Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Beatrx

Właśnie tylko ten mój rudy głupek jak obszczekiwał amstaffkę, to przy tym merdała ogonem. Nie było to ujadanie, tylko takie zwyczajne hau hau rudej to machanie ogona to było w takim razie pobudzienie., amstaffka była ułożona, wydaje mi się że przydałby się ktoś doświadczony w układaniu psa i wybadał po co ruda tak się zachowuje, zobaczył nas na spacerze i mi wytknął błedy. Jak sie przede mna popisuje ze jet taka dzielna to ja jej już dziś mogę powiedzieć nie trzeba.

Na biegunkę zapchałam rudą ryżem gotowanym z marchewką siedziałam i patrzyłam jak jej ta marchew krzywdę robiła.
W naszym parku i zastanawiam sie czy nie założyc topika, jakiś karton rozrzuca kości namoczone w czymś szkodliwym dla psów i parę okazów już zeszło z tego świata bo się tego nażarły, tąka informację otrzymałam od psiarzy w naszym parku.
No to blada czekałam na to wypróżnienie się rudej, ale koopa okey. A ja taka ufna i frywolna na tych spacerach, a teraz sobie myślę cholera jasna.... W lesie jak byłyśmy to dorwała jeża ale tylko było wąchanie, widocznie już było za dużo robali.
Nie wiem jakim trzeba być zwyrodnialcem by chodzić po parku i rozrzucać otrute jedzenie, trutkę na szczury, itp...


Bardzo ci dziękuję.

  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

u mnie też swego czasu ktoś rozkładał trutkę. dla mnie to chore, przecież nie tylko pies może to zjeść, ale to się działo na osiedlu, gdzie biega mnóstwo dzieciaków. a dzieci jak to dzieci, nie pomyślą i też mogą zjeść. takie coś trzeba zgłaszać na SM, może nie tyle złapią sprawcę co jakieś służby sprzątające zostaną wysłane.

nawet takie przyjacielskie szczekanie może drugiego psa zdenerwować;) za dużo emocji aż tak nierozładowanych też nie jest dobre, mimo iż to pozytywne emocje. ja z Wrocławia niestety nie jestem i nie bardzo się orientuje w tamtejszych szkoleniowcach, więc nie mogę pomóc:(

Posted

[quote name='basia$diana']Beatrx

Właśnie tylko ten mój rudy głupek jak obszczekiwał amstaffkę, to przy tym merdała ogonem. Nie było to ujadanie, tylko takie zwyczajne hau hau rudej to machanie ogona to było w takim razie pobudzienie., amstaffka była ułożona, wydaje mi się że przydałby się ktoś doświadczony w układaniu psa i wybadał po co ruda tak się zachowuje, zobaczył nas na spacerze i mi wytknął błedy. Jak sie przede mna popisuje ze jet taka dzielna to ja jej już dziś mogę powiedzieć nie trzeba.

Na biegunkę zapchałam rudą ryżem gotowanym z marchewką siedziałam i patrzyłam jak jej ta marchew krzywdę robiła.
W naszym parku i zastanawiam sie czy nie założyc topika, jakiś karton rozrzuca kości namoczone w czymś szkodliwym dla psów i parę okazów już zeszło z tego świata bo się tego nażarły, tąka informację otrzymałam od psiarzy w naszym parku.
No to blada czekałam na to wypróżnienie się rudej, ale koopa okey. A ja taka ufna i frywolna na tych spacerach, a teraz sobie myślę cholera jasna.... W lesie jak byłyśmy to dorwała jeża ale tylko było wąchanie, widocznie już było za dużo robali.
Nie wiem jakim trzeba być zwyrodnialcem by chodzić po parku i rozrzucać otrute jedzenie, trutkę na szczury, itp...


Bardzo ci dziękuję.

Załóż koniecznie topik, albo napisz na wątku spacerowym, tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/threads/489

Posted

nie ma zmiłuj jak facet idzie pijany to ruda sie nakręca. A tak spieszę donieść iż rudziak widniejący w avatarze, ładnie bawi sie z innymi psiakami, nawet z sukami o ile nie jest od niej masywniesza, coraz mnie robi takie zrywy nerwowo podskakując jak się czego wystraszy, coraz ładniej chodzi na smyczy, ciągnie tylko kiedy widzi kota :(albo chce, co prawda dalej zakopuje piłasa w krzakach ale bywa i tak że ładnie odda, coraz mniej zdarza jej się ujadać jak dzika, potrafi pozostać w miejscu jak jej wydam polecenie, wyjątek od reguły kiedy chce jej się siku to mnie popędza merdając ogonasem :) I mogę godzinami patrzeć jak szczęśliwa lata jak dzika po boisku sama sobie rzucając piłkę, ciągnąc za sobą bawełniany sznurek od prania :).
Owszem obszczekała sąsiada, ale otrzymała burę ode mnie i było takie hau hau łypiąc okiem czy ja słyszę hyhy.

Bardzo ci dziękuję Beatrx, naprawdę bardzo dziekuję, będe co dzień ćwiczyć


Kiedy widzę że ruda może się nakręcać, wpycham jej do pysiola piłkę zanim zrobi pierwsze hau, często zdziwiona patrzy na mnie, ale klepię ją w boczek i maszeruje dalej z piłasem w pycholku, albo kiedy się zorientuje że została nabita przez mnie w butelkę
i wypluwa piłke by chociaż oddac jedno hau :) wpycham jej piłasa z powrotem klepiąc ją w boczek mówiąc idziemy :)
działa, tak skupia się na noszeniu piłki że tylko oczy jej czasem latają :) moj pies pokocha freesbe :) robi piękne figle z piłką.
Ma nosa do innych psów, kiedy czuja przyjaznego psiaka potrafi z paru metrów zachęcać go do zabawy uderzając łapami o trawę :) kiedy coś jej nie pasuje stawia irokeza na grzbiecie i jakaś taka spięta jakby połknęła drut.

Posted

I co mniej najbardziej śmieszy, to to że zamiast ładnie nas przywitać jak nas nie było 3 godziny, to rozciąga się i tylko ogon jej chodzi :diabloti:
co za niewdzięczny pies, śpi zamiast tęsknić, hyhyhy. Dziś mi się zrobiło mega na duszy, nasza trójka będzie miała w końcu własny kont.
i poryczałam się jak dziecko, a ruda przyszła położyła pysk i dotknęła mnie nosem, to samo zrobiła jak Paula wyrżnęła jak długa i ryczała, przyszła do niej i przytuliła pysk. I co najważniejsze będziemy mieszkać na 2 a nie jak teraz na 3 piętrze :)w kamienicy gdzie każdy ma conajmniej 1 psa a lub ma po prostu 3 :lol::lol:

Posted

Witam,
od kilku dni jest z nami 5 letni pies który przeżył koszmar u poprzednich właścicieli, piesek jest bardzo towarzyski i ma łagodne usposobienie ale ma problem z innymi psami zwłaszcza większymi. Powiedziano nam ze jest psem dominującym i agresywnym w stosunku do innych psów, my jednak przez ten krótki czas zdążyliśmy zauważyć, że on raczej boi się reakcji tych psów i wyskakuje do nich w trakcie mijania w odruchu ostrzeżenia a nie rzuca się do nich w agresywnym amoku ( jak mają to w zwyczaju niektóre psy).
Dlatego szukamy kogoś kto by nam pomógł, kogoś z spokojnym psem do ustawianych spotkań aby zredukować to zachowanie u naszego przyjaciela. Dodam że pies wcześniej - przed przykrymi doświadczeniami przyjaźnił się
z owczarkiem niemieckim i małym dzieckiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...