psipsiak Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 przepraszam że zaczne od tego tematu,ale musze to wyrzucić z siebie,mój pies to mieszanka rotwailera z owczarkiem niemieckim ma ok 10 latek... traktowany był niczym dziecko (do dziś) zawsze pełna micha itp.. w sobote gdy moja mama wracała z nim ze spaceru zawołała mnie ,że teki sie słania na tylnych nóżkach...serce sie łamało wyglądało to jak by to byłe jego ostatnie chwile.... było duszno i do tego szedł pod górke (ok 30 min.spacer) psina osowiała leżała w zimnym koncie na płytkach w domu przez około 2 godziny,było zle,strasznie dyszał nie ragował na nas w ogóle,ja obdzwaniałem za wet. powiedzial ze za ok 3 godz. przyjedzie... wiem ze długo ale tykac sie nie dał,gdy zszedłem do pieska ,kamien z serca mi spadł!!! stał jakby nigdy nic ,i patrzył jak na jakiegoś matoła...podniosł lewa łapke i zaczoł sie drapać po przyrodzeniu,to samo uczynił z drugą ,co mnie ucieszylo miejac przed oczami obraz z przed godziny .... był mocno rozbawiony chciał sie bawić,od tak jak zawsze. Gdy przyjechał wet.dał mu zaszczyk ,i zlecił by jechać w poniedziałek na badania na serce... przeraziłem sie ... przez niedziele psa bardzo juz oszczedzałem zero spacerów ,tylko jak slonca nie było...jego dobry humor nie odpuszczał,właśnie wrociłem z kliniki..... i sie załamałem:placz: . lekarz po zbadaniu stwierzdził ze ma bardzo słabą pompke... zlecił całkowite zmiany w żywieniu ,tekila ma nadwage waży 53,7 kg... powiedzial ze prwdopodobnie przeszedł zawał :placz:... podał kilka zastrzykow na miesien sercowy,dał tabletki(nie wiem jakie bo dostałem pół listka na którym nazwy nie ma) dał mi karme senior turkey potatoes i kazał dawać mojemu łasuchwi tylko ja ,w ilosci 400gr dziennie.... psinka jakby w ogóle nie zdawała sobie sprawy co sie stało,jest mega pobudzony od tej soboty,apetyt ma jak zwykle.... prosze mi powiedzieć,czy można po takich przejsciach na serduszku chociaż porprawić stan jego serca stosując sie do zaleceń?? w niedziele najblirza mam sie zgłosić na reszte badań,tzn krew i jeszcze coś,szczerze to nie pamietam bo niemal płakałem :( chciałem zapewnić mu najleprzy pod słoncem byt,a mu zaszkodziłem..... [h=3] [/h] Quote
gryf80 Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 ale zazkodziłeś czy?spacerem?przecież nie wiedzaiłeś że osłabienie,czy tez zawał nastapi akurat na dworze,to mogło się stać w nocy,w dzień gdy nie ma was w domu.jeśli wet stwierdził że jest za gruby to go odchódz,idz z psem na badania jak zalecił.i traktuj go prawie normalnie(tzn.jeśłi juz wiesz że ma słabe serce to raczej unikaj forsownych spacerów,upałów,itp) Quote
psipsiak Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 zaszkodziłem w takim sensie że go rozpieściłem,zawsze pełna micha,kosteczki,rownież słodycze,do weterynarza nie chodziłem bo zawsze był zdrów jak ryba,raz tylko na zapalenie ucha był,nie ujmowałem mu żłóba bo z wyglądu nic nie wskazywało ze ma nadwage,stworze jutro temat i zrobie mu foto,to może zrozumiecie...teraz bidula lata za mną z miską,że pusta,ale musze być twardy,wiem ze to dla jego dobra.przepraszam za błedy,i nieskładność ale wciąż jestem rozczęsiony i na lekkich uspokajaczach.. Ps.jakiś rypniety dzień gdy pisałem tego posta moja matka poszła na "majówki" i mega spokojny owczarek somsiada sie na nią żucił i ugryzł w ręke... Quote
gryf80 Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 nie denerwuj sie,masz mieszanke ras które po 8 latach życia uwazane sa za bardzo sędziwe.fakt,musisz byc twardy i twoja mam także żadnego współczucia "na słodkie oczy"on się po pewnym czasie przyzwyczai-wiesz mi otłuszczone serce to nic dobrego. spytaj weta czy możesz mu dawać l-karnityne,bardzo dobrze przy długotrwałym podawaniu sprawdza się u "sercowców" Quote
gryf80 Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 zdublowało mi posta,skasowalam go noi cos w to miejsce musialam napisać.,sory Quote
psipsiak Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 dzienkuje Ci bardzo,podniosłes mnie na duchu troche,najwazniejsze ze gadzina żyje Quote
psipsiak Posted May 30, 2012 Author Posted May 30, 2012 witam ponownie, z radościa (teraz) oznajmiam ze trafiłem na konowała nie weterynarza,mój tekilla nie miał wcale zawału,jak równiez odsuch serca tez nie wykazał zadnych nieprawidłowosci !!!wyniki krwi ma leprze od moich :D tylko hemoglobina podwyższona ,przyczyną osłabienia psa było zatrucie pokarmowe ,i biegunki przez które pies sie bardzo odwodnił i zasłab! jak wet mogł stwierdzic zawał po EKG??!!! i trułem przez dwa dni zdrowego psiaka tabletami nasercowymi,po których dziecko kładło sie spać!! szukałem wśród ludzi weta który został lekarzem z powołania ,a nie dla tego ze sie na medycyne nie dostał ... ja skacze z radości :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.