stonka1125 Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 (edited) Tajga została znaleziona wczoraj na ulicy. Widok zmroził wolontariuszy, gigantyczne guzy na listwach mlecznych, kolejny na plecach i pod pachą. Tragedia! Ciężko to pisać ale w przepełnionym schronisku w którym brakuje ostatnio kasy nawet na karmę nie ma za co suczki zdiagnozować...nie ma za co leczyć...Jeżeli przez dwa tygodnie nie uda sie znaleźć funduszy to sunia zostanie poddana eutanazji... Mysle że szacunkowy koszt pobytu w klinice, diagnozy i ewentualnych operacji będzie bardzo wysoki. Żaden weterynarz na tym etapie nie jest w stanie tych kosztów oszacować, na pewno nie będzie mniej niż 1500 a o ile więcej to nie wie nikt... Może uda się jej pomóc a może nie, ale zróbmy wszystko co w naszej mocy ! Wpłaty z fb: Kornelia P. - 20zł Monika S. - 10zł Kontakt: 725508483 adopcje.psykoty@op.pl Nasza bohaterka reszta zdjęć: https://picasaweb.google.com/100720366837556242361/TajgaFotoM# Edited September 13, 2012 by stonka1125 Quote
stonka1125 Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 (edited) Dziękujemy! Wpłaty: Kornelia P. - 20zł Monika S. - 10zł Sabina K. - 40 zł Monika S. - 150zł Kamila B. - 10zł Ewa Ö. - 20zł Zespół Szkół nr 3 oraz Iza i Darek z dziewczynami) - 70zł Agnieszce W. – 40zł Iwonie S. – 20zł Ewie M. - 20zł Aleksandrze J. - 50zł Szkoła podstawowa nr.4 w Krotoszynie 473,88 zł i 42 centy --------------------------"--------------------124,17zł --------------------------- razem 1048,05 zł i 42 centy !!!!!!! 525,00 --------koszt pierwszej operacji ______________________________________________ [FONT=arial black]zostaje 523,05zł[/FONT] Edited August 30, 2012 by stonka1125 Quote
stonka1125 Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 (edited) Faktury Faktura z a pierwsza operację Edited August 30, 2012 by stonka1125 Quote
zuzolina Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 to ja też wleze ale nie specjalnie dobrze to wygląda....:( ile sunia ma lat? Quote
Ati Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 kwota jest nie mala do uzbierania sa tez pewne watpliwosci czy nawet jak suka wyjdzie z tego, w wieku ok 10 lat-czy znajdzie sie domek, ktory pokocha emerytke, czy wyladuje w schronisku tyle dylematow, a tak malo czasu i taka kwota:( i ciagle trzeba wybierac:( Quote
stonka1125 Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 No właśnie...Diabli wiedza jak to ugryźć...Bo do schroniska wrócic nie może po ewentualnej operacji, za duże ryzyko powikłań Quote
Macia Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 Mamy odebraną wczoraj sunie w podobnym stanie: http://www.dogomania.pl/forum/threads/227588-Dramat!!!-17-haszczak%C3%B3w-do-zabrania!-Brak-DT-pieni%C4%99dzy!-Sunia-z-wielkimi-guzami!!! Tylko u niej guz już jest otwarty. Mamy te same dylematy, trzeba by usunąć obie listwy, a sunia starsza z anemią. Straszne to sytuacje, bo nasza jest bardzo wesoła, energiczna. Zapisuję wątek na razie niewiele mogę pomóc. Quote
stonka1125 Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 Macia napisał(a):Mamy odebraną wczoraj sunie w podobnym stanie: http://www.dogomania.pl/forum/threads/227588-Dramat!!!-17-haszczaków-do-zabrania!-Brak-DT-pieniędzy!-Sunia-z-wielkimi-guzami!!! Tylko u niej guz już jest otwarty. Mamy te same dylematy, trzeba by usunąć obie listwy, a sunia starsza z anemią. Straszne to sytuacje, bo nasza jest bardzo wesoła, energiczna. Zapisuję wątek na razie niewiele mogę pomóc. O żesz, kolejna tragedia...no i co robić???? Quote
Macia Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 Mi już osobiście brak pomysłów. Mamy miejsce dla 3 psów, a jak najszybciej trzeba zabrać wszystkie. W dodatku wczoraj się pogryzły, nie wiemy jak jest źle. Nie wiemy gdzie ręce włożyć. Cieszy mnie jedynie to, że nasza staruszka ma miejsce gdzie pożyje choć chwilę w dobrych warunkach. Mam nadzieję, że u Tajgi też się to uda. Quote
Iljova Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 Zawsze jest szansa i nadzieja były psiaki które wychodziły z wielkich zdrowotnych opresji i pomimo wieku znajdowały dom, więc nie traćcie nadziei.. Wydarzenie na FB by się przydało Quote
Ati Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 jest , jeszcze zanim tu powstal temat http://www.facebook.com/#!/events/247596308675096/248293538605373/?notif_t=plan_mall_activity Quote
beta ata Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 Szczerze? Bardzo kiepsko to widze. Tak duży guz jest zwykle silnie ukrwiony, usuniecie go u starego psa bez powikłań graniczy naogół z cudem. Gnoja, który najpierw doprowadził psa do takiego stanu, a potem wyrzucił nalezaloby poddac długotrwałym torturom! Quote
tanitka Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 a jest mozliwość zbadania jej krwi i stwierdzenia czy nie ma przerzutów? :( Quote
Ati Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 wlasnie dla tego robia rentgen pluc, bo najczesciej przerzuty ida na pluca kopiuje z wydarzenia na FB Sunia w czwartek jedzie na badanie krwi i rtg. Najważniejsze teraz to sprawdzić czy płuca są czyste i jak działają nerki, bez tego ani rusz. Mamy oczywiście nadzieję że będzie ok...Jeżeli nie, to będziemy szukali domku na dożycie żeby mogła odejśc w spokoju i przy człowieku. Jeżeli spełnia sie najczarniejsze sny to albo dożycie u dobrego człowieka, albo eutanazja... Quote
Macia Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 Trzymamy kciuki za wyniki i czekamy na wiadomości. Mam nadzieję, że będą lepsze niż u nas. Okazało się, że spustoszenie w organizmie jest zbyt wielkie i nasza sunia w tym tygodniu zostanie uśpiona. Niedługo się nacieszyła domowym życiem. Quote
Macia Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 Zawsze jest nadzieja. U weterynarzy spotkałyśmy Panią z 12-letnią spanielką. Sunia miała duże guzy i nikt oprócz naszych wetów nie chciał się podjąć operacji. Aktualnie sunia miała ściągane szwy i biega aż miło. Nawet dostałyśmy od Pani specjalnie zrobione "kubraczki" do podtrzymywania guza i chronienia go przed zabrudzeniem. Szansa jest zawsze. Quote
brazowa1 Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 (edited) Straszne :( Wiecie z tymi guzami to czasem bywa tak, że wyniki sobie, a pies sobie. Tak było w przypadku naszej schroniskowej dwunastoletniej Delmy-fakt, że guzy wyglądały inaczej niz te na wyżlicy, bo suka była kudłata i nie sprawiało to tak masakrycznego wizualnego wrażenia Wet po wynikach chciał usypiać,ale pies jadł,chodził,więc przymuszony usunał mu ten największy,otwarty guz na brzuchu ,a potem z każdym miesiącem w schronie było coraz lepiej. Spędziła tam rok a od pół roku jest w domu. Edited May 29, 2012 by brazowa1 Quote
stonka1125 Posted May 29, 2012 Author Posted May 29, 2012 Macia napisał(a): Mam nadzieję, że będą lepsze niż u nas. Okazało się, że spustoszenie w organizmie jest zbyt wielkie i nasza sunia w tym tygodniu zostanie uśpiona. Niedługo się nacieszyła domowym życiem. Przykro mi bardzo ale liczę się z tym tez w przypadku Tajgi... Nie poznałam jej nawet osobiście ale bardzo chciałabym żeby chociaż chwilkę pobyła w domu. Tak jak Ati mnie skopiowała z fb, w czwartek badania i zobaczymy co dalej. Sa nowe wpłaty z fb, wklejam tu całość a jutro uaktualnię w pierwszym poście, oczywiście dziekuję wszystkim BARDZO! Kornelia P. - 20zł Monika S. - 10zł Sabina K. - 40 zł Monika S. - 150zł Kamila B. - 10zł Ewa Ö. - 20zł Zespół Szkół nr 3 oraz Iza i Darek z dziewczynami:-)) - 70zł --------------------------- razem 320 zł !!!!!!! :):):):) Quote
tanitka Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 niech jutrzejszy dzień przyniesie dobre wiadomości dla Tajgi Quote
stonka1125 Posted May 30, 2012 Author Posted May 30, 2012 tanitka napisał(a):niech jutrzejszy dzień przyniesie dobre wiadomości dla Tajgi Też czekam z niecierpliwością i mam nadzieje na dobre wieści. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.