kto go w nocy przytuli. Kiler wprowadził w nasze spokojne życie chaos i pozwolił zagoić się ranie która została w naszych sercach po śmierci Saby. Kiler to jest nasz dzidziuś wychuchany i wydmuchany przez 3 matki:) obecnie ma 3 latka. Edited December 5, 2012 by Rubi18 Quote
Rubi18 Posted June 3, 2012 Author Posted June 3, 2012 (edited) A to Basia,szynszyla którą ktoś porzucił w mroźny październikowy poranek w lesie naprzeciwko naszego domu,oczywiście w „pięknym” kartonie pełnym sianka. Uratowało ją to że wyskoczyła z pudełka i usiadła przy drodze a pewien człowiek ją zobaczył i krzyknął do taty który wychodził z domu ze chyba nam Koala uciekła:) tata myślał że facet jaja sobie robi ale poszedł sprawdzić i znalazł to nasze cudo,zawołał mnie i mamę więc my biegiem z ręcznikiem bo pewnie będzie uciekać,żeby nie podrapała jak będziemy ją łapać, I wierzcie mi jakie było moje zaskoczenie gdy mam ja po prostu podniosła ja z ziemi a ona wtuliła się ręcznik i zamknęła oczka jak by z ulgą. Zaniosłyśmy ja do łazienki żeby obejrzeć nigdy takie cuda nie widziałyśmy. Okazało się że była przeraźliwie zmarznięta,łapki miała lodowate,przytulała się dopóki nie zobaczyła grzejnika. Przytuliła się do niego i zasnęła. Więc my z mamą w te pędy do sklepu po klatkę,jedzenie,książkę wszytko co potrzebne bo nawet przez myśl nam nie przyszło by ją oddać:) Basia okazała się być bardzo miła i przyjacielska,zachowuje się jak piesek,chodzi za nogą,przychodzi na wołanie,i uwielbia jak ją się drapie pod szyjką jest tak bardzo przyjacielska że dziwi mnie że ktoś ja wyrzucił. Ale mam nadzieje że przynajmniej u nas ma lepiej:) Sara to sunia która przybłąkała się do nas na budowę,nie wiadomo skąd i jak:) szalona młoda dziewczyna,z pędziła u nas jakieś 3 tygodnie,był to pierwszy pies któremu szukałam domu ponieważ nie mogliśmy mieć już więcej psów(w pewnym momencie trzeba wiedzieć ile można sobie pozwolić choć serce brało by wszystkie napotkane bidy).Udało mi się jednak namówić sąsiadkę żeby ja adoptowała i teraz Sara żyje jak królowa:) Edited December 5, 2012 by Rubi18 Quote
Rubi18 Posted June 3, 2012 Author Posted June 3, 2012 (edited) Przyszedł czas kiedy człowiek musi się usamodzielnić i odciąć pępowinę od rodziców. Więc wielki krok w życiu wynajęcie mieszkania z TZ.Tylko jak mieszkać w domu bez zwierzaków bo wszystkie zostały z rodzicami. Więc postanowiliśmy adoptować szczeniaka,moja pierwsza adopcja z dogo. Adoptowaliśmy Pumę z Dt u Marchewy. Teraz jest to nasza księżniczka rozpieszczana i bardzo kochana mimo że strasznie rozpycha się w łóżku i potrafi się zmienić w pieska demolkę jeśli zbyt długo nie odwiedza Kilera z którym wygłupów i zabaw nie ma końca. Edited December 5, 2012 by Rubi18 Quote
Rubi18 Posted June 3, 2012 Author Posted June 3, 2012 (edited) Bąbel to kolejna sunia która przybłąkał się na budowę. Tak bardzo skrzywdzona przez człowieka że omijała nas bardzo szerokim łukiem. Przychodziła zjeść wystawiana dla niej miskę i z czasem zaczęła sobie tam przesiadywać coraz dłużej aż w końcu zamieszkała ale nadal nie dawał do siebie podchodzić. Pracowaliśmy z nią co dzień ale nic to nie dawało choć już cieszyła się na nasz widok. Dopóki nie przywieźliśmy do niej Pumy,bawiły się jak by znały się od lat,i wtedy Bąbel dała się dotknąć po raz pierwszy po miesiącu czasu,trochę była przestraszona ale już później z dnia na dzień Bąbel stawała się innym wesołym psem. Kiedy już przestała się nas całkiem bać wzięliśmy ją do domu i zaczęliśmy szukać jej najlepszego domu na świecie,nikt nie miał odwagi odezwać się głośno żeby z nami została. A wszyscy tak bardzo ja pokochaliśmy że oddawaliśmy ja prawie z miednicą pod oczami. Ale trafiła do wspaniałego domu gdzie ma psią koleżankę i wyrozumiałych państwa:) Edited December 5, 2012 by Rubi18 Quote
Joann Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 ale fajny zwierzyniec;] nowa domowniczka tez super!! Quote
Rubi18 Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 to jeszcze nie koniec:) beda jeszcze 2 pieski,gołąb i jeż:) Quote
Rubi18 Posted October 26, 2012 Author Posted October 26, 2012 (edited) W naszym życiu pełnym zwierzat nie mogło zabrakanac dzikich zwierzat takich jak jeż Teodor który przychodzil cała jesień na suche do psiej miski na dworzu oczywiscie za przyzwoleniem psa Oraz zwierzat mniej dzikich potrzebujacy pomocy,jak ten gołabek ktory pewnego dnia zjawil sie z nikad,i nie mogl odleciec,oddalismy go znajomemu ktory chodował gołebie Edited December 6, 2012 by Rubi18 Quote
Joann Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 hehe jestem pod wrażeniem wielkości waszego serca;] hehe a kiedy będą nowe fotki całego zwierzyńca? Quote
Rubi18 Posted October 26, 2012 Author Posted October 26, 2012 (edited) A w zime dostałam telefon od kolegi ze znalazł na spacerze maleńkiego szczeniak i nie ma co z nim zrobic wiec zabralismy go do siebie i szukalismy najlepszego domu:) taki Oskarek był malutki i w nowym domu troche urusł:) chyba był na sterydach:) i czym by były wakacje bez malej znajdy z kamieniołomu:) Diane znalezlismy w wykopaliskach pisakowca gdzie ktos ja porzucil,nie moglismy jej tam zostawic wiec wruciła z niami do domu:) Maleńka znalazła domek po 3 tygodniach u nas a my otworzylismy szmpana ze szczescia bo takiego szoguna jak ona dawno nie mielismy w domu,w ruch i strzepy szło wszystko w poblizu jej zebów.Ale jej nowy dom jest zachwycony tą energia:) Edited December 7, 2012 by Rubi18 Quote
Rubi18 Posted October 26, 2012 Author Posted October 26, 2012 Postaram sie przez weekend wrzucic jakies zdjecia z wakcji bo mam sporo:) i miło mi ze ktos zaglada do moich potworów:) Quote
Rubi18 Posted October 27, 2012 Author Posted October 27, 2012 to wstawie jeszcze zdjecia z wakcji gdy wszystko kwitło a psy cale dnie spedzaly na trawce:) tutaj jeszcze z nasza tymczaska Diana i z moja mama:) Kiler wacha kocimiete,a ja myślałąm ze to działa na koty a nie na psy:) Kiler pilnuje swojej kochanej Pańci:) Quote
Leokadia Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Przepiękny zwierzyniec, ja bym nie wyrobiła przy tak dużej gromadce:lol: Quote
Rubi18 Posted October 27, 2012 Author Posted October 27, 2012 Dziekuje:) Opiekujemy sie tym stadem wspolnie cała rodzina wiec dajemy rade:) Quote
Rubi18 Posted December 7, 2012 Author Posted December 7, 2012 Mam nowe zdjecia Oskara,nie wierzyłam jak je zobaczylam taki wilkolud z niego teraz:) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1727/b87be3d6d7e7dce2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1727/2f42179f03040970med.jpg[/IMG][/URL] A teraz moje szalone stado z szynszyla na czele najbardziej ciepłolubny zwierzak w naszym domu:) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/486/4bf768c49ab23f0emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1870/544c77b263ecad1cmed.jpg[/IMG][/URL] Kochana Rubi zaraz po przebudzeniu:) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1736/1e33b3bc5987c6b2med.jpg[/IMG][/URL] Kinio [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1875/7786565a145fb586med.jpg[/IMG][/URL] Rubi z Pumcia w jednym posłanku to dosc zadki widok [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1736/92b4fe3b6d61f514med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/523/2d2d4b91e21f735amed.jpg[/IMG][/URL] Zw wzgledu no pogode psiaki ostatnio ciagle spi jak niedzwiedzie zapadaja w sen zimowy:) Quote
XdamianX Posted December 8, 2012 Posted December 8, 2012 Łoszz kurde, ale boski zwierzyniec <3 Kocham Bąbla i Pumę .. Oddaj ! Boskie są <3 Quote
Rubi18 Posted December 10, 2012 Author Posted December 10, 2012 Nie oddam bo cała rodzina by płakała:) i troche zaluje ze Bąbla oddałam ale czasami tak trzeba:) ale moge oddac Puszka 6 letni piesek w typie pudelka,przekochny psiak,bity i katowany przez byłych właścieli za siusianie w domu ale i za to jest,mimo wszystko psiak ma ogromne serce i ie boi sie ludzi Quote
Ty$ka Posted December 10, 2012 Posted December 10, 2012 O mamo, co za zwierzyniec :mdleje: Aż ciężko się doliczyć :P A Twoja Basia jest bardzo podobna do mojego Silvera :loveu: Ciekawe ile Basia ma, bo szynszyle sobie lubią żyć ponad 20 lat ;) Cudowny ten zwierzyniec, naprawdę :loveu: Będę wpadać. Quote
Rubi18 Posted December 11, 2012 Author Posted December 11, 2012 mam nadzieje ze Basia bedzie zyc jak najdluzej:) Basia mieszka z nami w pokoju i fajnie dogaduje sie z Puma razem szaleja na luzku,ale niestety reszta stada by ja zagryzla od reki:( Quote
Ty$ka Posted December 11, 2012 Posted December 11, 2012 Moją szyszkę też lubi tylko najmłodszy kotek, jeszcze swego czasu dogadywała się z jednym chomikiem (drugiego szyszka chciała zabić), więc to chyba kwestia specyfiki tego gatunku :P Quote
Rubi18 Posted December 12, 2012 Author Posted December 12, 2012 Wczoraj Basia wzieła sobie za punkt honoru zgonic Pumcie z łuzka,Pumcia za to była zachwycona bo myslała ze Basia chce sie z nia bawic:) lepsze te nasze zwierzaki niz tv:) Quote
Rubi18 Posted January 7, 2013 Author Posted January 7, 2013 (edited) ta malusia sunia pilnie szuka nowego domu (pewnie komus prezent sie znudzil) moze wy lub ktos ze znajomych sie zakocha http://tablica.pl/oferta/gwiadzdkowy-prezent-szuka-domu-ID253yt.html#c1b237aaf1;r:;s: Edited January 8, 2013 by Rubi18 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.