Aldonka77 Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 Prosze Dogomaniaków o rade!!!!! mam problem, kiedy zostawiam psa ok 3 lata na jakieś 2-3 godzinki w domu z zabawkami, ale samego niemiłosiernie wyje, ze sąsiedzi do mnie przychodzą z pytaniami czemu ten pies wyje tak głośno. jednak kiedy zostawiam psa na jakieś 7-8 godzin(praca) nie wyje i nic nie słychać, co wiem od sąsiadów. Czy ktoś może mi powiedzieć co to może oznaczać. na początku myślałam ze stres związany z samotnością, ale kiedy zostawiam na długo dłużej nie wiem dlaczego tak się zachowuje Quote
GAJOS Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 Pies nie wie czy wychodzisz na 5 min czy na 3 dni. Nie rozróżnia czasu... Więc tak - Czyli normalnie wychodzisz do pracy , nie ma Cię 8 godzin, i pies nie wyje ? A jesli nie wychodzisz do pracy , a gdzieś tam to zaczyna wyć ? Czy godzina wyjścia do pracy pokrywa się z godziną wyjścia "gdzieś" ? Jak wygląda aktywność Twojego psa ? Mówisz coś do psa przed wyjściem ? Quote
Beatrx Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 w jaki sposób wychodzisz na 8 godzin a w jaki na 3? Quote
xxxx52 Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 skad to pies wiem ?dziwne.To by bylo zrozumiale ,ze po 3 godzinach wyje a nastepne 5 godzinn przesypia,a tak? Co sie dzieje jak Ciebie nie ma pol godziny?Czy sasiedzi nie przesadzaja?Moze kup sobie aparat do nagrywania ,wlancza sie kiedy pies zaczyna wyc ,albo szczekac wtedy zobaczysz czy to prawda. witasz sie z psem po przyjsciu po 3 lub 8 godzinach? Quote
taks Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 mnie to akurat kompletnie nie dziwi pies nie tylko ma poczucie czasu (w tym rytmu dnia a nawet tygodnia)ale tez swietnie przyswaja i zapamiętuje powtarzające się sytuacje i okoliczności. Moje futra ( a miałam je przez cale zawodowe zycie) doskonale odróżniały moje wyjścia do pracy ( codziennośc i może nie zachwyt ale jednak akceptacja no bo cóz - pani musi). Ale zupełnie inna była reakcja gdy wychodziłam "prywatnie"( popołudniowe czy wieczorne wypady, wyjścia weekendowe nawet w godzinach odpowiadających wyjsciu do pracy w tygodniu). Wtedy psy pod drzwiami , ciężki i pełen wyrzutu wzrok i do konca błagalne próby przekonania żebym je zabrała ze sobą. I ja to tłumaczę i umiejetnoscia odróznienia sytuacji stale wkomponowanych w rytm dnia od sytuacji nietypowych ( to oczywiste) ale także ( to tez ważne a często zapominamy o tej zwierzecej zdolności) umiejetnością czytania znaków niewerbalnych. Z pewnościa człowiek nieco inaczej sie zachowuje /przygotowuje do wyjscia do pracy a inaczej np. na imprezę - zwierzaki swietnie odczytuja także nastrój człowieka, jego podekscytowanie czy napięcie. Nie ujdą ich uwadze także takie "drobiazgi" jak wyjęta z szafy torba podrózna,albo siatka na zakupy przygotowana w przedpokoju, użycie innych niz na codzień perfumek butów czy ciuchów... Zresztą kto ma psa doskonale wie o czym mówię- o lepszych i wnikliwszych obserwatorów niż psy trudno Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.