Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ludzie co się z wami dzieje... przecież takie rzeczy sie zdarzają.

Można bardzo uważać aby pies czegoś nie zrobił, ale czasem po prostu nie można pewnym rzeczom zaradzić. Psy to bardzo inteligentne stworzenia i będą tak długo kombinować ąż postawią na swoim. Cóż wystarczy chwila nieuwagi :-?

Ps. mój CC też zjadł prezerwatywę... :o

Posted

Ja jakbym musiał wymieniać to chyba skopałbym moim psiakom tyłek więc nie będę wyliczał nie licząc ławy i mebli :x :evil: ale gdzieś na 5000 mnie walneły w plecy :wink:

Posted

Jak pisałem, Darma miała kontakt (w przenosni i doslowni!). Przewód był podłączony do prądu, ale napięcie chyba nie duże, bo ładowarka do telefonu komórkowego ma bodaj inny woltaż.

Koniec końców, przewody omija z daleka. Ale zabić może. Tak jak to 220V ma casem w zwyczaju. :o .

Posted

metro; dobrze powiedziane, jednak Ceik ostatnio obgryzł obudowę, o zgrozo!, gniazdka!!!!!! Szczęście, że takiego zewnętrznego i się do kabli nie dostał. Nie wiem czemu te psy mają taką słabość do prądu...

Posted

Przegryzienie kabla 220V to ostatnia czynnosc w zyciu psa. A mlode

to lubia. Pies, ktory pogryzl gniazdko, stracil tylko pol szczeki.

Przy mlodym, wychodzac z domu, wylaczalismy bezpiecznik od

'pokojowych' gniazdek. Teraz, na 'starosc', takie glupoty mu juz

nie w glowie.

Posted

Viki duzo 'czytal', od czasopism i ksiazek, po opakowania kartonowe.

Skarpetki czy inne miekkie drobiazgi polykal w calosci. Ale zawsze pozniej 'oddawal'. Swoje nowe poslanie ('koszyk' z gabki) rozdrobnil zaraz pierwszego dnia, widocznie mu bylo niewygodnie.

Kilka razy chcial zadzwonic (sadzac po sladach na sluchawce), ale

do dzisiaj uwielbia wszystkie butle plastikowe po napojach:

Posted

Tak, tak! Plastikowe 'pety' po napojach sš zawsze roznoszone po domu.

A co do telefonów to Ceik przyniósł mojemu mężowi kiedy dzwonišcš akurat komórkę :lol:

Posted

Hej Wszystkim! :D Zamierzałam sie dzisiaj przedstawić - nowa jestem, ale wciągnęło mnie czytanie tematów na tym forum. Przedstawię się nieco później w temacie "Nowe Twarze". No i też chciałabym się "pochwalić", co zjadło moje głupie 5-miesięczne haszczątko: dwie bombki z choinki... Mógł to być jego ostatni wyskok! Na szczęście skończyło się na biegunce i bólach brzucha - zadziałała moja kuracja. Ale co przeżyłam, to moje.

  • 7 years later...
Posted

Moja rekordzistka najbardziej preferowała (podkreślam czas przeszły) skarpetki mojego ojca oraz moje książki do szkoły i zeszyty :P No i oczywiście chusteczki :P A jeśli chodzi o przypadki na dworzu to wyrzucone mięso oraz zdechłego ptaka, ale zdążyłam ją wtedy (jakimś cudem) złapać i nie zjadła.
Teraz już nic nie pożera :P.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...