Agata Balu Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Przydało by się parę słów o Soni i może jakieś zdjęcia ..... Quote
paros Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 A skąd ją przywieziono??? nikt nie szuka suni?? :roll: Quote
mar.gajko Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 Odkupiono od meneli za flaszkę. Nie nikt nei szuka. I co gorsze nikt nei chce; NIKT. Quote
Cez Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 chcialabym sie wstawic, za dziewczyna Kasia z Zakopanego, ktora byla Sonke odwiedzic i jest w niej zakochana. Quote
mar.gajko Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 Cez, jak byś mogła podac mi swój nr telefonu na pw. Adopcja Sońki do Pani Kasi jest otwarta; mamy pewne wątpliwości, ale wczoraj długo rozmawiała p. Kasia z Luizą przez telefon, no i zobaczymy co z tego będzie. Quote
Myszu Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Trzymam kciuki za Sońkę słodziuszka kochanego:loveu:. Quote
terra Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Cez napisał(a):chcialabym sie wstawic, za dziewczyna Kasia z Zakopanego, ktora byla Sonke odwiedzic i jest w niej zakochana. Znam ten domek i jestem za. Quote
Jagienka Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 ja nie rozumiem tego wstawiania się za kimś... Amicusy mają cos przeciwko temu domowi? Quote
terra Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Z wypowiedzi Amicusów wynika, że mają zastrzeżenia, które chętnie wyjśnię w miarę moich możliwości. Jak wspomniałam znam ten domek, powiem nawet, że nieźle.;) Ale naciskać nie zamierzam. Adopcja to jest tak ważna i delikatna sprawa, że każda wątpliwość musi być wyjaśniona. Quote
mar.gajko Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 Nie żeby coś przeciwko, tylko: 1 - za daleko! - my odwozimy, no i sprawdzamy. To ponad 100 km. Tu w Krakowie zawsze możemy podjechać i zerknąć wieczorem, przy domku z ogrodem, czy psiak "nie stoi" w nocy w ogrodzie. 2 - pani Kasia, miala już w dorosłym życiu zdaje się 5 psów; a ma lat 27, wierzę, że opiekował się wy łącznie starymi psiakami. 3 - TZ pani Kasi, zmroził nas trochę. Otóż, obiecali się zaopiekować kocikiem kolezanki, na pytanie co będzie jak Sonka i kot się nei zgodzą; było, być może żartobliwe stwierdzenie: "sprzeda się go na wiochę", a co bęziw za 2, 3 lata jak Sońka się z jakimś "nowym" nie pogodzi... Ale i tak pierwszy punkt jest zasadniczy; za daleko. Już miałyśmy srakę przy Axelu we WRocłąwiu, i gdyby nie Dziuba, to bym umarła ze starchu. A w Zakopanem nie mam żadnej Dziuby, któa natychmiast intewrweniuje. Tyle. Quote
mar.gajko Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 terra napisał(a):Z wypowiedzi Amicusów wynika, że mają zastrzeżenia, które chętnie wyjśnię w miarę moich możliwości. Jak wspomniałam znam ten domek, powiem nawet, że nieźle.;) Ale naciskać nie zamierzam. Adopcja to jest tak ważna i delikatna sprawa, że każda wątpliwość musi być wyjaśniona. Czyżby aż taki zbieg okoliczności. Wiem, że przyszła teściowa p. Kasi ma hodowlę takich psiaków jak Ty w atawarku. Quote
terra Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Pragnę jeszcze dodać kilka zdań. Otóż to ja namawiałam młodych do wzięcia psa po przejściach, pomagając w szukaniu. Sonię, Kasia znalazła sama i zakochała się. Zaden inny tylko ten, pomimo iż dawałam rózne propozycje. Odnośnie 3 pkt. i wypowiedzi TZ Kasi, to tą "wiochą" podejrzewam jestem ja. Od jakiegoś czasu mieszkam ze swoimi psami kotami w Piekielniku. Ponadto TZ Kasi to człowiek wychowany w domu gdzie zawsze były przeróżne zwierzęta, którymi się opiekował. To jego bardzo niefortunne stwierdzenie:shake:, ale słowo się rzekło, kobyłka.... Quote
mancza Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Witam To ja chciałabym przygarnąć Sonię. Chciałabym sprostować kwestię moich psów. Miałam w sumie 5 psów, z czego dwa w okresie jak mieszkałam z rodzicami. Rozumiem, ze Zakopane jest dosyć daleko od Krakowa i będą miały Panie problem z "nalotami":). Mogę zaproponować wykonanie strony internetowej, gdzie na bieżąco wklejałabym zdjęcia Soni. Wiem, że to nie to samo co odwiedziny i przekonanie się "na własne oczy" ale zawsze miałyby Panie wgląd w sytuację. Pozdrawiam serdecznie Quote
mar.gajko Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 Pani Kasiu :) widzę, że walczymy ostro o Sonieczkę i to jest b. miłe. Cóż, usiłujemy zorganizować owe "naloty" w Zakopanem i ... jesteśmy na dobrej drodze. Mówiąc szczerze, zaskoczyła nas Pani "uparctwem" i cóż, podoba się to nam, znaczy to, że ma Pani charakterek dosyć mocny - w sam raz do naszej ukochanej maluszki. Luiza zadzwoni do Pani w weekend, a więc pewnie się zobaczy,my niebawem w ... Zakopanem :) (Liczę też na poznanie Terry - naszej nieustającej wielbicielki Gralika) Quote
mancza Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Bardzo się cieszę, że zobaczymy się niedługo:):) Tak jak obiecałam: strona Soni http://www.mancza.pl/sonia/ Quote
terra Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 mar.gajko napisał(a): (Liczę też na poznanie Terry - naszej nieustającej wielbicielki Gralika) Będzie mi bardzo miło poznać osobiście waleczne Amicusy. Chociaż od razu muszę zastrzec, że to może nie nastąpić w ten weekend, bo mam pod opieką nieletnich (szczeniorki), których żadną miarą nie mogę zostawić. Je toto co chwilę i wylatuje im z drugiej strony. Chyba, że znajdę zastępstwo lub zjedziecie do mnie.:lol: Quote
mancza Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 dziś już Sonia będzie u mnie:):):):) Quote
mancza Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Sonia od wczoraj jest już u mnie:) Wygląda na to, że jest zadowolona. Doskonale wie do czego służy fotel i próbowała przemycić się do łóżka:) Quote
mar.gajko Posted October 2, 2007 Author Posted October 2, 2007 No tak!!! Sonieczka już mieszka z Kasią. Pewnie na zwasze w pamięci Kasi pozostanie nasza wizyta i milion przykazań. Reasumując powiedziała "Ze chyba prosciej adoptować wietnamskie dziecko niz psa od Amicusa". Hmmmmm; trochę to może przesadne, ale wynika to tylko z tego, że oddająć jakiegokolwiek psiaka do nowego domu na całą resztę życia, musimy mieć pewność, że to bedzie dobre życie. Sonia jest dobrym, kochanym psem i sądzę że Kasi sprawi dużo radości, z wzajemnością. Quote
Myszu Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Cierpliwości do Sońki Kasi napewno nie zabraknie skoro z uśmiechem na ustach cierpliwie zniosła naszą wizytę, a szczególnie ostrzeżenie przed niezapowiedzianymi wizytami takiej jednej upierdliwej cioteczki:evil_lol: - co starsznie często bywa w tym regionie szczególnie w okresie zimowym:diabloti:. Kasiu słodkie foteczki:loveu: naszej maleńkiej Sońki. Quote
mancza Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Serdecznie zapraszam "Cioteczki" do siebie.... nie tylko w celach szpiegowskich:) Dodaje zdjęcie uśmiechnietej Soni Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.